CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Elza1234 wrote:Dziewczyny a czy ktoś poza nami został jeszcze w łupinie?
Młoda ma 75 cm i 9.5 kg więc jeszcze mamy zapas w Avionaut, nie wścieka się, mieści się, zastanawiam się szukać już coś dalej czy po prostu korzystać ile wlezie
My zmieniliśmy, ale low need mojej przyjaciółki ma 14,5 miesiąca, jakieś 82cm i z 11kg i dalej jeździ w łupinie, też avionaut. Jemu to wszystko jedno xDDD
-
Jak się mieści to bym dalej korzystała.Elza1234 wrote:Dziewczyny a czy ktoś poza nami został jeszcze w łupinie?
Młoda ma 75 cm i 9.5 kg więc jeszcze mamy zapas w Avionaut, nie wścieka się, mieści się, zastanawiam się szukać już coś dalej czy po prostu korzystać ile wlezie
Młody gorączkuje, katar leci z nosa, kaszle - boli go więc płacze. 90% jedzenia to mleko, a reszta... Wczoraj trochę bułki suchej i kaszka, dziś próbowaliśmy ryż z marchewką, ale kaszel go pokonał i poszedł zwrot. Wczoraj jednorazowa biegunka. Brakuje nam chyba do kompletu zapalenia spojówek. Dzieciak ledwo żyje -
Nineq o jejku, biedny jest
oby szybko puściło 🤞
Elza udanego wyjazdu! I spokojnej podróży
Kkk zdrówka dla babci!
Karola wow jestem pełna podziwu. Masz na prawdę kawał serducha kobieto 🥹
Anabbit gratulacje tych nocy! Mała zasypia całkiem sama w łóżeczku? Ja nie wiem jak ogarnąć usypianie młodego w łóżeczku, tylko go włożę to wrzask jakby obdzierać ze skóry... A jak zaśnie na mnie albo z mężem to ciężko go odłożyć. A z rosnący brzuszkiem to już zupełnie dla mnie awykonalne zaraz będzie.
U nas dziś noc jęczenia i dzień w sumie też się tak zaczął... Męczą go te czwórki, uszy ciągnie, oczy trze. Na szczęście gorączki nie ma, apetyt dopisuje. Także zwalam na zęby, ma już trzy czwórki przebite, została jedna. Te zęby w ogóle wydają mi się takie wielkie w tej małej buzi. -
Karola, piękna decyzja! Życzę Wam dużo siły i powodzenia. Super, że chcecie dać dom i miłość dzieciom, które tak bardzo jej potrzebują ❤️ Sama też bardzo bym chciała w przyszłości zrobić to samo. Niestety mąż ma zbyt dużo obaw, głównie o swoje uczucia.
Nineq, biedni jesteście z tymi chorobami 😞 Oby mały szybko poczuł się lepiej.
Elza, udanej reszty trasy!
Anabbit, genialnie, że już drugą noc z rzędu macie przespaną. Byle tak dalej!
Ja odkryłam przyczynę ostatnich ciężkich dni i nocy. Oczywiście zęby. Idą cztery czwórki jednocześnie 🫠 Lada moment młody będzie mieć 12 zębów. -
To rzeczywiście zostaniemy w łupinie ile się da, wiem że ona najbezpieczniejsza
Był postój na placki i gofry, zasnęła i liczę że już ta godzinę do celu będzie dalej spała
Boziu, ale macie tych zębów
U nas nadal całe 2 🤡
Góra od 1-3 spuchnięta po obu stronach a nic za cholerę się przebić nie chce -
Elza1234 wrote:To rzeczywiście zostaniemy w łupinie ile się da, wiem że ona najbezpieczniejsza
Był postój na placki i gofry, zasnęła i liczę że już ta godzinę do celu będzie dalej spała
Boziu, ale macie tych zębów
U nas nadal całe 2 🤡
Góra od 1-3 spuchnięta po obu stronach a nic za cholerę się przebić nie chce
U nas też dwa xd ostatnie dni drze się niemiłosiernie i pociera ręka te dziąsła na maksa, ale no nie widzę żeby coś jej na górze szlo. Dwójki na dole chyba idą bo dziąsła lekko pęknięte.
-
Margaretka, tak zasypia większość czasu całkowicie sama lub leżę głową w jej łóżeczku a ciałem na naszym łóżku xd czasem mi zaśnie na cycku ale to słabe rozwiązanie, bo wtedy słabiej śpi i często się wybudza.
U nas też są wrzaski, a właściwie były do przedwczoraj. Dziś mi zasnęła na drzemkę sama w 5 minut, a to to w ogóle hit, ona wczoraj zasnęła im w żłobku na drzemkę SAMA i spała 2h 🤯 w ogóle została wczoraj na 5,5h już i od poniedziałku tak będzie chodzić na razie 8:30-14:15
Ale wracając do zasypiania, ona bardzo długo krzyczy, to trwa 40-50 minut każdego wieczoru, aż w końcu się kładzie i zasypia w kilka sekund. Czuje się jak wyrodna matka, ale jestem obok, głaszcze, tłumaczę, przytulam. No ona taka jest uparta i myśli że wrzaskiem coś ugra. To samo było z odstawianiem nocnych karmień, budziła się, krzyczała kilka godzin. No, ale w końcu się poddała i teraz pięknie śpi.
Wiem, to dopiero dwie noce które przespała, ale już dłuższy czas było naprawdę dobrze. Bez pobudek kilkugodzinnych, tylko raczej na 5-10 minut i dalej spanko. -
Kurde czyli muszę przeżyć te krzyki u niego... Tylko nie wiem czy mam na tyle jaj, żeby to zrobić. Na cycku już od dłuższego czasu nie usypia. Najczęściej z mężem albo rzucając się po mnie na łóżku. Chyba zaopatrzę się do usypiania w stopery jak Blondi 😅
-
Nineq wrote:Jak się mieści to bym dalej korzystała.
Młody gorączkuje, katar leci z nosa, kaszle - boli go więc płacze. 90% jedzenia to mleko, a reszta... Wczoraj trochę bułki suchej i kaszka, dziś próbowaliśmy ryż z marchewką, ale kaszel go pokonał i poszedł zwrot. Wczoraj jednorazowa biegunka. Brakuje nam chyba do kompletu zapalenia spojówek. Dzieciak ledwo żyje
Ojeju ale go tyra. Biedaczek.
Nineq ile wcześniej mieliście kupiony wyjazd? Nigdy nie korzystałam z rainbow a może jakiś wrzesień mi się uda starego wyciągnąć -
Jakos 2-3 miesiące wcześniej. Wrzesień już po "sezonie" więc jak dla mnie ok miesiąc. Październik też jeszcze jest ok. My byliśmy w Turcji w 2024 na samym początku października i temperatury 26°-28°, a już ludzi mniej i bardzo fajnie było.Katikat wrote:Ojeju ale go tyra. Biedaczek.
Nineq ile wcześniej mieliście kupiony wyjazd? Nigdy nie korzystałam z rainbow a może jakiś wrzesień mi się uda starego wyciągnąć
Katikat lubi tę wiadomość
-
Elza1234 wrote:Dziewczyny a czy ktoś poza nami został jeszcze w łupinie?
Młoda ma 75 cm i 9.5 kg więc jeszcze mamy zapas w Avionaut, nie wścieka się, mieści się, zastanawiam się szukać już coś dalej czy po prostu korzystać ile wlezie
My, mamy Maxi-Cosi Coral z wyjmowaną wkładką. Mały bardzo ją lubi, skaczę sobie nią całą jak go wepnę, jak wpinam do skorupy, to też radość. Przymierzaliśmy się do następnego fotelika i jest dramat z wsadzaniem bezpośrednio do samochodu... Cały się wygina, ryki okropne... W Coralu można jeździć póki głową nie wyrośnie więc korzystamy z ostatniego 1 cm zapasu.
Karola, gratuluję decyzji i dużo powodzenia w przyszłości w opiece nad gromadką.
Wracam właśnie z masażu. Ostatnio jak poszłam i wróciłam to mieliśmy tę akcję z podrapaniem oka i sorem. Oby tym razem mnie nic nie pokarało za chwilę relaksu 😆 -
My w łupinie z wagą 11 i 80cm, ale ona lubi ten fotelik dość i spi w nim też ok, myślicie, że trzeba już bezwzględnie zmienić?
Anabbit może właśnie musiała zasnąć sama w żłobku i przeniosła to do domu wiec teraz może i to będzie standard, bo w sumie w żłobku musi jakoś radzić skoro tam spi (myślę, że to dużo dla Malucha i szybko jej poszlo)
Nineq zdrówka dla Was23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Noneq współczuję. Jak tam w ciągu dnia?
Moja u mnie jeździ w łupinie,u męża w większym.
Tu i tu sie drze. Ja nie wiem jak my na te Mazury pojedziemy jak ona nienawidzi jeździć .
Dostałam okresu wczoraj i dzisja mnie zmasakrowało. Pół dnia przespałam. Byłam jak ta księżnę na zamku. Mąż na chwilę mi dziecko podał i jak mała zjadła to kazałam mu ich zabrać. -
No właśnie tak by było ideolo. Ciekawe czy nam się uda zawsze tylko coś blisko byliśmy.Nineq wrote:Jakos 2-3 miesiące wcześniej. Wrzesień już po "sezonie" więc jak dla mnie ok miesiąc. Październik też jeszcze jest ok. My byliśmy w Turcji w 2024 na samym początku października i temperatury 26°-28°, a już ludzi mniej i bardzo fajnie było.
















