CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Anabbit, trochę mnie nie było i taki news, GRATKI 🙌
Margaretka, też gratki za badania.
Karola, współczuję 😭 ja wreszcie zaczęłam puszczać starsza do przedszkola w tym tygodniu i się mega boje że cos znowu przyniesie. Dzisiaj była marudna i trochę temp i już zaczęłam panikować, ale sobie przypomniałam, że miała tydzień temu MMR.
Anabbit lubi tę wiadomość
-
Jprdl mi stary wyjął właśnie 2 kleszcze, miały może po 0,5mm, a jeden wbił mi się we włókniaka, który mi urósł w ciąży i jest przy pachwinie 😵💫 a calutki dzień miałam długie spodnie z mocnymi gumkami przy kostkach, a te cholerstwa i tak wlazly (chociaz drugi niżej) 😬 na szczęście nie były jakoś długo, bo w sumie to chodziłam obok krzaków malin jakoś 18:30-19, więc to pewnie wtedy było 😏 nienawidzę tego cholerstwa, po co to żyje
Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 lipca, 23:48
Cel95 lubi tę wiadomość
-
Kkk współczuję, lajka dałam za opinię o kleszczach
Karola jak tam Mała?23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Kkk zgadzam się z opinią o kleszczach. Taka sama mam na temat much, os i komarów.
Karola jak młodzież?
Mojej odbiło na tych wakacjach. Jej darcie się przekracza wszelkie granice. Nie mogę już wytrzymać. Non stop krzyczy. Wczoraj k dziś nic jej nie pasowało. Czuję się znowu jak w grudniu. Mam ochotę wsadzić sobie coś w uszy żeby ogłuchnąć. Wiedziałam, że wakacje z dzieckiem to tylko zmiana miejsca szajsu, wiedziałam, że dzieci odreagowują zmiany miejsca, ale nie sądziłam, że aż tak. My już sobie odpuszczamy kolejne wyprawy. Nasza córka się do tego nie nadaje. Też jest mi jej żal, bo coś jej musi doskwierać, a nie umie tego wyrazić. Nas jest z nią dwoje do opieki i nie dajemy totalnie rady. Sporo tu dzieciaków w podobnym wieku i wszystkie są dużo spokojniejsze i jakieś takie bardziej zadowolone. Trochę mi przykro, bo to moja wina, że nie umiem jej uszczęśliwić. Nie wiem, mam doła przez te wakacje. Tak długo było już dobrze, a teraz jest nieznośnie -
Podczytuję Was na raty, a tu takie wiadomości, Annabit gratulacje! 🙌 Ja też chciałam się z Wami podzielić radosną nowiną, tydzień temu robiłam test i w końcu wyszły dwie kreski, ale później w ciągu dnia miałam jakieś delikatne brązowe plamienia i stwierdziłam, że może jeszcze poczekam z newsem. W poniedziałek i środę robiłam betę, na szczęście się podwoiła ❤️ wstępny termin wypada na 2 marca 😉
W ogóle jesteśmy w podobnej sytuacji, ja też do końca lipca na urlopie, w połowie miesiąca miałam się odzywać po skierowanie na medycynę pracy, więc muszę jeszcze przegadać z szefową. Ona trochę się spodziewa, że mogę nie wrócić. Ale myślałam żeby zrobić badania i przejść od 1 sierpnia na zwolnienie. Też po całym lipcu na urlopie podstawa zasiłku przelicza się na nowo, a na tym mi zależy bo miałam małą podwyżkę.
Pisałyście o doktor Chaberek, byliśmy u niej z przypadku w Aurea Clinic, oni prenatalne robią na NFZ i jakoś ich wyszukałam. Opinię miałam średnią bo od razu chciała mnie wziąć na amniopunkcję, właśnie do bielańskiego, ostatecznie robiliśmy tylko nifty, a później dodatkowo echo serca. Wiem, że to zgodnie ze sztuką przy wysokim ryzyku ZD, ale czułam się nastraszona na tej wizycie, bez dodatkowych informacji. Przy czym Pani doktor bardzo dokładna, więc może gdyby nie ten wynik to moja opinia by była inna.
Jak piszecie, że Wasze dzieci używają sztućców to aż mi głupio, że mojej jeszcze nie dałam takiej możliwości 🫣 kupię może te z Ikei na start
Margaretka, świetnie, że już jesteś po prenatalnych 🥰 to już zawsze mniejszy stres
Boże Karola, angina u takiego malucha to koszmar, nie ma co się dziwić że mała tak płakała. Dobrze, że antybiotyk szybko zadziałał
Blondi, to pewnie kilka różnych czynników, a nie kwestia samego wyjazdu i tak niefajnie wypadło. Rozumiem, że liczyłaś w końcu na wspólny rodzinny czas, a jest jak jest, ale nie zniechęcajcie się na kolejne wyjazdy 😬 nasza jest mega śmieszką, macha do wszystkich na osiedlu jak jest na placu zabaw, ale wieczorem jest mamoza i płacz. I mamy też problem z cycem, bo w ciągu dnia jakoś ją teraz odstawiłam, ale w nocy nadal karmię. Inaczej nie jestem w stanie jej uspokoić i wiem co pisałyście o zasypianiu itd, ale jeszcze nie mam na to jaj. Chociaż wiem, że nas to czeka
Anabbit, Blondi29, xSmerfetkax, Nineq, Margareetka, Marsol, Katikat, KarolaKinga lubią tę wiadomość
-
Blondi nie jesteś sama, nasz też się drze aż (nie)miło 😅 Ale przedwczoraj przebiła mu się ostatnia dwójka, wczoraj się już trochę uspokoił.
Werzol wow, gratulacje 🥰. Trochę się tu nazbierało tych dwóch kreseczek 🤭Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 lipca, 08:46
-
W ogóle to jeszcze trzymam kciuki na Smerfetkę, to chyba już będzie komplet tego “szalonego” towarzystwa, chyba że któraś dołączy 😅
Ja chcę prowadzić ciążę w enelmed, poprzednią też u nich prowadziłam, ale teraz u innej pani doktor. Czekam na info, bo babka jest na urlopie i mają do mnie dzwonić, na razie termin na USG w pasującej mi lokalizacji jest za 3 tygodnie 😬 ale liczę że do prowadzącej dostanę się wcześniej, a jak nie to będę szukać
Kurczę a u nas jest już długi przestój z zębami, są marudki i chyba by mi ulżyło jakby coś jednak było widać na horyzoncie -
Blondi u nas też wrzaski non stop. Zastanawiam się czy ona im się tak drze w żłobku też. I nie zaczęło to się wraz ze zlobkiem, więc nie łączę tego. Moja po prostu taka jest, drąca się non stop o wszystko.
Jak Cel niedawno napisała że jej mała mało płacze, bo nad nią skaczą to poczułam się jak wyrodna matka, bo moja wyje sumarycznie kilka godzin dziennie. Musiałabym skakać na głowie chyba i nosić ją na rękach non stop żeby była zadowolona -
Werzol gratuluję ❤️
Trochę zazdroszczę tych waszych kreseczek, ale tylko trochę 😅
Śniło mi wczoraj się, że poszłam sobie do gin na wizytę (akurat mam iść 14 lipca) i się okazało, że tabsy nie zadziałały i jestem w ciąży z terminem jak Margaretka i aż się obudziłam zlana potem 😄
Werzol, Margareetka lubią tę wiadomość
-
Werzol gratulacje!!!! Jakbyś się zdecydowała na prowadzenie na NFZ i masz blisko to polecam Bielański z całego serca. Moja prowadząca akurat niedawno sama urodziła więc jej nie ma, ale mam kilka polecanych nazwisk gdybyś chciała. Nic lepszego niż ten szpital mnie w życiu nie spotkało. A co do doktor Chaberek to ona jest taka trochę zachowawcza. Pamiętam jak u nas było podejrzenie hipotrofii (co było dość zabawne, bo większość ciąży mała była za duża) to brała mnie na usg co tydzień, zalecała dodatkowe badania i też niewiele mówiła. Natomiast jak powiedziałam jej, że się sugeruje to powiedziała, że to takie działania prewencyjne, że trzeba obserwować i w sumie mnie bardzo uspokoiła. Ona jest chyba taka zafiksowana na pracy, że czasem zapomina po prostu pogadać. Na pierwszych prenatalnych bardzo się stresowałam, że coś wyjdzie nie tak i płakałam, a ona mnie uspokoiła i przeszła ze mną tak empatycznie przez całe badanie, że jestem jej za to wdzięczna do dziś. W ogóle kocham ten szpital no złego słowa nie mogę powiedzieć. Mogłabym ich reklamować 😅
Nineq współczuję choróbska. Chociaż myślę sobie, że może lepiej jak ci się mały wychoruje teraz na początku żłobka niż później w przedszkolu. I tak kiedyś muszą te odporność zbudować. Wiem, że słabe pocieszenie, ale trzeba szukać plusów.
Tanashi wam też współczuję. Miło jednak wiedzieć, że nie jestem sama.
Też wam bardzo zazdroszczę tych drugich kresek. Coraz bardziej się z mężem wahamy, ale no ja się strasznie boję, że drugi raz będzie to samo. Nie mówię nawet o temperamencie dziecka, a o tym jak hormony rozwala mi psychikę. Tego się obawiam najbardziej. No i dalej mamy takie przeboje z tym domem, że podziękowałam już agencji i odpuściliśmy temat. Masakra. Nie cierpię agentów nieruchomości (bez obrazy jeśli ktoś od was jest z branży)
Anabitt mam trochę to samo. Czuję się jak patologia na tych wakacjach. Mała płacze, a my z mężem idziemy jak gdyby nigdy nic. Nie wiem co musielibyśmy zrobić żeby nie kwękała. Non stop coś. Na tym wyjeździe jest takie apogeum, że już mam dosyć. Jestem przebodzcowana do granic możliwości.
Truskawka jak tam u was? TęsknimyWiadomość wyedytowana przez autora: 3 lipca, 09:13
-
Blondi, ja często idę ulicą z małą drącą się w wózku. Co mam zrobić? Zagaduje, nie działa. Daje chrupki, nie działa. Ona by chciała być na rękach, a pchanie wózka i niesienie 10,5kg to lekka przesada. Mogę podejść 200 metrów, ale nie kilka km jeśli jestem dalej.
Niejednokrotnie matki z wózkami zmieniały trasę lub się zawracały gdy mnie widziały, ale no cóż. Krzywdy jej nie robię. -
Blondi a gdzie jesteście? My w sierpniu jedziemy w Beskidy do jakiejś chaty, mam nadzieję, że będzie dużo dzieci i chociaż starsza będzie z głowy 😅
Moja aż się rwie do sztućców 😅 ja polecam te do nauki https://www.dobreliski.pl/pl/p/Widelec-i-lyzka-1-3-lat%2C-ETAP-2-orange-Nanas-Manners/20788
Mamy po starszej.
Werzol gratki 🥳🥳
Werzol lubi tę wiadomość
-
Ja je mam i moje znowu ich nie lubi i nie potrafi złapać 🙈 a co do darcia się wózku to tak wyglądało moje pierwsze pół roku Macierzyństwa i spoko też czułam się jak patologiakasssia wrote:Blondi a gdzie jesteście? My w sierpniu jedziemy w Beskidy do jakiejś chaty, mam nadzieję, że będzie dużo dzieci i chociaż starsza będzie z głowy 😅
Moja aż się rwie do sztućców 😅 ja polecam te do nauki https://www.dobreliski.pl/pl/p/Widelec-i-lyzka-1-3-lat%2C-ETAP-2-orange-Nanas-Manners/20788
Mamy po starszej.
Werzol gratki 🥳🥳
-
Kasia miałam podobne nadzieje na plaży, ale spoko dzieci miały rodzeństwo i raczej nie były chętne na zabawę z córką, więc cały czas bawiła się z dziewczynką, na którą rodzice mieli lekko mówiąc wyjebane, więc robiliśmy za opiekę dla 3 dzieci 🫠 oczekiwania vs rzeczywistość xD
Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 lipca, 09:42















