CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
To na pewno nie będzie family friendly bliskościowy sposób więc jak ktoś ma inne podejście to proszę bez hejtu 🫣 U nas młoda oprócz krótkiego okresu spała sama w swoim łóżeczku więc właściwie była z nim oswojona. Łóżeczko parzyło ją tylko w okresie regresu snu, a po tym jak mi spadła z mojego łóżka to wróciła w jedną noc do siebie. To my jeden problem mieliśmy już z głowy. Mamy taką swoją mini wieczorną rutynę i się jej trzymamy, choćby skały sraly, bo mała podobno potrzebuje znaków żeby wiedzieć, że jest już pora snu. Wsadzaliśmy ją do łóżeczka i czekaliśmy. Pierwsze trzy dni musiał wziąć mąż, bo ja nie byłam w stanie. Po prostu co chwilę kładliśmy ja w tym łóżeczku, dawaliśmy jej ulubiony kocyk, smoka i czekaliśmy. Pierwsze parę dni wyła, chciała na ręce itp. Tłumaczyliśmy jej, że już noc, że idziemy spać, głaskaliśmy. Przytulaliśmy ja jak już był moment, że faktycznie płakała, a nie tylko protestowała i znowu lądowała w łóżeczku. I tak cały czas. Teraz jak już się unormowało to jesteśmy na etapie, że daje jej mleko jeszcze na rękach żeby się poprzytulała, wkładam do łóżeczka i czekam. Ona sobie tam biega, skacze, a ja siedzę i pilnuje żeby się nie zabiła. Schodzi jej się około godziny, ale zasypia. Aktualnie testujemy ten sposób już czwarty tydzień i jest zero płaczu. Jak widzę, że jest już mega zmęczona to daje jej kocyk i czasem ją położę. Jak wstaje to jej odpuszczam. Siedzę na drugim końcu pokoju, nie mówię do niej, nie patrzę w jej kierunku. Po prostu jestem. W sumie najgorsze jest te pierwsze kilka dni, które trzeba przetrwać. Ale to trzeba obserwować dziecko. U nas mała była względnie gotowa. Pewnie gdyby po tygodniu nie przeszły te przeraźliwe płacze to bym odpuściła. No i ja musiałam znaleźć inną metodę, bo mój kręgosłup po prostu wysiadł. Bywały dni, że nie mogłam wstać z łóżka więc to było do odcięcia na już. No i trzeba umieć odróżnić jęki protestu od płaczu. Ja na te protesty nie reaguję. No i przyznam szczerze, że w ciągu dnia też jest dzięki temu ostatnio dużo lepiej. Mała chyba też załapała, że nie może aż tak wymuszać i szybciej odpuszcza, rzadziej histeryzuje. Oczywiście dalej wymusza i wisi mi na nodze jak to dziecko, ale jest dużo lepiej niż jeszcze dwa tygodnie temu. Ogólnie nauka samodzielnego zasypiania sprawiła, że ja odżyłam i widzę tu same plusy, zero minusów. No, może poza tym, że trwa dłużejAnabbit wrote:Blondi ja poproszę przepis na naukę samodzielnego zasypiania, bo po powrocie z wakacji chcemy spróbować przenieść ją do łóżeczka w końcu.
Anabbit lubi tę wiadomość
-
U nas sygnałem do spania jest maskotka króliczek. Wprowadziliśmy podczas odsmoczkowania i został do dziś. W ciągu dnia nie ma zabawy nim - ma być kojarzony tylko ze snem. Teraz jeszcze dodatkowo przyzwyczajamy do poduszki świnki z La millou (dzięki Blackapple) gdyby w żłobku nie można było maskotek.
Margareetka, Blackapple lubią tę wiadomość
-
Ja mężowi zamówiłam koszulkę z kwiatem który ma podpórkę i napisem „Podpora” - taka gra słów że podpora domu, może zrozumie
🤣
I książkę chcę mu kupić tą kocham cię tato
A ja dostałam na wyjeździe od męża masaż balijski bo było tam spa
no i kręcą jakąś laurkę chyba
Cel95, Blondi29, Anabbit, Katikat lubią tę wiadomość
-
U nas aktualnie problem taki że na noc zasypia na cycu, bo ma wtedy 5,5-6h oa i jest padnięta na maksa. Nie moja wina, że sobie jedną drzemkę wymyśliła zanim skończyła 11 miesięcy 🙃🙃🙃 ale zakładam, że niedługo się przystosuje i nie będzie tak padać + chce ją w tym miesiącu odstawić już na amen. Po wakacjach usuwam jedno z trzech karmień i zobaczymy jak to zniesie.
Blondi, dzięki. Z moją to też trzeba trochę tak podejść nie bliskościowo jesli chcemy lepiej żyć. Już redukcja karmień duuuuuzo zmieniła w nocy. Od kiedy nie karmię na każdą pobudkę tylko raz w określonym oknie godzinowym to serio mniej się budzi, a jak budzi to jest w stanie sama zasnąć, bez noszenia i bujania. Piłka już w szufladzie złożona 🥳 -
Blondi29 wrote:Jakie masz auto, że takie dobre? Bo nasze jedno chyba się kończy i robimy rekonesans. A tak poza tym to też głoduje na czas drzemek. Swego czasu odpuszczałam nawet siku byle mieć chwilę spokoju więc rozumiem

Mam toyote chr, ale 7-letnia - ostatnią zanim zaczęli robić tylko hybrydy - a one już są podobno lipne w porównaniu z benzynami. Dodatkowo pomimo że to suv to kompletnie nie nadaje się do podróżowania z dzieckiem. Jak mieliśmy gondolę to w ogóle jeździłam tylko Kodjakiem od Starego, bo nie wchodziła mi do bagażnika. Dodatkowo przez to że ma mocno ścięty tył to jak wsadzam Młodego do fotelika to walę swoją głową o dach w 9/10 przypadków. W 7/10 on też dostaje w głowę, ale przy wyciąganiu 🫠🫠🫠 także no, kocham to autko, faktycznie nie planuję zmiany, ale jest jak jest xD
Ej siku chodze, tego bym nie dała rady - po prostu wodę spuszczam później
W dzień matki mam z rana fizjo xD a dzień później mam wizytę u podologa, bo jakiś czas temu zrobiły mi się takie odciski na stopach od dołu, których nie umiem się pozbyć, bo jest jakby taka twarda kuleczka, na tyle głęboko, że żadne płyny zmiękczające i pumeksy nie są w stanie tego ogarnąć. A w czerwcu jedziemy nad morze i boję sie, że piasek i woda mi to jeszcze pogorszą. Więc będzie super xD
Mojej mamie wzięłam z takiej fancy cukierni boxa ze słodkościami w postaci monoporcji. Jest ich fanką, dostała na dzień babci więc na dzień mamy też się ucieszy 😅Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 maja, 20:08
-
O też zazdroszczę kurek ☺️ ale pewnie masa roboty przy tym.
Nie no, musi być coś na dzień Mamy. Umówmy się, laurka i kwiatek to jest 10 min roboty.
Ja dokupię koszulkę na pierwszy dzień Taty, bo ktoś nie chciał się urodzić w terminie,a bodziak
50cm Emm no jest malutki
Myślę jeszcze o laurce i ceramice 🤪 może przy okazji tych stu lekarzy się uda, sciemnie, że jest jeszcze wizyta i pójdę ogarniać prezent 🤣23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Ja się nie nadaje na zmianę snu do łóżeczka, a wypadałoby dla mojego zdrowia
Tyle, że ostatnio od 5 do 7-8 idzie spać na Tacie bo coś jej nie pasuje leżąc
Ogółem z Mężem robi super drzemki...
Chyba widzę prześwity trójek, ale jeszcze trochę xd23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
No ja ogólnie miałam duży problem żeby się przełamać z tym spaniem, bo czułam, że ona mnie bardzo potrzebuje, a okazało się, że to moja głowa tego potrzebowała. Niestety moje dziecko jest z tych, którym trzeba stawiać granice dość wcześnie jak widzę.
Też zazdroszczę kur, ale nie zazdroszczę pracy.
Cel też uważam, że to parę minut, ale ja się nie będę wyrywać na dzień ojca jak na dzień matki dostanę dobę sama z małą 😆
Elza na maksa pozytywnie zazdroszczę prezentu! -
Blondi bardzo bym chciała tak nauczyć młodego, ale ja chyba jestem za miękka 🫢 a wiem, że muszę go przenieść do łóżeczka prędzej niż później. Planuje najpierw odstawić go od cyca, potem wprowadzić łóżeczko. Bo teraz to jest cyc na żądanie w nocy.
Cel95 lubi tę wiadomość
-
Margaretka, piątka.. Ty w ciąży, ja trochę zdrowotnie tak sobie, musimy coś ogarnąć, ale jak😅
Blondi, ja mam dużo oddechu kilka dni w tygodniu więc w Twojej sytuacji może bym wytrzymała trochę placzuWiadomość wyedytowana przez autora: 22 maja, 20:53
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Anabbit wrote:U nas aktualnie problem taki że na noc zasypia na cycu, bo ma wtedy 5,5-6h oa i jest padnięta na maksa. Nie moja wina, że sobie jedną drzemkę wymyśliła zanim skończyła 11 miesięcy 🙃🙃🙃 ale zakładam, że niedługo się przystosuje i nie będzie tak padać + chce ją w tym miesiącu odstawić już na amen. Po wakacjach usuwam jedno z trzech karmień i zobaczymy jak to zniesie.
Blondi, dzięki. Z moją to też trzeba trochę tak podejść nie bliskościowo jesli chcemy lepiej żyć. Już redukcja karmień duuuuuzo zmieniła w nocy. Od kiedy nie karmię na każdą pobudkę tylko raz w określonym oknie godzinowym to serio mniej się budzi, a jak budzi to jest w stanie sama zasnąć, bez noszenia i bujania. Piłka już w szufladzie złożona 🥳
Dobra to jednak w jednym nasze dzieci są podobne. Józek też się przestawia na jedną drzemkę i przez to niestety wróciliśmy do usypiania na noc na cycu.
Dzisiaj zrobił dwie, bo mi padł na spacerze rano za wcześnie i jednak lepiej jak już robi jedną 😅
Ciężko go jest uśpić na drugą a poza tym zrobił dramę o brak cyca do snu (no ale helloł, dwie drzemki były kolego, sam jesteś sobie winien xD). -
Margaretka u nas nauczenie jej zasypiać w inny sposób to był mój warunek żeby w ogóle myśleć o drugiej ciąży. Ja ze swoim dzieckiem inaczej tego nie widziałam dlatego podziwiam cię za wytrwałość i takie „czynne” usypianie, bo ja mając na uwadze swoje dość słabe ciążowe samopoczucie chyba bym leżała i wyła obok niej. A jak się w ogóle czujesz?
U nas też już jedna drzemka. Całe szczęście już ustabilizowana, bo początkowo robiła ją za wcześnie i za krótko, a potem były wieczorne awantury.
-
A ja nadal usypiam młodą przytulając ją 🙈 w sensie siadam na fotel, ona na mnie sobie okrakiem, smoczek, przytula się i dziubie mnie trochę, kręci nogami ale ogólnie zasypia spokojnie
Posiedzę z nią tak zawsze z 20 min i odkładam do łóżeczka
Lubię to w sumie 🙈 ale pewnie powinnam nam powoli uczyć ja jednak zasypiania samej, w żłobku mnie nie będzie
Blondi29, Margareetka lubią tę wiadomość
-
Ale słodko! Gdyby moja tak zasypiała to usypiałabym ją tak do 18 😅Elza1234 wrote:A ja nadal usypiam młodą przytulając ją 🙈 w sensie siadam na fotel, ona na mnie sobie okrakiem, smoczek, przytula się i dziubie mnie trochę, kręci nogami ale ogólnie zasypia spokojnie
Posiedzę z nią tak zawsze z 20 min i odkładam do łóżeczka
Lubię to w sumie 🙈 ale pewnie powinnam nam powoli uczyć ja jednak zasypiania samej, w żłobku mnie nie będzie
Cel95, Anabbit lubią tę wiadomość
-
Elza, na noc dalej będą przytulasy🥰
Moja tak u Taty spiWiadomość wyedytowana przez autora: 22 maja, 22:01
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Kkk, to sobie wyobraź, że moi teściowie zmieniają teraz auto (btw na lexusa elektryka
) i upierają się, żeby nam oddać swoją chr mimo tego, że powtarzamy, że my SIĘ W NIĄ NIE ZMIEŚCIMY. Ja jestem z tych co Blondi (przepraszam jeśli to nie ty, ale jestem niemal pewna że tak), która na wyjazd zabiera pół chaty ze sobą. Szczególnie, że myślimy o drugim dziecku, więc jak ja mam tam spakować spacerówkę i gondolę 😂
Odnośnie snu bobasa to jestem w szoku, że musicie być cicho. Chyba z tym przynajmniej wygrałam. Moja jak zaśnie na drzemkę to mogę zrobić dosłownie wszytko w domu, gotować, mielić kawę w thermomixie, odkurzać. Ja wczoraj leżałam z nią i kasłałam jej nad uchem, a ona nic 😳🙄 tłumaczę sobie, że skoro tak mało śpi (już więcej) to jak zasypia, to na maksa głęboko 😂
-
Skończyłam pakować małą na wyjazd. Wylatujemy jutro 22:40 i tylko ona jest spakowana 😂 jestem przekonana, że wzięłam jej więcej ubrań na tydzień niż niektóre dzieci mają na co dzień do chodzenia 🙃🙃🙃🙃 dzięki Bogu, że ona ma swój bagaż rejestrowany. Co prawda tylko 10kg, ale CHYBA jej ubrania tyle nie ważą
Elza1234, Katikat lubią tę wiadomość
-
Tak Anabbit to ja pakuje całą chatę. My mamy kodiaqa, ale coś tam się zesralo z silnikiem i chcą nam go całkiem wymienić w ramach gwarancji, ale myślimy żeby może mieć z jedno zwinniejsze i bardziej ekonomiczne auto. Ale jednak bez szans jak tak patrzę 😅 My się czasem ledwo mieścimy w dwa suvy
-
Blondi29 wrote:Margaretka u nas nauczenie jej zasypiać w inny sposób to był mój warunek żeby w ogóle myśleć o drugiej ciąży. Ja ze swoim dzieckiem inaczej tego nie widziałam dlatego podziwiam cię za wytrwałość i takie „czynne” usypianie, bo ja mając na uwadze swoje dość słabe ciążowe samopoczucie chyba bym leżała i wyła obok niej. A jak się w ogóle czujesz?
U nas też już jedna drzemka. Całe szczęście już ustabilizowana, bo początkowo robiła ją za wcześnie i za krótko, a potem były wieczorne awantury.
U nas samo usypianie nie jest aż takim problemem, bo zasypia przy cycku albo po prostu przytulony. A najczęściej to mąż go usypia jak tylko jest w domu. I usypianie nie trwa długo (oby się chociaż to nie popsuło jak pochwaliłam🫣). Za to wiem, że samodzielne zasypianie pewnie by pomogło na nasz milion pobudek w nocy, bo powinien wtedy sam umieć wrócić do snu. No i w ogóle przeniesienie go do łóżeczka w kwestii rosnącego brzuszka niedługo też by się przydało.
A ja ogólnie czuje się znośnie, mam zadyszkę po wejściu na trzy schody xd i takie typowe ciążowe zmęczenie.










