CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Poszlam sprawdzić z rana i mam kibel roca. To źle? Gadać mi tu
Zlew mam w kuchni z piramas i gówno takie,ze się rozpadło po 2 miesiącach.
Za to jestem zaskoczona zlewem w łazience z Kerra. On był objawoeniem bo długo szukałam średniej szerokości zlewu ale głębokiego. I po długim czasie poszukiwań ,na środku sklepu stał on,za 100zł w promocji. -
Blondi29 wrote:Cel powodzenia! My dziś wesele i też im współczuję pogody 😆 Lepszy deszcz niż upał.
Młodej idą trójki i przyznam, że już chodzę po ścianach. Każdy ząb znosi gorzej. Biedactwo. Dorzucając do tego bunt mamy dość wesoło.
Elza pozwolę sobie współczuć powrotu do pracy, bo widzę, że cię to trapi. Myślę, że jak się wdrożysz to już będzie okej. Wyczuwam podejście podobne do mojego więc domyślam się jak musisz to przeżywać
Mówiłyście coś o tym, że remont starego domu to studnia bez dna? No to znalazłam piękny dwudziestoletni dom… 😆😆
20-letni to prawie nówka, my bralismy 80-letni xd dach w ramach izolacji miał glinę i słomę xd
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
To tak w temacie cen, chciałam żeby mąż wczoraj kupił jagody, ale jak usłyszał że po 50 za kilogram to wziął jednak borówki. Wolałabym sama iść nazbierać, mimo że słyszałam że jest ich mało to musiałabym się sama na własne oczy przekonać 😅
Margaretka to super, że fizjo nie znalazła nic poważnego do korygowania ☺️ i fajnie, że możecie się konsultować w razie co telefonicznie
Cel, kciuki za pogodę! Oby tylko nie padało, jak będzie ciutkę chłodniej to zarzucicie coś na siebie i będzie ok 👍
Wybór kibla, wanny i całej reszty spędzał mi sen z powiek. Koleś z komfortu polecał Cersanit, zamówiłam, wróciłam do domu i powiedziałam mężowi. I szybko anulowałam bo od początku umawialiśmy się na geberit 😅 ale dałam się namówić “ekspertowi”. Kkk, pewnie zaraz powiesz że żaden ekspert z takiego kolesia, ale no ja się w ogóle nie znam 😀 to przy mnie ekspert
Blondi i jak zdecydowaliście z weselem? Idziesz tylko na ślub? -
Kupiłam dzisiaj jagody po 25 zł za litr, nie wiem czy to dobra czy zła cena, babeczka od której kupuje w zeszłym roku miała po tyle samo. Właśnie 1 kg nastawiłam na dżem, 200 g do mrożenia, żeby było do owsianek a z reszty dzisiaj będą jagodzianki a jutro pierogi.
Btw u mnie się mówi borówki na te leśne jagody, ale to chyba tylko w Krakowie i okolicy tak jest 😅
Werzol lubi tę wiadomość
-
Werzol wrote:
Wybór kibla, wanny i całej reszty spędzał mi sen z powiek. Koleś z komfortu polecał Cersanit, zamówiłam, wróciłam do domu i powiedziałam mężowi. I szybko anulowałam bo od początku umawialiśmy się na geberit 😅 ale dałam się namówić “ekspertowi”. Kkk, pewnie zaraz powiesz że żaden ekspert z takiego kolesia, ale no ja się w ogóle nie znam 😀 to przy mnie ekspert
Komfort i Cersanit to jedna firma jak coś 🫣 więc wiadomo, że polecał swoje. Barlinek czyli producent podłóg drewnianych też 😅
Cel kciuki za pogodę, myślę że zrobiliście dobry biznes ze zmianą terminu, bo dziś pogoda idealna
Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 lipca, 12:56
-
Blackapple wrote:
Btw u mnie się mówi borówki na te leśne jagody, ale to chyba tylko w Krakowie i okolicy tak jest 😅
Taaak 😅
Ja to tak pochodzę z nikąd w sumie jako córka żołnierza i dopiero jak poznałam mojego męża to się dowiedziałam że na jagody mówią borówki 🫣 a w Krakowie mieszkam od 12 roku życia xd
Blackapple lubi tę wiadomość
-
Werzol niby podejmujemy próbę pójścia na wesele i będziemy w gotowości żeby zabrać małą w ciągu godziny. Najpóźniej chcemy ją zabrać o 1:00, celuję w północ. Choć nie wiem czy w ogóle pójdę, bo mąż mi tak podnosi ciśnienie, że mam ochotę tym wszystkim rzucić 🙃
-
No i jedźcie i zobaczycie jak bedzie. Może mloda sie wyszaleje i padnie jak zabita o 19. Czym maz Cie wkurza? Lata totalnie nie zebrany i wszystkiego nagle szuka?Blondi29 wrote:Werzol niby podejmujemy próbę pójścia na wesele i będziemy w gotowości żeby zabrać małą w ciągu godziny. Najpóźniej chcemy ją zabrać o 1:00, celuję w północ. Choć nie wiem czy w ogóle pójdę, bo mąż mi tak podnosi ciśnienie, że mam ochotę tym wszystkim rzucić 🙃
-
Mój 5 min przed wyjściem do kościoła na chrzciny np podlewał kwiatki xd 🤣Karola3xJ:D wrote:No i jedźcie i zobaczycie jak bedzie. Może mloda sie wyszaleje i padnie jak zabita o 19. Czym maz Cie wkurza? Lata totalnie nie zebrany i wszystkiego nagle szuka?
-
Mój postanowił dziś się „źle czuć” i spać do 12:00. Mała wstała o 7, ale słabo spała, a mnie bolała głowa i powiedziałam żeby ją ogarnął, a ja wstanę za 10 minut. No to zmienił jej pieluchę, zdjął piżamę, puścił bajki i tak zostawił. Bez ubrania, bez śniadania i bez chociażby picia. Jak usłyszałam te bajki to wstałam, a on poszedł dogorywać. Ostatecznie nie zdążyłam nic zrobić, wyglądam jak szczota, niedobrze mi i mam migrenę. Jadę dać kopertę i spadam pewnie do domu. Zabawy i tak nie będzie, bo się na mnie obraził za to, że robię sceny xd
Mój mąż ogólnie jest z tych zajmujących się dzieckiem porządnie jeśli tylko jest w domu, ale jak ja się źle czuję to on automatycznie czuje się dwa razy gorzej i robi wszystko na odwal -
Kurde Blondi, to słabo z tymi bajkami jak na lekarza 😅 mój też mnie ostatnio wkurza… wiecznie zmęczony i niewyspany 🫣 my też na wesele brata niemęża. We wrześniu. Planujemy zostawić dziewczyny z moimi rodzicami. Planuje trochę wyluzować z cyckiem w nocy, żeby in scen nie robiła.
-
Mój przyjechał 30 min po ślubie mojej przyjaciółki,której byłam świadkową, bo szukał spinek do mankietów i gotował obiad. Nagle gotował,gdzie po ślubie jechaliśmy na weekend z młodymi. Tzn nie wracaliśmy już do domu.Elza1234 wrote:Mój 5 min przed wyjściem do kościoła na chrzciny np podlewał kwiatki xd 🤣
-
Ja jebi**e. Wlasnie sie dowiedziałam,ze dwie działki dalej robią hotel dla psów. Tam juz maja kilka,które ujadają 24 h. Wielkie,ujadające całą dobę psy. A teraz bedzie duzo więcej ujadających psów. Musimy przenosili sypialnie bo sie spać nie dało. Jak ktoś śpi w sypialniach dla gości to narzeka ,że się spać nie dało przez to kundle. Ostanie czego mi trzeba,to koszty spraw cywilnych o kundle
-
To ja walczę od paru h z małą, bo działkę obok jest impreza z dziećmi i psami i co wyjdziemy na dwór to ryczy,ze tam chce iść. Tyle co zrobiłam sobie mały skalniak(mam nadwyżkę 30 kg kamyków😅) i wyplewiłam kawałek przed domem i musiałam iść z nią na rowerek, bo nie da się na ogródku siedzieć....Tanashi wrote:My wracamy z imprezy urodzinowej w rodzinie. Wzięłam na chwilę małego bobasa, Kameleon zobaczył to, dopadł do mnie w sekundę i odwalił taką syrenę że jeszcze rozpłakał bobasa i musieliśmy się zwijać 😅🙉
Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 lipca, 18:52
Grzegrzula lubi tę wiadomość
-
Mój syn jest z babcią na wakcjach. Sto razy jej mówiłam,że ma mu nie kupować coli i gównianych słodyczy. No to dziś mi dzwoniła,że wczoraj zarzygał im nowe auto. Zdziwiłam się ,bo on nie wymiotuje raczej. Zaczęliśmy drążyć. Okazało się,ze babciap mu kupiła mentosy i colę. On widział jakos eksperyment,że w szklance to mocno gazuje. Więc naciągnął babcię w sklepie i zarzygał jej auto. Niech ma babcią nauczkę.
-
Karola roca i koło to to samo, jest git
My dzisiaj byliśmy w śląskim zoo, powiedziałabym że nic się nie zmieniło przez ostatnie 10 lat jak byłam, ale jak się dobrze zastanowię to nic się nie zmieniło przez ostatnie 25 xD i niektóre dzieci są serio okropne, widziałam z daleka jak jakiś dzieciak gonił z gałęzią pawia, który sobie chodził tam luzem, a rodzice mieli to w dupie, paw uciekał przerażony. Gdzieś nam zniknęli a już chciałam lecieć z opierdolem, bo wszyscy jakoś mieli to gdzieś. Żenada trochę.
Od wczoraj za to remontują nam drogę pod domem, hałas jak cholera, ale bobas zachwycony, bo budowlańcy zostali jego najlepszymi kolegami, co wychodzimy przed dom popatrzeć to raz mu wywrotka zatrąbi, raz koparka, każdy mu macha i w ogóle jacyś tacy dzieciolubni 😂😂😂















