Grudniowe mamusie 2015
-
WIADOMOŚĆ
-
No właśnie to tylko weekend
my jedziemy do siostry z mężem i z adaśkiem na noc
mąż będzie pomagał im przerabiać meble bo kupili zmywarkę a ja pewnie będę chodzić non stop z adasiem po schodach - góra - dół - bo ostatnio czerpie z tego niezwykłą satysfakcję
Inso jak tak kubek lovi 360? Przyznam się że też kupiłam adasiowi ale jestem załamana... on w ogóle nie czai o co w nim chodzi. Jedynie solidnie poobgryzał go dookoła
My już trzeci dzień na mleku krowim. Widzę że mu smakuje ale coś go trochę wysypało i sama nie wiem... wydaje mi się że już kiedyś miał takie pojedyncze krostki bardziej od jedzenia. No nic, obserwujemy dalej. Czekam na kupę18.12.2015 Adam ❤️
04.02.2021 Michalinka (aniołek) ❤️
01.01.2022 Wojciech ❤️ -
Aliss- nie ma się co załamywać tym kubkiem, po prostu może Adaś jeszcze nie jest gotowy, pokazuj, proponuje ale nie na siłe:) Ja też musiałam Oli pokazać o co chodzi i że trzeba pociągnąć,a teraz pije jak opętana z tego, chodzi o domu z tym, przechyla sobie jak jest mało, świetnie sobie radzi, ale ona od 6 m-ca życia piła z doidy cup więc to też inaczej.
-
U nas dziś też tak pięknie było na dworze, zę byliśmy 3h na spacerku:) Z przyjemnością ja się też przespacerowałam tyle, zwłaszcza że w piątek wracam do pracy także skończy mi sie wolne i laba;) Z jednej str strasznie mi smutno, że nie będe z małą cały dzień, nie będe jej obserwować cały czas, ale z drugiej strasznie się cieszę, że wyjde do ludzi, ładnie się ubiore:) ot, i kto zrozumie kobietę;)hihi
-
alisss87 wrote:Inso jak tak kubek lovi 360? Przyznam się że też kupiłam adasiowi ale jestem załamana... on w ogóle nie czai o co w nim chodzi. Jedynie solidnie poobgryzał go dookoła
/QUOTE]
U nas to samo, niekapek załapał w sekundę, kubek ze słomką w pół sekundy a 360... chyba nigdy -
Cześć
Ale mamy piękny weekend. Lena śpi a my czekamy jak wstanie i idziemy na spacer.
Ja się w końcu trochę wzięłam za siebie, tydzień temu zmienilam kolor włosów, wczoraj zrobiłam na nich botoks i wzięłam się za zakupy. Może któraś z Was wie gdzie kupię klasyczna jeansowa koszula z tym, że jasną?
Ooo Lena wstała... Więc uciekamy na spacer
-
Witam. A my dziś byliśmy na basenie. Mała super szalała.
Kiedyś, odkąd skończyła 4m-ce, jeździliśmy co tydzień, a potem lekki katar, szczepienie, mrozy i nie byliśmy ze dwa miesiące, więc miałam lekkie obawy, ale było super. Tylko ciągle pije wodę z basen, brrr, w ogóle nie mogę jej tego oduczyć. Zamiast zamykać buzię i wstrzymywać oddech to ona łyka wodę. Zresztą w wannie jest to samo.
A tak z ciekawości spytam, czy ktoś oprócz mnie karmi jeszcze piersią?syn (HLHS) 24.07.14 - 03.09.14
córka 10.12.15
syn 28.08.17
-
Pisalam wczoraj posta, ale tablet mi sie rozladowal i nie poszlo.
W piatek od razu zalozylam Szymkowi buty i po pracy pochodzil przed klatka. Pogilal wszystkie choinki wzdluz chodnika hehe. Wczoraj byl z tata na spacerku, sam obszedl osiedle, ale sie potknal i zdarl nosek i pod nosem. Ja dzis z nim poszlam i zas sie wywrocil, podrapal buzie w tych samych miejscach, az mi sie plakac chcialo jak na niego spojrzalam. A w piatek zahaczyl o szafke rtv i ma sine pod okiem.... Normalnie opieka nam go zabierze jak bedzie taki poobijany... Aaa i jeszcze dzis wpadl glowa w dol do pudla z zabawkami. Boziu juz bym chciala zeby chodzil na tyle stabilniej zeby sie tak nie przewracal.
A on nie patrzy tylko idzie przed siebie po wszystkich zabawkach co porozwalam. Tanczy duzo, ale lubi do tylu tzw moon walk i w koleczko i w glowie mu sie zakreci i lezy... Perszing moj maly :-*
Kasia ja karmie jeszcze. Jak wrocilam do pracy to z kilkunastu pobudek w nocy teraz mam 2 czasem 3. Ale pewnie tez dlatego ze chodzi, zmeczy sie i lepiej spi. Wczeaniej karmilam go przed drzemka o 12. Teraz mnie nie ma wiec mamy jedno karmiwnie mniej. Gorzej spi w weekendy hehe ale budzi sie nie z glodu tyle cos sie przebudzi i sie wierci, ale widac ze spiacy jest. Czasem usnie sam. Nawet z lozka nie musze wstac
-
Dziewczny poradzcie cos, bo mam problem z Zuzia. Ostatnio zaczela sie bac innych dzieci! Mieszkamy w domu sami z moja mama. Jest cicho, nikt nie wrzeszczy. Moj maz ma 2 rodzenstwa i oni maja po dwojke dzieci. Wczoraj bylismy u brata meza i mala odstawiala takie cyrki, ze szok. Jak tylko tamta mala (rok starsza) zblizala sie do niej to ta uciekala do mnie i w krzyk. Tamte dzieci sa strasznie glosne, co sie odezwali glosniej czy piszczeli to ta w krzyk. Dzis pojechalismy do tesciow. Zjechali sie wczyscy i Zuza powtorka z wczoraj. Tak plakala, ze wyjechala z tamtad z czerwonymi oczami. Wczesniej bala sie glosnych krzykow, ale dzieci byly jej obojetne. Teraz panika. W domu nie boi sie odkurzacza a wrecz uwielbia to urzadzenie, suszarki do wlosow tez nie, kiedys bala sie blendera, teraz juz nie. Innych ludzi tez sie nie boi. Dzis bylismy na zakupach to ganiala po sklepie i jakiemus obcemu facetowi zagladala do koszyka. Dlatego jestem zszokowana jej ostatnim zachowaniem i nie wiem co z tym robic. Tydzien temu bylismy w sali zabaw i radosci bylo co nie miara mimo, ze byla kupa innych dzieci. Mam nadzieje, ze minie ta faza sama. Jeszcze tesciowa mi dogadywala, ze to nic dobrego, ze Zuza tak reaguje. To co kur.a mam ja do zlobka zapisac, zeby przebywala z innymi dziecmi? Wtedy to dopiero bylaby trauma...
-
Inso ten Twoj szwagier to jakis nie normalny czlowiek!!! I nie dziwie sie Lence, ze sie teraz boi! A Zuza to nie wiem, niby nikt jej nic nie zrobil, przynajmniej ja o niczym takim nie wiem. Zobaczymy co bedzie dalej.
Natalka tez mi sie wydaje, ze maly jeszcze nie potrafi chodzic dobrze w butach. Chwile minelo zanim moja Zuza opanowala dobrze chodzenie, a w butach zimowych to juz w ogole. Musisz byc cierpliwa
-
Inso tak przeczytałam co piszesz... Moja Lena jak jej inne dziecko chce zabrać zabawkę czy choćby przytulić to popycha i nawet drapie. Raz szwagierki córkę popchnęła z taką siłą, że tamta wpadła do basenu z kulkami. Walczymy z tym, tłumaczymy. Nie wiem co tu robić więcej. W domu nie ma żadnej przemocy, nawet głosu nie podnosimy na siebie. Ja w dzieciństwie też byłam lobuzem. To może być genetyczne?
-
Kasia - ja karmie ciągle piersią i obie z córcią bardzo to lubimy:) W piątek wracam do pracy więc, będzie dostawała cyca przed pracą i jak przyjdę no i w nocy, a w między czasie inne posiłki. Ja zawsze miałam takie postanowienie i tego chce dotrzymać, że moje dziecko nigdy nie dostanie mm:) Odstawić planuję, tak kolo 1,5 roku, no chyba że będzie bardzo jeszcze chciała to zobaczymy jeszcze:)
Co do innych dzieci, Ola lubi inne dzieci, ale też ma dużo kuzynów i zawsze na początku jest troche wycofana i sie troszkę boi ale po chwili zaczyna rozrabiać z nimi i nie przeszkadza jej że oni krzyczą czy piszczą. Zresztą ja w domu ciągle mam puszczone radio, obok sąsiadka ma psa, który ciągle szczeka więc ona przyzwyczajona do hałasu i dla niej cisza jest dziwna, rano pierwsze mi pokazuje że mam włączyć muzyczke:D -
Inso to ja cos zle zrozumialam. To wspolczuje im co beda mieli w domu jak sie kolejne dziecko urodzi i jak oni sobie z nim poradza jak to takie "dzikie" dziecko!
U nas tez jest duzy pies w domu. Gra muzyka, a maz jak sprzata to zazwyczaj jest to bardzo glosna muzyka. Robilismy remont wiec stukania, pukania nie byly Zuzce straszne. Mieszkamy na wsi wiec traktory jezdza i niczego sie nie boi. Z dziecmi tez bylo ok, wlasnie na poczatku z boczku a pozniej juz sie rozbawila. A teraz nie wiem co sie dzieje. Chyba po prostu czesciej musimy ja zabierac w miejsca publiczne gdzie sa inne dzieci niech sie oswaja.
Zuza ma juz 3 czworki. 2 prawie cale juz na wierzchu, a jednej kawalek. Strasznie szybko te czworki rosna. Dopiero wykielkowaly a juz takie wielkie. Dobrze, ze dzielnie znosi to zabkowanie, czasem tylko maruda, nie wiem czy to przez te zeby czy po prostu strzela fochy
-
Inso współczuję takiego chłopca w rodzinie. Widzisz.. my mamy taki problem z Leną i nie wiemy co z nim zrobić, bo nie chcemy, żeby wyrosła na niegrzeczna dziewczynkę. Tłumaczymy, tłumaczymy i jak na razie nic więcej nie możemy zrobić. Uczymy ja dzielenia się, że jak bije to boli itp. Mam nadzieję, że to pomoże.