CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Blackapple my dzisiaj mieliśmy 1 dawkę ospy z mmr
Za 2 miesiące mamy przyjść na preveran, 2 dawkę ospy i na wzwa (pediatra zalecił mi ze względu na żłobek) i pierwszy raz tatuś z nią pójdzie na szczepienie, bo jeszcze będzie w domu, a ja chociaż nie będę się musiała zrywać z pracy
A co do medycyny pracy to mam za tydzień w pon i we wt
Boże ten powrót się robi taki realny
-
Blondi super, też myślę że mała się odnajdzie w żłobku
nawet te 3-4 h to będzie oddech dla Ciebie.
Szarotka przykro mi, musi być Wam ciężko
może panie coś doradzą w tej sprawie czy to rzeczywiście coś nietypowego, czy częściej im się zdarzają takie regresy i na ten moment jest ok?
Kameleon też coraz więcej gada. Wczoraj pokazywał za okno i mówił "da, da, buuuuju" że chce iść buju buju na huśtawkę 😅 i była duża afera że nie poszliśmy, bo padał deszcz 🙉 ostatnio też na każde zwierzę czworonożne mówi ła łał (hau hau), mąż stwierdził że musi go nauczyc porządnie zwierząt. Efekt jest taki że na połowę zwierząt mówi hau hau, a na drugie kwa kwa 🤣 -
Elza, Blackapple, weźcie pod uwagę, że jeśli pójdą dzieci do żłobka to te szczepienia mogą się przesunąć. Jakoś 3 tygodni próbuję zaszczepić na mmr, najpierw adeno, potem kaszel, teraz bostonko-coś. Nie życzę oczywiście chorób, ale żłobek naprawdę weryfikuje plany. 🥲sierpień wolny to robię wszystko co się da.
Elza, może z moim się zgadala. Bo u nas brak tataWiadomość wyedytowana przez autora: 22 lipca, 21:04
-
Ano pewnieNineq wrote:Elza, Blackapple, weźcie pod uwagę, że jeśli pójdą dzieci do żłobka to te szczepienia mogą się przesunąć. Jakoś 3 tygodni próbuję zaszczepić na mmr, najpierw adeno, potem kaszel, teraz bostonko-coś. Nie życzę oczywiście chorób, ale żłobek naprawdę weryfikuje plany. 🥲sierpień wolny to robię wszystko co się da.
Elza, może z moim się zgadala. Bo u nas brak tata
Ja tak optymistycznie patrzę póki co
Ale no po mmr powiedzieli nam że 2 miesiące mamy odczekać, więc póki co i tak nic nie zrobię już
-
Nineq, u nas też się szczepienia przesunęły przez żłobek własnie, ale ostatecznie w ten poniedziałek udało nam się w zrobić mmr i ospę.
Za miesiąc pójdę na bexsero i potem może grypę jej dam. Nikt u nas nigdy się nie szczepił na grypę, ale chyba ze względu na też żłobek w tym roku jej dam. -
U nas mała nie mówi dużo. W kółko mama i tata xd
Umie odróżnić krowę, kota, psa i rybke. Pozostałe zwierzęta według niej głosów nie wydają 😂 a i żyrafę oczywiście umie ale według niej żyrafa brzmi kghhhhh (serio ona wydaje taki dźwięk gdy widzi żyrafę) xDDD
Uczę ją Lila, ale brzmi to LIJA, co jest zabawne bo lala umie powiedzieć -
Ona chyba dość sporo takich gestów umie pokazać typu papa, akuku, daj, tak/nie, piątka, wskazać palcem na każdego członka rodziny, tego śmiesznego kurczaka xd, pokazuje też jakie dobre jedzenie, gest na to że chce pić, hej…, daje buziaki MUA
Ogólnie ona jest baaaardzo komunikatywna mimo tego, że nie mówi xd
Aaaa i nauczyłam ją pokazywać na mój brzuch gdy pytamy, gdzie jest dzidzia. Podciąga mi bluzkę, pokazuje palcem na koj pępek i się cieszy. Jak pytam czy da przytulasa i buziaka dzidzi to dosłownie zawsze kładzie głowę na brzuchu i potem daje MUAAAA.
A teraz jej się żarcik wyostrzył i gdy my prosimy z mężem o buziaka to się nachyla do policzka, zastyga i zaczyna się śmiać w głos kręcąc głową na nie xDdd no ale dzidzia zawsze dostaje buziaka.
Revolutionary , Margareetka lubią tę wiadomość
-
Moja jak chce ,żeby dała buziaka to mówi "nie". I często zarobię z liścia w tym momencie. Romantyczką chyba tez nie będzie. Do tego dręczy kota. Mam pierwszy raz dziecko,które zwraca uwagę na zwierzęta. Dla niej to żaden problem,że kot ja podrapie. Nawet nie zapłacze. Zwierząt nie naśladuje. Było tam kiedyś jakieś "miau" i "meee" ale już tak nie robi.
Strasznie dużo piszczy. Non stop. W sklepach musze ja puszczać, żeby raczkowała obok bo inaczej piszczy jak oszalała. Juz oczywiście mam schizy,że następna nie teges rośnie,bo ma jazdy np o długi rękaw. Nienawidzi.Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 lipca, 21:38
-
Elza my mieliśmy mmr z prevenarem razem a ospę nasza pediatra zalecała osobno twierdząc, że nowsze podejście jest takie, żeby nie dawać dwóch szczepionek żywych na jednej wizycie. Ja się nie znam, a z grubsza mi było obojętne co kiedy będzie miał.
Nineq wiem, że się może przesunąć, ale 1. Dawkę ospy i meningo jeszcze wciśniemy przed żłobkiem a z pozostałymi to nie mam spiny. Na kzm to i tak uzyska ochrone dopiero przed kolejnym sezonem kleszczowym, na covid to nie wiem czy się w ogóle uda zapisać, bo są jakieś cyrki z tą szczepionką dla dzieci a na grypę to byle zdążyć do stycznia, bo wtedy jest chyba najwięcej zachorowań? A z drugą dawką ospy to pediatra nas uspokoiła, że już jedna dawka daje trochę ochrony.
Anabbit jak coś to my się wszyscy zaszczepiliśmy na grypę i nie złapaliśmy pomimo kontaktu z osobą u której w sumie tuż po spotkaniu wystąpiły objawy potwierdzone testem. Młody to w sumie był wtedy dopiero po jednej dawce a na szczęście nie zachorował, bo w ogóle maluchy za pierwszym razem mają dwie dawki.
Anabbit lubi tę wiadomość
-
Najgorszy etap to według mnie ten jak nie chodzą, a chcą wyjść z wózka/fotelika/whatever. Wszystkie ciuchy zaraz brudne.
Mój bardzo dużo papuguje co my robimy. Dziś wziął konewkę i podlewał kwiatki mojej mamy. Ojca maszynkę i "golił" brodę.
Anabbit, zazdro że udało się szczepić 😆dla mnie to teraz wyczyn. Liczę na sierpień. I na grypę też będę szczepić i siebie i jego. -
To ja słyszałam, że powinno sie podawać żywe razem. Super...
Ja pierdziele ,że się ubrudzi ale.ona musi przekładać towar na półkach. Ja później siedzę z nią na ziemi i ona mi podaje,ja dziękuję,później jej oddaje a ona to odkłada. Wariactwo jakieś. Moja wina w sumie. -
My mieliśmy podawane mmr i ospę na jednej wizycie. I jeszcze prevenar i 6w1 również żeby było weselej xD
Podziwiam że w ogóle chodzicie z dziećmi do sklepów xd ja z młodym ani razu nie byłam, zresztą w ogóle na placach jednej ręki mogę policzyć ile razy byłam w sklepie przez ostatnie 6 lat xD mój mąż robi zakupy raz w tygodniu odkąd mieszkamy razem, ja tylko listę robię. -
Karola ja się nie znam, tak mi pediatra powiedziała to tak zrobiłam w szczególności, że właśnie naprawdę obojętne mi było, ktore będzie miał pierwsze 🤷♀️
Mój młody też trochę dręczy kota, co dziwniejsze ona mu na wszystko pozwala a normalnie to był raczej kot mający swoje zdanie xD Ale muszę przyznać, że uroczo się czasem bawią.
No i Józek na wszystkie koty mówi Lela, bo nasza ma na imię Leosia, ale to dla niego są trudno. Zwierzęta rozpoznaje jak mu się powie, żeby pokazał w książce krowę czy tam koguta, ale z dźwięków to tylko jakieś nieudolne au au zamiast hau hau mu czasem wyjdzie jak widzi psa.
Z takich gestów to mnie się wydaje, że on dużo załapał jak zaczęliśmy chodzić od lipca na basen z dziećmi 1-2 lata zamiast poniżej roczku. Na pewno nauczył się tam pokazywania palcem, poprawnego papa (bo wcześniej to jakoś dziwnie robił) i sprzątania zabawek do kosza. No i przestały mu buty przeszkadzać, jak widział, że inne dzieci po basenie zakładają 😅
Buziaki też daje, ale matka to zawsze jest ostatnia w kolejności do tego. Woli całować pluszaki i kocicę. Dzisiaj też udawał papieża i całował podłogę.
W supermarkecie to nie chce raczkować, bo mu pasuje jeżdżenie wózkiem, ale w restauracji już mu się zdarzyło, bo nie mógł już usiedzieć xD -
Heh ja to nawet specjalnie planuje zakupy tak, żeby mi młody zasnął w drodze powrotnej xD Ostatnio nam za szybko poszło w Auchan to jeszcze poszliśmy na plac zabaw przez galerią, żeby zbliżyć się bardziej do czasu drzemki.
I chyba wolę właśnie ogarnąć sama z młodym, a popołudniu, żeby tata się z nim pobawił zamiast robić nam zakupy. Ewentualnie jeszcze czasem robimy tak, że mąż jedzie wieczorem jak młody już śpi.
Gorzej, że ostatnio na spacerze mały agent mi pokazuje lewiatan i robi lekką awanturę zawsze jak koło niego przechodzimy a no nie codziennie musimy robić zakupy xD -
Tanashi wrote:My mieliśmy podawane mmr i ospę na jednej wizycie. I jeszcze prevenar i 6w1 również żeby było weselej xD
Podziwiam że w ogóle chodzicie z dziećmi do sklepów xd ja z młodym ani razu nie byłam, zresztą w ogóle na placach jednej ręki mogę policzyć ile razy byłam w sklepie przez ostatnie 6 lat xD mój mąż robi zakupy raz w tygodniu odkąd mieszkamy razem, ja tylko listę robię.
Moja kocha jeździć w wózku zakupowym 😂 I zaczepiać ludzi. Ona tam się lepiej zachowuje niż na spacerach. Czasem dostanie bułę i nie ma dziecka całe zakupy
Tanashi lubi tę wiadomość
-
Witam wszystkich!
Gratuluję przespanych nocek nie ukrywam z nutą zazdrości 👀 ja mam wrazenie, ze mnie to czeka w szkole podstawowej (dziecka, ja mam skończoną jakby ktoś się zastanawiał) wraz z odstawieniem kp he he
oraz gratuluję nowych umiejętności. Tu akurat jesteśmy na czasie bo Maluch po prostu wszystko rozumie. Czy tylko mnie czasem to wręcz szokuje? Może już więcej rozumie niż ja. Kto wie😅
Truskawka wzywam Cię jako drugiego nieobecnego, co tam?
Wakacje naprawdę fajne. Pogoda miała być taka se więc postudiowałam jaka jest najlepsza folia na deszcz bo z roana na spacerówkę jest przymała (zopa exclusive gdyby ktoś szukał, wbrew nazwie ma normalną cenę). Dzięki temu jedyny deszcz był w pierwszy dzień wraz z giga burzą, kiedy akurat jedliśmy 😄 a tak to pogoda super, lato i pięknie 🥰
Byliśmy w Pieninach w naszych miejscach, które 2 lata temu zwiedzaliśmy sobie razem. Takie trochę spełnione marzenie. Plus pierwsza wycieczka za granicę dla Malucha na Słowację 😄
To jest towarzyska zagadywaczka i każdy się uśmiecha do tego Małego rozrabiaki. A jak zjadła ziemniaczki i Pstrąga w restauracji to aż zaczęła uwaga tańczyć z radości. Bufet śniadaniowy także przypadł do gustu😄 Nie to co jakies bio zdrowe jedzenie, nareszcie cos ciekawszego🤣 a najbardziej ludzie wokół.
Na pewno wakacje to po prostu zajmowanie się Dzieckiem w innym otoczeniu, ale uważam, że i tak super sprawa😊 o ile druga osoba także chętna do ogarniania. W tym temacie było śmiesznie bo ja jestem uparta i parę razy gdzieś wtaczalam wyładowany wózek, jak dosłownie na 5 min Mąż np szedł po jedzenie czy coś i kilka osób coś mu skomentowało jak np wracał z herbatką w ręce - on ma fart do dziwnych ludzi xD gdzie ten chłop 90% czasu woził wózek, zmieniał pieluchy w plenerze itp. Także pozory mylą xd
Pierwsza nocka spoko, dwie kolejne tak sobie. Ale wracając w aucie jak marudziła to odkryłam uwaga dolną czwórkę 🤡 biedna... ledwo wyszła druga dolna dwójka... U nas czuje, że kp to remedium nocne na zęby
Były i uśmiechy i marudki, dużo wzruszeń. Kilometrów też sporo zrobiliśmy. Odliczam do morza😄23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀













