Grudniowe mamusie 2015
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyjustyna14 wrote:tez patrze ze mam niedaleko, moze i ja sie wybiore
edit: u mnie waga powoli ale ciagle w dół, choc do wymazonej wagi jeszcze daleka droga.
Moja koleżanka z pracy była na tej diecie i zgubiła kg nawet z ud, gdzie do tej pory nic nie chciało ruszyć.
U mnie waga waha się między 78-79kg, a to pewnie dlatego, że nie mam na nic apetytu, a jak w końcu czuję głód, rzucam się na cokolwiek, a to najczęściej coś słodkiego. -
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnySuerte wrote:bede się starala, tylko ja się boję, ze On wtedy tak czy siak bedzie jadl 80 ml, bo w nocy mial taka dużą przerwe i tez wiecej nie zjadl, nie bedzie wtedy za malo dla Niego?
Mi się wydaje, że jak w dzień przetrzymasz 3h to powinien spokojnie wciągnąc więcej. W nocy dzieci mają mniejsze zapotrzebowanie. -
nick nieaktualnygenoweffa wrote:Moja koleżanka z pracy była na tej diecie i zgubiła kg nawet z ud, gdzie do tej pory nic nie chciało ruszyć.
U mnie waga waha się między 78-79kg, a to pewnie dlatego, że nie mam na nic apetytu, a jak w końcu czuję głód, rzucam się na cokolwiek, a to najczęściej coś słodkiego.
oooo to fajnie wiedzieć. A długo na niej była?
Ja czuje poprawę nawet w samopoczuciu. Jakoś tak zdrowiej i lżej się czuje. -
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnySuerte wrote:Ala jak to 'cos' (otarcie?) na oczku Malej? bo Moj też ma takie coś i mam wrazenie, że wcale nie schodzi...
Znamionko cały czas jest, ale jest o wiele bledsze niż było. Nie wiem czy kiedyś zniknie całkowicie.
Najbardziej je widac jak mała mocno płacze i się denerwuje - wtedy się robi nawet lekko czerwone (na codzien jest delikatnie różowe).
Ale powiem Wam... dodaje jej to znamionko uroku, nie wyobrażam sobie jej bez tegokwiatakacji lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnySuerte wrote:no to u Nas to samo, jak placze to jemu się robi bardziej czerwone... podobno do roku powinno zejść, ale to wiadomo roznie bywa...
Mi po porodzie powiedzieli, że do 3 dni zniknie. Później przy wypisie uznali, że to naczyniaczek i do 2 miesięcy nie będzie śladu. Teraz mówią znów że do roku... Szczerze mówiąc pogodziłyśmy się z tym z Sarką i nam to nie przeszkadza.Suerte lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnygenoweffa wrote:A dlaczego na siłę uczyłaś go smoczka? Jakoś nie pojmuję tego. Grześ nie chciał i mu go nie dawałam. Nauczyłam się go uspokajać w inny sposób, on też sam nauczył się uspokajać. Co innego Olka, ona kocha smoczek, więc go jej daję.
Niestety w tamtym czasie nic na niego nie działało nawet przytulanie otulanie czy karuzelka w łóżeczku. Uspokajalo go tylko ssanie cyca, ale nie mogę sobie pozwolić żeby wisiał mi 24/7 na cycu więc nauczyłam go ssać smoczka. Teraz znalazł sobie coś lepszego niż smoczek. Wciska sobie obie piastki do buzki i strasznie się slinigenoweffa, kwiatakacji lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Byl lekarz, przebadal dziewczyny. Starsza zapalenie krtani, mlodsza antybiotyk. Powiedzial, ze temperature u takiego malenstwa zbijac juz od 38 stopni. Uwazajcie na dzieciaczki. U nas najpierw ropiejace oczko, potem temperatura 38,5, katar i marudzenie w nocy, final: antybiotyk
-
nick nieaktualnyA u nas znów od kilku dni coś jest nie tak. Mlody drapie mnie po piersiach przy karmieniu, pręży się, szarpie.. nie wiem o co mu chodzi. Biorę go kilka razy do odbicia, beknie i dalej to samo... I kupy robi troszkę bardziej zbite a zawsze były wodniste. Może to zaparcia..?
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyZ tymi rączkami i nozkami u nas to samo:) ciągle coś mu się zbiera i niefajnie pachnie:p a co chwilę go mecze mokrymi wacikami.
W ogóle mały drugi dzień spał mi w nocy 6h, ciekawe czy mu tak zostanie:p
Też macie tak, ze nie lubicie zostawiać swoich skarbów z kimkolwiek samych? Ja mam jakaś manie.. Nie znoszę jak nie ma go przy mnie:) ostatnio wyrwalismy się na chwilę na zakupy, mieliśmy się wyluzować, a ja i tak ciągle zerkalam na telefon i już chciałam wracać. Okazało się, że mały dał się spokojnie wykąpać cioci i ładnie się bawił i ani nie marudzil no i spokojnie mogliśmy wrócić później ;p