CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Nineq wrote:My początkowo planowaliśmy Dubaj, bo pogoda tam przyjemna w styczniu/lutym, ale to jednak za długi lot.
To teraz zastanawiamy się nad Cyprem, bo blisko. Madera trochę droga jak liczylismy. Problem u nas pojawia się z data: albo styczeń albo dopiero w drugiej połowie lutego, a wtedy trochę się obawiam. A na koniec stycznia mam prenatalne😒więc pewnie nic z tego nie wyjdzie.
Gdybym nie miała problemów, lekarz by zezwolil, pasowałby termin to ogólnie bym leciała, bo to ostatni raz w najbliższym czasie 😅dlatego może chociaż tydzień uda się wycisnąć.
My chcieliśmy do szwagierki do Włoch lecieć ale ja chyba nie chce w ciąży. Mam za duża obawę o tę ciążę albo że coś się zacznie dziać tam no i będę w czarnej d… 😟 córka ma też szkołę to raczej wyjazdy do czerwca odpadają. Ale szczerze nie żałuję, jak sobie tak analizuje wszystko na Nowy Rok wydatki plany i to co trzeba będzie zrobić i kupić przed urodzeniem się malucha to głowa mnie boli od samego myślenia 🤯 odpuściłam już nawet remont i nową kuchnię bo nie uśmiecha mi się z brzuchem latać na szmacie z toną gruzu i kurzu..Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
Karola3xJ:D wrote:Żywoczerwona to tak jak ze z palca jak się przetniesz. Miesiączkowa też bywa żywoczerewona ale bardzo rzadko się to zdarza to nie wiem.czy masz porównanie . Musi być mocno czerwona,lepka,nie "rozcieńczona". Ma też zapach inny.
Trochę się uspokoiło, podpaska po nocy czysta. W nocy jak byłam siku to poleciały dwa skrzepy, teraz bardziej coś tam pokapało. Ja mam problem w ocenie tej krwi zawsze, niby wiem bo kiedyś sobie odcięłam pół opuszka, a z drugiej człowiek analizuje i nic nie wie😅 Pod prysznicem znowu wydawała się bardziej brązowa i na pewno taka śluzowata właśnie rozcieńczona
Na 15:40 umówiłam się do mojej gin, gdyby mnie rozkrwawiło mam jechać na izbę. Teraz to nie ma sensu bo na podpasce czysto, jak położna zobaczy kilka kropli to mnie odeślę na koniec kolejki i zamiast się stresować w łóżku, to będę się stresować na krześle w poczekalni
Gusia_, Alex_92 lubią tę wiadomość
💔 Marcysia 21t 👼 -
W takie zaśnieżone Tatry też bym się wybrała, ale chwilowo z moimi dziećmi nie widzę podróży ze Szczescina pod Zakopane i z moimi mdłościami, a na dwa dni mi się nie chce rozkładać. No ale dzieci kiedyś dorosną…
Z tymi położonymi to niestety faktycznie się słyszy różne historie, choć szczęśliwie ja mam w przychodni bardzo fajna babkę, taka koło 40stki i z aktualna wiedza. Zawsze ze dwa razy wpadnie po porodzie do domu, a jak ostatnim razem musieliśmy dodatkowo pobierać krew z pięty na ponowne testy z bibuły i miałam zapalenie piersi przez zatkany kanalik, to nawet była i cztery razy bez gadania. Zawsze też czułam, że mogę do niej zadzwonić i mi coś tam podpowiadała po pierwszym porodzie. Więc ja ze swojej rejonowej położnej jestem zadowolona. Mam nadzieję, że nie zmieniła pracy odkąd rodziłam po raz ostatni 🤣 -
Z tą położną, to myślałam, że kupić prywatną do porodu. Tylko jeszcze nie zdecydowałam się na szpital 🙈 odsuwam takie rzeczy w czasie, bo mam wrażenie że nie dowierzam że to się dzieje
Oficjalnie dziś pierwszy dzień wolnego a ja oczy jak 5 zł od 6:30. I już mnie mdli z nerwów przed wizytą.. dobrze że mam ją o 11, to długo nie będę czekać
magdalena321, amoze, przygodami66 lubią tę wiadomość
-
Elza1234 wrote:Z tą położną, to myślałam, że kupić prywatną do porodu. Tylko jeszcze nie zdecydowałam się na szpital 🙈 odsuwam takie rzeczy w czasie, bo mam wrażenie że nie dowierzam że to się dzieje
Oficjalnie dziś pierwszy dzień wolnego a ja oczy jak 5 zł od 6:30. I już mnie mdli z nerwów przed wizytą.. dobrze że mam ją o 11, to długo nie będę czekać
Kurczę wiesz co ja właśnie też się zastanawiałam nad prywatną ale jak to się załatwia? W szpitalu w którym będzie się rodzić czy jak? I jaki to koszt mniej więcejAmelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
Co do wyjazdów to na Maderze jest przez cały rok temperatura między 16 a 24 i ogólnie gorąco polecam, bo mnie się podobało, ale raczej to nie jest miejsce na lezenie na plaży (plaże są kamieniste) tylko bardziej na jakieś wycieczki objazdowe.
Na Kanarach też chyba powinno być ciepło w lutym? A lot chyba podobnej długości co na Maderę i chyba trochę taniej.
A jak ktoś ma obawy, że coś się zacznie dziać za granicą to w Unii Europejskiej można skorzystać z karty EKUZ (niestety miałam nieprzyjemność właśnie na Maderze, ale muszę przyznać, że wszystko zadziałało bez zarzutu i do tego przyjęcie na IP było duuuuzo szybsze niż w Polsce).
magdalena321, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
U nas przed porodem będzie co najwyżej wyprawa na budowę i kładzenie kafelek 🥲 w tym roku nie starczy czasu na wyjazdy. Ale liczę na to że w sierpniu skoczymy na weekend chociaż nad morze, bo moja córka ciągle pyta kiedy pojedziemy i chciałabym ją zabrać chociaż na te dwa dni 🥹. Zobaczymy jak bobas będzie współpracował. A z Torunia do Trójmiasta też mamy względnie blisko.
Gusia_ lubi tę wiadomość
-
A co do położnych to ja bym się nie sugerowała wiekiem mimo wszystko, moja położna ma z 70 lat, a jest certyfikowanym CDL, IBCLC i ma naprawdę aktualną wiedzę
bardzo mi pomogła poprzednio z karmieniem, bo za płytko córkę przystawiałam. Najlepiej chyba popytać i czerpać z czyjegoś doświadczenia
-
Słyszałam, że musisz zapytać w szpitalu, w którym chcesz rodzić, czy praktykują coś takiego (niekiedy mają z polecenia) lub czy może taka osoba być.magdalena321 wrote:Kurczę wiesz co ja właśnie też się zastanawiałam nad prywatną ale jak to się załatwia? W szpitalu w którym będzie się rodzić czy jak? I jaki to koszt mniej więcej
Z plotek słyszałam również, że w Wwie taka przyjemność nawet do 3k, ale na ile prawdziwe mam info 🤷♀️
magdalena321 lubi tę wiadomość
-
A jak już jest temat położnych co jeśli na IKP w mojej placówce POZ wyświetla mi się 'W podanej placówce nie znaleziono specjalistów danego typu'?
Właśnie nie kojarzyłam, żeby tam była jakaś Pani i się chyba w tym utwierdziłam, czy to oznacza, że mam wybrać dowolną z okolicy? -
My pewnie wybierzemy się gdzieś w styczniu z córką na ferie, ale raczej w Polsce bo bałabym się lecieć teraz w ciąży to raz a dwa ja się autem boję jeździć taka jestem przelęknięta. W pierwszej ciąży z córką uderzył we mnie samochód i taki mam lęk w sobie..
A co do położnej też rozmyślam nad prywatną i z tego co wiem to trzeba zorientować się czy taka jest w szpitalu w którym się chce rodzić bynajmniej tak mi wspominała koleżanka, która sama miała prywatną położną.
A raczej wolałybyście porody naturalne czy przez cc ?? A może już rodziłyście i macie np. Wskazanie do cc.Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 grudnia 2024, 08:03
-
Moja koleżanka rodziła na NFZ ale mogła wykupić położna, 4 lata temu płaciła jakoś tysiąc złmagdalena321 wrote:Kurczę wiesz co ja właśnie też się zastanawiałam nad prywatną ale jak to się załatwia? W szpitalu w którym będzie się rodzić czy jak? I jaki to koszt mniej więcej
-
Blackapple jak nie ma, to musisz wybrać gdzieś indziej. Często można też przy szkołach rodzenia poznać spoko położne. Różne są placówki. Najlepiej poczytać w necie albo popytać gdzie są fajne położne w twojej okolicy i skąd dojeżdżają w Twoje rejony

Co do porodu, ja bym chciała znów SN jak nie będzie wskazań, bo mam spoko doświadczenia z poprzednich, mimo, że to były indukcje
Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 grudnia 2024, 08:13
Ami31, Blackapple, Alex_92 lubią tę wiadomość
-
To musisz szukać gabinetu położnej.Wpisz miasto i szukaj. . Później chyba wysyłasz deklaracje i czekasz czy zaakceptuje.Blackapple wrote:A jak już jest temat położnych co jeśli na IKP w mojej placówce POZ wyświetla mi się 'W podanej placówce nie znaleziono specjalistów danego typu'?
Właśnie nie kojarzyłam, żeby tam była jakaś Pani i się chyba w tym utwierdziłam, czy to oznacza, że mam wybrać dowolną z okolicy?
Blackapple lubi tę wiadomość
-
Ty się zastanów z tą kuchnią. Jak bym miała opcje to robiłabym teraz. Później z małym.dzieckiem będziesz siedzieć w tym syfie i pluć sobie w brodę czemu wcześniej tęgo nie zrobiłaś.magdalena321 wrote:My chcieliśmy do szwagierki do Włoch lecieć ale ja chyba nie chce w ciąży. Mam za duża obawę o tę ciążę albo że coś się zacznie dziać tam no i będę w czarnej d… 😟 córka ma też szkołę to raczej wyjazdy do czerwca odpadają. Ale szczerze nie żałuję, jak sobie tak analizuje wszystko na Nowy Rok wydatki plany i to co trzeba będzie zrobić i kupić przed urodzeniem się malucha to głowa mnie boli od samego myślenia 🤯 odpuściłam już nawet remont i nową kuchnię bo nie uśmiecha mi się z brzuchem latać na szmacie z toną gruzu i kurzu..
-
Co do wakacji- raczej nigdzie nie będziemy lecieć, ale pewnie jakieś tripy po Polsce zrobimy, w zależności jak się będę czuła.
Co do twojego pytania Ami - chcieć bym chciała naturalnie, a co się wydarzy to się okaże, na nic się nie nastawiam, chciałabym tylko urodzić i przeżyć 😅
Gusia_ lubi tę wiadomość
-
Ja rodziłam naturalnie i jeśli teraz nie będzie żadnych przeciwwskazań, to też chciałabym naturalnie. Własna położna przy porodzie brzmi fajnie, ale u nas można mieć tylko jedną osobę towarzyszącą, to wolę jednak żeby mąż był ze mną. Liczę na to, że tym razem trafię na bardziej zaangażowaną położną w szpitalu, a jak nie, to planuję w domu poćwiczyć wszystkie możliwe pozycje porodowe żeby nie potrzebować za dużo położnej 🤣
Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 grudnia 2024, 08:18
-
Hahaha Elza, szczerze to i ja mam takie podejście do porodu. To taki żywioł, że nie zaplanujesz, ale fajnie by było przeżyć i urodzić zdrowe dziecko 🤣👌
Ami31, Elza1234, SZKODNIK, Alex_92 lubią tę wiadomość
-
Elza1234 wrote:Co do wakacji- raczej nigdzie nie będziemy lecieć, ale pewnie jakieś tripy po Polsce zrobimy, w zależności jak się będę czuła.
Co do twojego pytania Ami - chcieć bym chciała naturalnie, a co się wydarzy to się okaże, na nic się nie nastawiam, chciałabym tylko urodzić i przeżyć 😅
Nie wiem dlaczego, ale tak mnie rozbawiło „ urodzić i przeżyć 😂
Wiadomo większość z nas dowie się pod koniec ciąży ja już miałam Cc i tym razem też raczej Cc będzie tak twierdzi mój lekarz.
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Tanashi wrote:Ja rodziłam naturalnie i jeśli teraz nie będzie żadnych przeciwwskazań, to też chciałabym naturalnie. Własna położna przy porodzie brzmi fajnie, ale u nas można mieć tylko jedną osobę towarzyszącą, to wolę jednak żeby mąż był ze mną. Liczę na to, że tym razem trafię na bardziej zaangażowaną położną w szpitalu, a jak nie, to planuję w domu poćwiczyć wszystkie możliwe pozycje porodowe żeby nie potrzebować za dużo położnej 🤣
Mówi się, że kolejny poród naturalny jest szybszy o łatwiejszy i oby to była prawda 🙂.
Wiadomo mąż jest największym wsparciem pod warunkiem, że nie zemdleje chłopisko pod wpływem atrakcji 😂😂. Położna do już połowa sukcesu 🙂









