Nieudane in vitro? Przyjrzyj się
dotychczasowemu leczeniu i zaplanuj kolejne kroki.

Ferti Replan - kompleksowa analiza wcześniejszego leczenia in vitro pod opieką zespołu ekspertów w jednym miejscu.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › W ciąży - ogólne › Grudniowe mamusie 2015
Odpowiedz

Grudniowe mamusie 2015

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 października 2015, 11:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadulka wrote:
    hej kobietki :*

    po 2 położyłam się spać a mimo to wstałam o 7:30 i posprzątałam już mieszkanie, mam tyle energii od wczorajszej wizyty że szok :D
    aaa i ten widok mojej Malutkiej pchającej paluszki do buźki mnie rozczulił <3

    co tu dalej robić...

    milutkiego dnia:*
    Gratuluje Kochana szybkiej pobudki. Ja po nocnych wojażach zasnęłam ok 2:30 a obudziłam się o 10 i nadal nie wiem od czego zacząć :/ Mieszkanie muszę posprzątać, jakieś jedzenie przyszykować bo wieczorem goście wpadają z wizytą, potrzebuje jakiegoś powera bo jak na razie snuje się po pokojach w piżamie :/

    Nadulka lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 października 2015, 11:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Macierzynski juz zalatwilam zajelo mi to 20 min :).Myslalam,ze bedzie gorzej a tu mig cyk i po wszystkim,teraz tylko na pieniazki czekac :).
    Ja w toalecie tez zagladam czy juz cos nie wychodzi.Jeszcze tylko 2 tygodnie musze przecierpiec na tej sofie a pozniej zaczne powoli wstawac.
    Flakonik ale mialas przejscia biedaku ja bym juz na zawal zeszla.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 października 2015, 11:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MeGi2986 wrote:
    Pchełkaa powiem Ci, że nie mogę uwierzyć, że to już się zaczyna, że jeszcze tylko 2 tyg i będziesz już mamą i tak zaczną się też kolejne porody!!! Chwilami mnie to przeraża, choć chciałabym już tulić mojego synka ;)

    Odebrałam wczoraj wyniki i mocz super, a krwi też już lepsze, jeszcze minimalnie żelazo niższe, ale i tak dużo wzrosło od ostatniej wizyty, także przyjmowanie po śniadaniu też daje pozytywne efekty :D

    Mam to samo :-) Bo na razie pozostaje łapanie kopytek przez brzuch :-)

    Od dziś zaczęłam brać żelazo na czczo ;-) bo nie miałam do wczoraj pojęcia, że się tak robi. Tylko Euthyrox brałam przed śniadaniem.

  • Madzisek Autorytet
    Postów: 1533 1149

    Wysłany: 23 października 2015, 11:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Boziu Azja wymyśliłam dzisiaj na obiad gołąbki... Tak mięsie chce coraz mniej czasu zostało a ja z robotą w lesie bo narazie tylko ryż mam zgotowany. Muszę się ubrać i iść do garażu po kapustę. Mam tylko nadzieję że w trakcie gotowania gaz w butli mi się nie skończy :-P

    1usap07w9hybl9h9.png
  • Acikk Autorytet
    Postów: 3861 4544

    Wysłany: 23 października 2015, 11:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O matko a ja po moich ostatnich strefach i po wizycie przespałam 12 godzin z jedną tylko przerwą na siku iii jestem nieprzytomna hehee :)

    U mnie dzisiaj na obiad rybka kapustka kiszona i ziemniaczki :)

    Nasze Słoneczko <3
    atdc2n0auob2dui0.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 października 2015, 11:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Acikk jadę do Ciebie na obiad ;-)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 października 2015, 11:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Acikk ja już jestem pod drzwiami! ;)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 października 2015, 11:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to mi Acikk pocztą wyślij bo pewnie 4 ciężarówy to już się nie zmieszczą ;)
    Ja dziś pomidorową robię. Dawno zupy nie jadłam.

  • Matleena Autorytet
    Postów: 5466 5390

    Wysłany: 23 października 2015, 11:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 lutego 2016, 23:50

    tt1ce913.aspx?&fake.png

    mpf_6a30716f026cf4d4d8712df59b64ed2b.png

    24-12-2015 62cm 4640g sn
  • rewelka Autorytet
    Postów: 1847 847

    Wysłany: 23 października 2015, 11:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi też się nie chce nic straszne rzeczy, a przydałoby się ogarnąć trochę mieszkanie na obiadek u mnie też rybka tylko po grecku :) Noce mam ostatnio jak na początku ciąży, budzę się raz i nie mogę zwlec się z łóżka :)

    23-02-2013 [*] 8 tc
    211xj44j3k4hck0m.png
  • Acikk Autorytet
    Postów: 3861 4544

    Wysłany: 23 października 2015, 11:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MeGi2986 wrote:
    No to mi Acikk pocztą wyślij bo pewnie 4 ciężarówy to już się nie zmieszczą ;)
    Ja dziś pomidorową robię. Dawno zupy nie jadłam.

    A co się maja nie zmiescic, my? Takie lasencje :D?

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

    Nasze Słoneczko <3
    atdc2n0auob2dui0.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 października 2015, 11:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Acikk wrote:
    A co się maja nie zmiescic, my? Takie lasencje :D?

    Mnie musisz gabarytowo liczyć x2

  • Tinusia Autorytet
    Postów: 545 712

    Wysłany: 23 października 2015, 11:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 lutego 2016, 22:36

    mhsvqps6d6vf02dw.png
  • rewelka Autorytet
    Postów: 1847 847

    Wysłany: 23 października 2015, 11:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tinusia wrote:
    Wam też tak ciężko się oddycha ? Siedzę nic nie roboę a nabrać tchu nie mogę :/ nie wiem czy to przez to że synek jest główką pod moimi żebrami... najlepiej jest jak się położę... chyba się wykończę... na dzień dzisiejszy nie widzę porodu sn no nawet oddechu porządnego nie mogę nabrać... jakby mi ktoś paskiem płuca obwiązał...

    Wczoraj tak miałam, a do tego jeszcze katar to masakra była, ogólnie od czasu do czasu mi się zdarza i rzeczywiście jak mały jest wysoko, ale dziś już spoko :)

    23-02-2013 [*] 8 tc
    211xj44j3k4hck0m.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 października 2015, 11:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tinusia wrote:
    Wam też tak ciężko się oddycha ? Siedzę nic nie roboę a nabrać tchu nie mogę :/ nie wiem czy to przez to że synek jest główką pod moimi żebrami... najlepiej jest jak się położę... chyba się wykończę... na dzień dzisiejszy nie widzę porodu sn no nawet oddechu porządnego nie mogę nabrać... jakby mi ktoś paskiem płuca obwiązał...

    Zależy od ułożenia dziecka. Dwa razy miałam zadyszkę na siedząco. W końcu przestał naciskać i normalnie oddychałam. Przejdzie :-)

  • Tinusia Autorytet
    Postów: 545 712

    Wysłany: 23 października 2015, 11:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 lutego 2016, 22:36

    mhsvqps6d6vf02dw.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 października 2015, 11:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tinusia wrote:
    Wam też tak ciężko się oddycha ? Siedzę nic nie roboę a nabrać tchu nie mogę :/ nie wiem czy to przez to że synek jest główką pod moimi żebrami... najlepiej jest jak się położę... chyba się wykończę... na dzień dzisiejszy nie widzę porodu sn no nawet oddechu porządnego nie mogę nabrać... jakby mi ktoś paskiem płuca obwiązał...



    Cześć! Ja też witam się po ciężkiej nocy...

    Tinusia! też mam taki problem, strasznie ciężkie uczucie... momentami mam aż tak, że prawie tracę prxytomność i jak w odpowiedniej chwili nie położę się z nogami do góry to jest kiepsko... a nogi do góry ciężko z tym brxuchem podnieść :D

  • rewelka Autorytet
    Postów: 1847 847

    Wysłany: 23 października 2015, 11:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tinusia wrote:
    A u Ciebie ułożony jest główkowo czy miednicowo ? U mnie miednicowo i jak mi ulżyło na szyjce i pęcherzu tak okropnie się oddycha... nie wiem czy to przez to ułożenie dziecka...

    Główkę ma w dole, ale tak jak wspomniałam, czasami się zdarza, wczoraj to i się mniej mi ruszał, i czułam go wysoko więc może tak się wyprężył :) może spróbuj "poszturchać" brzuch porozmawiać itp. u mnie zazwyczaj to działa jak za bardzo naciska np. na pęcherz :)

    Ostatnio zauważyłam, że jak rozmawiam z mężem i mówię o nim coś źle (o mężu) to mały mnie bije po pęcherzu... już kilka razy tak się zdarzyło...

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

    23-02-2013 [*] 8 tc
    211xj44j3k4hck0m.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 października 2015, 12:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    rewelka wrote:
    Ostatnio zauważyłam, że jak rozmawiam z mężem i mówię o nim coś źle (o mężu) to mały mnie bije po pęcherzu... już kilka razy tak się zdarzyło...

    A to dobre, solidarność jajeczek już w życiu płodowym :-D

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 października 2015, 12:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A mój jak szaleje w brzuchu i tylko tatuś położy rękę na brzuchu to się uspokaja ;) ja mogę położyć, głaskać i nic ;) skąd on wie, że to ręka taty? :o

    nick nieaktualny, Madzisek lubią tę wiadomość

‹‹ ‹ 1309 1310 1311 1312 1313 › ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

10 ważnych rzeczy dotyczących Twoich piersi, które warto wiedzieć

Piersi - symbol kobiecości, płodności i namiętności. Mężczyźni je uwielbiają, a kobiety często zbyt surowo je oceniają. Przeczytaj jak dbać o piersi, co wynaleźli ostatnio polscy naukowcy, jakie objawy powinny Cię zaniepokoić i w jaki sposób piersi mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Jakie suplementy i witaminy warto przyjmować w ciąży? Poradnik dla przyszłych mam

Ciąża to czas szczególnych potrzeb organizmu, w którym odpowiednia podaż witamin i minerałów odgrywa kluczową rolę dla zdrowia mamy i prawidłowego rozwoju dziecka. Jakich składników nie może zabraknąć w diecie przyszłej mamy i kiedy warto sięgnąć po suplementy? W artykule wyjaśniamy, które witaminy i minerały są najważniejsze w ciąży, jak wybierać bezpieczne preparaty oraz jak zaplanować suplementację zgodnie z aktualnymi rekomendacjami specjalistów.

CZYTAJ WIĘCEJ

Warto walczyć o swoje marzenia, czyli historie starań o dziecko zakończone happy endem

O tym jak trudna i wyboista potrafi być droga do macierzyństwa, wiedzą doskonale pary, które od lat bezskutecznie starają się o dziecko. Niekończące się badania, intensywne szukanie przyczyny niepowodzeń, poddawanie się procedurom, ciągła walka, momentami bezsilność, ale też niegasnąca nadzieja... Dzisiaj swoją historią podzieliły się z nami dwie pary, których droga do wymarzonego macierzyństwa nie była łatwa. Karolina i Łukasz oraz Asia i Paweł opowiadają swoje poruszające historie zakończone happy endem! 

CZYTAJ WIĘCEJ