Fioletowa strona mocy
-
WIADOMOŚĆ
-
Łączę się ze wstawaniem, sikaniem i piciem w nocy. Ja przez noc potrafię wypić 1.5 litra albo i wiecej. I wstaje sikać co chwila. W dzień też bardzo mnie suszy. I zauważyłam że lewa ręka mi puchnie jak wyjdę na upał to chyba kwestia zbierania tej wody? W sobotę mam lekarza to o tym wspomnę.
Magda mam nadzieję że u Ciebie to nic groźnego i przejdzie szybko. Pewnie jakiś hormonalny bum po porodzie i wszystko się musi ustabilizować. Może ten reumatolog to dobry pomysł ale poszukaj dobrego. Jak mężowi wyszły dodatnie ANA 1 i 2 poszedł do pierwszego lepszego. A ten mu zapisał psychotropy. Mąż wtedy miał problemy z żołądkowe i myślał że to wszystko jest powiązane A reumatolog stwierdził że na tle nerwowym i od razu psychotropy. Pierwsze co zrobiłam to porwałam receptę żeby tego nie brał
Monia dobrze że przeszło;)
Lami A u Ciebie jak, wiesz coś więcej?Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
Hejka, sorki że wcześniej nie dawałam znać ale u nas za dużo się działo przez ten czas. Bardzo dziękujemy za gratulacje i miłe słowa.
Generalnie cały czas pod górkę. Sam poród był mega ciężki, prawie skończyło się cięciem. W piątek przed 16 odeszły mi wody i zaczęły się skurcze, ale na tyle słabe że w ogóle nie posuwało się nic do przodu. Przemęczyłam się przez noc, udało mi się zdrzemnąć z pół godzinki, a o 6 rani podłączyli kroplówkę i się zaczęła jazda. Szło to jakoś ale bardzo powoli i w końcu na 5cm dostałam znieczulenie. Bardzo polecam, zniosło mi ból praktycznie całkowicie, czułam to podobnie jak mocniejsze stawiania macicy w ciąży. Tak się wszystko przy tym rozluznilo, ze w ciagu dwoch godziin jak dzialala pierwsza dawka zrobilo mi sie 8cm. Poprosilam o kolejna dawke, ale tu sie zaczyna masakra bo juz w ogole nie zadzialala, a rozwarcie stanelo na tym etapie. Nie bede wnikac w szczegoly, mialam juz mega kryzys. Jak mi sie kroplowka skonczyla i polozna powiedziala ze idzie szykowac druga, to sie na nia wydarlam ze nie wyrazam zgody na zadna kroplowke xd nie bede juz rodzic 😂 i wtedy uslyszalaam ze ktos inny ma miec zaraz cesarke, wiec ja tez musialam ja koniecznie miec 😛 strasznie dlugo to trwalo, bol nieziemski, maz pogryziony. Polozna pozniej mi powiedziala ze w pewnym momencie rzeczywiscie zaczeli rozwazac cesarke. Koniec koncow jakos to sie udalo, sam drugi okres porodu jak juz bylo zupelne rozwarcie poszedl blyskawicznie bo 15min niecale. I w porownaniu do wczesniejszych boli to bylo nic. Pozniej znowu przeboje z karmieniem, pokarmu brak, mloda ssac nie chce, piersi slabo chwytne i generalnie dramat, rozpacz i depresja bo jej nie moge dac tego co najlepsze. A jak juz sie w miare z tym ogarnelysmy, to dalej kiblujemy w szpitalu, bo malej wychodza troche kiepsko wyniki badan krwi, sprawdzaja czy przypadkiem to nie jakas infekcja. Najprawdopodobniej przez to ze ponad dobe przed urodzenien odeszly wody. Wiec tak to u nas wyglada. Ale generalniejestem przeszczesliwa, Julcia jest wspaniala 😍 tak mnie straszyli ze bedzie wielka a ostatecznie urodzila sie 3280g i 54cm wiec idealny sredniaczek. Wrzuce zdjecia jakies tylko nie wiem jak to na telefonie ogarnac, wiec juz chyba wstawie cos jak wrocimy do domku.
Pozdrawiamy serdecznie wszystkie forumowe ciociunie 🥰Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 sierpnia 2019, 10:36
alex0806, OlivkowaMama, Malinowa91, coma, Dośka, tere-fere, Lami, Meggs, blair., tęczova, Cytrynowy sok, przedszkolanka:), Nikodemka, Słoneczko123, Arashe, Rodzynka, Wik89, Nona, Niezapominajka2, Szczęściara, Biegającą-mama, Pestkaa, Kijanka, VianEthel2, madziorek86, Ani0nka lubią tę wiadomość
01/2017 - 8tc[*] 06/2018 - 10tc [*] Hashimoto, nadpłytkowość, PAI1 hetero, Mthfr homo, ANA(+)
-
Julka, lubię za to, że już tulisz małą
A nie za przeboje porodowe. Namęczyłaś się, ale dzielna jesteś :* Poradzisz sobie ze wszystkim :* Julka jest urocza dziewczyny, miałam okazję widzieć fotę
Taka długa mi się wydawała!
Magda, mam nadzieję że się nic nie zadzieje. Lutkę też odstawiam więc przypuszczam, że coś się zacznie szybciej. Czuję małą bardzo nisko, napiera mi na całe spojenie i brzuch częściej twardnieje. Ale byle do soboty, bo dopiero wtedy dostanę skierowanie na ostatnie badania
Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
Magda, ale biedna masz tego dużo 😞 Nawet nie wiem co to wszytko oznacza.
Zaraz mam mieć kolejne usg, mówią, że przepływy wczoraj dobre, ale sprawdzą jeszcze raz i na razie nic nie mówią więcej. I mam zakładać pończochy p/żylakowe. Ciekawe czy wczoraj mi didimery robili z panelem krzepliwości i powychodziły popodwyższane, że dzisiaj kazali, a wczoraj mówili tylko, że dobrze, że mam na sam poród.
Więc będę oddziałową sexi mama w czarnych samonośnych pończochach hihihi 🙃 Muszę jakaś spódniczkę kazać sobie dowieźć 😋Dośka, alex0806, tere-fere, tęczova, Cytrynowy sok, Słoneczko123, Arashe, Szczęściara, Wik89, Pestkaa, madziorek86 lubią tę wiadomość
Szczęśliwa siódemka ❤️
V leiden hetero, MTHRF 1298A-C hetero
-
Pestkaa wrote:Dziewczyny, a czy któraś ma takie doświadczenia, że w donoszonej ciąży, ale poród przed czasem (37/38 tc i cc) podawane były sterydy na przyśpieszenie rozwoju płuc u maluszka? To rutynowe działanie?
Magda, a propo drętwień rąk, moja mama ma problemy rumatyczne (zwyrodnienie stawów, dna moczanowa) i drętwienie rąk z powodu tych chorób to jej przykra codzienność, może reumatolog to dobry trop.
Pestka ja miałam w 37tc cc bo odeszły wody sterydów nie miałam -
Julka bo 8cm.już się nie podaje zzo bo zwalnia akcje i u Ciebie nie pomoglo i jeszcze pogorszylo..ale najważniejsze ,że się dobrze skończylo,ogarniecie się i z pokarmem i ze wszystkim a porod zostaje juz tylko wspomnieniem. Trzymam kciuki za wyniki Julki i tulcie się teraz ile sil:*
Lami to czekamy na wiesci;* -
Ech, nie ogarniam trochę, czytam wszystko, ale zupełnie nie mam kiedy napisać więcej.
W sobotę wróciliśmy w końcu na dobre z wakacyjnych rozjazdów i mam silne postanowienie że nie ruszam się nigdzie do wiosny. Serio mam dość. W końcu mam czas zająć się szykowaniem wyprawki, bo jesteśmy mega mega do tyłu ze wszystkim. Jeszcze mi mówią, że o co mi chodzi, przecież nie wyszliśmy z pieluch (a właśnie wyszliśmy, młoda się odpieluchowała, sama!), to wszystko mamy. No właśnie nie.Wczoraj zaczęłam pranie ubranek po córce, okazało się, że na jasnych zrobiły się żółte plamy. Odplamiacz pomógł tylko trochę, teraz te najjaśniejsze piorę w wybielaczu i z chusteczka wyłapująca kolor. Macie jakieś sposoby na takie przebarwienia? Trochę nie mam pomysłu, skąd to się wzięło, chyba od leżenia po prostu.
Muszę zakończyć zamówienie z Gemini, kupić walizkę, boszzzz, tyle jeszcze do zrobienia.
Postaram się pisać trochę więcej, mam nadzieję, że się uda. -
nick nieaktualny