Gang 18+ :)
-
WIADOMOŚĆ
-
Arienna wrote:Anastazja - a moja siostra nie parzy kapusty w garnku tylko wrzuca do mikrofalówki i są sparzone tak samo - robi tak z racji braku dużego garnka, wrzuca na trochę, potem zdejmuje liście sparzone i wrzuca z powrotem i tak do momentu aż sparzy całość
-
Anastazjaaa wrote:No co ty... hmmmm chyba spróbuję ale jak mam ją wsadzić tak na talerzu bez wody?
tak bez talerza i bez wodysamą główkę
Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 września 2015, 13:21
Anastazjaaa lubi tę wiadomość
-
Maniek: like za nogę i psa, mój stary pies u rodziców grę wstępną zaczyna od ppwachania zgięcia przy łokciu taki fetysz, a potem hyc na nogę lub rękę..
I też szacun za szybkie drugie dziecko
Malenq: też like miał być ale zapomnialam za co ;(
Blondik: rozumiem co czujes, moja babcia miała Alzheimera, nie oddalismy jej i było bardzo ciężko a myśmy mieszkali 250km od niej więc mama jeździła opiekować się babcia tylko w wakacje i to była mordega..Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 września 2015, 14:08
MANIEK lubi tę wiadomość
-
Maniek, a maz zrobil wielkie oczy i ze moge zapomniec.
Zgredko, no nie mawiec mala mialaby problem z possaniem
Blondik, wiem co czujesz. My kielsimy 3 lata temu problem z dziadkami. Babcia zaczela sie dziwnei zachowywac. W nocy lazila po domu i cyrki odstawiala. Byla opiekunka, ktora z cioca i babcia mieszkala, by jej i dziadka pilnowac, ale wiadomo w nocy spala. Wyzywala wszystkich i rozne inne dziwne rzeczy, o ktorych pisac nie chce. Okazalo sie, ze babcia miala przerzuty (nowotwor piersi) do kosci i do mozgu. Dziadek za to cierpi na te sama chorobe, co babcia Zgredki. Zdecydowalismy sie ich oddac do osrodka 10 min.jazdy od mojej cioci, wiec codziennie ktos u nich byl, babcia niestety zmarla 2 lata temu. Dziadek zyje. Ma prawie 90 lat, ale zyje w swoim swiecie....zero kontaktu....
Hanka tez kiepsko spi. Teraz druga drzemka i ciagle poplakuje. Chyba pojade do sklepu po taki preparat, kotry b.duzo wit.b zawiera i jej podam. Moze kupa pojdzie. Nie wiem co jej. Jak nei spi to zachowuje sie jak zawsze...tylko z tym spaniem jakies cyrki. Poplakuje i steka.
Ziemniaczek z odrobina mleka mamy zjedzony. Mysle, ze smakowal chociaz do kaszki bardziej paszcze otwiera -
Ja gołąbki jem od niedzieli. Noce są burzliwe i grzmotliwe po nich
Dziewczyny rozszerzające dietę: kiedy daje się już cały słoik dziecku, albo inne pytanie: na ile wam starcza sloiczek taki mały ?
I co robić jak idziemy do żłobka w listopadzie, jak oduczyc od cyckania od spania nie przy cycku jeny jeny pekamSmoczyca1, Lili83, Anastazjaaa lubią tę wiadomość
-
Grzmotliwe noce!? Heh dobre dobre tez potem spisie do 11
Słoiczek hmm 125g chyba na dwa dni mam ale poza tym zjada trochę jabłka a to banana a tamten tylko na obiad plus kaszka.
Lil Powodzenia jutro. Teraz doczytałam!
Nie gadajcie juz o jedzeniu bo żem głodna
Beszko ehhhh współczuję.
A Łucja smoka nie chce?Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 września 2015, 14:21
Lili83 lubi tę wiadomość
-
Beszko ja wczoraj zjadłam owoce gerbera ze słoiczka jabłko i brzoskwinie i dziś kupę zrobiła sama a nawet dwie. Nie wiem czy to zbieg okoliczności czy te owoce pomogły.
Wlasnie zjadłam pomidorowa, mam nadzieje ze nie będzie bonanzy.
Zgredka gołąbki ? Ja was podziwiam, ja to sie ciagle boje tego brzuszka:(, zwłaszcza ze moja dziś tez trochę spi trochę płacze.
Dziś położyłam ja na macie, zainteresowało ja lusterko i dzwoniący lewManiek
-
Malenq ja też już powinnam dogorywać z powodu braku przyjaciół
Ale jak pomyślę o moich dwóch "przyjaciółeczkach" które chciały się z moim małżem przespać to jakoś czuję się o wiele zdrowsza od kiedy ich nie ma w moim życiu
I wcale nie tęsknię za przyjaciółkami
Arienna ale pomysł z tą kapustąNastępnym razem spróbuję. Genialne
Widzę że razem z Mańkiem planujecie szybko drugą pociechęMy z małżem też mamy taki plan
Chciałabym pod koniec macierzyńskiego zajść znowu, ale faktycznie jak to będzie to zobaczymy po porodzie
Lili współczuję powrotu do pracy. Takie rozstania są ciężkie
Blondik nie martw się u nas też babcia była pod koniec bardzo agresywna i wręcz wredna. Potrafiła narobić na podłogę na złość, nie mówiąc o rzucaniu jedzeniem i szklankami. Jak została oddana do ośrodka to aż miło było ją odwiedzać. Inna osoba, uśmiechnięta opowiadała co robili, jak śpiewali z innymi wczasowiczami (tak ich nazywała) więc nie martw się bo czasami to jest najlepsze dla takich osóbLili83, Malenq, Krokodylica lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
Zgredka u nas maly sloiczek warzywa z mieskiem na 2 dni z czego Leo je 3-4lyzeczki a reszta pluje. Owoce zato to nawet cala porcje potrafi jesc ale tylko ze sloiczka surowych nie lubi a po bananie mial czarne nitki w stolcu wiec podaje tylko gotowane bo sie wystraszylam i teraz jest spokoj. Poniewaz Leo nie zjada duzo warzywek to lekarka nie dala nam jeszcze zielonego swiatla na zastapienie mleka obiadkiem ale jesli Lucja ladnie je to mozesz ewentualnie sprobowac. Jesli chodzi o nauczenie do butli to moge ci napisac co u mnie pomoglo ale wiadomo kazde dziecko jest inne. A wiec butli nie dawalam ja tylko moja szwagierka albo maz (odemnie nie chcial na poczatku w ogole chycic bo czul mnie a i w obcym miejscu tzn. Nie w domu)nalezy zapodac butle jak dziecko ma dobry humor i nie jest glodne mojego mleka Leo z butli nie chcial pic wiec kupilam mm i dopiero wtedy zaskoczylo najpierw wypil 20 ml drugiego dnia 40 ml raz dziennie takie podchody byly nastepnie zamienilam 1 kp na mm, podawalam rowniez wode w butli i tak mu dawalam w ciagu dnie zeby sie pobawil jak siedzial w bujaczku;)butli kupionych mam mase tommi tipp, medela.....a je tylko z avent klasyczna
*******Gang18+*******B -
Ja mlodej podaje tyle ile ma ochote zjesc. Sama gotuje wiec ciezko mi pow. Ile tego jest. Tyle ze my od kilku dni kaszke jemy, a dzis pierwsze warzywako.
Oczywiscie jak pierwszy raz, to nie idziemy na calosc
A owoce gotujecie? Mi sie wydawalo, ze takie zblendowane surowe sie podaje?
Maniek, ja jablka jem codziennie i nic. Sliwek boje sie troche, bo np.po cebuli mala sie drze (wzdymajace), wiec nie wiem jak bedzie ze sliwka.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 września 2015, 15:47
-
Anuśka wrote:Malenq ja też już powinnam dogorywać z powodu braku przyjaciół
Ale jak pomyślę o moich dwóch "przyjaciółeczkach" które chciały się z moim małżem przespać to jakoś czuję się o wiele zdrowsza od kiedy ich nie ma w moim życiu
I wcale nie tęsknię za przyjaciółkami
Ja też nie mam za dużo przyjaciółek ale jestem zdania lepiej mało ale szczrych nin mnustwo fałszywych. Na oczyznie dużo trudniej o znajomości ale nie narzekamAnuśka lubi tę wiadomość
-
beszka wrote:Ja mlodej podaje tyle ile ma ochote zjesc. Sama gotuje wiec ciezko mi pow. Ile tego jest. Tyle ze my od kilku dni kaszke jemy, a dzis pierwsze warzywako.
A owoce gotujecie? Mi sie wydawalo, ze takie zblendowane surowe sie podaje?
Maniek, ja jablka jem codziennie i nic. Sliwek boje sie troche, bo np.po cebuli mala sie drze (wzdymajace), wiec nie wiem jak bedzie ze sliwka. -
Anastazjaaa wrote:Ja roszerzajac dietę tiago wszystko gotowalam, surowe było tylko jabłko i później marchew. Ale to dlatego że były z własnej hodowli.
Anastazja, czyli np.banana, mango, brzoskwinie itp. Tez?
Ja avocado i inne owoce surowe zamierzalam podac....