🌞 CZERWIEC 2027 ☀️🌻
-
WIADOMOŚĆ
-
♥️♥️♥️♥️♥️Olenka97 wrote:No co ty!! Ja zdecydowanie nie odbieram Ciebie jak mądralińskiej!!! A pomoc jaką nam dajesz swoim doświadczeniem jest ogromna i bardzo ją doceniamy. Gdyby nie Ty to chyba u lekarza byłabym co drugi dzień jak nie codziennie.
-
Hej dziewczyny, u mnie test pokazał 2 wyraźne kreski 14.10 w 32 dniu cyklu. Tego samego dnia beta 246
16.10 678, więc przyrost bardzo ładny, progesteron był 20, a po 2 dniach był 30, jestem na duphastonie, z córką w ciąży też brałam.
Wszystko wskazuje na zdrową ciążę, ale wizyta dopiero 29.10, chyba zwariuję do tego czasu ale jednocześnie wiem, że wcześniej nie ma sensu, bo może nie być jeszcze serduszka…
Mam za sobą 2 ciążę, pierwsza to puste jajo, a druga prawidłowa urodziłam 1.07 a termin miałam na 27.06.25
Teraz mam na 20.06.27, także tydzień różnicy między ciążami nam wyszedł 😊 Bardzo proszę o wsparcie jakieś zanim zeświruję 🫶
Objawów jako takich nie mam, czasem ciągniecie w podbrzuszu i piersi bolały, zanim zaczęłam brać progesteron, teraz też bolą, ale teraz biorę to już nie wiem czy jest to miarodajne.
Go0cha, Olenka97, przedszkolanka:), Psiamama, Nicola22, Betty29, Nowa2026, Marcycha, Foggy lubią tę wiadomość
-
Magdawu99 wrote:Hej dziewczyny, u mnie test pokazał 2 wyraźne kreski 14.10 w 32 dniu cyklu. Tego samego dnia beta 246
16.10 678, więc przyrost bardzo ładny, progesteron był 20, a po 2 dniach był 30, jestem na duphastonie, z córką w ciąży też brałam.
Wszystko wskazuje na zdrową ciążę, ale wizyta dopiero 29.10, chyba zwariuję do tego czasu ale jednocześnie wiem, że wcześniej nie ma sensu, bo może nie być jeszcze serduszka…
Mam za sobą 2 ciążę, pierwsza to puste jajo, a druga prawidłowa urodziłam 1.07 a termin miałam na 27.06.25
Teraz mam na 20.06.27, także tydzień różnicy między ciążami nam wyszedł 😊 Bardzo proszę o wsparcie jakieś zanim zeświruję 🫶
Objawów jako takich nie mam, czasem ciągniecie w podbrzuszu i piersi bolały, zanim zaczęłam brać progesteron, teraz też bolą, ale teraz biorę to już nie wiem czy jest to miarodajne.
Gratulacje!
Też rozumiem ten ból oczekiwania na wizytę... Poszłam bardzo szybko do ginekologa i w sumie po czasie wiem, że bez sensu. Teraz wizytę mam na 27.10. W tym przypadku warto poczekać. Dasz radę i trzymamy za Was mocno kciuki! -
Nicola22 wrote:📍 21.10.2026
Sara10 - pierwsza wizyta 👨⚕️
Paulinka90 - beta hCG 🩸
Dzisiaj mocno trzymamy kciuki za pierwszą wizytę i piękny przyrost bety hCG! ✊ Oby wszystko było dobrze i czekały same cudowne wiadomości! 🥰
Baaardzo Wam dziekuje za trzymanie kciuków.
Mam juz wynik 😍
8 dpt 133
10 dpt 377
12 dpt 860
Mam jeszcze w piatek ostatni raz oznaczyć bete i czekamy grzecznie na wizytę 3.11
przedszkolanka:), Psiamama, Nicola22, Betty29, Marinella, Axana, Marcycha, Foggy, Mysza01, Go0cha lubią tę wiadomość
-
Cześć! ❤️ Witamy Cię w naszym czerwcowym gronie 🥰 Ale piękny przyrost bety, super! 😍 Rozumiem, że po wcześniejszych przejściach ciężko spokojnie czekać na wizytę, ale oby tym razem wszystko pięknie się rozwijało ✊🍀❤️ A z objawami to naprawdę różnie bywa, ich nasilenie może się zmieniać i nie musi to oznaczać nic złego 😊 Ale fajnie Wam się te terminy złożyły, prawie identycznie jak z córeczką! 😄❤️ Termin 20 czerwca zapisuję, a pierwszą wizytę 29.10 dopisuję do naszej listy 🥰Magdawu99 wrote:Hej dziewczyny, u mnie test pokazał 2 wyraźne kreski 14.10 w 32 dniu cyklu. Tego samego dnia beta 246
16.10 678, więc przyrost bardzo ładny, progesteron był 20, a po 2 dniach był 30, jestem na duphastonie, z córką w ciąży też brałam.
Wszystko wskazuje na zdrową ciążę, ale wizyta dopiero 29.10, chyba zwariuję do tego czasu ale jednocześnie wiem, że wcześniej nie ma sensu, bo może nie być jeszcze serduszka…
Mam za sobą 2 ciążę, pierwsza to puste jajo, a druga prawidłowa urodziłam 1.07 a termin miałam na 27.06.25
Teraz mam na 20.06.27, także tydzień różnicy między ciążami nam wyszedł 😊 Bardzo proszę o wsparcie jakieś zanim zeświruję 🫶
Objawów jako takich nie mam, czasem ciągniecie w podbrzuszu i piersi bolały, zanim zaczęłam brać progesteron, teraz też bolą, ale teraz biorę to już nie wiem czy jest to miarodajne.
Paulinka90 - piękna beta ❤️Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 października, 13:56
-
A powiedzcie mi czy może nie jestem jedyna, która (jeszcze na etapie bez wizyty z serduszkiem) mam na lodówce przyczepione jakieś wstępne pierwsze imiona, żeby się na nie napatrzeć przez te kilka miesięcy, dorzucić nowe lub wykreślać. Dodam, że scrollowanie telefonu urozmaicam sobie oglądaniem na vinted bodziaków, wózków i dostawek. O tym, że już zaczęłam dziergać dla dziecka kocyk do wózka nie będę już wspominać 🤡
Powiedzcie, że któraś jeszcze też na tym etapie nie stąpa normalnie po ziemi i nie jestem sama. -
Psiamama wrote:A powiedzcie mi czy może nie jestem jedyna, która (jeszcze na etapie bez wizyty z serduszkiem) mam na lodówce przyczepione jakieś wstępne pierwsze imiona, żeby się na nie napatrzeć przez te kilka miesięcy, dorzucić nowe lub wykreślać. Dodam, że scrollowanie telefonu urozmaicam sobie oglądaniem na vinted bodziaków, wózków i dostawek. O tym, że już zaczęłam dziergać dla dziecka kocyk do wózka nie będę już wspominać 🤡
Powiedzcie, że któraś jeszcze też na tym etapie nie stąpa normalnie po ziemi i nie jestem sama.
My przez to, że starliśmy się długi czas to imiona mieliśmy już wybrane przed dwoma kreskami na teście haha... a wczoraj przed snem oglądałam w internecie wózki dziecięce. 🙈
Psiamama lubi tę wiadomość
-
Dzien dobry. Mało mnie tutaj, bo mój maluszek jest chory. Także plany się pokrzyżowały i niestety nie pojechaliśmy na urlop.Gratulacje! Witaj w gronie! Też jestem mamą z 2025Magdawu99 wrote:Hej dziewczyny, u mnie test pokazał 2 wyraźne kreski 14.10 w 32 dniu cyklu. Tego samego dnia beta 246
16.10 678, więc przyrost bardzo ładny, progesteron był 20, a po 2 dniach był 30, jestem na duphastonie, z córką w ciąży też brałam.
Wszystko wskazuje na zdrową ciążę, ale wizyta dopiero 29.10, chyba zwariuję do tego czasu ale jednocześnie wiem, że wcześniej nie ma sensu, bo może nie być jeszcze serduszka…
Mam za sobą 2 ciążę, pierwsza to puste jajo, a druga prawidłowa urodziłam 1.07 a termin miałam na 27.06.25
Teraz mam na 20.06.27, także tydzień różnicy między ciążami nam wyszedł 😊 Bardzo proszę o wsparcie jakieś zanim zeświruję 🫶
Objawów jako takich nie mam, czasem ciągniecie w podbrzuszu i piersi bolały, zanim zaczęłam brać progesteron, teraz też bolą, ale teraz biorę to już nie wiem czy jest to miarodajne.
Co do obiadów to i ja takowych nie mam 😅24.11.23. - 8tc💔
31.05.24- II 1-2 tc
07.06.23- II 2-3 tc
👩⚕️18.06.24 ❤️ 6+0 0,34cm 🍀
👩⚕️02.07.24 8+3 1,83 cm 🍀
🧬 I - 02.08.24 12+6 7,41 cm 🍀
🧬II - 04.10.24- 21+6 500g zdrowego synusia
20.11.24 28+ 4 - 40cm 1200g 🧸
04.12.24 30+4 - 42cm 1720g 🧸
18.12.24 32+4 - 1950g 🧸
08.01.25. 35+4 - 47cm 2700 g 🧸
23.01.25. 37+5 - 49cm 2800g 🧸
06.02.25. 39+ 5 - 56cm 3500g 🧸
TP 08.02.25 - 🌈💙
SN 11.02.25 40+3, 00:55 55cm 3990g🧸

-
Badanie spoko- miałam smakową glukozę. Troszkę po niej burczało mi w brzuchu 😂. Czas szybko mi zleciał, bo czytałam forumOlenka97 wrote:Cześć dziewczyny!
Mam pytanie do tych, które były już w ciąży i nie jest to ich pierwszy raz. Ze względu na choroby w rodzinie, moje choroby współistniejące lekarz kazał mi zrobić krzywą cukrową już w 6 tyg ciąży. Idę na badanie w poniedziałek. Czy jest ono aż tak straszne jak mówią? Czego się mam spodziewać? Naczytałam się o tym badaniu w internecie i jestem PRZERAŻONA.
Ja nawet jeszcze nie myślałam nad imionami. Jakie macie ???Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 października, 15:17
24.11.23. - 8tc💔
31.05.24- II 1-2 tc
07.06.23- II 2-3 tc
👩⚕️18.06.24 ❤️ 6+0 0,34cm 🍀
👩⚕️02.07.24 8+3 1,83 cm 🍀
🧬 I - 02.08.24 12+6 7,41 cm 🍀
🧬II - 04.10.24- 21+6 500g zdrowego synusia
20.11.24 28+ 4 - 40cm 1200g 🧸
04.12.24 30+4 - 42cm 1720g 🧸
18.12.24 32+4 - 1950g 🧸
08.01.25. 35+4 - 47cm 2700 g 🧸
23.01.25. 37+5 - 49cm 2800g 🧸
06.02.25. 39+ 5 - 56cm 3500g 🧸
TP 08.02.25 - 🌈💙
SN 11.02.25 40+3, 00:55 55cm 3990g🧸

-
Ja sama z siebie miałam ze 3 imiona męskie wybrane jeszcze nim swojego poznałam, no i 9 lat temu wszystkie poszły do kosza, bo jedno z nich nosi mój mąż, drugie jego przyrodni brat a nie chce, żeby się powtarzały blisko w rodzinie i trzecie po prostu przestało się podobać. A jakoś mam problem, bo bardzo dużo męskich imion mi się nie podoba więc tylko z tego pragmatycznego względu mam sporą nadzieję, że jednak wylosuje się dziewczyna🤞
Ja mam chyba tak, że imię musi mi się podobać, a mój chłop na szczęście ma odwrotnie, żeby się nie nie podobało więc raczej klepnie wszystko bo jest bardzo spokojny i ugodowy. Ale najfajniejsze dla mnie imię już zajął 🙃
Także @Olenka97 zazdroszczę, że już macie wybrane wcześniej.
Dla mnie jakimś takim zadaniem/misją było, żeby w ogóle udało się zajść, że nawet za bardzo nie przygotowałam sobie scenariusza co będzie jak się uda, dlatego jestem takim nieogarem typu jak zapisać się do ginekologa i w ogóle do jakiego.
Ale cieszę się, że ktoś też już zaczyna oglądać przedmioty, które się mu nie przydadzą przez najbliższe 7-8 miesięcy. -
Hej dziewczyny Wy o imionach i wózkach a ja to nawet jeszcze nie mam pierwszej wizyty umówionej

Ginekolog mi dzisiaj dał znać że jest na urlopie i żebym się odzywała w poniedziałek to mnie zapisze, ale boję się czy wszystko będzie oki i czy faktycznie ta ciąża mi się nie przyśniła
I faktycznie fajna się tu grupka uzbierała, przyjemnie się Was podczytuje 
Że tak się jeszcze zapytam to jak zamierzacie dbać o swoją odporność w tym okropnym czasie w roku kiedy każdy kicha i psika ? Bierzecie coś oprócz witamin ciążowych ? Macie jakieś "naturalne zabezpieczenia" na zarazki ?
-
Psiamama wrote:A powiedzcie mi czy może nie jestem jedyna, która (jeszcze na etapie bez wizyty z serduszkiem) mam na lodówce przyczepione jakieś wstępne pierwsze imiona, żeby się na nie napatrzeć przez te kilka miesięcy, dorzucić nowe lub wykreślać. Dodam, że scrollowanie telefonu urozmaicam sobie oglądaniem na vinted bodziaków, wózków i dostawek. O tym, że już zaczęłam dziergać dla dziecka kocyk do wózka nie będę już wspominać 🤡
Powiedzcie, że któraś jeszcze też na tym etapie nie stąpa normalnie po ziemi i nie jestem sama.
Podchodzę zdecydowanie ostrożniej po ostatniej stracie. Ale też duzo rzeczy mamy po dzieciach, mp. wózek, jakieś ubranka na pewno jeszcze też. Z takimi rzeczami zacznę się interesować bliżej 30tc
a z imieniem jak poznamy płeć pewnie pomogą dzieci
-
U nas przy pierwszym dziecku imię wybraliśmy dopiero na trzy tygodnie przed porodem, nie mogliśmy znaleźć wspólnego mianownika 😆 Teraz czekamy na pozytywny rozwój wydarzeń, a potem określenie płci i znowu będą dywagacje. Dla dziewczynki mam swoją faworytkę, nie mówiłam Lubemu o nim (nie padło też przy pierwszej ciąży), a dla chłopca mam kilka zapisanych bez faworyta. Póki co nie piskam słowem 😛🤫😁 Jeśli jednak Wy się podzielicie to chętnie poczytam 😁
Marinella, ja cały czas biorę witaminę D3 i olej z DHA i EPA no i od kilku miesięcy laktoferyna i w miarę możliwości posiłki z żelazem, bo to też ma wpływ na odporność.
Z rzeczy to wszystko mamy po córce, więc raczej nie musimy kupować. Chyba, że będzie chłopiec, to będzie trzeba wymienić ciuszki 😅 Zastanawiam się jeszcze czy kupować taki podwójny wózek, ale to się raczej okaże bliżej porodu, bo ogólnie córka jest raczej lubiąca chodzić, choć oczywiście długich dystansów nie da rady przejść, ale mamy też takie krzesełko na barki, które np. wykorzystuje się idąc w góry, więc może to wystarczy. Widziałam, że są jeszcze jakieś dostawki podesty do wózków, to może ewentualnie to. Okaże się za jakiś czas 🙃 Jednak mnie to cieszy, że nie muszę robić znowu tych zakupów, bo ja to jestem mało zakupowa (nie lubię robić, ani zakupów spożywczych, ani ciuchowych🫣), a przede wszystkim potrzebuję dobrze przemyśleć i sporo mi czasu na tym schodzi 😏
Psiamama, Marinella lubią tę wiadomość
-
Betty29 wrote:Badanie spoko- miałam smakową glukozę. Troszkę po niej burczało mi w brzuchu 😂. Czas szybko mi zleciał, bo czytałam forum
Ja nawet jeszcze nie myślałam nad imionami. Jakie macie ???
Właśnie mam pytanie jak pobierają krew trzykrotnie to za każdym razem od nowa czy dają jakiś wenflon? Bo u mnie zawsze jest tragedia z pobieraniem - trudno znaleźć żyłę i słabo leci i w zasadzie zawsze tylko z jednej tej samej pobierają.
Co do imion dla dziewczynki Maliwina albo Lidia i na drugie chyba będzie Anna tak samo jak ja mam (ja z tej szkoły gdzie wybieram pierwsze i drugie, żeby sobie z czasem dzieciak mógł zamienić kolejność. No i w przypadku chłopca na drugie Jerzy po dziadku męża, którego już nie ma, a był bardzo ciepłym człowiekiem i chciałabym go uczcić. A na pierwsze na ten moment jest Mikołaj.
Mąż od zawsze "lubi" Ziutka, kilka kwiatków już tak nazwał i jak poruszam temat imienia to proponuje Ziutka, więc jest kompromis, bo się zgodziłam, że do czerwca niech będzie Ziutek a później już normalnie.
Nie wiem jak wy do podchodzicie do popularnych imion, ale ja teraz mam kontakt z tegorocznymi maturzystami i w grupie ok 30 osób na 25 dziewczyn są 3 Amelki, 4 Wiktorie i 4 Natalie 🙈, reszta się raczej tak nie powtarza. Więc akurat ja bardzo nie chciałabym iść w tą pierwszą dziesiątkę imion z ostatnich kilku lat, tak jakoś starać się wypośrodkować.
I to, że ja tak wystartowałam z imionami w tym wątku to weźcie pod uwagę, że ja mając 16 lat już zaczęłam je wybierać i kupiłam jakieś tam pierwsze buciki typowo wyglądające jak do chrztu, a nawet nie planuję chrzcić (ani teraz mając 28 lat, ani wtedy) więc widać jak jestem mocno odrealniona 😂 (mieszkanie też "wiedziałam" jak chce urządzić jak jeszcze nawet nie miałam odłożonego budżetu na pół metra kwadratowego, więc to co pisze czasami trzeba podzielić przez 10). -
A i oczywiście historia zna mnóstwo przypadków gdzie imię było wybrane przez większość ciąży i jak się dziecko już urodziło rodzice patrzą i jakoś tak widzą, że to imię nie pasuje i od razu znajduje się inne, które siada. Więc też biorę pod uwagę, że mój Ziutek okaże się, że będzie miał całkiem inne imię. Ale właśnie chciałam już sobie teraz wypisać te imiona, bo pod koniec ciąży z innym składem hormonów mogę całkiem inaczej na to patrzeć. A jak tfu-tfu spotka mnie negatywny scenariusz to zostawię je na przyszłość.
-
A ja mam pytanie z innej beczki, chodzicie na te pierwsze wizyty z facetami czy same? Mój by chciał ale zastanawiam się czy jest sens na tym etapie jakoś wydaje mi się że nie
-
Foggy wrote:A ja mam pytanie z innej beczki, chodzicie na te pierwsze wizyty z facetami czy same? Mój by chciał ale zastanawiam się czy jest sens na tym etapie jakoś wydaje mi się że nie
Ja na pierwszej byłam sama (generalnie było za wcześnie i nic nie było widać). Na kolejną, na której już więcej będzie widać (oby serduszko) to sam lekarz zapytał czy chce przyjść z osobą towarzyszącą i jeśli tak to nie ma najmniejszego problemu więc pewnie wezmę partnera -
Psiamama wrote:Właśnie mam pytanie jak pobierają krew trzykrotnie to za każdym razem od nowa czy dają jakiś wenflon? Bo u mnie zawsze jest tragedia z pobieraniem - trudno znaleźć żyłę i słabo leci i w zasadzie zawsze tylko z jednej tej samej pobierają.
Co do imion dla dziewczynki Maliwina albo Lidia i na drugie chyba będzie Anna tak samo jak ja mam (ja z tej szkoły gdzie wybieram pierwsze i drugie, żeby sobie z czasem dzieciak mógł zamienić kolejność. No i w przypadku chłopca na drugie Jerzy po dziadku męża, którego już nie ma, a był bardzo ciepłym człowiekiem i chciałabym go uczcić. A na pierwsze na ten moment jest Mikołaj.
Mąż od zawsze "lubi" Ziutka, kilka kwiatków już tak nazwał i jak poruszam temat imienia to proponuje Ziutka, więc jest kompromis, bo się zgodziłam, że do czerwca niech będzie Ziutek a później już normalnie.
Nie wiem jak wy do podchodzicie do popularnych imion, ale ja teraz mam kontakt z tegorocznymi maturzystami i w grupie ok 30 osób na 25 dziewczyn są 3 Amelki, 4 Wiktorie i 4 Natalie 🙈, reszta się raczej tak nie powtarza. Więc akurat ja bardzo nie chciałabym iść w tą pierwszą dziesiątkę imion z ostatnich kilku lat, tak jakoś starać się wypośrodkować.
I to, że ja tak wystartowałam z imionami w tym wątku to weźcie pod uwagę, że ja mając 16 lat już zaczęłam je wybierać i kupiłam jakieś tam pierwsze buciki typowo wyglądające jak do chrztu, a nawet nie planuję chrzcić (ani teraz mając 28 lat, ani wtedy) więc widać jak jestem mocno odrealniona 😂 (mieszkanie też "wiedziałam" jak chce urządzić jak jeszcze nawet nie miałam odłożonego budżetu na pół metra kwadratowego, więc to co pisze czasami trzeba podzielić przez 10).
Jeśli chodzi o popularne imiona to raczej są dla mnie takie średnie. Ja pochodzę z pokolenia, że co druga koleżanka w klasie to była Kasia i Julka a kolega to Kuba albo Piotrek haha
Psiamama lubi tę wiadomość
-
Zazdroszczę mój sprawia wrażenie jakby nie za bardzo chciał, ale może się zraził jak poszliśmy w 5+3 i jeszcze było za wcześnie. Najbliższą wizytę mam w godzinach jego pracy i mimo dużej ilości dni urlopowych nie za bardzo chce wziąć urlop (zachęcam go ze potem jakas randka żeby mu to bardziej uatrakcyjnić, ale chyba słaby efekt to daje) i nie chce też go cisnąć, bo może woli zostawić urlop na coś innego. I tak pod tym kontem bede zmieniać lekarza, żeby mógł chodzić bez brania urlopu i wymówek. A mi też będzie łatwiej się nie stresować jak będziemy razem chodzić.Foggy wrote:A ja mam pytanie z innej beczki, chodzicie na te pierwsze wizyty z facetami czy same? Mój by chciał ale zastanawiam się czy jest sens na tym etapie jakoś wydaje mi się że nie
Gdyby ode mnie zależało to bym go brała na wszystkie wizyty w końcu to 50% też jego DNA.













