CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Revolutionary twój opis brzmi jak ostatnich 10 moich nocy 🙈 a dziś zostałam z młodą sama bo mąż wrócił i to na noce od razu, pobudek miałam 8 ale każda na moment bo wystarczyło że ja przytuliłam i spała dalej
Za to ja kaszlałam jak gruźlik.. idę do lekarza na 14, niech mnie osłucha -
Revolutionary jeśli cię to pocieszy to ja noc taką jak twoja oceniam jako „niezłą” 😆 Niemniej przykro mi, że się nie wyspaliście i że mały cierpi.
Elza strasznie to brzmi u was z tym choróbskiem. Nie wyobrażam się jaka ty musisz być zajechana chodząc do pracy, opiekując się chorym dzieckiem i sama będąc non stop chora.
Szarotka to się u was porobiło… Oby wszystko się skończyło pozytywnie.
Ja dziś dałam młodą do żłobka po dwóch tygodniach. Było mi bardzo ciężko, szczególnie, że w domu się ciągle przytulała do mnie i nie chciała odejść, ale jak weszła to od razu pobiegła do swojej ulubionej cioci i teraz ciągle mi piszą, że super się bawi więc potrzymam ją do 14:00 już spokojniejsza. Wzięłam się też dziś za porządki i znowu wywaliłam cztery 120 litrowe worki na śmieci szmelcu od teściów. Po prostu następnym razem będę ich zawracać do samochodu z tymi rozpadającymi się zabawkami z chińczyka -
Blondi wystawiaj na śmieciarkę na fb, ludzie serio to biorą od razu
-
I jeszcze młody pluje antybiotykiem... Do tego stopnia, że z języka sobie ściąga tę zawiesinę i jak podałam smoka, to został skażony i odrzucony 🙄 Ma ktoś wiedzę, czy mogę ten Klacid z czymś wymieszać?
-
Józio chyba ostatni zdrowy na polu bitwy. Nawet moja bohaterka złapała przeziębienie. Tak mi w nocy kaszlała, że szukałam o 1 pediatry na rano 😳 no ale osłuchała ja i wszystko spoko, uszy czyste, wirusów wszelkich brak. Nałożyło jej się ząbkowanie z przeziębieniem. Ma zostać dzis/ może jutro w domu i może iść do szkoły 😅 no ale frekwencja już zjeba*a 😅😅😅
Blackapple lubi tę wiadomość
-
Anabitt ale masakra. Przestańcie straszyć tymi chorobami, ja chcę chociaż trzy dni wolnego 😆😆😆 A jak Lila teraz? Co do tych śmieci to nie zamierzam tego oddawać na śmieciarkę. To są zabawki, które aż śmierdzą chińszczyzną i są tak niestabilne elementy, że nie dałabym tego żadnemu dziecku do zabawy. Wolę wywalić do śmieci i nie mieć nikogo na sumieniu. Z resztą oni to kupują i trzymają w domu, w którym śmierdzi petami i jest pleśń. Ja to mam zawinięte w worki i trzymam w skrzyni na balkonie, bo jak postoi w domu chociaż 10 minut to śmierdzi dwa dni.
Blackapple trzymamy kciuki za Józka żeby był zdrowy aż do wyjazdu.
Szarotka niby klacid nie ma żadnych reakcji z laktozą czy czymś. Można go podawać w trakcie posiłku więc możesz mu spróbować rozpuścić to w jakimś jogurcie czy czymś tylko musi zjeść/wypić na 100% całość. Z doświadczenia jednak wiem, że to wyjdzie tylko gorzej. Antybiotyki są tak gorzkie i ta konsystencja jest tak dziwna, że dziecko i tak wyczuje, i tak wyczuje. Mój brat to jeszcze był takim agentem, że jak mama mu rozpuszczała antybiotyk w soku to sok wypijał, a antybiotyk wypluwał i rzygał. Nie wiem do tej pory jak on to robił, ale ostatecznie zawsze kończył na domięśniowych. U nas pomaga nieśmiertelna bajka i wtłaczanie do buzi na siłę po pół mililitra/mililitr max. wsadzam jej strzykawkę głęboko w policzek i zamykam chamsko usta żeby musiała połknąć. Jakoś to działa. Teraz po tygodniu już chętniej bierze
Blackapple lubi tę wiadomość
-
Na maksa współczuję chorowania
mój zdrowy, a nocki ostatnio też mieliśmy do dupy, drzemki z resztą nie lepsze. Czuję się po prostu totalnie zmęczona i czasem żałuję że jestem w drugiej ciąży jak młody daje popalić 🤦więc niewiele się odzywam, bo mój humor szoruje po dnie aktualnie.
Blondi my budujemy dom wzorowany na dom w kosaćcach 48 tylko wydłużony, więc ma jakieś 20m2 więcej. -
No powiem Wam, że wczoraj się cudem obyło bez odbierania go ze żłobka o 12.00 przez te zęby (ale na pewno są to zęby, bo jestem przewrażliwioną matką i jak Panie w żłobku powiedziały, że miał 37.6 i był marudny cały dzień to go zawlokłam po południu do pediatry, żeby mu sprawdził uszy i gardło).
I ogólnie wczoraj byłam zmęczona wieczorem, ale generalnie się na nie trochę zdenerwowałam, bo twierdziły, że nie mogły się do mnie i męża dodzwonić i że mieliśmy wyłączone telefony (nigdy nie wyłączam) a okazało się, że to ich telefon się zepsuł. No i się wkurzylam, że nie podumały, żeby zadzwonić ze swojego prywatnego albo jak nie mogły się do nas dodzwonić to jeszcze mają podane numery do 4 osób z rodziny uprawnionych do odbierania młodego.
Nockę już miał dobrą (tzn od 19.00 do 23.00 się raz przebudził z placzem, ale od 23.00 dospał już ciągiem do 6.20, więc twierdzę, że dobrą) i poranek też bardzo dobry, natomiast na pewno mu ida 3 trójki na raz, z czego tylko jedna sie przebiła takim koniuszkiem.
Jak wytrzyma bez choroby do końca września tj. do jutra to go zabiorę na jego ulubion bułki do piekarni rzemieślniczej po żłobku 😅 -
Mój się trzyma bez choroby (odpukać plis 🤞), ale za to ja z gilem po pas 🤧myślę o odporności dziecka, a moja leży i kwiczy.
Ma za to fazę co ok. 2-3 dni na budzenie się w nocy i nie chce spać. Rozumiałabym gdyby że dużo w ciągu dnia spał, ale on jest na jednej drzemce. A nie śpi w nocy po 2h, a rano budzi się wcześniej niż ja. -
Kurde jak czytam o Waszych nockach to błogosławię Kameleona 😅 i dlatego boję się go odstawiać od piersi szybciej, żeby czasem nie zaczął robić nocnego Bajlando xd wczoraj mieliśmy prąd zerwany, włączyli o 4 nad ranem nagle jak naprawili kabel i zapaliło nam się światło w garderobie, tak centralnie po oczach dodaliśmy 😅 Kameleon usiadl w lekkim szoku, a potem tylko szybki przytulas do piersi i trzy sekundy później dalej kimka 🙈
-
Proszę dziewczyny nie poruszajcie tu takich tematów albo dawajcie jakieś ostrzeżenie. Wiem, że to mój problem, ale ja muszę sobie mocno ograniczać takie treści, bo wywołują we mnie duże napady lęku. Pracuje nad tym cały czas, ale nie mogę o tym czytać ani rozmawiać w tej chwili, bo popadam w paranoję. Wiem, jestem głupia i za delikatna, bo jak przyjdzie co do czego to nikt nie będzie się pytać o mój strach, ale no póki mogę to wolę nie czytać
-
Powiem wam, że podziwiam każdą z was która zostaje w domu z dzieckiem i nie puszcza do placówki. Stary właśnie skończył pracę i dostał nakaz zabrania jej z domu, bo jestem tak przebodzcowana, że masakra.
W tym mieszkaniu nie było minuty ciszy przez cały dzień. Ona jak otworzy oczy to do momentu zamknięcia mówi non stop, ale tak poważnie non stop nawet gdy je to coś opowiada. Plus nie znajdziecie metra kwadratowego w tym salonie bez czegoś na podłodze. Każde krzesło, sofa jest w zabawkach/ książkach/ kredkach. Nie mam pojęcia kiedy miałabym ugotować jej obiad, bo ona się w ogóle sama nie bawi, chyba gdy śpi, ale po tej wspaniałej nocy gdy spałam 4,5h, sama z nią padłam. Skończyło się na gotowcu z warzywniaka 🫠
Powaga, gdybym musiała zostać z dzieckiem do 3 roku życia, autentycznie robiłybyście mi paczki słodyczy do psychiatryka (można w ogóle tam dostawać paczki? Xd ) .
No, wyżaliłam się w teraz idę sprzątać ten syf póki ich nie ma w domu 🙃🙃🙃 -
Blondi, mam to samo jeśli chodzi o temat wojny. Nie jestem w stanie w ogóle obgadać z mężem jakiegoś potencjalnego planu. Po prostu mnie paraliżuje, a świadomość że jestem w drugiej ciąży w ogóle nie pomaga.
-
Truuskaawka wrote:Anabbit można paczki do psychiatryka ale tylko produkty gotowe,zapakowane w oryginalne opakowania 😅
W temacie wojny to mozecie uwazac ze jestem odklejona- ale ja sie nie boje,nie martwie i w ogole o tym nie myśle,bo nie wierze że coś takiego bedzie 😅
Tv wylaczony od porodu,radia nie mam. Moj algorytm z telefonu tez nie wyswietla zadnych informacji w tym temacie. Mam luz 😅
Ojciec i brat służą w wojsku 😆
U nas drama z wychodzeniem na dwór- do wozka nie,jak chodzi to za reke nie chce trzymać i ucieka. Krzyk i płacz więc bez chrupkow nie ma wyjscia 😒
Ty to akurat byś mogła mi podrzucać osobiście 😂 -
Dziewczyny, ale nie piszcie już o tym proszę bez jakichś wcześniejszych wstawek. Serio, ja mam bardzo duże ataki paniki przez to, a jestem sama w domu z małą na noc i to mi nie pomaga absolutnie dzisiaj. Z góry wam dziękuję i przepraszam, że tak dużo wymagam, bo niby otwarte forum i mogę nie wchodzić, ale muszę sobie zapewniać jakieś alternatywne tematy.
Anabitt współczuję ci dzisiejszego dnia. To u nas było to samo ostatnio. A jak się czujesz tak ciążowo?













