CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Tanashi pisała, że jej córka ogarnęła się jak 1,5 roku skończyła. Może moja zdąży przed marcem przestać być terrorystka xDDD
Powiem wam że dostałam jeszcze pochwałę w żłobku, że mam świetne podejście, bez dramatów i że im nie utrudniam adaptacji. I podobno gdyby każdego dziecko tak się adaptowało to mogłyby mieć nowe bobasy co tydzień. 😂
Tak, wiem że mi słodzą ale still miło to usłyszeć 😄😄😄
Margareetka, Marsol, Blondi29, Elza1234, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
Anabbit, gratulacje i kciuki za spokojny przebieg ciąży! ❤️
Też uczę małego samodzielnego zasypiania od dłuższego czasu i są efekty. Usypianie trwa zwykle około 15 minut. Polega to na tym, że po naszej wieczornej rutynie po prostu odkładam go do łóżeczka a ja kładę się na łóżku obok i czekam aż zaśnie. Przewala się, czasem pomarudzi, wyrzuci smoczek, ale zasypia bez dram. Efekty są takie, że sam zrezygnował z nocnych karmień, a jak się obudzi w nocy raz czy dwa to wystarczy, że poszepczę do niego, dam smoczek i śpi dalej. Potrafi czasem ciągiem przespać 7 godzin. Mam wrażenie, że pomógł też bardzo sztywny plan dnia. Jak mówię wieczorem, że pora spać i idziemy na myju myju to sam biegnie do łazienki. Ogólnie wie co nastąpi po danych czynnościach.
Blondi29, Elza1234, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
Potwierdzam, choć nie liczę na to że u nas za drugim razem będzie podobnie 😅 jak zabierałam moją dwulatke do kościoła, to ona przez godzinę siedziała w ławce spokojnie 😅 ludzie nas zaczepiali za każdym razem jakie spokojne dziecko 😆 Kameleon raczej zapowiada się na egzemplarz który będzie skakał po żyrandolach więc nie nastawiam się że tym razem będzie dobrze xD
-
Cel ale po co Wam ktos do pomocy? Was jest dwójka dorosłych do jednego dziecka. Ona tez trochę robi z Wami co chce,bo staracie sie jej "nie denerwować". Tu sie nie moze zezłościć,tu uderzyć . Robi Was jak chce.
Ja nie umiem oduczyć dzieci spania z nami. W sumie ja nie śpię, więc mam czas w nocy powalczyć.
Annabit Twoje dziecko i Blondi będą lubiały być w zlobku/przedszkolu. Takie dzieci potrzebują innych ludzi zeby sie wyżyć -
Karola3xJ:D wrote:Cel ale po co Wam ktos do pomocy? Was jest dwójka dorosłych do jednego dziecka. Ona tez trochę robi z Wami co chce,bo staracie sie jej "nie denerwować". Tu sie nie moze zezłościć,tu uderzyć . Robi Was jak chce.
Ja nie umiem oduczyć dzieci spania z nami. W sumie ja nie śpię, więc mam czas w nocy powalczyć.
Annabit Twoje dziecko i Blondi będą lubiały być w zlobku/przedszkolu. Takie dzieci potrzebują innych ludzi zeby sie wyżyć
Też mi się wydaje, że ona się odnajdzie w żłobku, bo tam ciągle się coś dzieje i masa ludzi dookoła, a ona wtedy jest najszczęśliwsza.
Choć tak jak mówię, wiem że kryzysy przed nami, nie oszukuje się.
-
Annabitt dajesz mi nadzieję, że i moja mała się tak fajnie zaadoptuje w żłobku od września, bo ona też kocha inne dzieci i ludzi. I potrzebuje się właśnie wyszaleć, bo inaczej się nudzi i marudzi
Mojej kumpeli córka też zaczęła chodzić niedawno i też jest zachwycona. Także daje to nadzieję ♥️ -
Cel ja robię tak jak lusix od pewnego czasu (zresztą pisałam nawet z nią tu kiedyś o tym) i tak jak sobie pomyślę to właśnie do kąd tak robimy to Józek często ma nocki, że śpi ciągiem od 23 do 7, on zwykle zasypia koło 20.00, no ale jak ja się kładę koło tej 22.30-22.45 to się trochę wybudza, niezależnie czy jest przelożony do łóżeczka czy w naszym łóżku (z tym bywa różnie, nie zawsze mi się uda na noc odłożyć) i wtedy dostaje cyca.
Próbuje też forsować, że ostatnie karmienie jest w salonie po kąpieli a po przejściu do sypialni już nie ma, ale z tym też różnie bywa, trochę mi brakuje ostatnio konsekwencji, bo widzę, że mu idzie trojka lub czwórka lub obie na raz i cyc mu daje ukojenie, myślę, że od lipca wrócimy do tego.
A na drzemki śpi elegancko i tu już dawno się zaparłam, że albo go bujałam jak był lżejszy albo woziłam wózkiem ostatnio, bo już trochę waży i wczoraj np 2 godziny sam pospał (on już robi 1 drzemkę). No i na drzemkę jakoś dużo łatwiej go do łóżeczka przełożyć, ale jak mi czasem zaśnie, że się przytulamy w dużym łóżku a nie wożony w wózku to go zostawiam. Ogólnie chyba też będę forsować mu teraz, żeby zasypiał w dużym łóżku bez wożenia wózkiem, bo Panie z żłobka prosiły, żeby próbować tak zrobić.
Truskawka chu*owa sytuacja
-
Oo mój ulubiony temat, spanie😁
Dzieki wielkie za podzielenie się doświadczeniami!
U nas odkąd tylko tata usypia małego na drzemki to zaczal spac i po 2h, wczesniej usypiany na cycu max 30 minut. Kosztowało to faktycznie jakis tydzien placzu przy usypianiu ale teraz idzie im gładko.
Nocki niestety dalej średnie, ale to przez to że dalej ja śpie z małym i często sie budzi żeby pociumkac a smoczka od początku nie chciał.
Troche nie za bardzo mam jak to zmienic na obecnym metrazu juz nie mamy gdzie wcisnąć kolejnego łózeczka, także dopiero po przeprowadzce będziemy próbować spac osobno. Co tez pewnie nie od razu, jednak szok przeprowadzkowy tez moze nie sluzyc.
Trzymam mocno kciuki za dobre nocki! -
Wybaczcie ale narazie nie odniosę się do niczego co pisałyscie. Głowa mnie tak boli że ledwo na oczy widze.
Ja tą umowe opiekunki dopiero od stycznia będe miała,teraz zarejestruje się w urzędzie z nadzieją że przez pół roku nie znajdą mi pracy.
A tez liczy na to że szybko znajdzie prace. No ale jest lipa,policja już jest w to wciągnieta,mozliwe że sprawa karna. Nie boimy się że coś bedzie nie tak,bo nie mamy czego,ale sam fakt po prostu wkurza człowieka.
Może i będa jakieś plusy tej sytuacji,bo A mówi że rezygnuje calkowicie z pracy nocnej i bedzie szukał czegos dziennego.
Wrocilismy z sesji,no chociaz to nam się dzis udało. Zdjecia bedą super -
Ja w Anglii często spotykałam sie z tym,że tam sie praktykuje wypłakiqanie i naukę samodzielnego spania. I kurde większość dzieci tam spało samo,w swoim pokoju mając pół roku. Tam tak zalecają od narodzin i ludzie to stosują. I żyją.
U nas to jest taki śląskie temat. Ja o ile nie popieram wypłakiwania półrocznego dziecka to kurde roczniaka? No sorry. Czasem mu sie nic nie stanie. -
Karola na właśnie też z początku nie byłam za tymi metodami wypłakiwania się. Mój mąż chyba szybciej wyczuł temperament córki i chciał praktykować podobne metody w wersji light już od czwartego miesiąca życia. Ja zhodzilam się dopiero bliżej dziesiątego i nie żałuję. Niejedne dzieci faktycznie płaczą za rodzicem, bo tęsknią i nie rozumieją, ale moja mała to w pewnym momencie wychowywała mnie, a nie ja ją.
Cel bardzo ci zazdroszczę komfortu męża praktycznie na co dzień w domu. Jeśli to spanie jest dla was ważne to skorzystaj z tego, że córka jest jeszcze dość mała żeby szybko załapać nawyk i z tego, że masz męża przy sobie. Serio, daj mu ten tydzień i będzie ci o wiele prościej. Potem oduczyć dziecko spania razem to katorga. Moja kuzynka oduczała czterolatkę jak zaszła w ciążę zagrożona i naeet nie chce sobie przypominać scen dantejskich jakie miały tam miejsce. A jej dzieci to całe życie jak na jakimś benzo. -
Karola moja dawna znajoma mieszka w Anglii. Kilka lat wstecz,po porodzie od położnych dostała rady,że jak dziecko mocno płacze i nie chce spać to mama może sobie zapalić skręta albo troszke whisky wypić i nakarmić dziecko żeby pospało lepiej
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
Truuskaawka wrote:Karola moja dawna znajoma mieszka w Anglii. Kilka lat wstecz,po porodzie od położnych dostała rady,że jak dziecko mocno płacze i nie chce spać to mama może sobie zapalić skręta albo troszke whisky wypić i nakarmić dziecko żeby pospało lepiej
Leżę 🙇🏽♀️2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Polubiłam, bo poza skrętem to jakbym słyszała rodzinę mojego męża. Co za kuriozum. W XXI wieku 🙃Truuskaawka wrote:Karola moja dawna znajoma mieszka w Anglii. Kilka lat wstecz,po porodzie od położnych dostała rady,że jak dziecko mocno płacze i nie chce spać to mama może sobie zapalić skręta albo troszke whisky wypić i nakarmić dziecko żeby pospało lepiej
-
I dziwić się że Anglicy są jacy sąTruuskaawka wrote:Karola moja dawna znajoma mieszka w Anglii. Kilka lat wstecz,po porodzie od położnych dostała rady,że jak dziecko mocno płacze i nie chce spać to mama może sobie zapalić skręta albo troszke whisky wypić i nakarmić dziecko żeby pospało lepiej
🤣
Kkk77 lubi tę wiadomość
-
To ja już wolę kefir i miód do smarowania dupy 😀Truuskaawka wrote:Karola moja dawna znajoma mieszka w Anglii. Kilka lat wstecz,po porodzie od położnych dostała rady,że jak dziecko mocno płacze i nie chce spać to mama może sobie zapalić skręta albo troszke whisky wypić i nakarmić dziecko żeby pospało lepiej
Blondi29, Elza1234, Margareetka, Revolutionary lubią tę wiadomość














