Grudniowe mamusie 2015
-
WIADOMOŚĆ
-
każde dziecko , a przynajmniej 90% ma problemy z brzuszkiem, bączkami, przechodzi etap rzucania się przy piersi czy cycku, pręży się, wygina do tyłu w lit C. To normalne, nie oznacza to nigdy!!! że dziecko chce być pionowo. taki maluszek powinien być jak najmniej noszy w pionie, a im więcej leży na płaskim i twardym tym lepiej dla niego i jego rozwoju, czy to na plecach czy na brzuszku. Także, jeśli dziecko jest niespokojne to na ręce i tulimy , być może za dużo wrażeń, tetra na głowę i kładziemy spać, ale nie nosimy pionowo. Wszystko jest w głowie matki!!!
alisss871 lubi tę wiadomość
7w3d 💔 -
nick nieaktualnyAliss moja też tak ma od jakiegoś czasu. Kręci główką nerwowo,ociera się o nas jak bierzemy do odbicia, dłonie też zaciska w piąstki. Nie robi tego cały czas ale zdarza jej się często. Nie wydaje mi się, że coś jest nie tak,pediatra nie widzi w tym problemu. Myślałam,że to może coś z napięciem mięśniowym ale fizjoterapeuta powiedział,że z napięciem jest wszystko ok.
Annielica ja Cię rozumiem. Też siedzę większość dnia sama i też mamy jakiś ciężki czas z mężem. Nie bardzo mam się komu wygadać, bo większość uważa,że to nie są problemy tylko takie jest życie jak ma się dzieci. Mała ma teraz infekcję pęcherza i zastanawiam się czy to jakieś nasze zaniedbanie itd, itp. Tak więc pisz śmiało, nikt Cię oceniał nie będzie.annielica, alisss871 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyalisss871 wrote:Spróbuję dzisiaj ale obawiam się że jak go przełożę podczas snu na brzuszek to on się momentalnie obudzi bo ma bardzo płytki sen
ja to nawet nie mogę uwierzyć jak nieraz czytam że któraś z Was przewija dziecko "na śpiąco"... dla mnie i Adasia to nierealne.
a nie zasypia Ci np przy jedzeniu? bo ja Antka jak mi zaśnie na rękach od razu kładę na brzuszek, jak się przebudzi to daje mu jedną rekę na policzek a druga z tyłu głowy i się uspokaja, a jak jeszcze się rusza to mu mówię do uszka "ciiii" i tak w kółko aż uśnieWiadomość wyedytowana przez autora: 13 lutego 2016, 21:58
justyna14 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Madzia890722 wrote:A, i ja nigdy nie przewijam w nocy, chyba, że się kupa zdarzy, ale to może raz było. Nie widzę potrzeby przewijania go w nocy i wybudzania tym przebieraniem, żeby potem i on się męczył i ja z usypianiem
Madzia890722 lubi tę wiadomość
7w3d 💔 -
nick nieaktualnyjustyna14 wrote:na tą nietolerancję o której piszes jest rada, odciągać początkowe mleko z piersi, bo tylko tam jest laktoza, czyli jakies 10-15 ml odciągasz i dajesz dalej cycka. Ale decyzja ozywiście jest Twoja. odpuszczenie kp nie zawszw jest jedynym wyjściem, ale zawsze najłatwiejszym. Karmienie mm to też nie zawsze bajka.
Z tego co czytałam i z tego co mówiła mi lekarka ilość laktozy w mleku jest cały czas taka sama. Zmienia się tylko ilość tłuszczy. Więc to odciąganie nic nie da.menka lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnykwiatakacji wrote:Aliss moja też tak ma od jakiegoś czasu. Kręci główką nerwowo,ociera się o nas jak bierzemy do odbicia, dłonie też zaciska w piąstki. Nie robi tego cały czas ale zdarza jej się często. Nie wydaje mi się, że coś jest nie tak,pediatra nie widzi w tym problemu. Myślałam,że to może coś z napięciem mięśniowym ale fizjoterapeuta powiedział,że z napięciem jest wszystko ok.
Annielica ja Cię rozumiem. Też siedzę większość dnia sama i też mamy jakiś ciężki czas z mężem. Nie bardzo mam się komu wygadać, bo większość uważa,że to nie są problemy tylko takie jest życie jak ma się dzieci. Mała ma teraz infekcję pęcherza i zastanawiam się czy to jakieś nasze zaniedbanie itd, itp. Tak więc pisz śmiało, nikt Cię oceniał nie będzie.
A jak się objawiła u Was infekcja pęcherza? Z ciekawości pytam.
Niby to tylko forum ale takie wygadanie to zawsze coś. Zwłaszcza, że większość moich znajomych jest bezdzietna i nie rozumie co czuję -
Madzia890722 wrote:A, i ja nigdy nie przewijam w nocy, chyba, że się kupa zdarzy, ale to może raz było. Nie widzę potrzeby przewijania go w nocy i wybudzania tym przebieraniem, żeby potem i on się męczył i ja z usypianiem
Ja również popieramszczególnie ze maluszki bardzo zadko robią kupki w nocy.
-
nick nieaktualnyMadzia890722 wrote:a nie zasypia Ci np przy jedzeniu? bo ja Antka jak mi zaśnie na rękach od razu kładę na brzuszek, jak się przebudzi to daje mu jedną rekę na policzek a druga z tyłu głowy i się uspokaja, a jak jeszcze się rusza to mu mówię do uszka "ciiii" i tak w kółko aż uśnie
Rzadko się zdarza że uśnie przy jedzeniu (karmię butelką) a nawet jak uśnie to i tak obudzi się jak go wezmę do odbicia. Muszę brać do odbicia bo jak nie wezmę to uleje do tego stopnia że zacznie się krztusić i przyjdzie czkawka, a wtedy zaczyna się dopiero koszmar... pół godziny okropnej czkawki i drugie pół godziny uspokajania małego po tej czkawce bo on bardzo źle ją znosi. Ahhh mówie Wam nie mam lekko z tym moim Adasiem. Plus jest taki że czasami rano wydusi z siebie uśmiech do mamusi. Na razie rzadko i pojedynczy ale zawsze coś -
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyalisss871 wrote:A z tym nocnym przewijaniem to ja bym też chętnie go nie przewijała ale on bardzo dużo sika i jak nie przewinę w nocy to mam wszystko przemoczone
mojemu tez sie zdarza, ale to dopiero wtedy go przewijam, jak mu przecieknie pielucha -
nick nieaktualnyalisss871 wrote:Rzadko się zdarza że uśnie przy jedzeniu (karmię butelką) a nawet jak uśnie to i tak obudzi się jak go wezmę do odbicia. Muszę brać do odbicia bo jak nie wezmę to uleje do tego stopnia że zacznie się krztusić i przyjdzie czkawka, a wtedy zaczyna się dopiero koszmar... pół godziny okropnej czkawki i drugie pół godziny uspokajania małego po tej czkawce bo on bardzo źle ją znosi. Ahhh mówie Wam nie mam lekko z tym moim Adasiem. Plus jest taki że czasami rano wydusi z siebie uśmiech do mamusi. Na razie rzadko i pojedynczy ale zawsze coś
to sprobuj go po odbiciu polozyc na brzuch i zribic tak, jak pisalam- dac reke na glowe i mowic ciii do uszka ;)moze akurat tez zadzialaalisss871 lubi tę wiadomość
-
alisss871 wrote:A z tym nocnym przewijaniem to ja bym też chętnie go nie przewijała ale on bardzo dużo sika i jak nie przewinę w nocy to mam wszystko przemoczone
A jakiego rozmiaru pampersow używasz?
A może Adaś zasypia u ciebie na klatce piersiowej? Moja tak usypia w dzień i później w tej pozycji przekładam ja do spania i tak samo wieczór cyc do odbicia i przeważnie zanim odbije to już śpi u mnie na piersiach wiec tylko przekładam do łóżeczka troszkę się przekreca żeby znajsc swoją pozycję i śpi -
nick nieaktualny
-
Asiowa wrote:Bystra i Przybędza:) rzut beretem;)
Asiowa my mieliśmy fotografa ślubnego właśnie z Bystrej -
nick nieaktualnyAnnielica ja nikogo nie ciskam na kp. Wychodzi na to, że mój przechodzi lżej kolki i krople mu dużo pomagają..
Ale nie jest tak różowo i pewnie mnie zlinczujecie bo gdy boli go bardzo mocno i widzę że się meczy z kupka to się nie pie... lę i wsadzam rurkę w dupkę i już. Efekt natychmiastowy. -
nick nieaktualnyAlisss mój się zachowuje podobnie i twierdzę, że mam nerwusa w domu. Muszę to przyznać z niechęcią, że ma tę nerwowość po mnie
Maciuś m.in. denerwuje się jak nie dostanie cycka na czas. Potrafi jeszcze przez chwilę stekac i biedolic że na czas nie przystawiłam -
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyAnka1101 wrote:A jakiego rozmiaru pampersow używasz?
A może Adaś zasypia u ciebie na klatce piersiowej? Moja tak usypia w dzień i później w tej pozycji przekładam ja do spania i tak samo wieczór cyc do odbicia i przeważnie zanim odbije to już śpi u mnie na piersiach wiec tylko przekładam do łóżeczka troszkę się przekreca żeby znajsc swoją pozycję i śpi
Tak było do czasu... jak Adaś skończył półtora miesiąca to skończyło się spokojne odbijanie i zasypianie na klatce. Teraz jak go położę na klatkę do odbicia to wstępuje w niego istny "diabeł"! Zaczyna tak szybko i nerwowo kręcić główką na lewo i prawo, płacząc przy tym, tak jakby go nos swędział. Ja wtedy cała w nerwach czekam aż beknie i wtedy biorę go normalnie na ręce i utulam. On jest nadal nerwowy i to utulanie trwa nieraz nawet godzinęAdaś strasznie się wierzga i płacze a ja nieraz już razem z nim ryczę... Potem jak zaśnie to sen ma bardzo płytki i niespokojny... Nie wiem czemu tak się dzieje, w domu panuje spokój, Adaś ma swój pokoik, staram się stworzyć mu idealne warunki do snu-przygaszone światło, cicha muzyczka. O tym, żeby Adaś sypiał w swoim łóżeczku mogę tylko pomarzyć bo musiałabym całą noc "wisieć" na szczebelkach. Mam nadzieję że to minie po skończeniu tych "magicznych" trzech miesięcy bo jak nie to wtedy na prawdę zacznę się martwić...
-
nick nieaktualnyMama-julka wrote:Maciuś m.in. denerwuje się jak nie dostanie cycka na czas. Potrafi jeszcze przez chwilę stekac i biedolic że na czas nie przystawiłam
To teraz wyobraź sobie że Adaś budzi się głodny z krzykiem a ja muszę mu przygotować to mleko, czyli podgrzać wodę, wsypać mleko, odmierzyć 15 kropli sab simlpex i dopiero mu dać. Wiesz co dzieje się wtedy w moim domu? Istny hardcore! Adaś drze się jakby go ze skóry ktoś obdzierał, nic nie pomaga go uspokoić a mi ręce trzęsą się jak robię mleko. Już nawet kupiłam sobie buteleczkę z pompką dozującą do kropelek bo najwięcej czasu zajmowało mi odliczanie tych cholernych 15-stu kropelekTakże zazdroszczę możliwości podania cyca