CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
O to w ogóle jestem w szoku. Nas mama zawsze trzymała długo po antybiotyku żebyśmy na słabszej odporności się dodatkowo nie dorobili. Ja w sumie też wolałabym ją puścić wcześniej, bo w tej chwili od dwóch dni ma już zero objawów, nosi ją, a przed antybiotykiem nie chodziła już tydzień więc miałaby z miesiąc przerwy w takim układzie.
-
Ja się pytam zawsze lekarza, jak długo mały będzie zarażać i patrzę na jego samopoczucie. Zazwyczaj mimo tego chorowania jest cały wesoły, zabawowy, nic po nim nie widać prawie. Z anginą powiedzieli, że po 1 dniu nie zaraża, braliśmy antybiotyk od piątku i w środę go puściłam, kiedy smarki przestały mieć nieciekawy kolor. Teraz mówią, że tydzień przynajmniej zaraża, więc grzecznie będziemy siedzieć cały ten tydzień
-
Też właśnie muszę zapytać ile młoda zaraża i czy wg jeszczeSzarotka12 wrote:Ja się pytam zawsze lekarza, jak długo mały będzie zarażać i patrzę na jego samopoczucie. Zazwyczaj mimo tego chorowania jest cały wesoły, zabawowy, nic po nim nie widać prawie. Z anginą powiedzieli, że po 1 dniu nie zaraża, braliśmy antybiotyk od piątku i w środę go puściłam, kiedy smarki przestały mieć nieciekawy kolor. Teraz mówią, że tydzień przynajmniej zaraża, więc grzecznie będziemy siedzieć cały ten tydzień
-
Zmienię wam ten nudny temat chorób wątkiem mojej matki xDDD Otóż gdy się dowiedziała, że będzie miała wnuka, wybrała już mu imię. Imię które nam się nie podoba (nie będę tu pisała jakie, bo nie chce nikogo urazić, więc roboczo powiedzmy że jest to Nikodem. Chociaż zgodnie z moją wiedzą żaden chłopiec stąd nie nosi tego jej imienia). Na co, my że dziękujemy za rady, ale nam się nie podoba i na pewno tak nie nazwiemy.
Oczywiście obgadała nas od góry do dołu w rodzinie, że znów wymyślamy i przecież to by tak pięknie brzmiało razem Lila i Nikoś. A wczoraj przebiła samą siebie. Pojechała do ciotki pokazać nagranie nasze z sali zabaw i ciocia mówi, że tata chyba się bawi tak samo dobrze jak córka (młoda z mężem zjeżdżała z takiej wieeelkiej zjeżdżalni). Na co moja matka „no gdyby tamta nie była w ciąży z Nikosiem to też by się pobawiła” 🤡 kurtyna.
Okazuje się, że że nasz syn w całej rodzinie i wśród znajomych został już przedstawiony per Nikoś 🫠🫠🫠 -
Jak coś to syn Revolutionary nosi to imię 😆 Spoko Anabitt moja córka według teściowej całą ciążę była Marusią. A przypominam, że do około 30 tygodnia mieliśmy potwierdzonego chłopaka i każdemu mówiliśmy, że będzie Aleksander. Po porodzie też pytała czy może zobaczyć już Marysię. Teraz mówi na nią Hortensja, bo przecież zjedzenie trującej rośliny jest takie śmieszne hahaha. Ta doba w szpitalu z płaczącym dzieckiem, które trzeba było kilka razy kłuć też była ekstra ❤️❤️❤️
-
Blondi29 wrote:Jak coś to syn Revolutionary nosi to imię 😆 Spoko Anabitt moja córka według teściowej całą ciążę była Marusią. A przypominam, że do około 30 tygodnia mieliśmy potwierdzonego chłopaka i każdemu mówiliśmy, że będzie Aleksander. Po porodzie też pytała czy może zobaczyć już Marysię. Teraz mówi na nią Hortensja, bo przecież zjedzenie trującej rośliny jest takie śmieszne hahaha. Ta doba w szpitalu z płaczącym dzieckiem, które trzeba było kilka razy kłuć też była ekstra ❤️❤️❤️
Nikos wiem xD ale to nie jest imię które wybrała moja matka 😂 -
Spoko, moja babcia chciała, żeby Józek był Filipem lub Feliksem i do tej pory częściej mówi do niego 'księciunio' albo 'synuś' zamiast Józio.
Powód by taki, że znała jakiegoś Józka którego nie lubiła, co gorsza ten Józek którego nie lubiła postanowił ją odwiedzić po 30 latach i właśnie jakoś nie długo po tym jak młody się urodził.
Jakbyśmy mieli mieć kiedyś Helenkę to jej nie zdradzę imienia do porodu, bo też sobie na pewno znajdzie jakąś Helę, której nie lubiła, dużo ich było w jej pokoleniu xD
My się dalej o dziwo trzymamy bez choróbska, ja się wczoraj źle czułam, ale zmarzłam chyba i cały czas mi się wydawało, że młody jest gorący a on miał między 36.3 a 36.9 za to ja miałam 35.9, także ciekawie. -
No ja chyba też mojej rodzinie nie powiem imienia aż do porodu. Wiecie, ja mam obawy, że ona będzie do niego mówiła tym imieniem nawet po porodzie bo to taki typ człowieka. Uważa, że może nazywać ludzi tak, jak jej się podoba xDDD
-
Annabit no chyba ją pogrzało 🤨 też bym nie zdradziła imienia do samego końca w takim wypadku 😬
U nas noc lepsza niż sie spodziewałam, ale mimo że zasnęłam z małym o 21:30 i "spaliśmy " do prawie 6:40 to zegarek pokazuje mi ze spałam tylko 6 godzin, w tym jakieś 9-10 pobudek 🤡 no ale nie narzekam, tylko raz był większy płacz, wiec to najważniejsze że nie musiała nosić i bujac.
U nas mocno poszedł adenowirus w katar i na oczka.
mocno mu łzawią i leje sie taka wydzielina ropna.
no i teraz po 15 mielismy kryzys, znowu bujanie na rączkach tylko ok, skoczyło mu do 38.5, wjechał parcetamol i druga drzemka (mimo ze poprzednia skończyła sie po 13)
tak mi go szkoda, jest taki biedny, zapuchniety, zasmarkany, szkoda że nie mogę przejąć tej choroby od niego i mu pomóc🥺😔
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Anabbit a już wybraliście imie? 😅
Nasz dzień dziś jest do dupy. Ladna pogoda,mieliśmy w planach po obiedzie jechać do mini zoo w ktorym zrobili wioske dyniową. Ale dziecko moje caly dzien jest na diecie,pije tylko wode a jak coś zje to zaraz prowokuje wymioty.
Więc zostalismy w domu. Jutro dzwonie do lekarza bo mam dosc juz. -
O kurde truskawka, ale to jakies choróbsko też?

My też mielismy plany na weekend a siedzimy w domowym szpitalu uwięzieni 🙄 wzielam go na balkon na chwile ale tak go słońce raziło w te zaropiałe oczy że szybko uciekaliśmy 😔2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Mój się przejadł wczoraj i w nocy wymiotował 🙄jestem pewna, że to od tego i nic więcej. Dzisiaj bardzo dawkuje sobie jedzenie i jest marudny.
Za to mnie dopadł ból gardła, katar i rozbicie. Mam nadzieję, że na tym się skończy. Wolałabym, żeby ode mnie się nie zaraził. -
Widzę że u wszystkich pozytywny weekend 🙈 Kameleonowi zrobił się krwiak tam gdzie się przebija czwórka, biedny płacze nawet przez sen jak go zaboli akurat. Do kompletu mamy córkę która od 2h płacze że nie chce iść do przedszkola, orkiestra na całego 🙈
-
Truuskaawka wrote:Anabbit a już wybraliście imie? 😅
Nasz dzień dziś jest do dupy. Ladna pogoda,mieliśmy w planach po obiedzie jechać do mini zoo w ktorym zrobili wioske dyniową. Ale dziecko moje caly dzien jest na diecie,pije tylko wode a jak coś zje to zaraz prowokuje wymioty.
Więc zostalismy w domu. Jutro dzwonie do lekarza bo mam dosc juz.
Nope. Z naszym zdecydowaniem to pewnie w okolicy 30 tygodnia się uda. Tak jak ostatnio 😂 -
Powiem wam, że miło spędziłam weekend na studiach i nawet zapisałam się w końcu do tego ortopedy ze swoją przetoką więc dwa w jednym 🙈 Mała już biega i rajcuje więc chyba od wtorku ją puszczę. Jeszcze jutro z nią pójdę na kontrolę do lekarza. Ze sobą też muszę się w końcu zapisać na usg i chyba swoją coroczną wizytę ginekologiczną zaliczę wcześniej niż w styczniu. Mam tak nieregularne cykle, że głowa mała. Pół roku po ciąży były jak w zegarku, a teraz mam rozstrzał od 24 do 50 dni… Co miesiąc się obawiam, że antykoncepcja nas zawiodła i napieprzam te testy, ale nie jestem zwolenniczką terapii honorowanej więc mam nadzieję, że nie jest mi potrzebna i usłyszę coś w stylu „taka pani uroda” 🙃
-
Zamówiłam meble do sypialni więc mam nadzieję, że ta moja królewna się zmieści w dwóch dodatkowych komodach z tym całym swoim majdanem, bo chata wygląda jak pogorzelisko.
Współczuję wszystkim chorującym. Oby to już była końcówka.
Elza jak sytuacja u was?
Truskawka przejdź się z nią. Może ma jakieś owrzodzenia albo pleśniawki, że tak nie chce jeść?
Tanashi może być tak, że twoja córka po prostu nie polubi przedszkola. Strasznie współczuję, bo musi ci to rozdzierać serce. Ja nienawidziłam i moja mama codziennie mnie odbierała, bo rzygałam i płakałam od wejścia do wyjścia. Jak mnie zostawiła na osiem godzin to tyle płakałam i rzygałam -
Revolutionary u niej te wymioty są na tle nerwowym. Płacze,zapowietrza się,wymiotuje i krztusi.
Blondi buzia wygląda czysto u niej nic,nic nie widać. Ostatnio miała całkiem dobre dni ale znowu wróciła niechęć do jedzenia.
Anabbit moja matka od x lat mi gadała że jak bede miała syna to mam go nazwać Piotruś. Mowilam ze nie ma szans,bo nie podoba mi sie to imię,na co ona że i tak bedzie go nazywać Piotrusiem. Na poczatku ciąży też gadała że to Piotruś 🫣
Daawaj,nie czaj się,mów jak Twoja ochrzciła wnuka 😅
Nastepny weekend u nas tez bedzie do dupy bo ja będe po tym wycięciu,a to w takim miejscu jest że skóra mocno napięta i ciągnie boli cholernie,wiec bede sobie zdychać 🙈
Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 września, 20:23












