CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja pierd... Zabijcie mnie, mlody ma chyba bostonke🥴Wysypało go na kolanach, stopach i kilka na dłoniach. Tylko nie ma gorączki.
Ja w czwartek mam się zgłosić do szpitala, nie mogę się zarazić. Miałam badania zrobić jak on w żłobku będzie. Oszaleje z tymi chorobami 😩 -
Brzmi jak bostonkaNineq wrote:Ja pierd... Zabijcie mnie, mlody ma chyba bostonke🥴Wysypało go na kolanach, stopach i kilka na dłoniach. Tylko nie ma gorączki.
Ja w czwartek mam się zgłosić do szpitala, nie mogę się zarazić. Miałam badania zrobić jak on w żłobku będzie. Oszaleje z tymi chorobami 😩
Ja jebe.. współczuję
Lepiej żebyście z mężem tego nie złapali, bo dorośli przechodzą o wiele gorzej niż dzieci
-
Nineq jezu, współczuję. Co chwile coś
-
Ja dziś jestem zombie. Odzwyczaiłam się od nocnych oa.
Mój bobas poszedł spać o 19:40, obudziła się o 2 i nie mogła zasnąć do 4:30 …
Pewnie pomyślicie, że potem pospała do 8, ależ skąd, 5:50 pobudka 🤡 ona spała 7,5h tej nocy a ja 3,5h 🙃 ciekawa jestem czy wytrzyma do 11 do drzemki czy padnie wcześniej. -
Anabitt mam nadzieję, że szybko padnie na drzemkę.
W moje dziecko wstąpił jakiś szatan. Ciągle jęczy, stęka, krzyczy i nic jej nie pasuje. A jak wstaje rano to krzyczy się jak opętana. Najlepiej by było gdybym wstawała przed nią i już czekała w blokach startowych aż ona się obudzi. Mam już tak dość ostatnio, że mam ochotę usiąść i się popłakać. W domu ciągle syf, ja non stop sprzątam, bo nie umiem wytrzymać w brudzie. Rzeczy się piętrzą, bo mały metraż, młoda ciągle krzyczy, co tydzień dostajemy jakieś złe wieści na temat pracy/rodziny/bliskich znajomych. Non stop coś. Męża w ogóle nie ma w domu, a jak jest to zawsze musi gdzieś jechać i załatwiać to co wyskoczyło w ciągu tygodnia więc w sumie to i tak go nie ma. Chyba osiwieję. Potrzebuję dnia wolnego od bycia mną 🙃 -
Wiecie... Niech on sobie choruje, nie wróciłam jeszcze do pracy więc mogę z nim być w domu. Tylko najbardziej sram po gaciach, że ja się zarażę/zaraziłam, a mam ten zabieg. Muszę po prostu go zrobić. Boję się teraz własne dziecko nosić, przytulać itd., co jest zajebiście trudne patrząc jaką ma mamozę.
-
Kiedy masz ten zabieg? Nie ma opcji żeby go przełożyć? W sumie to chyba i tak teraz za duże ryzyko.. Kurczę, bardzo ci współczuję. Tyle stresu i czekaniaNineq wrote:Wiecie... Niech on sobie choruje, nie wróciłam jeszcze do pracy więc mogę z nim być w domu. Tylko najbardziej sram po gaciach, że ja się zarażę/zaraziłam, a mam ten zabieg. Muszę po prostu go zrobić. Boję się teraz własne dziecko nosić, przytulać itd., co jest zajebiście trudne patrząc jaką ma mamozę.
I jeszcze młody się męczy
-
W czwartek mam się zgłosić do szpitala, a zabieg w piątek. Nie odwołuję póki co nic, zobaczymy co się rozwinie. Raz już miałam przekładany. Nie będę ukrywać, że zamierzałam pociągnąć zwolnienie do końca sierpnia, bo młody ma przerwę w żłobku, wykończenie łazienek, a ja mam urlop do 10.08.Blondi29 wrote:Kiedy masz ten zabieg? Nie ma opcji żeby go przełożyć? W sumie to chyba i tak teraz za duże ryzyko.. Kurczę, bardzo ci współczuję. Tyle stresu i czekania
I jeszcze młody się męczy -
Nineq współczuję.
teraz bostonka, zapalenia gardła szaleją. 
Na innej grupie mamusiowej na której jestem też kilka dzieci z bostonka, ale pocieszę Cię, żadna mama nie zaraziła się
oby tak było i u Was ! 🤞
Blondi a nie ma szans żeby na jeden dzien mąż zrezygnował z ogarniania spraw i Cię odciążył? Żebyś wyszła gdzieś nawet na 2h bez malej i odetchnela? Ty tez jestes ważna, a jak padniesz to kto bedzie to ciągnął dalej? To jak z maseczką w samolocie - najpierw zaklada sie sobie a pozniej dziecku, tu też musisz o siebie zadbać żeby móc dbać o małą, a przy takich gorszych chwilach/dniach nie da sie długo wytrzymać bez wsparcia 🫂
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Blondi weź ją zapisz do żłobka. W prywatnych możesz przyprowadzać do późna więc jakbyś ją odstawiła na 9 a odebrała o 12-13, to jej się krzywda nie stanie. Ty jesteś przebidźcowana,ona nadreaktywna. Mieszanka wybuchowa.
Nineq współczuję bostonki. Jaki masz mieć zabieg?Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 lipca, 10:54
-
No ja się zgodzę z Karola
Albo powinnaś ją zapisać do jakiejś placówki, żeby mieć 3/4 h dla siebie
albo powinnaś w końcu zatrudnić kogoś do ogarniania chaty i trochę w Pięty wsadzić sobie swój perfekcjonizm
Ty jesteś od rana nabuzowana, ona przy okazji też plus jej temperament i wióry lecą -
Ja dodam, że mam podobny egzemplarz w domu i mi ten żłobek do 14 dupę ratuje serio. Na razie nie widzę po niej żeby jej się jakaś krzywda tam działa. Wraca zadowolona, nie płacze przy oddawaniu. Zachowuje się normalnie.
Elza1234, Blondi29, Revolutionary , Margareetka lubią tę wiadomość
-
Zawsze jak myślę o żłobku to mam w głowie Twoją córkę, że dobrze jej tam i trochę mi lepiejAnabbit wrote:Ja dodam, że mam podobny egzemplarz w domu i mi ten żłobek do 14 dupę ratuje serio. Na razie nie widzę po niej żeby jej się jakaś krzywda tam działa. Wraca zadowolona, nie płacze przy oddawaniu. Zachowuje się normalnie.
Wczoraj przed snem płakałam mężowi w pachę, bo właśnie o tym żłobku zaczęłam myśleć
My właśnie wróciliśmy z wycieczki rowerowej i usypiam młodą na drzemkę, liczę że dziś jedyna
Anabbit lubi tę wiadomość
-
Elza, a na ile planujesz dać Małą? Wy chyba z Mężem macie inne godziny pracy, coś mówiłaś, że on ma nocki czasem, to może nie będzie tak źle godzinowo?
Nineq współczuję.
My się spakowaliśmy i jedziemy, ale jak 2 osoby nie lubią się pakować będąc we 2, to z Dzieckiem jest lekko mówiąc trudniej 🤣
Także pierwsze wakacje przed nami🥺23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Blondi, brzmi jakbyś potrzebowała wsparcia w opiece nad małą - żłobek na kilka godzin/mąż jeden dzień w tygodniu wcześniej w domu, bo się zajedziesz.
Nineq, ale pechowo z tym zabiegiem... Trzymam kciuki, żeby bostonka na Ciebie nie przeskoczyła.
U nas nieszczęście z rana - mąż przytrzasnął synkowi palec oknem dachowym 🫣 Ale chyba jak chwilę później wsadza nam ten palec do nosa, to chyba nie musimy jechać na sor? 🤣 -
Myślę ze wyjdzie nam między 7 a 8 godz. Ja bede pracowała na jedną zmianę, ale mąż ma 3, więc no pewnie raz ja odbierzemy o 14 a raz o 15.Cel95 wrote:Elza, a na ile planujesz dać Małą? Wy chyba z Mężem macie inne godziny pracy, coś mówiłaś, że on ma nocki czasem, to może nie będzie tak źle godzinowo?
Nineq współczuję.
My się spakowaliśmy i jedziemy, ale jak 2 osoby nie lubią się pakować będąc we 2, to z Dzieckiem jest lekko mówiąc trudniej 🤣
Także pierwsze wakacje przed nami🥺 -
Też mi się wydaje, że żłobek albo mąż 1 dzień w tygodniu albo niania u Ciebie Blondi by się przydały.
Ja serio mam dość spokojne dziecko a sama po sobie widziałam ostatnio, że jak mąż został na nadgodziny a młody miał katar i był marudny to już jechałam na oparach.
I może jestem dziwna, ale mnie bardziej stresuje te 3 tygodnie jak młody będzie z tatą niż żłobek, bo wiem, że on bardzo ciągnie do innych dzieci a męża mi wymęczy, więc po powrocie będę miała do ogarnięcia młodego, męża i chatę.
No, ale jeszcze liczę, że jakieś bobo nam zwolni miejsce wcześniej, bo zaznaczyłam opcje, że jakby się zwolniło to Józek może zacząć od sierpnia, tylko na razie nie dzwonili











