Grudniowe mamusie 2015
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnygenoweffa wrote:No właśnie, chyba o tego bata nad głowa chodzi. Mnie też takie coś bardziej by mobilizowało, bo inaczej szybko sobie pofolguję.
Ja nigdy nie byłam dłużej na diecie niż 3 dni. Mam bardzo słomiany zapał i tracę mobilizację. Tu już mija 10 dzień diety i się trzymam. Uważam, że to właśnie dzięki tym cotygodniowym spotkaniom.genoweffa lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyalicja_ wrote:Ja nigdy nie byłam dłużej na diecie niż 3 dni. Mam bardzo słomiany zapał i tracę mobilizację. Tu już mija 10 dzień diety i się trzymam. Uważam, że to właśnie dzięki tym cotygodniowym spotkaniom.
U mnie zazwyczaj wszystko trwało od poniedziałku do piątku, a weekend wszystko szlag trafiał -
myszata92 wrote:w ogóle moja blizna wygląda tragicznie
-
nick nieaktualnyannielica wrote:Menka ale w pokarmie kobiecym zawsze jest laktoza. A moja córka cierpi, odrywa się od cyca i w ryk. Nie chce jeść a w jelitach słychać Armagedon. Gdyby jej nie bolało to mogłabym rozważać inne opcje a mi zwyczajnie jej szkoda. Trudno może przy kolejnym dziecku uda się pokarmić dłużej.
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyakira wrote:wyprobuj plastry sutricon. jeden wystarcza na ok. 4 tygodnie. Po miesiacu przyklejania tych plastrow na blizne, mam cieniutka lekko zarozowiona kreske. Mysle, ze za kilka miesiecy bedzie jeszcze ciensza i biala.
Dzięki:) słyszałam też dużo dobrego o maści contractubex, któraś z Was stosuje? -
nick nieaktualny
-
Wiecie ja tak sobie myślę... Kiedyś była tylko herbatka koperkowa, rumianek lub ciepły okład na brzuch. Teraz natomiast krople takie i siakie, 100 rodzajów mleka, zagęszczacze do mleka i środki na luźną kupę... Jak te małe organizmy mają później działać same bez wspomagaczy?
Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 lutego 2016, 17:35
Kate4 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyAsiowa wrote:Wiecie ja tak sobie myślę... Kiedyś była tylko herbatka koperkowa, rumianek lub ciepły okład na brzuch. Teraz natomiast krople takie i siakie, 100 rodzajów mleka, zagęszczacze do mleka i środki na luźną kupę... Jak te małe organizmy mają później działać same bez wspomagaczy?
Dobrze że jest delikol i mogę tym samym ulżyć mojemu synowi bo nie chcę wracać do czasu gdy każde karmienie.kończyło sie rykiem.Matleena lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnymyszata92 wrote:Dzięki:) słyszałam też dużo dobrego o maści contractubex, któraś z Was stosuje?
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyMama-julka wrote:Moj też niekiedy cierpi przy karmieniu i zrobieniu kupki. Za każdym razem było prezenie zanim zaczęłam dawać delicol. Także nie wystarczy dawać ten enzym i nadal kp? Bo przecież pomaga i to znacząco. Daję np. 5 kropli, nieraz więcej i co drugie karmienie. Tak nieregularnie, a działa
No tak i daję delicol, a bóle brzuszka, śluzowe kupki, wzdęcia i mega gazy są dalej, więc na dłuższą metę u nas nie działa. Zresztą to nie mój wymysł podawaniem nutramigenu tylko lekarza. Nie wiem dlaczego macie takie parcie na kp za wszelką cenę? Skoro wyraźnie dziecku szkodzi to po co je męczyć? Dla mnie to też nie jest łatwa decyzja, ale podejmuję ją dla dobra dziecka. Bardzo długo walczyłam o kp i jest mi teraz trudno. Jak dziewczyny na mm musza zmienić mleko bo dziecku nie służy to jakoś nikt nie pisze "a może nie zmieniaj bebiko na bebilon", tylko po prostu robią to co słuszne. Ja wiem, że to jest dziwne, że najlepszy pokarm może być nieodpowiedni dla dziecka. No ale tak jest. Kurcze chciałabym usłyszeć "no szkoda, że musisz skończyć kp ale nie martw się robisz to dla dobra dziecka, jesteś dobrą mamą". Sorka, że się żalę, ale ostatnio mam wrażenie, że cały świat jest przeciwko mi -
nick nieaktualny
Pozdrowionka cioteczki :*
Dawać zdjęcia bobasow !
P.S sorry za tłoWiadomość wyedytowana przez autora: 15 lutego 2016, 10:27
Madzia890722, Moniusia89, pati_zuzia, kwiatakacji, Mama-julka, MeGi2986, rewelka, Matleena, genoweffa, Marta0912, Madzisek, moniek90, Kate4, alicja_, Flakonik, Pchelkaa, Suerte, Nadulka lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyAnnielica a ja Cie podziwiam ze tyle walczyłas o karmienie piersią b ja szybko się poddałam jak mały nie potrafił chwycić. I skoro Kornelka ma takie problemy to ja bym się nie zastanawiała b widok cierpiącego dziecka to chyba jest najgorsze dla matki i takie jest moje zdanie. Wyrodnej matki Anny haha
annielica, Pchelkaa lubią tę wiadomość