Fioletowa strona mocy
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
Fiorella, nie ma w tej sytuacji uniwersalnych rad ani dobrych słów. Moim zdaniem to super, że wróciłaś do pracy. Bycie wśród ludzi naprawdę pomaga. Sama wróciłam po 14 dniach od zabiegu. Było tak jak u Ciebie. Siedziałam przed komputerem i łzy płynęły do oczu, ale nie żałowałam, że wróciłam. Dziewczyny z pracy wiedziały , ale nie wiem, czy to lepiej, bo pytały jak się czuję a to przywoływało wdpomnienia. Dalibyście radę skoczyć z mężem na jakieś jesienne wakacje, żeby się odciąć psychicznie? Nam to pomogło, choć też czasem miałam łzy w oczach, bo pojawiało się takie uczucie, że to taka nagroda pocieszenia.
U mnie paradoksalnie poronienie spowodowało poprawę relacji w związku. Było nam ciężko jak nigdy ale przeszliśmy przez to razem.
Nona, Pestkaa lubią tę wiadomość
-
Nie mogę pozbierać myśli z dzisiejszego dnia. Tyle smutnych informacji tu i prywatnie. Bardzo chętnie wścibiłabym się pod koc Nikodemki, z czpisami od Fiorelli i bronkiem od Nony. Życie jest mega pokrętne
Słoneczko, promyczku dobrych wieści, gratuluję wizyty
Słoneczko123 lubi tę wiadomość
-
Fiorella dobrze, że wśród ludzi Ci dobrze, ja po poronieniu też nie zrezygnowałam z pracy, bo tylko bym się w czterech kątach dolowala. Miałam gorsze momenty, kiedy coś mi się kojarzyło mocno. Pomagało mi, że nie jestem z tym sama, tak dużo dziewczyn tylko tego samego dnia przezywalo podobna historie, aż żal.
Miło, że szef Ci zrobił taka niespodziankę
Słoneczko dobrze, że poszłaś do lekarza i, że Cię uspokoiło tooby na jak najdłużej!
Kark nie wykorzystałam... Bo zaczęłam się shizowac czy na pewno mogę jak mi brązowy śluz leci i mam jakieś rozwarcie...
Teraz się obudziłam jakiś czas temu, przez jakieś tam straszaki i potwornie mnie suszy... Postanowiłam sobie nadrobić i zaraz wracam do spania.Słoneczko123 lubi tę wiadomość
-
Przeczytałam całe wczoraj i powiem Wam, że to piękne mieć takie przyjaciółki, jakimi wszytkie dla siebie się stałyśmy. Tylko nie rozumiem czemu nas posiało po całej Polsce? Ktoś źle to zaplanował.
Słoneczko, cieszę się z dobrych wieści. Odpoczynek, odpoczynek i jeszcze raz odpoczynek!
Madzia, daj znać co wyjdzie w wynikach. Czyli teraz pojawiają się mimo heparyny? Kurcze, niech się kończą.
Wczoraj miałam przyjęcie na oddział z panią, która od razu szła na cesarkę. Jak uzupełniali nam karty to pytają się jej ile lat i która ciąża. I ona mówi, że 43 i że pierwsza ciąża donoszona wywalczona. Taki od niej biła radość, normalnie błyszczała pośród tych wszystkich kobietek na poczekalni.Malinowa91, Meggs, Magda - mbc, coma, Dośka, sunshine03, tęczova, Słoneczko123, OlivkowaMama, Arashe, Ani0nka, Wik89, Szczęściara, madziorek86, Kijanka, Cytrynowy sok, alex0806, Nikodemka, blair., Nona, fiorella82 lubią tę wiadomość
Szczęśliwa siódemka ❤️
V leiden hetero, MTHRF 1298A-C hetero
-
Dziewczyny, a czy któraś ma takie doświadczenia, że w donoszonej ciąży, ale poród przed czasem (37/38 tc i cc) podawane były sterydy na przyśpieszenie rozwoju płuc u maluszka? To rutynowe działanie?
Magda, a propo drętwień rąk, moja mama ma problemy rumatyczne (zwyrodnienie stawów, dna moczanowa) i drętwienie rąk z powodu tych chorób to jej przykra codzienność, może reumatolog to dobry trop. -
U nas na wrześniu w 36 skończonym dej podają sterydy Pestko. W wielu szpitalach mówią, że już nie trzeba, chyba więc od szpitala zależy.
Kark nie krwawie, jakieś tam brązowe pozostałości nitkowe. Ja to się chyba co godzinę budzę... Czasami z przerwami na spanie przez te straszaki np 2h. Jak tak dalej pójdzie to nie będę wiedzieć kiedy do szpitala jechać -
Kark, Arashe dzięki. Koleżanka trafiła już do szpitala na planowane cięcie z powodu bardzo dużej, wadliwej nereczki u małego, a oni tak z zaskoczenia ją tymi sterydami na płucka. Nic jej nikt wcześniej nie mówił, byle by donosić. No i wiadomo się zestresowała, nawet nie miała usg. Cięcie czw/pt.
-
Meggs wrote:Magda a Ty miałaś jakies badania w kierunku właśnie chorób autoimmunologicznych?
w 8tc leżałam też na reumatologi, żeby mi ogarnęli badania i ew. wprowadzili leki, ale na szczęście nie było potrzeby.
Toczeń, RZS i to zapalenie, to niestety taka wielka trójka chorób reumatologicznych.Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 sierpnia 2019, 08:39
💙11.06.2019
💙 05.08.2021 -
Magda - mbc wrote:Tak, mam zapalenie wielomięśniowe Jo-1 ++\+++
w 8tc leżałam też na reumatologi, żeby mi ogarnęli badania i ew. wprowadzili leki, ale na szczęście nie było potrzeby.
Toczeń, RZS i to zapalenie, to niestety taka wielka trójka chorób reumatologicznych.Magda - mbc lubi tę wiadomość
-
Magda - mbc wrote:Tak, mam zapalenie wielomięśniowe Jo-1 ++\+++
w 8tc leżałam też na reumatologi, żeby mi ogarnęli badania i ew. wprowadzili leki, ale na szczęście nie było potrzeby.
Toczeń, RZS i to zapalenie, to niestety taka wielka trójka chorób reumatologicznych.