CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Cel ty na mdłości jesz kaszkę dla dzieci, a ja jak choćby o kaszkach pomyślę to mi się cofa. Ciąża śmieszny stan 🫣 u mnie też mdłości na wieczór mają się dobrze, najlepiej podczas mycia zębów
-
Cel95 wrote:A mi też nadal jest niedobrze zwłaszcza na wieczór ..
Wmusilam na obiad łososia bo mąż zrobił ale teraz na kolacje jedyne co pomyślałam że jest jadalne to kaszka dla dzieci malinowa..
Kiedy oczekiwać poprawy?😆
Ja strzelam że moje leki z progesteronem już będą iść w odstawkę po kolei w styczniu i one potęgują te doznania
Cel, ja dzisiaj 2 trymestr (14+0), a dawno nie było mi tak niedobrze od samego przebudzenia do teraz, bez chwili wytchnienia, marzę tylko o tym żeby rano obudzić się i czuć się lepiej.
A co do wzdęć to wczoraj wieczorem chyba pierwszy raz mnie to spotkało, brzuch jak banka -
Co do wzdęć - u mnie w ogóle nie działał espumisan, a spumax w końcu ulżył🥹 a to symetykon i to symetykon 🤷🏼♀️ może to moja głowa sobie wmówiła ale niech robi co chce ważne że działa
Ja się znowu spłakałam bo dzieci w filmie śpiewały kolędę. I nieustannie od godziny wyje bo ludzie przyzywają takie tragedie, spędzają święta w szpitalach itd, a ja zamiast się cieszyć, że w końcu się spełniło nasze marzenie i to jeszcze „pod choinkę” to sobie piszę czarne scenariusze w głowie. A do tego strzelam fochy, że bym chciała „normalne” święta, zamiast się cieszyć, że wszyscy stają na głowie żeby było jak najlepiej. Popłaczę sobie i idę spać - uwielbiam te hormony 😂💔 Marcysia 21t 👼 -
W ogóle! U mnie dzisiaj 15+2 i jak leżę sobie na plecach to taki fragment brzucha jest wyraźnie bardziej twardy jakbym tam miała mini arbuza😅 czy to bejbi? 🥹 łożysko mam na przedniej ścianie, wysoko - nie wiem czy to ma jakieś znaczenie 😅
Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 grudnia 2024, 19:50
💔 Marcysia 21t 👼 -
Mi się odstawienie bonjesty w ten weekend się jakoś nie udało, tak mi w piątek i wczoraj wykręcało żołądkiem na wieczór, że spękałam 🙈
Jeju ja sobie robiłam listę już pomału co trzeba kupić, a okazało się, że moja siostra całe mnóstwo rzeczy zmagazynowała po swoim młodym, a byłam pewna, że wszystko się rozeszło po znajomych. Ile farta, nawet wózek i fotelik, gdzie mam 100% pewności, że bezwypadkowy 😅 uf uf -
U mnie teraz nawrót mdłości od dwóch dni 😵💫 to była za wczesna radość że sobie poszły już xD dobra niech sobie będą, byleby przeszły do kolacji wigilijnej 🥲
Córka dziś obudziła się z katarem, mam nadzieję, że na katarze się skończy, bo rok temu przed samymi świętami wszyscy mieliśmy covida
Gusia, trzymam kciuki żeby to nie był rotawirus!Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 grudnia 2024, 20:18
-
Truuskaawka wrote:Ja się popłakałam bo kiwi było za mało kwaśne 🤣🙈
A później drugi raz bo mandarynka była odpowiednio kwaśna. Ach te hormony 😅😆
A to ja też wczoraj płakałam bo Burger drwala nie jest już taki jaki kiedyś 😂😂
eeemakarena lubi tę wiadomość
💔 Marcysia 21t 👼 -
nick nieaktualnyTo chyba mogę powiedzieć, za ja czuję widoczna poprawę w samopoczuciu (obym nie napisała tego w zła godzinę, bo czytam że u niektórych z Was było dobrze, a potem powrót). Ja ogólnie mało wymiotowałam do tej pory, wiec może mam te łaskawsze objawy:)
-
Ja należę do grona tych szczęśliwców które w ogóle nie wymiotowały,z jedzeniem też nie narzekam na apetyt. Czasami jakiś zapach z kuchni drażni ale to tyle.
Ostatnio mój partner jadł obok mnie musztardę. Tak mi pachniała,że pobiegłam po parówki i słoik z musztarda i tak moczyłam i wyjadałam ją.
Od małego nienawidzę wręcz musztardy 🤣
Alex_92 lubi tę wiadomość
-
koktajlowa wrote:
Smoczki zapobiegają sids m.in. Ale mam też w rodzinie przeciwników smoczków co nie używają. Każdy robi jak uważa.
Rozwiniesz tą myśl z sids? Na jakiej zasadzie zapobiegają?2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Revolutionary chodzi o ssanie przy zasypianiu. Karmienie piersią też zmniejsza ryzyko śmierci łóżeczkowej. Nie trzeba koniecznie używać w tym celu smoczka. Po prostu chodzi o ssanie przy zasypianiu i w trakcie snu
Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 grudnia 2024, 21:19
-
Gusia_ wrote:Revolutionary chodzi o ssanie przy zasypianiu. Karmienie piersią do zasypiania też zmniejsza ryzyko śmierci łóżeczkowej. Nie trzeba koniecznie używać w tym celu smoczka. Po prostu chodzi o ssanie przy zasypianiu i w trakcie snu
a to ssanie zapobiega śmierci łóżeczkowej?2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Ale to chyba najbardziej chodzi w tych badaniach o ssanie przy zasypianiu. Że takie były właśnie badania, że u dzieci, które zasypiały ssąc coś, było mniejsze ryzyko śmierci łóżeczkowej.
-
To przybijam piątkę 😊 aż nie dowierzałam, że to w ogóle możliwe tak czytając inne dziewczyny 🙃 ciekawe czy dalej tak będzie 😊Truuskaawka wrote:Ja należę do grona tych szczęśliwców które w ogóle nie wymiotowały,z jedzeniem też nie narzekam na apetyt. Czasami jakiś zapach z kuchni drażni ale to tyle.
Ostatnio mój partner jadł obok mnie musztardę. Tak mi pachniała,że pobiegłam po parówki i słoik z musztarda i tak moczyłam i wyjadałam ją.
Od małego nienawidzę wręcz musztardy 🤣
Truuskaawka lubi tę wiadomość
-
Tanashi wrote:Ja też zero stresu, ale nie doświadczyłam straty, więc myślę, że w takiej sytuacji miałabym inne podejście i rozumiem, że macie obawy. Wychodzę z założenia, że zawsze coś może być nie tak, nikt nam nie da gwarancji, że jak dziecko ma nifty prawidłowe i poród pójdzie dobrze, to wszystko będzie oki. Mój mąż byl bardzo zdrowym dzieckiem i nagle zachorował na glejaka jako nastolatek... Więc najlepiej chyba nie robić czarnowidztwa tylko przyjmować, że w każdym momencie życia coś może się stać i nie na wszystko mamy wpływ.
A tematy wyprawkowe też lubię, choć przyznam, że ja bardziej niż okres niemowlęcy wolę ten z dziećmi 2+, jak już nie trzeba ustawiać życia pod drzemki, karmienia itd. dzidziusie są słodkie, ale toddlerki to mój ulubiony etap 🥹
Popieram. Dla mnie mogłyby się rodzic 2+
-
Ja dokładnie to samo. Ani razu nie wymiotowałam i jestem w szoku że los się nade mną tak zlitowałAlex_92 wrote:To przybijam piątkę 😊 aż nie dowierzałam, że to w ogóle możliwe tak czytając inne dziewczyny 🙃 ciekawe czy dalej tak będzie 😊
Od jutra zaczynam ostatnie 4 dni w pracy! Czuję się jak przed turbo super urlopem 😅
Alex_92 lubi tę wiadomość
-
Karola3xJ:D wrote:To o o czym my mamy rozmawiać jak nie o przygotowaniach do porodu na grupie mam w ciąży🤣 Ja lubię kompletować wyprawkę. I juz to robię chociaż mam mało do kupienia ale to są uzywki więc muszę polować.. W przyszłym tygodniu jak będę w dużym h&m i będą promki na niemowlaki to mam zamiar coś tam kupić bo mam bon podarunkowy.
Za każdym razem jak słyszę ze czegos w ciąży nie można żeby nie zapeszać to myślę o tym podziemiu aborcyjnym. Że gdyby tak łatwo z byle pierdółki traciło się ciążę, to jako aborcję wystarczyłoby kupić wózek w 10tc i cyk,poronienie gotowe. .
Albo dzwonisz do kliniki a pani mówi ,że albo płacisz 5 koła i robią zabieg albo idziesz do smyka i kupuje dwa bodziaki za 40 zł.
Poronienie następuje w skutek stanu chorobowego. I tyle. W ciąży mamy się edukować i robić wyprawkę. I cieszyć się. Każda radość zawsze jest podszyta niepewnością ale nie można się katować. Trzeba że sobą walczyć. Jak źłe myśli dominują to trzeba się wewnętrzenie palnąć w łeb.
Co do tych podgumowanych podkładów. Ja używałam bo młody jak zrobił kupę albo ulał (a ulegał chlustająco ) to wszystko mokre było. Leżałby w ciągle brudnych materacach. Miałam je w łóżeczku i w wózku.. bez się nie dało. Materac to też przecież plastik. Tak samo jak i pampers.
Tak sobie myślę też o przewijaniu. My żeby nie generować tony śmieci używaliśmy pieluch tetrowych (i tych dziadowskich flaneli) na przewijak zamiast tych jednorazowych podkładów.
Super są te zestawy na przewijak z ikea. Jak tylko widzicie ze są dostępne to zamawiajcie bo często są przestoje w dostawie a pojemiki są mega praktyczne.
https://www.ikea.com/pl/pl/p/oensklig-kosze-zawieszane-4-szt-bialy-30199283/
Tak tak. My jednorazowe tylko na wyjścia np do knajpy, znajomych czy przychodni.
Opowiem wam anegdotę
poszliśmy na pierwszą wizytę do pediatry. Mamy rozbierać córkę a ta: buuuuu. Dwójeczka ale taka po pachy. Nigdy w życiu tak się nie obsmarowała. To była szkoła życia. 20min w toalecie. 2 paczki mokrych chusteczek i 3 Podkłady. Musieliśmy pożyczyć od lekarki i innych rodziców w przychodni bo mieliśmy tylko 1:d teraz to śmieszne jak sobie przypomnę jak mąż wychodził co chwile po " przepraszam czy ma ktoś mokre chusteczki/podkład pozyczyc"
? W domu używaliśmy wielorazowych podgumowanych pieluch albo tertrowych po prostu.
-
Karola3xJ:D wrote:Ja to wiem,że będzie tylko gorzej z tymi dziećmi. Nagorszy okres to chyba między 5-6 lat a później ok 12. O nastolatkach nawet nie gadam bo sie wystraszycie i zaczniecie jeść ananasy i kupować wózki
Coś ty:) moja będzie miała prawie 5l w momencie porodu. Miałam nadzieję że odpocznę po pierwszym roku bobasa:p










