🌞 CZERWIEC 2027 ☀️🌻
-
WIADOMOŚĆ
-
We wtorek mam wizytę 6+5. Lekarz kazał mi przed wizytą zrobić jeszcze bete, progesteron i jod. Poszłam dziś a babeczka do mnie, że na jod czeka się 3 tygodnie... także świetnie. No nic, o betę się nie martwię bo lekarz sam powiedział " ważny ten jod i progesteron a betę można zrobić przy okazji". Najbardziej czekam na wynik progesteronu bo ten dziad non stop u mnie leci w dół.
Magdawu99 lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny, jestem ogromnie poruszona 🥹 Dziękuję za Wasze wsparcie i odzew. Nawet Lubemu nie wspomniałam jak się teraz stresuję, bo w sumie on sam tylko powtarzał żebym tylko ja się jeszcze nie pochorowała, więc nie chcę mu dokładać stresu. Gdyby nie Wy, to bym się pewnie zacietrzewiła w tym smutku. Oczywiście macie rację. Nie uratuje mnie nic innego jak spokój. Zaczęłam płukać gardło wodą z sodą oczyszczoną, a później Tantum Verde póki mam. Wyczytałam też, że warto pić mało, a często ciepłą wodę i mleko z miodem, to to wprowadzę. Ta cala seria Prenalen, to jest dla mnie naciągana, bo to sama witamina C, cynk, czosnek, czy inne soczki 🤪, a to już mam w swoich suplach, ale no mam też i to 🙃Tymczasem siedzę pod gabinetem i czekam na wizytę. Jestem zdziwiona, bo czuję, że się trzęsę 🥴 W ogóle to jest wizyta na żula. Zapytałam doktora czy mnie przyjmie (z racji ostatnich sytuacji mialam tak u niego ze 3 razy ostatnio 🤪) i powiedział mi przez śmiech najpierw nie, ale jak spojrzałam mu w oczy i powiedziałam, że na potwierdzenie ciąży, to się zgodził 😅 Oczywiście dam znać po.
Marinella, 253155, Letynia, GórskaDziewczyna, Psiamama, Foggy, Magdawu99 lubią tę wiadomość
-
Marcycha dawaj znać jak po wizycie, trzymamy mocno kciuki za Twoją truskaweczkęMarcycha wrote:Dziewczyny, jestem ogromnie poruszona 🥹 Dziękuję za Wasze wsparcie i odzew. Nawet Lubemu nie wspomniałam jak się teraz stresuję, bo w sumie on sam tylko powtarzał żebym tylko ja się jeszcze nie pochorowała, więc nie chcę mu dokładać stresu. Gdyby nie Wy, to bym się pewnie zacietrzewiła w tym smutku. Oczywiście macie rację. Nie uratuje mnie nic innego jak spokój. Zaczęłam płukać gardło wodą z sodą oczyszczoną, a później Tantum Verde póki mam. Wyczytałam też, że warto pić mało, a często ciepłą wodę i mleko z miodem, to to wprowadzę. Ta cala seria Prenalen, to jest dla mnie naciągana, bo to sama witamina C, cynk, czosnek, czy inne soczki 🤪, a to już mam w swoich suplach, ale no mam też i to 🙃Tymczasem siedzę pod gabinetem i czekam na wizytę. Jestem zdziwiona, bo czuję, że się trzęsę 🥴 W ogóle to jest wizyta na żula. Zapytałam doktora czy mnie przyjmie (z racji ostatnich sytuacji mialam tak u niego ze 3 razy ostatnio 🤪) i powiedział mi przez śmiech najpierw nie, ale jak spojrzałam mu w oczy i powiedziałam, że na potwierdzenie ciąży, to się zgodził 😅 Oczywiście dam znać po.
Marcycha, Magdawu99 lubią tę wiadomość
-
Marcycha czekamy na wieści !!
Co do przeziębienia to ciąża , to duże obciążenie dla organizmu,spada nam odporność i jest to chyba nieuniknione ..wiadomo że dla nas najlepsze są naturalne sposoby teraz ale wiadomo,ze przez to wirus dłużej się ciągnie..
Ja na odporność dla małych i dużych niezmiennie polecę doustna szczepionkę ismigen. Brałam przed pierwsza ciąża,brałam z dziećmi rok temu i po dwa lata z głowy mieliśmy choroby. Oczywiście mówię o okresie poza ciąża bo nie wiem jak to wygląda w ciąży.
Oleńka jod 3 tygodnie ? Poważnie ? W życiu bym nie wpadła na to .. czekam na Twój progesteron ✊✊
Marcycha, Letynia, Magdawu99 lubią tę wiadomość
-
Nicola22 wrote:📍 22.10.2026
Betty29 - pierwsza wizyta 👨⚕️
Marcycha - pierwsza wizyta 👨⚕️
Nowa2026 - wizyta u lekarza 👨⚕️
Dzisiaj mocno trzymamy kciuki za wszystkie trzy wizyty! ✊❤️🍀 Oby wszystko było dobrze, maluszki pięknie się rozwijały, a wizyty przyniosły same cudowne wiadomości! 🥹
Powodzenia i trzymam kciuki 🤞🤞
Mi udało się umówić pierwszą wizytę 30.10. więc możesz dopisać Nicola 😀
Nicola22, przedszkolanka:), Magdawu99 lubią tę wiadomość
-
Oleńka pierwszy raz się spotykam z badaniem jodu w ciąży. To badanie dobowej zbiórki moczu czy jakoś inaczej?
Trzymam kciuki za dzisiejsze wizyty!
Ja poszłam dzisiaj zbadać betę 😅 mam dziś 5+1, ale przyrosty robiłam na małych wartościach bety, więc jakoś wolę to sprawdzić. Do tego w ciąży z dziećmi też robiłam betę jeszcze w 5+0 f(bo lekarz z luxmedu nagadał mi że mam ciążę bliźniaczą w macicy i trzeci zarodek pozamaciczny 🤦🏼♀️) więc będę miała porównanie i może się uspokoję, że tym razem trafił nam się jeden bobas
Wizytę mam dopiero za tydzień, więc jak na moje standardy z poprzedniej ciazy to bardzo późno 😅
Magdawu99 lubi tę wiadomość
-
Nomeolvides - ginekolog zalecił to badanie ze względu na niedoczynność tarczycy, chorobę Hashimoto oraz genetyczne obciążenie związane z innymi chorobami tarczycy. Chodzę do kliniki, w której mam i ginekologa i endokrynologa. Endo cały czas mi powtarzała, że jod w moim przypadku będzie miał znaczenie, więc ona również zaleciła jego badanie gdy pojawią się 2 kreski. Miałam badanie z krwi (tak mi zalecili), ale wiem, że chyba z moczu też można. Nie wiem jaka jest różnica, ufam, że dobrali mi dobre badanie.
Magdawu99 lubi tę wiadomość
-
Wyszłam, ale szczerze mówiąc wyszłam trochę zestresowana, bo gdzieś u kogoś przeczytałam, że na tym etapie, to może być nawet widać pęcherzyk żółtkowy, a ja mam tylko pęcherzyk ciążowy o wielkości 4 mm (owulacja potwierdzona 14 dc). Plus za to, że lokalizacja jest ok. Jednak można byłoby powiedzieć, że na szczęście mamy AI, bo przy przypuszczalnej becie dzisiaj podał, że może być widać sam pęcherzyk o wielkości w przedziale od 2 do 5 milimetrów. Mimo wszystko z tego stresu jeszcze zrobiłam sobie pobranie krwi na betę i najgorzej, bo akurat lekarz wyszedł z gabinetu i mnie zobaczył już pokłóciu 🫣😅 Pewnie pomyślał, co za panikara 😅
W każdym razie jestem bardzo zdziwiona swoim zachowaniem, że tak to przeżywam, bo ogólnie uważam się za osobę silną psychicznie🙈🙉🙊
Teraz sobie myślę, że niepotrzebnie tę betę robiłam 🤪 No nic trzeba żyć z tym aktualnym przewrazliwieniem, ale... w tym momencie myślę pozytywnie i chyba to jest najważniejsze 🙃
Plusem jeszcze tej wizyty jest to, że lekarz mnie wcisnął na 5.11. zamiast 9.11. i będę wtedy miała 6+6, więc serduszko powinno już być, a w weekend po badaniu jedziemy na rodzinne urodziny (tylko moi rodzice i bracia z rodzinami), więc jak będzie serduszko i się pokapują, że może coś jest na rzeczy (nie piję alkoholu), to na spokojnie powiem, że tak, jestem w ciąży 🥳😜 Teraz byle dotrwać w spokoju do tego terminu choć jeszcze po drodze 27.10. mam wizytę u ginekologa na NFZ.
Teraz chodzę do lekarza na ubezpieczenie Allianz. Jak się okazuje ten pakiet ma spore ograniczenia jeśli chodzi o prowadzenie ciąży, typu badania na kiłę czy różyczkę ten pakiet po prostu nie obejmuje, czy mam ograniczenie ilości usg do 10 (a juz sporo wykorzystałam z racji poronienia) czym jestem zdziwiona, bo jednak będąc kiedyś w Luxmedzie i wtedy prowadząc tam ciążę, normalnie wszystkie badania miałam darmowe, a to nie był wcale najwyższy pakiet, to była po prostu kwestia prowadzenia ciąży. Lekarz powiedział, że jest tego rozwiązanie, że ewentualnie mogę się zapisać do programu KOC, tylko wtedy będę musiała rodzić w konkretnym szpitalu, w którym rodzić nie chce. Z drugiej strony przecież nie mogą mnie zmusić by tam rodzić 😜 Zobaczymy jakie będę miała wrażenia po wizycie na NFZ w innej przychodni. Raczej potrzebuję po prostu czuć się zaopiekowana i mam nadzieję nie czekać w kolejce 3 h 😆🤪
Nicola22, GórskaDziewczyna, Psiamama, Foggy, przedszkolanka:), Magdawu99 lubią tę wiadomość
-
Kochana, nie dziwię Ci się, że się stresujesz, szczególnie po wcześniejszych przejściach 🥹❤️ Przy tak wczesnej ciąży może być jeszcze za wcześnie na pęcherzyk żółtkowy, więc najważniejsze, że pęcherzyk ciążowy jest już widoczny i prawidłowo umiejscowiony 🥰 A z tą betą to się nie przejmuj, każda z nas czasem panikuje i szuka dodatkowego uspokojenia 😂🙈 Oby 5.11 czekało na Ciebie już pięknie bijące serduszko! 💓✊🍀 Fajnie też, że udało Ci się przyspieszyć wizytę. A co do prowadzenia ciąży, to najważniejsze, żebyś czuła się zaopiekowana i miała zaufanie do lekarza ❤️ Zmieniam Ci na naszej liście termin z 9.11 na 5.11, a wizytę 27.10 też dopisuję 🥰Marcycha wrote:Wyszłam, ale szczerze mówiąc wyszłam trochę zestresowana, bo gdzieś u kogoś przeczytałam, że na tym etapie, to może być nawet widać pęcherzyk żółtkowy, a ja mam tylko pęcherzyk ciążowy o wielkości 4 mm (owulacja potwierdzona 14 dc). Plus za to, że lokalizacja jest ok. Jednak można byłoby powiedzieć, że na szczęście mamy AI, bo przy przypuszczalnej becie dzisiaj podał, że może być widać sam pęcherzyk o wielkości w przedziale od 2 do 5 milimetrów. Mimo wszystko z tego stresu jeszcze zrobiłam sobie pobranie krwi na betę i najgorzej, bo akurat lekarz wyszedł z gabinetu i mnie zobaczył już pokłóciu 🫣😅 Pewnie pomyślał, co za panikara 😅
W każdym razie jestem bardzo zdziwiona swoim zachowaniem, że tak to przeżywam, bo ogólnie uważam się za osobę silną psychicznie🙈🙉🙊
Teraz sobie myślę, że niepotrzebnie tę betę robiłam 🤪 No nic trzeba żyć z tym aktualnym przewrazliwieniem, ale... w tym momencie myślę pozytywnie i chyba to jest najważniejsze 🙃
Plusem jeszcze tej wizyty jest to, że lekarz mnie wcisnął na 5.11. zamiast 9.11. i będę wtedy miała 6+6, więc serduszko powinno już być, a w weekend po badaniu jedziemy na rodzinne urodziny (tylko moi rodzice i bracia z rodzinami), więc jak będzie serduszko i się pokapują, że może coś jest na rzeczy (nie piję alkoholu), to na spokojnie powiem, że tak, jestem w ciąży 🥳😜 Teraz byle dotrwać w spokoju do tego terminu choć jeszcze po drodze 27.10. mam wizytę u ginekologa na NFZ.
Teraz chodzę do lekarza na ubezpieczenie Allianz. Jak się okazuje ten pakiet ma spore ograniczenia jeśli chodzi o prowadzenie ciąży, typu badania na kiłę czy różyczkę ten pakiet po prostu nie obejmuje, czy mam ograniczenie ilości usg do 10 (a juz sporo wykorzystałam z racji poronienia) czym jestem zdziwiona, bo jednak będąc kiedyś w Luxmedzie i wtedy prowadząc tam ciążę, normalnie wszystkie badania miałam darmowe, a to nie był wcale najwyższy pakiet, to była po prostu kwestia prowadzenia ciąży. Lekarz powiedział, że jest tego rozwiązanie, że ewentualnie mogę się zapisać do programu KOC, tylko wtedy będę musiała rodzić w konkretnym szpitalu, w którym rodzić nie chce. Z drugiej strony przecież nie mogą mnie zmusić by tam rodzić 😜 Zobaczymy jakie będę miała wrażenia po wizycie na NFZ w innej przychodni. Raczej potrzebuję po prostu czuć się zaopiekowana i mam nadzieję nie czekać w kolejce 3 h 😆🤪
Marcycha, Magdawu99 lubią tę wiadomość
-
Dzien dobry! My dzis wstaliśmy po 7, wstałam z bólem lekkim głowy. Zjedliśmy śniadanie, wypiłabym kawę- ale średnio mi smakuje. Jeszcze ten zatkany nos mnie wykańcza w nocy.
Wizytę mam popołudniową, także liczę że odpocznę trochę przed.
przedszkolanka:), 253155, Magdawu99 lubią tę wiadomość
24.11.23. - 8tc💔
31.05.24- II 1-2 tc
07.06.23- II 2-3 tc
👩⚕️18.06.24 ❤️ 6+0 0,34cm 🍀
👩⚕️02.07.24 8+3 1,83 cm 🍀
🧬 I - 02.08.24 12+6 7,41 cm 🍀
🧬II - 04.10.24- 21+6 500g zdrowego synusia
20.11.24 28+ 4 - 40cm 1200g 🧸
04.12.24 30+4 - 42cm 1720g 🧸
18.12.24 32+4 - 1950g 🧸
08.01.25. 35+4 - 47cm 2700 g 🧸
23.01.25. 37+5 - 49cm 2800g 🧸
06.02.25. 39+ 5 - 56cm 3500g 🧸
TP 08.02.25 - 🌈💙
SN 11.02.25 40+3, 00:55 55cm 3990g🧸

-
Marcycha wrote:Wyszłam, ale szczerze mówiąc wyszłam trochę zestresowana, bo gdzieś u kogoś przeczytałam, że na tym etapie, to może być nawet widać pęcherzyk żółtkowy, a ja mam tylko pęcherzyk ciążowy o wielkości 4 mm (owulacja potwierdzona 14 dc). Plus za to, że lokalizacja jest ok. Jednak można byłoby powiedzieć, że na szczęście mamy AI, bo przy przypuszczalnej becie dzisiaj podał, że może być widać sam pęcherzyk o wielkości w przedziale od 2 do 5 milimetrów. Mimo wszystko z tego stresu jeszcze zrobiłam sobie pobranie krwi na betę i najgorzej, bo akurat lekarz wyszedł z gabinetu i mnie zobaczył już pokłóciu 🫣😅 Pewnie pomyślał, co za panikara 😅
W każdym razie jestem bardzo zdziwiona swoim zachowaniem, że tak to przeżywam, bo ogólnie uważam się za osobę silną psychicznie🙈🙉🙊
Teraz sobie myślę, że niepotrzebnie tę betę robiłam 🤪 No nic trzeba żyć z tym aktualnym przewrazliwieniem, ale... w tym momencie myślę pozytywnie i chyba to jest najważniejsze 🙃
Plusem jeszcze tej wizyty jest to, że lekarz mnie wcisnął na 5.11. zamiast 9.11. i będę wtedy miała 6+6, więc serduszko powinno już być, a w weekend po badaniu jedziemy na rodzinne urodziny (tylko moi rodzice i bracia z rodzinami), więc jak będzie serduszko i się pokapują, że może coś jest na rzeczy (nie piję alkoholu), to na spokojnie powiem, że tak, jestem w ciąży 🥳😜 Teraz byle dotrwać w spokoju do tego terminu choć jeszcze po drodze 27.10. mam wizytę u ginekologa na NFZ.
Teraz chodzę do lekarza na ubezpieczenie Allianz. Jak się okazuje ten pakiet ma spore ograniczenia jeśli chodzi o prowadzenie ciąży, typu badania na kiłę czy różyczkę ten pakiet po prostu nie obejmuje, czy mam ograniczenie ilości usg do 10 (a juz sporo wykorzystałam z racji poronienia) czym jestem zdziwiona, bo jednak będąc kiedyś w Luxmedzie i wtedy prowadząc tam ciążę, normalnie wszystkie badania miałam darmowe, a to nie był wcale najwyższy pakiet, to była po prostu kwestia prowadzenia ciąży. Lekarz powiedział, że jest tego rozwiązanie, że ewentualnie mogę się zapisać do programu KOC, tylko wtedy będę musiała rodzić w konkretnym szpitalu, w którym rodzić nie chce. Z drugiej strony przecież nie mogą mnie zmusić by tam rodzić 😜 Zobaczymy jakie będę miała wrażenia po wizycie na NFZ w innej przychodni. Raczej potrzebuję po prostu czuć się zaopiekowana i mam nadzieję nie czekać w kolejce 3 h 😆🤪
Nie martw się na zapas, u mnie 4+5 też był tylko pęcherzyk, a 5+5 3mm zarodek z serduszkiem. To bardzo bardzo wczesny etap i dużo zależy też od sprzętu. Wizyta 6+6 na pewno powie więcej.
Generalnie wizyty przed skończonym 6tc dają więcej nerwów niż spokoju mam takie odczucie. Trzymam kciuki za Was ❤️
Marcycha, Magdawu99 lubią tę wiadomość
-
Betty29 wrote:Dzien dobry! My dzis wstaliśmy po 7, wstałam z bólem lekkim głowy. Zjedliśmy śniadanie, wypiłabym kawę- ale średnio mi smakuje. Jeszcze ten zatkany nos mnie wykańcza w nocy.
Wizytę mam popołudniową, także liczę że odpocznę trochę przed.
Miałam ten sam problem, jestem alergikiem więc zatkany nos mam często. Polecam prenalen w spreyu do nosa. Nie działa tak dobrze jak zwykłe krople do nosa, ale pomaga.
Magdawu99 lubi tę wiadomość
-
Patrząc na Wasze historie to chyba cieszę się że mój ginekolog jest na urlopie i kazał się przypomnieć w poniedziałek odnośnie wizyty więc może się mniej ostresuję, bo znając mnie to też bym już poszła na wizytę ale wiem że i tak nic jeszcze nie zobaczę i będę miała stresa :V
Marcycha, Magdawu99 lubią tę wiadomość
-
Ja też byłam przeziębiona ok tydzień po pozytywnym teście i zwalam to przeziębienie na ciążę! I uważam, że to dobry znak. Kiedyś czytałam, że to normalne, że w ciąży spada nam odpornośc, bo ciało nie odrzuca ciąży, więc spokojnie jak to tylko ból gardła i ogólne rozbicie to wzięłabym to jako „dobra” wiadomość.
Marcycha - niestety tylko cierpliwość pomoże. Za dwa tygodnie będzie ❤️. My mamy zamiar powiedzieć rodzinie na Mikołajki albo Swieta.
Betty - u mnie też ból głowy. Wzięłam znowu paracetamol, bo nie chce, żeby rozwinęła się u mnie migrena, bo później trzy dni z życia wyjęte. A mój najlepszy sposób na katar, to po prostu przeczekać. Jak to mówią, leczony katar minie w tydzień, a nieleczony w 7 dni. Trzymam kciuki za wizytę!
Marcycha, Marinella, Magdawu99 lubią tę wiadomość
-
Marcysia w ogóle Ci się nie dziwię że panikujesz 😄 myślę że są gorsze przypadki! Mam nadzieję że beta Cię troszkę uspokoi ❤️
Ola, ja też mam w rodzinie choroby tarczycy, nigdy nie badałam jodu🤔 muszę poczytać bo moja endokrynolog nic nie wspominała o tym
Magdawu99 lubi tę wiadomość
-
Oleńka97 ja mam niedoczynność (stwierdzoną ) od 12 lat, przechodzę z nią trzecią ciążę i też pierwszy raz słyszę o tym jodzie . Ale najlepiej słuchać swojego lekarza. Nic badanie nie zaszkodzi

Marcycha no to powiem Ci,że jak u mnie wyszedł pęcherzyk niby mniejszy niż wcześniej to pierwsze co poleciałam na kolejną betę 🙈 więc nie,nie jesteś panikara ,taka nasza natura matek że już zawsze będziemy się martwić 😁 a pęcherzyk bardzo ładny,czekamy na 5.11 ✊
A powiem Wam,że ja przed ciążą miałam nos stop nos zawalony,bez kropli nie umiałam funkcjonować... Brałam leki na alergię i nic to nie działało. Od testu ( u mnie ciąże zaczęłam zatokami i stanem zapalnym kaptura dziąsłowego) nie wzięłam ani jednej tabletki na alergię ,odstawiłam krople (oj było ciężko) i jak ręką odjął,wszystko przeszło.. a gdzieś słyszałam że na duży katar można zakropić tymi zwykłymi ale dla dzieci ,bo one mają mniejsze stężenia..
Co do głowy to ja miałam już rano aurę w oku...szybko wzięłam Apap o na szczęście nie rozkręciła się póki co głowa .. bo też bym miała 3 dni wyjęte z życia ;/
Ale muli i muli mnie dalej ...
Magdawu99 lubi tę wiadomość
-
Ja mam ostre hashimoto przeciwciała w ogromnych ilościach ale unormowane TSH euthyroxem i ft3 i ft4 w normie
Psiamama, Magdawu99 lubią tę wiadomość
-
Ile to staranie kosztuje nas stresu i nerwów. Ciagle oczekiwanie na cos ale jaka wspaniala nagroda czeka nas na koncu.
Ciekawe od czego to zależy w którym tygodniu lekarze zapisują pierwsza wizyte. Bo ja bede miala 6+2 a czytam ze sporo z Was ma juz w 5.
Każda klinika chyba ma inny pomysł
Psiamama, Magdawu99 lubią tę wiadomość

















