Grudniowe mamusie 2015
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
http://iv.pl/images/12086381881229941858_thumb.jpg
My również pozdrawiamy wszystkie e-ciocie :*Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 lutego 2016, 18:47
Madzia890722, kwiatakacji, Mama-julka, maya34, aannkkaa, MeGi2986, rewelka, Matleena, genoweffa, Marta0912, Madzisek, moniek90, pati_zuzia, Kate4, Flakonik, Pchelkaa, m@rzenie, Suerte, Nadulka lubią tę wiadomość
-
Annielica ja się starałam karmić piersią 2 tyg ale mały z piersi nie chciał odciagalam do butli Ale było mało i się poddalam jak zaczęły mnie piersi boleć guzkow pełno miałam i moi rodzice przeżywali ze nie karmię piersią moja mama do tej pory mi mówi że szkoda ze jak to nie miałam mleka i że wszystkie problemu z brzuszkami i kupkami to wina tego ze karmię butelka i każdy z rodziny się pytał a czemu piersią nie karmię już mnie szlak trafiał bo lepiej chyba żebym glodziła dziecko
Ja zrobiłam to co uważałam za słuszne i inni mogą sobie gadać.
Ważne aby dziecko było najedzone i krzywdy mu nie robię tym.
A tu jest wiele kobitek które zrezygnowały z kp albo w ogóle nie zaczęły
Więc rób to co dla Twojego dziecka i Ciebie jest najlepsze i nie smutaj sięmenka, annielica, genoweffa, pati_zuzia, Pchelkaa lubią tę wiadomość
-
annielica wrote:No tak i daję delicol, a bóle brzuszka, śluzowe kupki, wzdęcia i mega gazy są dalej, więc na dłuższą metę u nas nie działa. Zresztą to nie mój wymysł podawaniem nutramigenu tylko lekarza. Nie wiem dlaczego macie takie parcie na kp za wszelką cenę? Skoro wyraźnie dziecku szkodzi to po co je męczyć? Dla mnie to też nie jest łatwa decyzja, ale podejmuję ją dla dobra dziecka. Bardzo długo walczyłam o kp i jest mi teraz trudno. Jak dziewczyny na mm musza zmienić mleko bo dziecku nie służy to jakoś nikt nie pisze "a może nie zmieniaj bebiko na bebilon", tylko po prostu robią to co słuszne. Ja wiem, że to jest dziwne, że najlepszy pokarm może być nieodpowiedni dla dziecka. No ale tak jest. Kurcze chciałabym usłyszeć "no szkoda, że musisz skończyć kp ale nie martw się robisz to dla dobra dziecka, jesteś dobrą mamą". Sorka, że się żalę, ale ostatnio mam wrażenie, że cały świat jest przeciwko mi
To ze bedziesz karmic mm to ok, to jest tylko i wylacznie twoja sprawa, robisz to co uwazasz za najlepsze dla twojego dziecia i bardzo dobrze. Ale to ze mleko z piersi moze szkodzic dziecku to najwieksza glupota jaka slyszalam. I nie nie mam parcia na kp czy cos, tylko to po prostu tak glupie ze szokjustyna14 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnymnk wrote:To ze bedziesz karmic mm to ok, to jest tylko i wylacznie twoja sprawa, robisz to co uwazasz za najlepsze dla twojego dziecia i bardzo dobrze. Ale to ze mleko z piersi moze szkodzic dziecku to najwieksza glupota jaka slyszalam. I nie nie mam parcia na kp czy cos, tylko to po prostu tak glupie ze szok
A wiesz czym jest nietolerancja laktozy ? W pokarmie kobiecym jest, była i zawsze będzie laktoza. Wiesz co się dzieje w jelitkach takiego bobasa gdy nie może strawić tego co mu się podało? Widziałaś kiedyś kupę, która wygląda jak fluki z nosa zabarwione na brązowo? Albo może Twoje dziecko budzi się w nocy aby postękać, poprężyć się i puścić kilka bąków a potem zasypia? A może dziecko nie przybiera na wadze prawidłowo (jak ma przybierać jak nie wchłania tego co powinno). Jak nie wiesz jak to jesteś szczęściara. Chwała, że dla takich skomplikowanych dziecięcych przypadków, ktoś stworzył takie mleko jak nutramigen, które laktozy nie zawiera. Mleko kobiece nie szkodzi zdrowym dzieciom, ale takim, które nie mogą laktozy strawić siłą rzeczy szkodzi. Nie wiem może moje dziecko jest jakimś wyjątkowym przypadkiem ale żadne kropelki sprawy nie poprawiają. Gdyby nie ten fakt LEKARZ (taka osoba, która skończyła studia medyczne) nie zaleciłaby takiego postępowania. Tak - moje dziecko to wybryk natury bo po moim mleku zwyczajnie źle się czuje.Ola_45 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyAnnielica nikt nie napisał,że to źle że kończysz kp. Myślę,że chodzi bardziej o zdziwienie,że przy całym nacisku na kp, lekarz chce żeby przejść na mm. Jeżeli tak zdecydował to na pewno jest to najlepsze dla Twojego dziecka i nie ma co się nad tym zastanawiać. Nikt Cię nie pociesza,ani nie ubolewa nad przejściem z kp na mm, bo po pierwsze większość karmi mm,a po drugie to jak karmisz swoje dziecko to Twoja sprawa i nikt Cię za to chwalił i ganił nie będzie. Ja jak trzeba było to dawałam mm, sama nie myślałam,że uda się przejść tylko na kp, i że po tych wszystkich problemach będę karmić dłużej niż 6 tyg (taki miałam plan minimum),ale jak mi albo mojemu dziecku nie będzie po drodze z kp to zrezygnuje bez żalu. Każdy karmi jak mu pasuje,nie ma co gloryfikować mam kp i linczować mam mm.
annielica, genoweffa, Mama-julka, aannkkaa, pati_zuzia, Suerte lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyPrawidłowe przybieranie na wadze dla naszych maluszków to minimum 120 gram tygodniowo, więc z tego co pisałaś Kornelia przybiera prawidłowo. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z tym czy powinnaś przejść na mm, bo decyzję podjął lekarz, tak tylko piszę,żeby ktoś nie wpadł w panikę,że coś jest nie tak z jego dzieciaczkiem bo przybiera 130 gram na tydzień.
-
nick nieaktualnyaannkkaa wrote:Megi a gdzie kupiłas tą maść ? Bo moje pośladki tragedia juz nie mówiąc o wewnętrznej stronie ud tam rozstepy ciągną się do kolana
i ten celu lit ehh..
nie bylo problemu z kupnem. Ojj znam to u mnie masakra brzuch i uda jedne wielkie pobojowisko
-
nick nieaktualnykwiatakacji wrote:Prawidłowe przybieranie na wadze dla naszych maluszków to minimum 120 gram tygodniowo, więc z tego co pisałaś Kornelia przybiera prawidłowo. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z tym czy powinnaś przejść na mm, bo decyzję podjął lekarz, tak tylko piszę,żeby ktoś nie wpadł w panikę,że coś jest nie tak z jego dzieciaczkiem bo przybiera 130 gram na tydzień.
Mi neonatolog powiedziała, że odrobinę za mało. Że powinna tak ok. 200 gram. Może faktycznie nie jest najgorzej ale w połączeniu z innymi objawami nie jest fajnie. Najgorsze, że nie bardzo chce jeść od 2 dni... temperatury nie ma. Je jak jest bardzo głodna i niewiele i rzuca się, płacze -
Anielica wydaje mi się że najbardziej Tobie przeszkadza że przychodzisz na mm bo Ja np. Nie zauważyłam żeby tutaj ktoś Cię ganił czy negował Mnk po prostu wyraziła opinię że to jest głupie, bo jest głupie że mleko matki szkodzi dziecku i nie możesz się z tym nie zgodzić i tu nie chodziło o Ciebie tylko ogólnie... Jesteś przewrazliwiona i gdzie jak gdzie ale na tym forum na pewno nikt nie będzie Ci zwracał uwagi że karmisz mm.
genoweffa, menka, kwiatakacji, annielica, justyna14, Mama-julka, mnk lubią tę wiadomość
-
annielica wrote:A wiesz czym jest nietolerancja laktozy ? W pokarmie kobiecym jest, była i zawsze będzie laktoza. Wiesz co się dzieje w jelitkach takiego bobasa gdy nie może strawić tego co mu się podało? Widziałaś kiedyś kupę, która wygląda jak fluki z nosa zabarwione na brązowo? Albo może Twoje dziecko budzi się w nocy aby postękać, poprężyć się i puścić kilka bąków a potem zasypia? A może dziecko nie przybiera na wadze prawidłowo (jak ma przybierać jak nie wchłania tego co powinno). Jak nie wiesz jak to jesteś szczęściara. Chwała, że dla takich skomplikowanych dziecięcych przypadków, ktoś stworzył takie mleko jak nutramigen, które laktozy nie zawiera. Mleko kobiece nie szkodzi zdrowym dzieciom, ale takim, które nie mogą laktozy strawić siłą rzeczy szkodzi. Nie wiem może moje dziecko jest jakimś wyjątkowym przypadkiem ale żadne kropelki sprawy nie poprawiają. Gdyby nie ten fakt LEKARZ (taka osoba, która skończyła studia medyczne) nie zaleciłaby takiego postępowania. Tak - moje dziecko to wybryk natury bo po moim mleku zwyczajnie źle się czuje.
W pl może to jeszcze dziwne ze się źle reaguje na laktoze ale tutaj w de są produkty bez laktozy dostępne w każdym sklepie.
Jeśli tak będzie lepiej dla małej to się nie zastanawiaj, ani nie miej wyrzutów sumienia tylko dawaj mm.
Córka mojej znajomej też właśnie nie toleruje laktozy mimo że w moim wieku ale stwierdzone to ma z 6 lat a wcześniej się męczyła bo co nie zjadła z nabiału i nie tylko to ból brzucha miała.
I tak jak mówisz w naszym pokarmie też jest laktoza a to ze twoja mała ma nietolerancja laktozy zdaza się i nie ma co z tego powodu rozpocząć czy coś jest po prostu inna wyjątkowaannielica lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyannielica wrote:A wiesz czym jest nietolerancja laktozy ? W pokarmie kobiecym jest, była i zawsze będzie laktoza. Wiesz co się dzieje w jelitkach takiego bobasa gdy nie może strawić tego co mu się podało? Widziałaś kiedyś kupę, która wygląda jak fluki z nosa zabarwione na brązowo? Albo może Twoje dziecko budzi się w nocy aby postękać, poprężyć się i puścić kilka bąków a potem zasypia? A może dziecko nie przybiera na wadze prawidłowo (jak ma przybierać jak nie wchłania tego co powinno). Jak nie wiesz jak to jesteś szczęściara. Chwała, że dla takich skomplikowanych dziecięcych przypadków, ktoś stworzył takie mleko jak nutramigen, które laktozy nie zawiera. Mleko kobiece nie szkodzi zdrowym dzieciom, ale takim, które nie mogą laktozy strawić siłą rzeczy szkodzi. Nie wiem może moje dziecko jest jakimś wyjątkowym przypadkiem ale żadne kropelki sprawy nie poprawiają. Gdyby nie ten fakt LEKARZ (taka osoba, która skończyła studia medyczne) nie zaleciłaby takiego postępowania. Tak - moje dziecko to wybryk natury bo po moim mleku zwyczajnie źle się czuje.
annielica lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyDzięki dziewczyny, macie rację ja chyba jestem przewrażliwiona. Po prostu to ciężka decyzja i jest mi trudno. Po tylu staraniach, wylanych łzach w końcu udało się kp a teraz muszę przestać karmić mimo, że pokarm jako tako już mam
To o co tak walczyłam sprawia teraz ból mojemu dziecku, ciężko mi jest się z tym pogodzić. Chciałam dobrze a wyszło tak, że szkoda gadać...
Ostatnio coraz częściej jest mi ciężko. Siedzę sama całe dnie z małą. Mąż wraca do domu bardzo późno, gdyby nie wizyty mamy bym oszalała. Albo gdybym miała samochód do dyspozycji, móc wyskoczyć gdzieś na zakupy do miasta, byłoby mi łatwiej. Ta pogoda i krótkie dni nie pomagają. W dodatku przechodzimy z mężem chyba jakiś kryzys i do tego dochodzą codzienne problemy (finanse itp.) i problemy z malutką. Nie mam się komu wygadać a podczytuję Was i widzę jak potraficie się wspierać, że nikt nikogo nie ocenia i dlatego czasami też chcę się odezwać. -
nick nieaktualnyWitam się po półtora-tygodniowej nieobecności - nadrobić Was nawet nie próbuję bo to chyba nierealne
Dopadła mnie jednocześnie angina z jelitówką a mąż w delegacji więc chcąc niechcąc musiałam poprosić o pomoc rodziców, którzy zaproponowali żebym na czas nieobecności męża wprowadziła się do nich. I wiecie co? Jak ja zazdroszczę tym, które mieszkają z rodzicami... tzn chodzi mi o tą nieocenioną pomoc! mama wzięła urlop a ja miałam mnóstwo czasu dla siebie...
Dziewczyny martwi mnie zachowanie mojego Adasiaobiecałam sobie że nie będę wmawiać mu żadnych chorób dopóki nie skończy trzech miesięcy bo podobno dużo takich objawów mija właśnie po tym okresie ale jestem coraz bardziej zaniepokojona
Adaś to taki nerwus że ja wymiękam! ciągle macha nerwowo rączkami, piąstki ciągle zaciśnięte, jak trzyma je w buzi a ja chce dać mu mleko to na siłę muszę mu wyciągać, zresztą ciągle się z nim siłuję. Każde przewijanie to ryk w niebogłosy. Każde ubieranie to też płacz i wyginanie na siłę rączek i nóżek
W nocy śpi bardzo niespokojnie, co jakiś czas kręci nerwowo główką, macha rączkami i jak nie przytulę go na czas to budzi się z krzykiem
W dzień nie ma szans żebym miała chwile dla siebie. Ciąglę musze być blisko Adasia bo jest płacz
Do tego dochodzą problemy z brzuszkiem, chyba kolki ale sama nie wiem. Adaś ma dwa miesiące. Pije bebilon pepti i daję sab simplex. Strasznie męczy się z kupką (jest jedna dziennie albo co dwa dni) Beka z taką siłą że jestem w szoku skąd taka siła beknięcia u takiego maluszka. Często ulewa ale nie za dużo. Wzięcie go do odbicia to koszmar-tak kręci nerwowo główką na boki że niedługo będzie miał chyba nos obdarty od pieluchy(( Lekarz nie widzi w tym wszystkim nic niepokojącego, twierdzi że wszystko minie a ja zastanawiam się czy to normalne takie jego zachowanie i czy rzeczywiście minie?
Proszę-wyraźcie swoje zdanie?
-
Moniusia89 wrote:Ja zaczynam się zastanawiać czy moje dziecko za dużo nie je jak czytam ile Wasze dzieci jedzą
Moj je 6-7 razy po 170 ml7w3d 💔 -
annielica wrote:A wiesz czym jest nietolerancja laktozy ? W pokarmie kobiecym jest, była i zawsze będzie laktoza. Wiesz co się dzieje w jelitkach takiego bobasa gdy nie może strawić tego co mu się podało? Widziałaś kiedyś kupę, która wygląda jak fluki z nosa zabarwione na brązowo? Albo może Twoje dziecko budzi się w nocy aby postękać, poprężyć się i puścić kilka bąków a potem zasypia? A może dziecko nie przybiera na wadze prawidłowo (jak ma przybierać jak nie wchłania tego co powinno). Jak nie wiesz jak to jesteś szczęściara. Chwała, że dla takich skomplikowanych dziecięcych przypadków, ktoś stworzył takie mleko jak nutramigen, które laktozy nie zawiera. Mleko kobiece nie szkodzi zdrowym dzieciom, ale takim, które nie mogą laktozy strawić siłą rzeczy szkodzi. Nie wiem może moje dziecko jest jakimś wyjątkowym przypadkiem ale żadne kropelki sprawy nie poprawiają. Gdyby nie ten fakt LEKARZ (taka osoba, która skończyła studia medyczne) nie zaleciłaby takiego postępowania. Tak - moje dziecko to wybryk natury bo po moim mleku zwyczajnie źle się czuje.
genoweffa, mnk lubią tę wiadomość
7w3d 💔 -
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyMadzia890722 wrote:aliss a próbowałaś go położyć do snu na brzuszku? mój Antoś też niespokojnie spał na plecach i ciągle wybudzały go rączki i nogi ktorymi wierzgał a odkąd śpi na brzuchu to śpi spokojnie
Spróbuję dzisiaj ale obawiam się że jak go przełożę podczas snu na brzuszek to on się momentalnie obudzi bo ma bardzo płytki senja to nawet nie mogę uwierzyć jak nieraz czytam że któraś z Was przewija dziecko "na śpiąco"... dla mnie i Adasia to nierealne.
-
Madzia890722 wrote:aliss a próbowałaś go położyć do snu na brzuszku? mój Antoś też niespokojnie spał na plecach i ciągle wybudzały go rączki i nogi ktorymi wierzgał a odkąd śpi na brzuchu to śpi spokojnie
Moja tak samo miała po godzinie się wzbudzała, w tedy postanowiłam ja położyć na brzuszku do spania i się skończyło śpi ładnie cała noc już od prawie 2 miesięcyjustyna14 lubi tę wiadomość