CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Elza a ty masz ten żłobek od września dobrze pamiętam? I bierzesz urlopu ile się da w pracy?
Mam teraz mętlik w głowie z tym żłobkiem, bo jakoś sobie ubzdurałam, że się nie dostanie do samorządowego a on ma taki plus, że mamy do niego dosłownie 400 m, ten prywatny niby też jest blisko, ale to już musielibyśmy podjechać samochodem (lub 2 przystanki autobusem). -
Cześć!
U nas rano już było widać poprawę, chyba maść zaczęła działać, bo wygląda to dużo lepiej 😉
Kassia masakra z tymi uszami, oby udało się trafić z jakimś lekiem żeby w końcu pomogło!
Elza i Blackapple gratulacje z powodu dostania się bobasów do żłobków!
Ja jeszcze nie wypisałam urlopu w pracy, chyba muszę w końcu podjechać i to ogarnąć 🫣
Blackapple lubi tę wiadomość
-
TakBlackapple wrote:Elza a ty masz ten żłobek od września dobrze pamiętam? I bierzesz urlopu ile się da w pracy?
Mam teraz mętlik w głowie z tym żłobkiem, bo jakoś sobie ubzdurałam, że się nie dostanie do samorządowego a on ma taki plus, że mamy do niego dosłownie 400 m, ten prywatny niby też jest blisko, ale to już musielibyśmy podjechać samochodem (lub 2 przystanki autobusem).
Mała idzie od 1.09, ja wracam do pracy dzień wcześniej i wtedy mąż zaczyna 4 tyg urlopu rodzicielskiego
Ja urlopu wzięłam cały zaległy plus chyba 19 dni z 26
zostawiłam sobie ciut na święta i żeby mieć w razie W
-
Gratulacje, fajnie, że Elza się dostałyście gdzue chciałaś, a Blackapple zawsze dobrze mieć wybór
Ja napisałam za to maila z rezygnacją, ale chyba też zadzwonię. Zależałoby mi na miejscu tam, ale za rok. Rezygnuje 3 miesiące przed ich terminem adaptacji czyli wrześniem, więc chyba spoko I kulturalnie. No tak wyszło
Zrobiłam sobie sama pedicure niedawno i w efekcie trafiłam dziś do podologa i mam opatrunki na paznokciach, gdyż źle obcięłam. Wspaniała inwestycja to była i oszczędność, jestem Wspaniała pedicurzystką..... boli niestety
Z dobrych rzeczy to byłam na latającej jodze. Czułam się jak klocek, same fit laseczki ale dałam radę, choć nie wszystko zrobić. Trochę mi było wstyd ale cóż 🤣
Blackapple lubi tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Elza1234 wrote:Tak
Mała idzie od 1.09, ja wracam do pracy dzień wcześniej i wtedy mąż zaczyna 4 tyg urlopu rodzicielskiego
Ja urlopu wzięłam cały zaległy plus chyba 19 dni z 26
zostawiłam sobie ciut na święta i żeby mieć w razie W
Ok, dzięki za odpowiedź, mnie urlopu tak żeby wziąć jeszcze na święta styka do 14 sierpnia, więc musimy przedyskutować z mężem czy weźmie pół rodzicielskiego. Teść się deklaruje, że może z młodym siedzieć w sierpniu, ale trochę tego nie widzę na tyle godzin. -
Za 15 sierpnia jeszcze odbiór jest to dodatkowy dzień.
Też jakoś tak mi się kończy urlop, ale pod koniec lipca mam zabieg więc 3 dni w szpitalu - L4 + L4 po wypisie i liczę na to, że wtedy wystarczająco urlopu przesunie się tak, żeby starczyło do końca sierpnia. Ewentualnie wychowawczy na 2 tygodnie.
Nie miała baba wydatków to kamień postanowił uderzyć w szybę samochodu. Jak dalej pająk będzie się rozchodził to czeka mnie wymianatak nie chcę wkładać kasy w ten samochód, a tak muszę.Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 maja, 17:09
-
Elza1234 wrote:Ja już nigdy e życiu nie zrobię sobie hybrydy na stopach 🙈 jeszcze klamry noszę, ale już chyba ostatni raz i teraz tylko zwykły lakier
Mam taką traumę paznokciową ze do końca życia będę pamiętać
Mnie też czekają klamry w środę🤪23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Coś mi sie kojarzy,ze ktoś tu umierał z bólu po klamrach.Elza1234 wrote:Na szczęście to nie boli
i naprawdę prostuje wrastające paznokcie
Ja to jestem w szoku, że to zadziałało ale działa
Ja czekam na brawa. Wzięłam dzieci nad wodę. Małą wysmarowałam spf ,syn się nie dał ,ja siebie smarować nie będę ,bo po co na 2 h. No....I mamy bordowe ramiona i plecy. Od lat nas tak nie zjarało -
Witam serdecznie.
Przychodzę do Was z historią samolotowa. Weźcie sobie kawkę, herbatkę lub drineczka xD
W sobotę mała od rana była tragicznie marudna, a my mieliśmy plan się pakować w ciągu dnia (lot o 22.40). Tak, wiem na ostani moment, ale ten tydzień był tak szalony, że no nie dało się inaczej. Coś tam powrzucaliśmy do walizek w ciągu dnia i stwierdziliśmy, że pójdzie spać o 18 tak jak ostatnio chodzi to my do 20 się spakujemy z palcem w dupe.
Owszem, poszła po 18 spać ale na całe 15 min xddddd
Doba, ostatecznie udało nam się w miarę ogarnąć z nią na rękach i 20:15 wyruszyliśmy. Wiózł nas sąsiad. Wysiadamy na lotnisku. Pożegnaliśmy się. Sąsiad odjechał i wtedy ja mówię do męża “ej a gdzie jest walizka Lili?”
Na co mąż “JAKA WALIZKA LILI?”. Hehehhehe. Ja za telefon i błagam sąsiada czy zawróci. Mąż w samochód, wziął jedną torbę żebym nie musiała ze wszystkim zostawać i panowie odjechali. Buła 20:55 a dk domu 20 min w jedną stronę.
Ja stoję z małą na rękach i wtedy orientuję się, że zostawił mi plecak, dwie walizki 23 kg, dziecko, a zabrał WÓZEK I NOSIDŁO
🙄 chodziłam z tym jak największa sierota na świecie xD ostatecznie wpadł z walizka na lotnisko jakoś 21:40 i zdążyliśmy ze wszystkim. Byliśmy totalnie ostatni więc 0 kolejek.
A co do lotu to byliśmy w samolocie o 22:20 i wtedy padł komunikat, że zmiana trasy lotu i muszą dostarczyć nowe dokumenty. Trwało to godzinę. Wyobraźcie sobie zabawainie bobasa który spał 15 min od 18 (wcześniej wstała o 4:50 i miała jedną 1,5h drzemkę) przez godzinę na fotelu samolotowym 🙃🙃🙃
Nie wiem jak, ale udało się bez płaczu. Wystartowaliśmy, mała zrobiła wielkie oczy i takie “oooooo” pełne zachwytu (ona kocha gdy jest głośno, termomix najlepszy przyjaciel) wyglądała przez okno podczas wznoszenia i ciągle szeptała woooo. 3-4 minuty i zasnęła xd obudziła się już po wylądowaniu gdy zaświecili światła i ludzie zaczęli wstawać. Wtedy trochę popłakała, ale jej się nie dziwię.
Po wyjściu z samolotu pokazywała ręką na samolot i na niego i mówiła UUUUUUU.
To tyle. Byliśmy w hotelu chwilę przed 5 rano i padliśmy na ryj.
Wczoraj dzień w hotelu i przetrwanie ze zmęczonym bobasem a dziś wzięliśmy samochód i zwiedzaliśmy cały dzień 😃
A potem dostałam okresu, więc w pierwszym cyklu starań nie pyklo, ale totalnie nie jest mi smutno. Jutro pierwszy dzień mamy i to spędzony pod palmami 🌴
Revolutionary lubi tę wiadomość
-
Elza1234 wrote:Tak
Mała idzie od 1.09, ja wracam do pracy dzień wcześniej i wtedy mąż zaczyna 4 tyg urlopu rodzicielskiego
Ja urlopu wzięłam cały zaległy plus chyba 19 dni z 26
zostawiłam sobie ciut na święta i żeby mieć w razie W
Chyba ostatecznie zrobimy tak samo, ale daliśmy sobie tydzień na przemyślenie sprawy, bo nie musimy od razu potwierdzać.
Karola współczuję. Jak masz zielony alantan w domu to mi uratował życie jak tak sobie zjarałam w górach kiedyś.
-
A to nie wiemKarola3xJ:D wrote:Coś mi sie kojarzy,ze ktoś tu umierał z bólu po klamrach.
Ja czekam na brawa. Wzięłam dzieci nad wodę. Małą wysmarowałam spf ,syn się nie dał ,ja siebie smarować nie będę ,bo po co na 2 h. No....I mamy bordowe ramiona i plecy. Od lat nas tak nie zjarało
Ja cierpiałam z bólu, bo kolec z paznokcia wbił mi się w wał i myślałam że zaraz amputują mi palucha
Przez hybrydę paznokieć nie tyle co mi się rozdwoił to rozwarstwił na milion okruszków, do tego ja coś źle wycięłam
Więc to ja na pewno cierpiałam i wyłam z bólu gorzej niż przy porodzie
A same klamry u mnie to pikuś, noszę je od listopada i jest wszytko git
Paznokieć już mi się nie wkręca tylko ładnie na płasko wyrasta -
Karola3xJ:D wrote:Annabit wy chyba jesteście trochę tacy roztrzepani ogólnie nie? Takie czlowieki-huragany?
Ludzie pełni sprzeczności xD w strefie zawodowej bardzo poukładani i poważni ludzie, ale na co dzień wiecznie jakieś przygody nam się trafiają 😂😂😂
Ja naprawdę nie wiem jakim cudem w pracy nigdy nie mam żadnych wtop i jestem bardzo bardzo dokładna i zorganizowana 😅 -
Elza1234 wrote:A to nie wiem
Ja cierpiałam z bólu, bo kolec z paznokcia wbił mi się w wał i myślałam że zaraz amputują mi palucha
Przez hybrydę paznokieć nie tyle co mi się rozdwoił to rozwarstwił na milion okruszków, do tego ja coś źle wycięłam
Więc to ja na pewno cierpiałam i wyłam z bólu gorzej niż przy porodzie
A same klamry u mnie to pikuś, noszę je od listopada i jest wszytko git
Paznokieć już mi się nie wkręca tylko ładnie na płasko wyrasta
A no to juz pamiętam. -
Eh nie straszcie, mam podologa w środę a moje stopy to obraz nędzy i rozpaczy, począwszy od krzywych paznokci, bo się pokruszyły po hybrydzie i nie potrafią dojść do siebie, a skończywszy na odciskach, które się zrobiły głębokie i twarde i ledwo chodzę - w tym wszystkim liczę, że gorzej nie będzie 😂
DZIEWCZYNY, WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI DNIA MATKI 🥳🥳🥳🥳🥳🥳🥳🥳🥳🥳🥳
Krejzi, kiedyś nie sądziłam, że ten dzień kiedykolwiek będzie mnie dotyczył
jednocześnie dokładnie rok temu zgłosiłam się na indukcję porodu, z której mnie jeszcze odesłali 😂
Katikat, Blackapple lubią tę wiadomość













