CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
No właśnie też się zastanawialismy czy nie przedłużyć wychowawczego Męża. Jednak czeka nas chaos, z nowymi placówkami i przeprowadzką. Pewnie na bieżąco bedziemy decydowac w zależności od opóźnien.
Kasssia a masz widoki ,że po wychowawczym znajdzie sie miejsce w firmie do powrotu czy raczej bedziesz szukać czegos nowego -
Karola3xJ:D wrote:Czy ktos tu jeszcze siedzi i płacze przed pierwszym dniem żłobka?
Nie, ja tam się cieszę, byleby tylko choróbska jakiegoś od razu nie złapał, bo zamierzam w przyszłym tygodniu oddać krew i delektować się jego nieobecnością w domu po tym 😆
Mam nadzieję, że nie uznacie mnie za wyrodną matkę, ale co miałam przeżyć z rozłąki to przeżyłam 3 tygodnie temu jak zaczynałam pracę, teraz już mam luz a on bardzo ciągnie do innyg dzieci, więc chyba będzie spoko. -
Dziewczyny będzie fajnie! Ja też przeżywałam, a teraz po 2 miesiącach jest super. Młoda kocha żłobek, jak wchodzi do szatni to ręka prawie jej odpada od machania HEEJ dzieciom, starszaki wiwatują na jej widok 😂 a gdy ja odbieram jest najsłodsza na świecie i pokazuje mi wszystko co robiła w żłobku.
Ostatnio mieli dogoterapię, na każdym zdjęciu stoi z Wrażenia, a gdy pozwolili jej nalewać butelka wodę do miski to jestem przekonana że posikała się z radości 😂Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 sierpnia, 21:55
-
Jak to u was wygląda? Zostawiacie od razu bobasy same?
-
U nas były 3 dni adaptacji z rodzicem po godzinie dziennie. A od jutra 2h sam i tak codziennie zwiększamy o godzinkę. No chyba że coś się zesra to odbiór wcześniej 🫣 a jak u Was było Anabbit?
Swoją drogą widziałam że pytałaś o autka, u nas z tym był szał
https://www.action.com/pl-pl/p/3205778/auto-kaskaderskie/?utm_source=app&utm_medium=app&utm_campaign=product_shared -
Moja dzisiaj idzie na godzinę z tatą
Ale i tak się denerwuje
I jeszcze ja mam dzisiaj wykład ze specjalizacji, więc będę słuchać jednym uchem i coś robić w pracy drugim uchem i jutro to samo
A za 1.5 tyg wg fizycznie muszę jechać na kurs
Ale są plusy - byłam wczoraj tak zmęczona że przespałam ciurkiem 7 h, mąż wstawał do młodej bo ja nawet nie słyszałamWiadomość wyedytowana przez autora: 1 września, 06:09
-
U nas ostatnio klasycznie kryzysowo więc tylko was czytam, ale nie mam czasu ani siły napisać. Natomiast dziś mamy pierwszy dzień w żłobku i dołączam się do Karoli i Elzy. Płacze, bo mam jakieś dziwne schizy, że ktoś jej tam zrobi krzywdę, a ja ją oddaję, bo mi się w dupie przewraca od dobrobytu. Czuję się jak wyrodna matka.
A tak ogólnie to ostatnio wszystko jest nie tak u nas i łeb mi siada już na jesień, ale to inna para kaloszy.
Powodzenia w żłobkach dziewczyny.
Truskawka jak sytuacja u was? Myślę o tobie -
Karola3xJ:D wrote:Jak Twój ząb?
No właśnie nie wiem. Nie boli mnie mocniej jak na suchy zębodół, ale czasem w ciągu dnia czuję smak krwi i jak sprawdzam to tak jakby kilka kropelek wyciekało
wczoraj po nocy też miałam plamę krwi na poduszce. No ale nie ma tragedii też, w piątek mam kontrolę i zdjęcie szwów więc poczekam, bo szkoda mi czasu na jeżdżenie tam. No chyba że coś będzie się dalej działo to będę dzwonić. Ogólnie mąż mi to oglądał i ja też na ile się dało i nie widzimy tego suchego zębodołu, na samym końcu widać tylko założony szew.













