CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja musiałam donieść zaświadczenie bo mi źle wystawili L4 w szpitalu 😂 próbowałam to odkręcić ale w szpitalu mnie zbywali i szybciej załatwiłam to u swojego lekarza
Ja planuję pracować do połowy kwietnia ale już zaliczyłam kilka L4 xD no ale u mnie to też praca może być i z biurka i z łóżka. Płacą dobrze, fajne premię od sprzedaży wpadają no i głowę mogę sobie zająć
Cel95 lubi tę wiadomość
💔 Marcysia 21t 👼 -
Cóż, ja planuje pracować właściwie do końca 😅 no ale na swoim tak jest, nie ma się wyboru
Nie wiem jak to jest być na zwolnieniu i mieć macierzyński mimo, że mam dwójkę dzieci 🤷♀️
U nas dzidziuś na każdym usg był bardzo spokojny. Na pierwszych prenatalnych też, lekarz mówił, że super może wszystko dzięki temu zbadać i bardzo sprawnie poszło. Ale okaże się jak już ruchy zaczną być regularne i mocniejsze. U mnie było tak, że starsza córka mniej się ruszała i była w brzuchu spokojniejsza i jest bardzo spokojnym dzieckiem. A druga ruszała się jak szalona, budziła mnie w nocy, w ogóle mnie nie zdziwiło że się urodziła zaplątana w pępowinę bo naprawdę szalała w tym brzuchu i jest na codzień żywiołem ☺️ także pewne cechy dziecka czuć już w ciążyWiadomość wyedytowana przez autora: 6 stycznia 2025, 16:22
przygodami66, Alex_92 lubią tę wiadomość
-
Ja marzę o tym żeby sobie pooglądać małą i chyba jutro pocisnę o to ginke. Każda moja wizyta krąży wokół krwiaka… serduszko bije, szybki pomiar, wszystko ok i kolejne 10 min analizowania krwiaka. Cieszę się, że mam go pod kontrolą ale w ogóle nie patrzę na te wizyty jak na coś super, że zobaczę małą tylko że znowu usłyszę jakieś złe informacje.
Już mnie zaczyna pobolewać brzuch na to co jutro usłyszę. Ale no trudno, nic nie mogę zrobić więc staram się zająć głowę i tyle, trzeba przetrwać.💔 Marcysia 21t 👼 -
Co do TSH u mnie też z wizyty na wizytę, czyli średnio co miesiąc kontrola plus FT3 i FT4, od początku ciąży dawka leku zwiększona była już 3 razy. W grudniu TSH było na poziomie 0,6 i lekadz powiedział, że byłoby dobrze, gdyby cały czas takie się utrzymywało. Aktualnie letrox 150mcg.Aniela ❤️ 4020g, 57cm, 06.06.2025
-
Karola3xJ:D wrote:No to rozumiem ale serio z porodówki wracacie i siadacie na 8 h do roboty?
Moja kosmetyczka zrobiła sobie przerwę na miesiąc a potem wróciła w lekko krótszym wymiarze. Mówiła że dużo nie zarobi ale też chce mieć czas z dzieckiem, zachować miejsce które wynajmuje i klientki.
Pewnie zależy jaka działalność :p i czy klienci poczekają ten miesiąc, w kwestii zabiegów kosmetycznych myślę że spoko gorzej jak jest coś co trzeba robić częściej niż raz w miesiącu23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Ogólnie na zachodzie czy w usa to macierzyńskie to są jakieś tygodnie/maks 3 miesiące i albo do roboty albo nie zarabiasz. U nas z tym rokiem i tak nie jest źle, naprawdę. Choć każda wolałaby móc być te 3 lata do czasu przedszkola.kasssia wrote:A wiecie że w UK jest takiś chory przepis że zaraz po porodzie kobieta musi wrócić na chwilę do pracy? 😅😅
No ale ja wiem, że z jednej wypłaty nie damy rady, nie mam tu żadnej pomocy, bo moi teściowie nie żyją, a rodzice sa 2 h od nas i pracują. Na nianie nas nie stać, więc zostaje nam tylko żłobek, choć pewnie serce mi pęknieWiadomość wyedytowana przez autora: 6 stycznia 2025, 17:00
-
Elza1234 wrote:Mając swoją działalność nie ma macierzyńskiego, tak jak mamy na etacie

Nie pracujesz - nie zarabiasz nic
Ale kurcze, przecież płacicie składki do Zusu, to nie należy się nic z tytułu ubezpieczenia? Pamiętam opowieść teściowej o sąsiadce architekt, która specjalnie sobie delikatnie zawyżała zarobki, żeby mieć lepszy macierzyński. Ale to też może zależy jaki jest typ działalności? -
Elza1234 wrote:Ogólnie na zachodzie czy w usa to macierzyńskie to są jakieś tygodnie/maks 3 miesiące i albo do roboty albo nie zarabiasz. U nas z tym rokiem i tak nie jest źle, naprawdę. Choć każda wolałaby móc być te 3 lata do czasu przedszkola.
No ale ja wiem, że z jednej wypłaty nie damy rady, nie mam tu żadnej pomocy, bo moi teściowie nie żyją, a rodzice sa 2 h od nas i pracują. Na nianie nas nie stać, więc zostaje nam tylko żłobek, choć pewnie serce mi pęknie
No tak, ale i tak opcja wychowawczego jest spoko na tle innych krajów, gdzie nie ma zupełnie alternatywy. Właśnie UK pod tym względem jest chyba najgorsze w Europie. Moją znajoma z pracy mówiła, że nie mogą się teraz zdecydować na drugie dziecko, bo w Londynie żłobki są tak drogie że nie będzie ich stać na płacenie za dwójkę dzieci. A publicznych nie tam nie ma, z tego co ona mówiła. -
Nineq wrote:Podziwiam te, które planują L4 w maju. Ja nie wysiedzę w pracy 8h, już teraz jest ciężko. Zresztą nawet nie chcę, bo zarabiam marnie i mi nie zależy 😜
Zaświadczenia nie dawałam, szef wie od 13tc, nie mają problemu ze spóźnieniami przez wizyty, ale to taka firma. Zresztą... są mili, bo chcą żebym jak najdłużej pracowała.
Ja chyba pójdę od lutego teraz. I tak co chwile mam infekcje a przy drugim dziecku też się tak nie wypocznie po pracy. Niby córka jest grzeczna, mąż też sie opiekuje itp ale czasem bym poszła np spać a nie moge:) -
Ja nie wiem naprawdę jak to wygląda dokładniekasssia wrote:Ale kurcze, przecież płacicie składki do Zusu, to nie należy się nic z tytułu ubezpieczenia? Pamiętam opowieść teściowej o sąsiadce architekt, która specjalnie sobie delikatnie zawyżała zarobki, żeby mieć lepszy macierzyński. Ale to też może zależy jaki jest typ działalności?
Ja etaciara jestem, nie wiem jak to dokładnie wygląda. -
Siostra cioteczna w Szkocji wróciła po 3 miesiącach do pracy, bo jak 6 tygodni dostawała 90% wynagrodzenia tak potem ok. 150 funtów tygodniowo. Nie daliby rady się utrzymać z wypłaty męża i tego jej macierzyńskiego. Żłobek odpadł ze względu na cenę więc on pracuje od rana do popołudnia 8h, a ona od popołudnia do wieczora po 4h.kasssia wrote:No tak, ale i tak opcja wychowawczego jest spoko na tle innych krajów, gdzie nie ma zupełnie alternatywy. Właśnie UK pod tym względem jest chyba najgorsze w Europie. Moją znajoma z pracy mówiła, że nie mogą się teraz zdecydować na drugie dziecko, bo w Londynie żłobki są tak drogie że nie będzie ich stać na płacenie za dwójkę dzieci. A publicznych nie tam nie ma, z tego co ona mówiła.
-
Prowadzę działalność, na zwolnieniu jestem od dnia punkcji jajników i tak będzie aż do dnia porodu.
Do wizyty serduszkowej ZUS wypłacał mi 80% kasy za zwolnienie, teraz za zwolnienie ciążowe przysługuje mi 100%.
Wszystkie papiery załatwia za mnie księgowa i tu o dziwo normalnie przysługuje mi 20 tygodni macierzyńskiego, które pokrywa ZUS. Jakoś się to procentowo rozkłada, mówiła mi o tym księgowa, ale na tamtym etapie nie zagłębiałam się w to jakoś szczególnie. Macierzyńskim i całym związanym z tym zamieszaniem zacznę się interesować w kwietniu/maju.Aniela ❤️ 4020g, 57cm, 06.06.2025 -
Karola ja pracuję dziennie około 4h przy kompie i coś tam z telefonu kiedy usiądę na kanapie, tego nawet nie liczę. Nie mam tak, że na bite 8h zamykam się w biurze czy wychodzę z domu. Jak dziecko mocno mężowi płacze zejdę spytać czy jest ok albo niemowlaka sobie nakarmię w międzyczasie. Zwykle pracuje też w swieta no dzis pracowałam 🤷♀️ Nie mam działalności tylko rozliczam się na umowy o dzieło z praw autorskich. Ogólnie tą część pracy z kanapy no to zdarza się wykonać i ze szpitala po porodzie. Ale to bardziej zapytania odnośnie już zrobionych projektów, jakieś poprawki, coś tam z klientem, współpracownikiem. Zwykle uprzedzam, że rodzę, ale odpisze na maila. Pracuje z fajnymi ludźmi, zawody kreatywne to też inna atmosfera w pracy. Ale typowo projektową pracę no to zwykle po porodzie robię tak, że jeden projekt poświęcam (około 6 tygodni - 2 miesiące). Wtedy w skali roku mam mniejszy zarobek, no ale potem to rzeczywiście tak jest, że nie pracuje, nie zarabiam, to na więcej wolnego sobie nie pozwalam i coś tam już klikam popołudniami i wieczorami, bo mam naprawdę dochodową pracę i nie chce wypaść z obiegu, ponad 10 lat pracuje na swoja markę, więc no tak to wygląda u mnie… Ale moje koleżanki i 3 dni po porodzie siadają czasem do kompa, nieraz serio tak bywało 🙃
Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 stycznia 2025, 17:14
-
HejAnku🌸 wrote:Ja musiałam donieść zaświadczenie bo mi źle wystawili L4 w szpitalu 😂 próbowałam to odkręcić ale w szpitalu mnie zbywali i szybciej załatwiłam to u swojego lekarza
Ja planuję pracować do połowy kwietnia ale już zaliczyłam kilka L4 xD no ale u mnie to też praca może być i z biurka i z łóżka. Płacą dobrze, fajne premię od sprzedaży wpadają no i głowę mogę sobie zająć
Ja zarabiam tyle samo czy pracuje czy nie. To też szczerze mówiąc mam mniejsza motywację. Także na miejscu mojej znajomej bym wolala a w takiej syt zeby osoba poszła na l4 i wtedy miałaby kogoś bardziej pewnego co nie znika na l4 co chwile. Nie spodziewałam się tych infekcji tyle prawdę mowiac:( pogadam z nią i zobaczymy. Ale raczej pójdę na l4 of lutego... -
Elza1234 wrote:Ogólnie na zachodzie czy w usa to macierzyńskie to są jakieś tygodnie/maks 3 miesiące i albo do roboty albo nie zarabiasz. U nas z tym rokiem i tak nie jest źle, naprawdę. Choć każda wolałaby móc być te 3 lata do czasu przedszkola.
No ale ja wiem, że z jednej wypłaty nie damy rady, nie mam tu żadnej pomocy, bo moi teściowie nie żyją, a rodzice sa 2 h od nas i pracują. Na nianie nas nie stać, więc zostaje nam tylko żłobek, choć pewnie serce mi pęknie
W wielu krajach tak jest. Moje znajome z Francji zazdrościły. Niektórzy dają do żłobów i 6msc dzieci. W Polsce tez. Co mają zrobic:(Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 stycznia 2025, 17:19









