CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Poszliśmy z mężem obejrzeć ten dwudziestoletni dom i po raz kolejny przekonuje się, że nienawidzę agencji nieruchomości xd Dom z ogłoszenia był świetny (żadna wizualizacja czy rendery). Trochę było widać, że wymaga odświeżenia, ale generalnie jawił się jako dom z duszą. Jak podeszliśmy to na żywo wyglądał jak jakaś romska rezydencja 😆 A idealnie na środku działki stoi jebitny wysoki słup wysokiego napięcia xd We wtorek oglądamy ostatni dom, ofertę prywatną i jak teraz nie znajdziemy to już na 100% będziemy się budować, bo trochę mamy niż na gardle żeby już podjąć jakąś decyzję i pewne działania, a jednocześnie nie mamy nic sensownego na oku. Anabitt chyba, że masz jakiegoś fajnego bliźniaka na oku 😅 Wtedy będziemy wychowywać nasze krzykaczki wspólnie
-
Anabbit współczuję nerwów
rodzinie to nigdy nie dogodzisz... My żeśmy się wysłuchali już jak organizowaliśmy ślub i na szczęście od tamtego czasu mamy spokój z takimi komentarzami. Wszyscy się przekonali, że w mniejszym gronie samych najbliższych osób można się bawić lepiej niż na wielkiej imprezie ze wszystkimi ciotkami.
Blondi trzymam kciuki, żeby ten ostatni dom okazał się strzałem w dziesiątkę 🤞 -
Margareetka wrote:Anabbit a ja mam pytanko, jak karmisz mała raz dziennie to z obu piersi wtedy czy tylko z jednej?
Z obu, po 5-6 min max xD tak, mierzę 😂
Za tydzień ta impreza, za dwa jedziemy do znajomych do Wrocławia. Wracamy i definitywnie ją odstawiam. Decyzja zapadła 😄
Margareetka, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
Ja próbowałam dzisiaj w nocy dwa karmienia ominąć i się jej udało zasnąć po egzorcyzmach na rękach. Zaczęłam się stresować tym weselem, Blondi zazdro że masz już to z głowy. A czemu było kiepskie wesele? Szwagry jeszcze są w czasie organizacji to może coś im podpowiem 🫣
Anabbit, moja rodzina też jest dzika(na inny sposób ale jednak) więc robię osobną imprezę zawsze dla córki. Jedna na rodziny niemęża, bo oni potrafią fajnie świętować. I druga, dla moich w lękowo- depresyjnym vibie 🤣 -
Wiesz co Kasia ogólnie to było typowe wesele pod instagrama, nie pod gości. Raczej takie: „Zobaczcie ile mamy kasy do wyrzucenia na jedną noc” 😅 Ostatnio dość popularny trend po mojej stronie rodziny. Same atrakcje, sztywne ramy czasowe, konfetti, wybuchające race, ustawianie się do zdjęć z każdym, zero miejsca do tańczenia, słaba muzyka, koncert skrzypaczki, tańce zorganizowane itp. Ogólnie ja jestem z tych lubiących swojskie wesela i takie na luzie. Jak mam iść żeby ktoś mi mówił co do minuty co kiedy mam robić to trochę mnie to wkurza, bo przychodzę na imprezę się pobawić i odpocząć, a nie całą noc słuchać gdzie mam stać i kiedy mam tańczyć. Ale no to było dość specyficzne wesele. Ta strona rodziny tak ma. We wrzesniu nastawiamy sie juz na takie bardziej w naszym stylu
-
Blondi też bylam na takich weselach. Do tego nie bylo piwa i wódki bo to za tani alko. Były jakieś drogie alko ,których nikt nie pił bo wiadomo,głową boli. Ani ja ani mąż nie piliśmy ,więc robiliśmy za kierowców po wódkę do żabki. Porcje jedzenia były tak małe, ze byliśmy głodni. O 22 większość wyszła.
Byliśmy w tym zoo dziś,bieda z nedzą. Szkoda kasy.
Annabkt współczuję. -
kasssia wrote:Ja próbowałam dzisiaj w nocy dwa karmienia ominąć i się jej udało zasnąć po egzorcyzmach na rękach. Zaczęłam się stresować tym weselem, Blondi zazdro że masz już to z głowy. A czemu było kiepskie wesele? Szwagry jeszcze są w czasie organizacji to może coś im podpowiem 🫣
Anabbit, moja rodzina też jest dzika(na inny sposób ale jednak) więc robię osobną imprezę zawsze dla córki. Jedna na rodziny niemęża, bo oni potrafią fajnie świętować. I druga, dla moich w lękowo- depresyjnym vibie 🤣
Ja chciałam zrobić dwie, ale nie zmieszczę w moim mieszkaniu gości ode mnie wszystkich (mam salon 20m a ich jest 20 osób) plus oni nie przyjadą do Wawy, bo ZA DALEKO, a nie mogę zrobić u mojej mamy bo ona to w ogóle ma z 15m, a jak zrobię u babci to nie przyjdzie ojczym i kolejna ciotka, bo się nie odzywa z babcią. Ogólnie patologia xddd
-
Anabbit, to u mnie w ogóle nie ma nawet tematu zapraszania „dalszej” rodziny. Nawet jak żyła siostra mojego taty to widywali się raz na 10 lat, z bratem podobnie, po śmierci siostry już w ogóle się pokłócili o długi ze spadku więc nie gadają nawet. Chyba nawet nie wie, że ja mam dzieci a jest moim chrzestnym 😅
Siostra (moja) niby się nie rozwiodła, ale nie mieszka z mężem, więc czasami wpadnie z córką, która ma 18 lat ale jak podczas spotkania powie dwa zdania to jest sukces. Tak więc też wesoło xD -
Coś jest z tymi 18latkami xd mój brat właśnie tyle ma i za cholerę nie jestem w stanie się z nim dogadać. Mój mąż za każdym razem próbuje do niego zagadać, ale no z nim się nie da prowadzić konwersacji xdd napisałam do niego dwa dni temu że zapraszamy na tego grilla i że może wziąć dziewczynę. Do tej pory nie wiem, czy będą we dwójkę, sam czy w ogóle nikt 🙃
-
Żeby nie było za pięknie z tym żłobkiem to mała ma taki Katar, że jak kichnie to gil aż do brody sięga 😳 jutro zostaje w domu
-
Anabbit wow powodzenia z odstawieniem! 😃🤞 czy bedziesz pierwsza turan kp ktora odstawia? 😃2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
No ja myślę, że oni są biedni, bo trafili w czasy, kiedy jeszcze nikt nie ogarnął jak bajki, tablety i telefony ryją beret. Jak w tym eksperymencie w Szwecji, gdzie się okazało, że dzieci nie rozumieją nawet smsówAnabbit wrote:Coś jest z tymi 18latkami xd mój brat właśnie tyle ma i za cholerę nie jestem w stanie się z nim dogadać. Mój mąż za każdym razem próbuje do niego zagadać, ale no z nim się nie da prowadzić konwersacji xdd napisałam do niego dwa dni temu że zapraszamy na tego grilla i że może wziąć dziewczynę. Do tej pory nie wiem, czy będą we dwójkę, sam czy w ogóle nikt 🙃
-
Blondi, super że mała tak dobrze przyjęła wasze wyjście! Z weselem współczuję, ale oby to wrześniowe wam wynagrodziło. U nas chwilowo żadna impreza się nie zapowiada, byliśmy na weselu w maju i na nim bardzo mi zależało, teraz możemy już wrócić do trybu siedzienia w domu i padania na twarz o 22 😅
Katikat, u nas też tryb chce wyjść z domu, na huśtawkę/ do piaskownicy byleby na dwór. Więc jak siedziałyśmy przez te trzy dni w domu to był koszmar. Na szczęście wczoraj wyszła jej wysypka, więc to musiała być trzydniówka. Po jakim czasie krostki schodzą?
Annabit, współczuję nerwów z mamą. Fajnie chociaż że ta ciocia się wami interesuje i to pewnie od niej masz przecieki co mówi mama? Na pocieszenie powiem, że u nas na roczku nie było mojego ojca. My później nie poszliśmy na jego ślub i od tego czasu kontakt się uciął. Czasami trzeba ukrócić relacje i przestać sobie zatruwać życie.
Oby gil was szybko opuścił -
Anabbit trzymam kciuki za szybkie odpuszczenie gila!
Nasza dzisiejsza noc to był powrót do starych czasów... Zasnął o 19:30, do północy budził się 5razy 🤦 potem wstał o 3:30 i wariował do 5... Dawno nie mieliśmy takiego combo pobudek i nocnego OA 🫠
A dziś jedziemy popołudniu na pierwszą wizytę u dentysty, trzymajcie kciuki 😅















