CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Elza1234 wrote:Od strony nóg to ja nigdzie nie widziałam. Bardziej mi zależy żeby od głowy było na dole, że jak będzie już na brzuchu leżała to żeby mogła Swiat obserowac
Muuvo Quick 3.0 tak ma z tego co widziałam
Elza1234 lubi tę wiadomość
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Mi się wydaje, że zwierzaki czują. Nieważne czy to pies czy kot. My mamy 3 koty i od początku ciąży są do rany przyłóż, gdzie jedna była nietykalska dla wszystkich poza moim mężem.
-
Elza1234 wrote:A ja w końcu nie kupiłam na Paczesia biletów bo się bałam że się tam nie doturlam na koniec maja 😅🤣
Mój kupił dwa tygodnie po teście ciążowym, jeszcze przed pierwszą wizytą potwierdzającą ciąże
I stwierdził że yolo, jak coś to sprzedamy/pójdzie z nim ktoś inny zamiast mnie
Elza1234, kasssia lubią tę wiadomość
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
kasssia wrote:Tak, udało mi się dorwać jedne z ostatnich miejsc i w ogóle nie będziemy siedzieć razem 😂
od paru dni wizualizuje sobie, jak w trakcie wychodze z odchodzącymi wodami 😅
A to ja się wodami nie martwię, ale się zastanawiam ile razy będę w trakcie wychodzić do WC na takiej końcówce 😂
Mój kupował od razu jak się pojawiły, więc jeszcze mieliśmy wybór, aczkolwiek strona się wieszała strasznie 😂2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Karola3xJ:D wrote:Ja mam kota który łatwo się przystosowuje do zmian. Była wzięta z azylu jako poroąbane,antyadopcyjne stworzenie. Wyleczyła się u nas.
Jak córkę rodziłam mieliśmy paroletnią suczke. Byka dobrze ułożona więc jak się dziecko urodziło to nie było problemów. No ale od początku była traktowana jak pies nie jak człowiek. Nie było witania się z psem w drzwiach, wchodzenia na łóżko i takie tam. Miała swoją budę (w zabudowie meblowej w przedpokoju) i byka kumata ogólnie.
z tym witaniem się z psem w drzwiach to jeden z największych powielanych mitów akurat
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Tanashi wrote:Nasz pies ogólnie nie uznaje czegoś takiego jak granice osobiste, więc karmienia przez pierwsze miesiące wyglądały tak

https://zapodaj.net/plik-fTa3MDS5Tr
Kontakt dupkami musi być 😂2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Z tymi psami to (prawie) wszysto zależy jak się je ułoży. To trzeba się napracować żeby psa ułożyć niestety. Dlatego nie będziemy mieć więcej psów. Nie mamy czasu na psie przedszkola,różne opcje tresur,i codzienne spędzanie czasu z psem. Ja sobie przypomnę ile kasy szło na obozy szkoleniowe i przedszkole to mi się odechciewa
SZKODNIK lubi tę wiadomość
-
Mój pierwsze dni jak miałam mdłości i wymiotowałam, a męża nie było w domu i praktycznie starałam się przesypiać to złe samopoczucie, to miałam wrażenie, że co jakiś czas przychodził i sprawdzał, czy oddycham.. 😅 Siadał przy łóżku, nastawiał radary i z 3 minuty siedział, jak się ruszyłam to sobie szedł do siebie i tak co jakiś czas, aż mąż nie wrócił z pracy. 😅 Ale tak na codzień, to nie wiem, niby mam wrażenie, że jest przy mnie więcej, ale nie wiem czy wynika to z ciąży, czy po prostu tego, że jestem cały dzień w domu. Chciałabym żeby zaakceptował i wszystko było dobrze, bo nie wyobrażam sobie co zrobimy w sytuacji jeśli nie zaakceptuje dziecka…
Elza1234, Revolutionary , Kkk77, Alex_92, awokado 🥑, CelinaJan, Natalia1992, eeemakarena lubią tę wiadomość
👩🏻 29 | 👨🏻 30
_______________________________________
➡️ Starania o pierwszą ciążę od 09/2021
❌Niedoczynność tarczycy
❌ Gruczolak przysadki mózgu, hiperprolaktynemia
_______________________________________
📆 01/2023 ➡️ Start leczenia w klinice
📆 03/2023 ➡️ Niedrożność prawego jajowodu ❌
📆 08/2023 ➡️ Dwie kreseczki - poronienie 8 tc 💔
📆 12/2023 ➡️ Laparoskopia, udrożnienie jajowodu ✅
📆 04/2024 ➡️ Dwie kreseczki - poronienie 6 tc 💔
📆 05/2024 ➡️ Ciąża biochemiczna 💔
📆 07/2024 ➡️ Dwie kreseczki - poronienie 7 tc 💔
📆 10/2024 ➡️ Dwie kreseczki (10.10)… 🤞🏻
📆 10/2024 ➡️ Konsultacja u doktora P. Mamy nadzieję 🩷💙🩷
📆 01/2025 ➡️ 164 g zdrowego chłopca, zostań 🥹 💙💙💙
2025 r. będzie Nasz. 💙

-
To w takim razie wszyscy behawioryści i treserzy ktorych spotkałam na swojej drodze.się mylili. My się stosowaliśmy do tej zasady i nie było skakania ani zbytniej radości na gości. Pies siedział i machal ogonem czekając aż ktoś do niego podejdzie. Ewentualnie jak ja emocje poniosły to obwąchiwała nogi z takiej pozycji na przygiętych łapachRevolutionary wrote:z tym witaniem się z psem w drzwiach to jeden z największych powielanych mitów akurat

-
Co do tego że pies to pies - oczywiście że tak, to jest przede wszystkim żywe stworzenie które zwyczajnie może też nie mieć ochoty na kontakt/dotyk/mizianie/podchodzenie. Dlatego może warknąc, burknąć, kłapnąć zębami a jeśli jego sygnały/mowa ciała nie są rozumiane i szanowane to wtedy nawet ugryźć. Dlatego przy opcji dziecko + pies trzeba mieć zawsze rękę na pulsie i oczy dookoła głowy. Często dorośli nie potrafią odczytywać komunikatów które wysyła pies, a co dopiero takie małe dziecko. Dlatego od małego trzeba uczyć uczyć uczyć: że pies to nie zabawka, że jak warknie, odchodzi, oblizuje się, robi "rybie oko" to znaczy żeby dać mu spokój, żeby nie podchodzić jak pies je czy smacznie sobie śpi... No jest to ogólnie obowiązek rodzica/dorosłego żeby mieć nad tym kontrolę 🤷♀️ Ja swojej ufam, ale to jeśli chodzi o mnie. Bo ja wiem na co sobie mogę z nią pozwolić, umiem ją odczytywać i mamy opanowane komendy: np moja nie lubi jak się gwałtownie do niej podchodzi jak śpi, wtedy od razu lapie pierwszą lepszą zabawkę w zęby ze szczeknięciem, jakby się bała że jej zabiorę. Ale jak podejdę jak trzyma ją w mordzie i powiem "puść/zostaw" to mi odda, więc wiem, że mnie nie ugryzie 🤷♀️ Ale to mnie, z dzieckiem nie wiem jak by było. My się znamy, mamy jakąś relację już ułożoną. Dlatego z dzieckiem nie będę do czegoś takiego dopuszczała, ale będę tez uczyła i psa i dziecko, że mogą mieć fajną relację ze sobą, jak się razem bezpieczne bawić, jak nagradzać psa za coś... No będzie co robić

Darujcie że się rozpisałam, ale behawiorystyka psów to mój konik, tzn bardzo żałuję że kiedyś nie poszłam w tą stronę, ale może jeszcze kiedyś uda mi się spełnić to marzenie
Kkk77, Luna30, Alex_92, awokado 🥑 lubią tę wiadomość
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Karola3xJ:D wrote:Z tymi psami to (prawie) wszysto zależy jak się je ułoży. To trzeba się napracować żeby psa ułożyć niestety. Dlatego nie będziemy mieć więcej psów. Nie mamy czasu na psie przedszkola,różne opcje tresur,i codzienne spędzanie czasu z psem. Ja sobie przypomnę ile kasy szło na obozy szkoleniowe i przedszkole to mi się odechciewa
to akurat prawda, pies to skarbonka bez dna
Oczywiście jeśli się ktoś za to bierze na serio i porządnie. 
Są tacy co psa wypuszczą dwa razy na podwórko, dadzą chappi z biedronki to cała opieka nad psem 🤷♀️2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Karola3xJ:D wrote:Z tymi psami to (prawie) wszysto zależy jak się je ułoży. To trzeba się napracować żeby psa ułożyć niestety. Dlatego nie będziemy mieć więcej psów. Nie mamy czasu na psie przedszkola,różne opcje tresur,i codzienne spędzanie czasu z psem. Ja sobie przypomnę ile kasy szło na obozy szkoleniowe i przedszkole to mi się odechciewa
My też stwierdziliśmy, że już nie, a jeśli już, to jakiś jamnik albo inny torebkowy kurdupel, którego idzie zabrać wszędzie, bo z takim owczarem niestety jesteśmy bardzo ograniczeni. My niestety trafialiśmy na niekompetentnych szkoleniowców, którzy np. jak się później okazało bili psy. Fado został kilka razy na świetlicy dziennej dla psów i po prostu znienawidził obcych, okazało się, że facet bił psy, szczypał po pachwinach itp… No i tym sposobem mam psa, który jest bardzo nieufny w stosunku do obcych, już tego z niego nie wymażę…👩🏻 29 | 👨🏻 30
_______________________________________
➡️ Starania o pierwszą ciążę od 09/2021
❌Niedoczynność tarczycy
❌ Gruczolak przysadki mózgu, hiperprolaktynemia
_______________________________________
📆 01/2023 ➡️ Start leczenia w klinice
📆 03/2023 ➡️ Niedrożność prawego jajowodu ❌
📆 08/2023 ➡️ Dwie kreseczki - poronienie 8 tc 💔
📆 12/2023 ➡️ Laparoskopia, udrożnienie jajowodu ✅
📆 04/2024 ➡️ Dwie kreseczki - poronienie 6 tc 💔
📆 05/2024 ➡️ Ciąża biochemiczna 💔
📆 07/2024 ➡️ Dwie kreseczki - poronienie 7 tc 💔
📆 10/2024 ➡️ Dwie kreseczki (10.10)… 🤞🏻
📆 10/2024 ➡️ Konsultacja u doktora P. Mamy nadzieję 🩷💙🩷
📆 01/2025 ➡️ 164 g zdrowego chłopca, zostań 🥹 💙💙💙
2025 r. będzie Nasz. 💙

-
Nasza była kariona karpiem (!) z marchewką i burakami....taka miała alergie.. Ile ja bym dala żeby żarła najtańszą karmę 🤣 wiem że to trucizna,taki żarcikRevolutionary wrote:to akurat prawda, pies to skarbonka bez dna
Oczywiście jeśli się ktoś za to bierze na serio i porządnie. 
Są tacy co psa wypuszczą dwa razy na podwórko, dadzą chappi z biedronki to cała opieka nad psem 🤷♀️
Jakbyś poszła w behawiorystykę to byś miała kupę hajsów z tego -
Karola3xJ:D wrote:To w takim razie wszyscy behawioryści i treserzy ktorych spotkałam na swojej drodze.się mylili. My się stosowaliśmy do tej zasady i nie było skakania ani zbytniej radości na gości. Pies siedział i machal ogonem czekając aż ktoś do niego podejdzie. Ewentualnie jak ja emocje poniosły to obwąchiwała nogi z takiej pozycji na przygiętych łapach
bo wielu "behawiorystów" ma przestarzałe metody pracy bazujące na teorii dominacji, która została dawno obalona
Ogólnie to tak, nie ma co wylewnie witać się z psem żeby nie uczyć go wysokich emocji, ale nie ma co udawać że psa nie ma, bo to tak nie działa, pies po całym dniu niewidzenia się z człowiekiem ma prawo zwyczajnie ucieszyć się z tego że ktos wrócił do domu i my możemy mu pokazać że go widzimy, np mówiąc "no cześć" i klepiąc go w bok i wtedy dać psu chwilę na ochłonięcie.
Nasza np jak przychodzimy to się cieszy, ale sama się nauczyła żeby wyładowywać emocje na pluszaku i leci od razu po miśka i z nim w mordce wita się z nami na spokojnie
Kkk77 lubi tę wiadomość
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Jezu,rasy horror..jamnik i małe psy. Te psy to w naturze maja strach i jazgotanie. Ile to się ludzie z nimi meczą żeby to ułożyć i nic z tego nie wychodzi. Ja to chodziłam na szkolenia z 25 lat temu to wtedy były popularne sarenki ,yorki i jeszcze jakieś takie małe chude. Ale mieli roboty z tymi psami. Fakt ze wtedy te psy każdy rozmnażał na potęgę, teraz chyba trochę mniej tego jest. Chyba....oby....Weronka wrote:My też stwierdziliśmy, że już nie, a jeśli już, to jakiś jamnik albo inny torebkowy kurdupel, którego idzie zabrać wszędzie, bo z takim owczarem niestety jesteśmy bardzo ograniczeni. My niestety trafialiśmy na niekompetentnych szkoleniowców, którzy np. jak się później okazało bili psy. Fado został kilka razy na świetlicy dziennej dla psów i po prostu znienawidził obcych, okazało się, że facet bił psy, szczypał po pachwinach itp… No i tym sposobem mam psa, który jest bardzo nieufny w stosunku do obcych, już tego z niego nie wymażę…
-
My tak właśnie robimy, że wjedziemy, pogłaszczemy psa po głowie, on mi często też kapcia daje - a potem już się rozbieramy itd a pies idzie na dywan się wyszaleć z emocjiRevolutionary wrote:bo wielu "behawiorystów" ma przestarzałe metody pracy bazujące na teorii dominacji, która została dawno obalona

Ogólnie to tak, nie ma co wylewnie witać się z psem żeby nie uczyć go wysokich emocji, ale nie ma co udawać że psa nie ma, bo to tak nie działa, pies po całym dniu niewidzenia się z człowiekiem ma prawo zwyczajnie ucieszyć się z tego że ktos wrócił do domu i my możemy mu pokazać że go widzimy, np mówiąc "no cześć" i klepiąc go w bok i wtedy dać psu chwilę na ochłonięcie.
Nasza np jak przychodzimy to się cieszy, ale sama się nauczyła żeby wyładowywać emocje na pluszaku i leci od razu po miśka i z nim w mordce wita się z nami na spokojnie 
Ale mamy to szczęście że adoptowaliśmy go jak miał 5 lat i był po paru dobrych szkoleniach
Choć i tak nie wszystko ogarnął tak jak powinien, ale gałganiec jest tak słodki że czasem to bym go schrupała na śniadanie
Revolutionary , Alex_92 lubią tę wiadomość
-
Weronka wrote:My też stwierdziliśmy, że już nie, a jeśli już, to jakiś jamnik albo inny torebkowy kurdupel, którego idzie zabrać wszędzie, bo z takim owczarem niestety jesteśmy bardzo ograniczeni. My niestety trafialiśmy na niekompetentnych szkoleniowców, którzy np. jak się później okazało bili psy. Fado został kilka razy na świetlicy dziennej dla psów i po prostu znienawidził obcych, okazało się, że facet bił psy, szczypał po pachwinach itp… No i tym sposobem mam psa, który jest bardzo nieufny w stosunku do obcych, już tego z niego nie wymażę…
To jest niestety bardzo trudne trafić na dobrego szkoleniowca/behawioryste. Wiele w naszym kraju jeszcze się musi zmienić pod tym względem, bo właśnie wiele z nich ma przestarzałe metody, polegające na próbach zdominowania psa, zamiast na zrozumieniu jego potrzeb, emocji, problemów i języka.
Swoją drogą piękny psiak 😁Ale fakt, że małe psy mają ten plus, że można wszędzie ze sobą zabrać, z dużym to już jednak większy problem. 🤷♀️ Chociaż ja siebie już nie widzę z małym kurduplem typu york, maltańczyk itd. Dla mnie fajnie jak pies chce coś robić, chociaż wiadomo że z każdą rasą można trenować/ćwiczyć
Już to kiedyś pisałam chyba, że moje marzenie to border collie, ale jeszcze muszę się duuuuużo nauczyć zanim wezmę sobie tak wymagającego psa to raz, a dwa że przy małym dziecku to mogłoby być ostro szalone brać szczeniaka bordera 😂🙈
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Nas to nawet uczyli tonu jakim mamy zwracać się do psa żeby sie nie podpalała.Revolutionary wrote:bo wielu "behawiorystów" ma przestarzałe metody pracy bazujące na teorii dominacji, która została dawno obalona

Ogólnie to tak, nie ma co wylewnie witać się z psem żeby nie uczyć go wysokich emocji, ale nie ma co udawać że psa nie ma, bo to tak nie działa, pies po całym dniu niewidzenia się z człowiekiem ma prawo zwyczajnie ucieszyć się z tego że ktos wrócił do domu i my możemy mu pokazać że go widzimy, np mówiąc "no cześć" i klepiąc go w bok i wtedy dać psu chwilę na ochłonięcie.
Nasza np jak przychodzimy to się cieszy, ale sama się nauczyła żeby wyładowywać emocje na pluszaku i leci od razu po miśka i z nim w mordce wita się z nami na spokojnie 
Z naszym powrotem.do domu to też tak czasem robiła że leciałam po swoją zabawkę i w takiej pólpodkulonej pozycji czekała aż się rozbierzemy. -
Powiem Wam, że ja lubię swojego psa, ale jakoś się nie rozwodzę nad tym czy się z nimi witać, nie witać, czy dawać jakieś pieluszki czy nie 🫣 być może jestem z innego świata, nie wiem. Dla mnie to jednak „tylko zwierzę”. Wiadomo, dbamy żeby dobrze jadła, dostawała w zimne dni ciepłe posiłki, jak miala teraz operację kilka tygodni temu nagła, to nie żałowaliśmy na leczenie, ale jak Was czytam to się czuję jak z innej planety 😅








