CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
A w mojej rodzinie każda okazja do imprezy dobra:) moja siostra z mężem to wgl raz na msccos organizują i po 40 osób potrafi przyjść...ale ja wolę w małym gronie max te 15 osób i jest super. Często też mamy znajomych albo idziemy do kogoś. Ale to dlatego że pracujemy zdalnie i brakuje nam kontaktu z ludźmi a poza tym córka zawsze się pobawi to w taka pogodę deszczowa jest super opcja. Mi wgl się marzy znaleźć jakąś mamę z okolicy do spacerków w ciągu dnia. Bo znajomi to wiadomo w pracy:)
-
Ja w obu ciążach miałam problemy z szyjka macicy i raczej oszczędzający się tryb życia zalecony na koniec, końcówkę ostatniej spędzałam niespodziewanie w szpitalu (ostatnie 2 tygodnie), więc nie mam jakiś super wspomnień z tych ostatnich momentów przed porodem 🤷♀️ Pewnie dlatego tak wolę jak mój tryb życia wraca powoli do normalności po
No ale na pewne rzeczy nie ma się wpływu, ja mam mechanicznie uszkodzona szyjkę przy łyżeczkowaniu
Co do odwiedzin w połogu: mnie nie przeszkadzają jeśli nie są w ciągu pierwszych kilku dni po porodzie, bo to jest u nas czas dla dzieci, żeby oswoiły się z sytuacją. Po pierwszych dniach wizyty gości z jedzeniem mile widziane, blisko nas mieszka tylko rodzina męża, a tam niemowlaki i noworodki to codzienność, ciągle ktoś karmi piersią albo przewija, więc w tych kwestiach jest luz i fajnie jak ktoś zajmie czymś moje dzieci chociaż na chwilę 🤣Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 grudnia 2024, 13:04
-
U mnie jest ten problem, że wszyscy poza teściami mieszkają dalej, a na miejscu mamy tylko teściów i brata męża z dziećmi. Ich dzieci od września do kwietnia non stop są chore, więc wizyty odpadają, bo nie chcę prosto z porodówki lecieć zaraz na intensywną terapię z noworodkiem przez jakieś RSV albo inne 💩. A moją rodzinę, która ma ponad godzinę do nas, no to już wypadałoby ugościć czymś do jedzenia i do picia, bo w sumie 2h im zejdą na dojazd + czas u nas. Więc ja wolę jednak te wizyty odłożyć na później, jak będziemy mieli do tego głowę
Ostatnio i tak byli chorzy ciągle, więc finalnie jakoś w 7 tygodniu życia córki przyjechali. Plus porodu w czerwcu taki, że nie trafimy w okienko chorobowe
Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 grudnia 2024, 13:06
-
U nas nie ma tradycji z babyshower. @Weronka Mam tak samo jak ty 😊
Znikłam ale podczytywałam. Jejku miałam taką migrenę i ból jelit przez ostatnie dwa dni. Myślałam, że zejdę. Zawsze się martwię czy to może jakoś oddziaływać na kropka. Tej nocy brzuch mi twardniał to mam nadzieję, że ma się dobrze. Od przed wczoraj odstawiona luteina.
Wczoraj na noc nie wzięłam bonjesty więc dziś też mam ciekawie, naciąga mnie. Raz boli żołądek, raz jelita. Próbuję przetrwać. Zostały mi dwie ostatnie tabletki więc zostawiłam sobie na dziś wieczorem i jutro bo w czwartek mam krzywą i muszę ją zrobić. To już ostatni termin bo w poniedziałek wizyta.
@Biedronka to idziemy razem na krzywą 😀
Ja mierzyłam cukry to 88-111 w zależności co zjem wieczorem.
@kkk777 Z reguły jak jest powyżej 92 to zlecają krzywą już teraz i potem powtórka w późniejszym etapie.
@Nineq Też myślę o tym od mamyginekolog ale sama nie wiem który wybrać kolor 😄
Co do odwiedzin w połogu to wolę mieć święty spokój ale no zobaczymy. Pamiętam, że przy córce pierwsza wizytacja była 2 tygodnie po porodzie, było to ciężkie.
09.10.2024
bhcg 9,62 mIU/ml; prog. 14,86 ng/ml
11.10.2024
bhcg 30,01 mIU/ml; prog. 17 ng/ml [acard 75 mg]
14.10.2024
bhcg 92,54 mIU/ml; prog. 17,62 ng/ml [neoparin 0,4 mg]
16.10.2024
bhcg 272,33 mIU/ml; prog. 13,53 ng/ml
24.10.24 wizyta
06.11.24 [7+3] jest ❤️
14.11.24 [8+4] 1,98 cm
27.11.24 [10+3] 3,65 cm
09.12.24 [12+1] 5,65 cm
13.12.24 [12+5] 6,51 cm I
18.12.24 [13+3] 7,49 cm
02.01.25 [15+4]145 g
15.01.25 [17+3] 222 g
30.01.25 [19+4] 340 g 🩷
14.02.25 [21+5] 482 g II
28.02.25 [23+5] 621 g
13.03.25 [25+4] 890 g
28.03.25 [27+5] 1124 g
08.04.25 [29+2] 1570 g
18.04.25 [30+5] 1764 g III
22.04.25 [31+2] 1800 g
29.04.25 [32+2] 1980 g
05.05.25 [33+1] 2203 g
09.05.25 [33+5] 2500 g
22.05.24 [35+5] 3040 g
28.05.24 [36+4] 3140 g
04.2024 cb (7cs)
04.2020 cp - zaśniad groniasty częściowy (7cs)
02.2020 cb (6cs)
01.2016 córka 💙

-
Ja mam tenkoktajlowa wrote:U nas nie ma tradycji z babyshower. @Weronka Mam tak samo jak ty 😊
Znikłam ale podczytywałam. Jejku miałam taką migrenę i ból jelit przez ostatnie dwa dni. Myślałam, że zejdę. Zawsze się martwię czy to może jakoś oddziaływać na kropka. Tej nocy brzuch mi twardniał to mam nadzieję, że ma się dobrze. Od przed wczoraj odstawiona luteina.
Wczoraj na noc nie wzięłam bonjesty więc dziś też mam ciekawie, naciąga mnie. Raz boli żołądek, raz jelita. Próbuję przetrwać. Zostały mi dwie ostatnie tabletki więc zostawiłam sobie na dziś wieczorem i jutro bo w czwartek mam krzywą i muszę ją zrobić. To już ostatni termin bo w poniedziałek wizyta.
@Biedronka to idziemy razem na krzywą 😀
Ja mierzyłam cukry to 88-111 w zależności co zjem wieczorem.
@kkk777 Z reguły jak jest powyżej 92 to zlecają krzywą już teraz i potem powtórka w późniejszym etapie.
@Nineq Też myślę o tym od mamyginekolog ale sama nie wiem który wybrać kolor 😄
Co do odwiedzin w połogu to wolę mieć święty spokój ale no zobaczymy. Pamiętam, że przy córce pierwsza wizytacja była 2 tygodnie po porodzie, było to ciężkie.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 grudnia 2024, 13:28
koktajlowa, Alex_92 lubią tę wiadomość
-
Ja to sie w ciąży czuje fatalnie ,ppd koniec to nawet nie mówię. Za to po porodzie to mnie ostatnio nosilo. Urodziłam.w czerwcu to łaziłam gdzie sie dało. Całe dnie na dworze. Jak miał że 3 tyg to już jechaliśmy gdzieś z dala od domu na cały dzień. I właśnie spotkania ze znajomymi ale raczej na dworze. Do domu mi się nie chciało nikogo zapraszać bo tak głupio komuś powiedzieć po godzinie że ma iść. Wpadali, owszem ale męczące to było.
kasssia lubi tę wiadomość
-
A u nas rodzina męża to właśnie przez to, że wszyscy mają małe dzieci wpadają na godzinkę i jadą, więc to mi pasuje i nie przeszkadzają. Jeszcze zwykle przywiozą jedzenie więc drzwi otwarte Hahah
Karola no właśnie ja też tak mam, że „odżywam” po urodzeniu, tak więc Cię rozumiem
Rodzina z mojej strony dla odmiany mieszka na drugim końcu Polski, więc oni zwykle przyjeżdżają później, już po połogu, bo to z nocowaniem i wiadomo trzeba się przygotować. Siostra czy brat to wgle po kilku miesiącach albo jak się spotkamy u rodzicówWiadomość wyedytowana przez autora: 3 grudnia 2024, 13:28
-
Właśnie ja też miałam przygody z szyjką, ale teraz mam innego lekarza i mam nadzieje, że jakby co to ten pessar mi ogarnie i będzie mniej stresująco. Czułam się też nie najlepiej, ale to myślę, że głównie przez upały, których niecierpię, nawet bez ciąży. Tak więc teraz planuje być w super formie na końcówce 🤣
Właśnie zamawiam balony z różowym konfetti, żeby zrobić facetowi i córce w weekend niespodziankę i zrobić gender reveal. Rodzicom kupie zdrapkę i im wyśle. Nieźle mi odwaliło 🤣
przygodami66, amoze lubią tę wiadomość
-
Kurczę szukam właśnie jakiegoś segregatora ale na nic się nie mogę zdecydować, a syf w tych kartkach mam pierwszą klasa 😂
Ja jestem super zorganizowana na iPadzie. Dziennik, notatki, planery - wszystko pozakładkowane, podlinkowane artykuły i najchętniej zrobiłabym to samo z dokumentacją ciążową😂 ale no jest to nierealne więc jakoś muszę to ogarnąć fizycznie - tylko jeszcze nie wiem jak💔 Marcysia 21t 👼 -
koktajlowa wrote:U nas nie ma tradycji z babyshower. @Weronka Mam tak samo jak ty 😊
Znikłam ale podczytywałam. Jejku miałam taką migrenę i ból jelit przez ostatnie dwa dni. Myślałam, że zejdę. Zawsze się martwię czy to może jakoś oddziaływać na kropka. Tej nocy brzuch mi twardniał to mam nadzieję, że ma się dobrze. Od przed wczoraj odstawiona luteina.
Wczoraj na noc nie wzięłam bonjesty więc dziś też mam ciekawie, naciąga mnie. Raz boli żołądek, raz jelita. Próbuję przetrwać. Zostały mi dwie ostatnie tabletki więc zostawiłam sobie na dziś wieczorem i jutro bo w czwartek mam krzywą i muszę ją zrobić. To już ostatni termin bo w poniedziałek wizyta.
@Biedronka to idziemy razem na krzywą 😀
Ja mierzyłam cukry to 88-111 w zależności co zjem wieczorem.
@kkk777 Z reguły jak jest powyżej 92 to zlecają krzywą już teraz i potem powtórka w późniejszym etapie.
@Nineq Też myślę o tym od mamyginekolog ale sama nie wiem który wybrać kolor 😄
Co do odwiedzin w połogu to wolę mieć święty spokój ale no zobaczymy. Pamiętam, że przy córce pierwsza wizytacja była 2 tygodnie po porodzie, było to ciężkie.
U mnie na czczo cukry między 83 a 95, gdzie dla lekarki 95 to już 🔴 czerwone światło. Ja mam problem z cukrem po godzinie więc pewnie na zupach będę jechać🥘🥘🥘 -
HejAnku🌸 wrote:
Ja jestem super zorganizowana na iPadzie. Dziennik, notatki, planery - wszystko pozakładkowane, podlinkowane artykuły i najchętniej zrobiłabym to samo z dokumentacją ciążową😂 ale no jest to nierealne więc jakoś muszę to ogarnąć fizycznie - tylko jeszcze nie wiem jak
polecam coś takiego: https://allegro.pl/oferta/teczka-d-rect-a4-5580-12-przegrodek-czarna-13425142449
HejAnku🌸 lubi tę wiadomość
-
U mnie kwestia odwiedzin po porodzie i otwartości na gości ulega ewolucji w stronę luzu wraz z kolejnym dzieckiem, myślę, jak wiele innych rzeczy. Jak rodziłam pierwszą córkę w covid to mogli do nas przyjechać tylko moi teściowie i rodzice i to po deklaracji, że są zdrowi. Z drugą ciążą to już mogli wszyscy i nawet się cieszyłam, że przyjeżdżają, przywożą jedzenie i jest wesoło. Teraz to już wgle nie mam nic przeciwko. Mysle, ze jest trochę prawdy w powiedzeniu, że warto mieć drugie dziecko, żeby nabrać dystansu i luzu 🤣 u mnie na pewno się ono sprawdziło, z lękowej i stresującej się matki zmierzam w stronę: niewiele mnie rusza póki wszyscy żyją i są zdrowi 😅 🤷♀️
Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 grudnia 2024, 13:36
kasssia lubi tę wiadomość
-
kasssia wrote:polecam coś takiego: https://allegro.pl/oferta/teczka-d-rect-a4-5580-12-przegrodek-czarna-13425142449
Też mam taką teczkę kupiona w action. Tylko ,że ofc różowa 😅 i kupiłam skoroszyty plus koszulki i elegancko wszystko posegregowane, polecam 😊 jak doktor pyta o jakieś badania czy coś innego (bo jestem po invitro) to przynajmniej raz dwa wyciągam z teczki a nie przebieram w kartkach jak głupia 🤭
kasssia, przygodami66 lubią tę wiadomość
-
Gusia a więc muszę mieć drugie dziecko 😂 a myślałam bardziej, że u mnie to wynika z introwertycznej duszy. Jak pomyślę, że po porodzie mi się wszyscy zwala na chatę to już się denerwuje. Muszę im stanowczo postawić granicę, chociaż mam w rodzinie takie osoby co sobie możesz gadać, ktoś może gadać a i tak zrobią po swojemu.
Za to totalnie nie rozumiem tego, że można w szpitalach odwiedzać po porodzie matkę z dzieckiem - to wg mnie powinno być zakazane. Dostęp do odwiedzin powinien mieć tylko mąż lub jedna osoba wyznaczona przez matkę. Ja sobie tego nie wyobrażam, że jestem umęczona, śpiąca, z szalejącymi hormonami, z wielką podpaska w kroku, z cieknacymi od mleka piersiami a tu wpada cała rodzina lub rodzina obok kobiety po porodzie. Pewnie sale nie są pojedyncze.
Tak więc teraz sobie tym nie zaprzątam głowy, byle tylko dotrwać do 37 -40 tygodnia.
Najwyżej później będę Wam się żalić jak się pozbyć ludzi z chaty 🤣 -
Zgadzam sie! Pandemio, wróć 🤣przygodami66 wrote:
Za to totalnie nie rozumiem tego, że można w szpitalach odwiedzać po porodzie matkę z dzieckiem - to wg mnie powinno być zakazane. Dostęp do odwiedzin powinien mieć tylko mąż lub jedna osoba wyznaczona przez matkę. Ja sobie tego nie wyobrażam, że jestem umęczona, śpiąca, z szalejącymi hormonami, z wielką podpaska w kroku, z cieknacymi od mleka piersiami a tu wpada cała rodzina lub rodzina obok kobiety po porodzie. Pewnie sale nie są pojedyncze.Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 grudnia 2024, 15:07
przygodami66 lubi tę wiadomość
-
Haha. Jeszcze był jeden plus pandemii. W Katowicach jeździłam sama do biura i byłam na drodze jak królowa. Pusto wszędzie. Czułam, że tylko brakuje jeszcze czerwonego dywanu. Człowiek sobie wspomina później jeżdżąc w okrutnych korkach.kasssia wrote:Zgadzam sie! Pandemiom, wróć 🤣
kasssia lubi tę wiadomość
-
Troche tutaj nie zaglądałam i boję się że już nie nadrobię zaległości, mam nadzieję że u was wszystko w porządku ❤️
Widziałam że pisałyście coś o segregatorach, ja mam aktualnie ten od Mamy Ginskolog i jestem zadowolona, mogę polecić 😁
Miałam dzisiaj prenatalne i z USG wszystko oki, dzidzia ma już ponad 6cm i prawdopodobnie jest chłopcem, ale pewności nie ma 🫢💙
Cel95, przygodami66, Klaudek11, kasssia, awokado 🥑, Biedronka@, Alex_92, Cinia95, Pani Lis, Lauraa, Truuskaawka, amoze lubią tę wiadomość
-
Przygodami 2 razy rodziłam w zakaz odwiedzin i choć męża mi brakowało masz rację, była intymność. Choć rodziłam też w małym szpitalu, gdzie większość kobiet mimo sal dwójek była na nich sama, więc w sumie miałabym i tak luksus za każdym razem pod tym względem. Teraz jeśli nie będzie wskazań do szpitala o wyższej referencyjności chce też tam rodzić. Oby żadnych niespodzianek przed 🫣
przygodami66, Tanashi, kasssia, Lauraa lubią tę wiadomość
-
przygodami66 wrote:Za to totalnie nie rozumiem tego, że można w szpitalach odwiedzać po porodzie matkę z dzieckiem - to wg mnie powinno być zakazane. Dostęp do odwiedzin powinien mieć tylko mąż lub jedna osoba wyznaczona przez matkę. Ja sobie tego nie wyobrażam, że jestem umęczona, śpiąca, z szalejącymi hormonami, z wielką podpaska w kroku, z cieknacymi od mleka piersiami a tu wpada cała rodzina lub rodzina obok kobiety po porodzie. Pewnie sale nie są pojedyncze.
Jeju tak, jak rodziłam w Toruniu, to na naszej sali w pewnym momencie były 4 kobiety, więc jakby do każdej miał jeszcze ktoś wpaść, to nie byłoby gdzie się ruszyć. Już pomijając to, że niektórzy są strasznie nieodpowiedzialni i przychodzą zakatarzeni albo coś. No nie oni będą się potem przejmować. Bardzo mnie cieszył zakaz odwiedzin po porodzie, paczki mąż z domu mógł podrzucać do izby i przywozili jak była potrzeba, więc pod tym względem spoko
Na izbie w zeszłym tygodniu widziałam komunikat, że aktualnie jest zakaz odwiedzin w związku z dużą liczbą chorych którzy przychodzą w odwiedziny... Może się utrzyma do czerwca xDWiadomość wyedytowana przez autora: 3 grudnia 2024, 14:58
Gusia_, przygodami66, kasssia lubią tę wiadomość








.




