CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Karola odpoczywaj ile wlezie! ✊ a jak krwawienie?
My niedawno wróciliśmy z kolacji - byliśmy na ramenie, kooooocham 🥰 to jest dla mnie najlepsze jedzenie pod słońcem 🤩
Ale powiem wam że zaczęłam mieć tak, że jak się najem to mam wrażenie że to jedzenie mi stoi w gardle później, jakby żołądek nie był w stanie zmieścić tyle jedzenia co wcześniej. 🤨Takich typowych mdłości nie mam ale jakoś tak bleh 😖
Dzisiaj po śniadaniu to samo było, a takie dobre kanapki jadłam i mi smakowały, ale później tak ciężko 😖
kasssia lubi tę wiadomość
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Jutro rano moje pierwsze ciążowe USG! Już nie mogę się doczekać, ale im bliżej wizyty tym bardziej pokręcone sny. Moj mózg chyba szaleje w obawie czy wszystko będzie ok
awokado 🥑, koktajlowa, przygodami66, Revolutionary , eeemakarena, Lauraa, Domcia897, kasssia, nick nieaktualny, KarolaKinga lubią tę wiadomość

Zespół Sjögrena, Endometrioza, Przegroda macicy
SYN 🩵👶🏼 12.2019
09.2021 💔
09.2024 💔
15.10.24 beta 6,26
16.10. 2024 ⏸️ na tescie w łazience
19.10.24 beta 141,7
21.10.24 beta 454,8
04.11.24 🦐 6,3 mm
21.11.24 🧸 20,2 mm
05.12.24 ❤️ 40,4 mm / usłyszałam bicie serducha
13.12.24 USG genetyczne OK 🩵 jest 6 cm chłopaka -
Kindziukowa wrote:Jutro rano moje pierwsze ciążowe USG! Już nie mogę się doczekać, ale im bliżej wizyty tym bardziej pokręcone sny. Moj mózg chyba szaleje w obawie czy wszystko będzie ok
będę trzymać mocno kciuki! ✊
Kindziukowa lubi tę wiadomość
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Kindziukowa super! Daj znać po wizycie.
Karola o kurde ale miałaś weekend...
Co do monitora oddechu ja miałam z córką i 3 razy fałszywie zadzwonił, prawie dostałam zawału. A był to jakiś najnowoczesniejszy wtedy z certyfikatem medycznym. Teraz nie będę kupować. Z rzeczy które mi się jeszcze nie przydały to kokon,butelki i laktator (wle miałam jakiś kiepski ręczny).
Za to coś czego nie miałam przy pierwszym dziecku (sama nie wiem dlaczego) a teraz chce mieć to chusta i niania elektroniczna.
Luna30 lubi tę wiadomość
-
Lkao jak dziecko lubi chustę, to jest mega sprawa. Ja uwielbiałam nosić w chuście, teraz tez bym chciała, jak wszystko będzie ok
Co do reszty Twoich rzeczy, które były pomyłkami, to mogę też napisać, że u nas druga córka w ogóle nie rozumiała butelki, wiec się nie przydały, ale mimo to teraz tez kupie, bo wiadomo, rożne się sytuacje zdarzają. Po drugim porodzie kilka tygodni złapałam wirusa żołądkowego i spędziłam wieczór odwodniona na pogotowiu, wiec w takich awaryjnych sytuacjach mimo to wole miec (choc wtedy akurat mąż musiał małej dawac łyżeczką mleko, no bo własnie tej butelki w ogóle nie chciała... Laktatora ręcznego nigdy nie miałam, wiec nie wiem jak sie sprawdzają, za to mogę polecić medelę jak ktoś sie bardzo nastawia na kp.
Kciuki za wizyty, laseczki!
Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 listopada 2024, 10:20
-
Lauraa wrote:@Kindziukowa trzymam kciuki 🤞🏻❤️
Ja również mam jutro wizytę serduszkową z luxmedu i nie ukrywam, że stres mnie zaczął dojeżdżać 🙈
Ja tez, jutro o 16… raczej bylam spokojna ale dzis juz wiedze jak na szpilkach. Jestem u rodzicow i najchetniejbym im juz powiedziala, ale chce poczekac do tego serduszka.
Ja mialam chuste i nosidelko Tula, chuste uzywalam kilka razy jak maly mial 2-3 miesiace, ale potem juz nam sie nie sprawdzala, nosidelko bylo praktyczniejsze. Nosidelka raczej nie zaleca sie w pierwszych miesiacach, dlatego ja probowalam z chusta, ale jak dla mnie to wiazanie bylo troche skomplikowane i jak bylam sama to ciezko bylo dziecko wsadzic, a jak maz pomagal to super. -
Kindziukowa wrote:Jutro rano moje pierwsze ciążowe USG! Już nie mogę się doczekać, ale im bliżej wizyty tym bardziej pokręcone sny. Moj mózg chyba szaleje w obawie czy wszystko będzie ok
Ja też jutro wizyta na 8:30 bardzo się cieszę i myślę pozytywnie , żeby dzidzi nie stresować
Życzę Ci udanej wizyty oby wszystko było dobrze
-
Lkao19 wrote:Mi dziś cała noc śniła się moja czwartkowa wizyta, że na nią czekam, że jest opóźnienie, że już na niej jestem ale do USG ani razu nie doszło w tym moim śnie i cała noc się stresowałam 😂
Będzie dobrze będę trzymać kciuki
Lkao19 lubi tę wiadomość
-
Scandi-B wrote:Ja tez, jutro o 16… raczej bylam spokojna ale dzis juz wiedze jak na szpilkach. Jestem u rodzicow i najchetniejbym im juz powiedziala, ale chce poczekac do tego serduszka.
Ja mialam chuste i nosidelko Tula, chuste uzywalam kilka razy jak maly mial 2-3 miesiace, ale potem juz nam sie nie sprawdzala, nosidelko bylo praktyczniejsze. Nosidelka raczej nie zaleca sie w pierwszych miesiacach, dlatego ja probowalam z chusta, ale jak dla mnie to wiazanie bylo troche skomplikowane i jak bylam sama to ciezko bylo dziecko wsadzic, a jak maz pomagal to super.
Też ma Tule i też bardzo lubię, ale faktycznie ona jest dla starszych dzieci
Choć dla mnie akurat wkładanie w chustę w ogóle nie było trudne. Wręcz wolałam do ogrodu takie rozwiązanie zawsze niż wózek
-
Scandi-B wrote:Ja tez, jutro o 16… raczej bylam spokojna ale dzis juz wiedze jak na szpilkach. Jestem u rodzicow i najchetniejbym im juz powiedziala, ale chce poczekac do tego serduszka.
Ja mialam chuste i nosidelko Tula, chuste uzywalam kilka razy jak maly mial 2-3 miesiace, ale potem juz nam sie nie sprawdzala, nosidelko bylo praktyczniejsze. Nosidelka raczej nie zaleca sie w pierwszych miesiacach, dlatego ja probowalam z chusta, ale jak dla mnie to wiazanie bylo troche skomplikowane i jak bylam sama to ciezko bylo dziecko wsadzic, a jak maz pomagal to super.
Kurcze dużo Nas z wizytami na jutro , oczywiście życzę udanej wizyty
będzie wszystko dobrze
-
Moja butelkę ogarnęła dopiero jak miała 9 miesięcy 😅 i to po wypróbowaniu 5 różnych. Karmilam ja ogólnie do półtora roku. Jak ogarnęła butelkę to dostawała sporadycznie mm żebym mogła gdzieś wyjść albo jak miałam popołudnie w pracy i nie mogłam jej nakarmić. Jakbym miała jakiś porządny laktator to może wtedy mogłaby moje mleko dostawać.Gusia_ wrote:Lkao jak dziecko lubi chustę, to jest mega sprawa. Ja uwielbiałam nosić w chuście, teraz tez bym chciała, jak wszystko będzie ok
Co do reszty Twoich rzeczy, które były pomyłkami, to mogę też napisać, że u nas druga córka w ogóle nie rozumiała butelki, wiec się nie przydały, ale mimo to teraz tez kupie, bo wiadomo, rożne się sytuacje zdarzają. Po drugim porodzie kilka tygodni złapałam wirusa żołądkowego i spędziłam wieczór odwodniona na pogotowiu, wiec w takich awaryjnych sytuacjach mimo to wole miec (choc wtedy akurat mąż musiał małej dawac łyżeczką mleko, no bo własnie tej butelki w ogóle nie chciała... Laktatora ręcznego nigdy nie miałam, wiec nie wiem jak sie sprawdzają, za to mogę polecić medelę jak ktoś sie bardzo nastawia na kp.
Kciuki za wizyty, laseczki!
-
Lkao19 wrote:Kindziukowa super! Daj znać po wizycie.
Karola o kurde ale miałaś weekend...
Co do monitora oddechu ja miałam z córką i 3 razy fałszywie zadzwonił, prawie dostałam zawału. A był to jakiś najnowoczesniejszy wtedy z certyfikatem medycznym. Teraz nie będę kupować. Z rzeczy które mi się jeszcze nie przydały to kokon,butelki i laktator (wle miałam jakiś kiepski ręczny).
Za to coś czego nie miałam przy pierwszym dziecku (sama nie wiem dlaczego) a teraz chce mieć to chusta i niania elektroniczna.
Kokonu nie mialam ale się nie przydał. Laktator używaliśmy ale bd krótko, butelki się przydawały, chusta też bardzo. Chyba tylko 1 rzecz się nie przydala: nosidło Tula. Bo corka nie chciała być w nim noszona. Ale to kwestia dziecka. Poza tym raczej nie mialam niepotrzebnych rzeczy. Niani nie mialam a chce. Nasz nie dzwonil fałszywie ani razu chyba. Raczej bym pamiętała. Jeszcze jedna rzecz mi się przypomniala: położna radziła nam kapać dziecko w samej wodzie z dodatkiem olejku migdałowego i to byl strzał w 10. Więc nie kupowalam tych drogich balsamów, zeli emolientow. Ponoc wbrew pozorom jak skóra się do tego przyzwyczai to jest potem bardziej podatna na alergie. Z ciuchów najbardziej sprawdziły mi się pajacyki i body ale rozpinane na całą długość. Za mało ich miałam a te wkładane przez głowę, w zimie, przy biegunkach dziecka ( kolki i alergie pokarmowe) to był koszmar...Teraz już będzie mi łatwiej bo mam wprawę ale przy 1szym dziecku kupiłabym tylko takie:p najwięcej kasy wydaliśmy na fotelik i też był to strzał w 10. Ale to była zima zaraz więc też inaczej. Powiem Wam dziewczyny że termin czerwcowy też jest dużo lepszy dla portfela. Nie trzeba kupować dużo odzieży wierzchniej która jest najdroższa na małe rozmiary, odpadają też jakieś śpiworki, rękawiczki itp do wózka. A jak dziecko większe to już nie trzeba co msc kupować nowych rzeczy, wystarczy raz kupić kombinezon i starczy. Ja pamiętam ze poprzednio 2 x zmieniałam kombinezony jesienne a potem kolejne 2x zimowe ze względu na zmianę rozmiaru bo cala zime nie bylo szams uzywac tego samego kombinezony, czapki itp. A wszystko miałam co najmniej 2szt żeby można było prac. Śpiworki też musiałam zmieniac i rożki co chwile na cieplejsze lub inny rozmiar. -
Wczoraj moja córka stwierdzila że nasz dzidzius to dziewczynka i ma na imię Lila. Co ciekawe kiedyś ( dawno temu) rozmawialiśmy z mężem że druga córka to może Lilianna będzie ( jeśli dziewczynka). Naprawdę nie wiem skąd jej ten pomysl ( corce) przyszedł do głowy. Najlepsze że jeszcze jej nie mówiliśmy- czekam na wizytę serduszkowa w przyszłym tyg dopiero ( to będzie ponad 7 tydz). To że jest ciaza to mogła się domyślić ale skąd pomysł że to dziewczynka i to imie:) co ciekawsze nie mamy w okolicy żadnej Lili. Nikt z naszych znajomych tak nie nazwał córki ani wśród rodziny, ani sąsiadów...możliwe że jest jakaś w przedszkolu ale nie w grupie córki na pewno nie bo kojarzę jej koleżanki i nie ma tam Lilianny:d skąd ona zna takie imie w ogóle to zagadka. Strasznie ciekawa jestem teraz plci:p ale to jeszcze poczekamy...
Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 listopada 2024, 10:50
Domcia897, Scandi-B lubią tę wiadomość
-
.Luna30 wrote:Wczoraj moja córka stwierdzila że nasz dzidzius to dziewczynka i ma na imię Lila. Co ciekawe kiedyś ( dawno temu) rozmawialiśmy z mężem że druga córka to może Lilianna będzie ( jeśli dziewczynka). Naprawdę nie wiem skąd jej ten pomysl ( corce) przyszedł do głowy. Najlepsze że jeszcze jej nie mówiliśmy- czekam na wizytę serduszkowa w przyszłym tyg dopiero ( to będzie ponad 7 tydz). To że jest ciaza to mogła się domyślić ale skąd pomysł że to dziewczynka i to imie:) co ciekawsze nie mamy w okolicy żadnej Lili. Nikt z naszych znajomych tak nie nazwał córki ani wśród rodziny, ani sąsiadów...możliwe że jest jakaś w przedszkolu ślę noe w grupie córki na pewno nie bo kojarzę jej koleżanki i nie ma tam Lilianny:d skąd ona zna takie imie w ogóle to zagadka
Ciężka sprawa może jej się coś śniło
ale bardzo ładne imię 
-
Hej dziewczyny
Jutro idę na badania krwi a we wtorek lub środę wizyta. Trochę się boję. Nawet więcej niż trochę 🤪
Z objawów nasiliła mi się niechęć do jedzenia, mam tzw dysguesię. Gdyby tylko można było nic nie jeść ale wiadomo trzeba jeść w tej sytuacji.
Jedyne co ma smak to chrupki eko kukurydziane orzechowe i Kinder country - nie jem takich rzeczy, ale skosztowałam sobie i było no mocne 5/10.
Ulubiona pizza smakuje mi jak stare drożdżowe splesniale ciasto, a gorzka czekolada którą uwielbiam jak ścinki papieru. Ciekawe doświadczenie.
Mam nadzieję, że brak krwawień to dobry znak... czuję czasem podbrzusze ale nie mocno
Sny też są ostro dziwne
Pytanie, jak 21.10 miałam betę 2384 to jutro czyli 14 dni później ile powinna wynosić? Ponad 50 tys żeby było ok? Lekarz między innymi kazał zrobić betę i progesteron
Wiem, że na pewnym etapie przyrosty maleją a normy dla 7 tyg to od 4 (no u mnie to by było za mało zdecydowanie) do 163 tysięcy...
Strasznie się boję przyszłego tygodnia........
Domcia897 lubi tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀











