Kwietniowe maluszki 2019
-
WIADOMOŚĆ
-
Kochana ja Julie przenosilam do 42tc.ale tu juz lekarz wspomnial ze szybciej bo maly duzy, cukrzyca i teraz jak zobaczy opuchlizne i spojenie to na pewno ustalimy stawiennictwo na wywolanie w 38tc.Mama36 wrote:Daffi nie chce Cie rozczarować bo wiem. Jak się końcówka ciazy ciągnie i człowiek marzy o porodzie i żeby już maleństwo było... Ale jak rodziłam Olka... Dla przypomnienia 4,5 kg to kochana w 40 tyg o to w dniu terminu jak nic!! A nawet bym przenisila gdyby mnie już w szpitalu nie zatrzymali. A też myślałam że jak taki duży to szybciej... A tu dupa!
Ja nie myślę ze jak duży to szybciej bo wiem jak to dziala wiem jakie plany snuje moj lekarz a zarazem ordynator szpitala w ktorym rodze.Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 lutego 2019, 10:50
-
nick nieaktualny
-
Właśnie a'propos wpisu Karmelki miałam już kiedyś pytać czy Wy (zwłaszcza te,które są w pierwszej ciąży) ogarniacie,że będziecie miały dziecko? Wiadomo,że każda z nas wie,że jest w ciąży,ale czy potraficie sobie tak realnie wyobrazić,że będzie poród,dziecko..Dla mnie to jakieś nierzeczywiste.

-
nick nieaktualnyTrzymam kciuki strasznie!! "wiemnjaki to ból wszystko co mówisz oprócz cukrzycy. Odpukać.Daffi wrote:Kochana ja Julie przenosilam do 42tc.ale tu juz lekarz wspomnial ze szybciej bo maly duzy, cukrzyca i teraz jak zobaczy opuchlizne i spojenie to na pewno ustalimy stawiennictwo na wywolanie w 38tc
też po cichu mi się marzy wcześniej.. A co myślisz
-
nick nieaktualnyMyślą uwierz mi.. Ja mam mieć trzecie a nie ogarniam. Wczoraj do malza mówię... Ejjj!!! I to już tak na bank.. Nie będę mógł się wycofać czy co... Kurcze... To nie taki żarcik??mysla.nieskalana wrote:Właśnie a'propos wpisu Karmelki miałam już kiedyś pytać czy Wy (zwłaszcza te,które są w pierwszej ciąży) ogarniacie,że będziecie miały dziecko? Wiadomo,że każda z nas wie,że jest w ciąży,ale czy potraficie sobie tak realnie wyobrazić,że będzie poród,dziecko..Dla mnie to jakieś nierzeczywiste.
Nie dochodzi do mnie nic a nic..
mysla.nieskalana, Lolka30, Misiabella lubią tę wiadomość
-
rozek gotowy, wiec sie chwale

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/16258b213db9.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/f9d5e6881d18.jpg
mysla.nieskalana, Daffi, B_002, Karollinax26, Tunia76, nick nieaktualny, Lolka30, martusiawp, nick nieaktualny, AniaKJ, india, Fasolka77 lubią tę wiadomość
-
Ja sie domyslam. Ta koncoweczka jest najtrudniejsza.. Bo juz wszystko boli, cialo szykuje sie do tego porodu i to czekanie bo każdy dzien moze okazac sie tym wlasciwym. Ja sprawdzalam fazy ksiezyca do zajscia w ciaze i kiedy ta sama faza bedzie do porodu i pokrywa sie z tp 21.04 takze jesli samo nie ruszy z jakiś powodow to pewilnie czekalabym do samego terminu.Mama36 wrote:Trzymam kciuki strasznie!! "wiemnjaki to ból wszystko co mówisz oprócz cukrzycy. Odpukać.
też po cichu mi się marzy wcześniej.. A co myślisz 
nick nieaktualny lubi tę wiadomość
-
No właśnieMama36 wrote:Myślą uwierz mi.. Ja mam mieć trzecie a nie ogarniam. Wczoraj do malza mówię... Ejjj!!! I to już tak na bank.. Nie będę mógł się wycofać czy co... Kurcze... To nie taki żarcik??
Nie dochodzi do mnie nic a nic..
A co dopiero ja,która będzie mamą ( w ogóle heloł? mamą?ja?!) po raz pierwszy! Jakieś to takie kosmiczne,ale cieszę się,że nie tylko ja tak mam

-
i jeszcze sie chwale pracami recznymi

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/b64334a46839.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/d24f51fcca62.jpg
mysla.nieskalana, nick nieaktualny, Tunia76, Lolka30, martusiawp, nick nieaktualny, nick nieaktualny, india, Fasolka77 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyWczoraj położna mi powiedziała żartobliwie że ciaza to nie matematyka nie da się tego dokładnie wyliczyć i dziecko wyjdzie jak będzie gotowe
no w sumie to i racja...
Ale fakt jest taki że każdy jest ciekawy kiedy urodzi nawet ja.jak.mam.zaplanowane cc to.pewnosci nie mam.ze dochodzę do.tego terminu tak naprawdę więc na koniec.miesoaca zamawiam gemini i koszule do szpitala i na początku kwietnia pakuje torbę do szpitala A jak w połowie kwietnia jescze nie urodze to wtedy już rozloze łóżeczko dla małego i wózek podkładam i będę się jarac nad tymi.obrzydliwie słodkimi dzidziusiowymi rzeczami ♥️Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 lutego 2019, 10:57
-
nick nieaktualny
-
Po tych 10 latach to i ja sie czuje jak pierworodka.. Jedyne co nie jest mi obce jeśli chodzi o dzieci to choroby.. Reszte juz zapomnialam. Ale Alunia brata jest fajnym treningiem.. Przebieranie pampersow, ubieranie.. Zdarzylo mi się karmic ja z butelki odciagnietym mlekiem i tak patrzalam w te male slepka jak one obserwuja mnie i sa wdzieczne za twn nektar a pozniej odlot i sen.mysla.nieskalana wrote:No właśnie
A co dopiero ja,która będzie mamą ( w ogóle heloł? mamą?ja?!) po raz pierwszy! Jakieś to takie kosmiczne,ale cieszę się,że nie tylko ja tak mam 
Dookola mnie wszyscy maja takie dzieci ze jedzą i śpią.. Ja nie wiem co to znaczy i mam nadzieję ze brat po Julce nie bedzie mial nic poza buzka haha.. Ale z corka duzo stresow byli.. Zmiana pracy meza.. Okazalo sie ze nowy pracodawca nie placil wynagrodzeń.. 3 miesiace maz pracowal i uciekl.. Ja ciagle dzwonilam do tego szefa i zglosilam go wtedy do pipu.. Oglosil upadłość.. Ale udalo mi sie chyba na litośc odzyskac 3/4 kasy.. W zasadzie do dzis nie zaplacil 650zl w obliczu calej kwoty to juz jakos idzie przezyc. Do tego z mężem chyba sie docieralismy i mieliśmy trudny czas, duzo łez.. Odsunelam sie od jego rodziny bo nikt nigdy mi nie pomogl nie porozmawial z nim.. A pozniej soe dotarliśmy i teraz nie mamy takich problemow. Cala ciaze mam spokoj i jedyny nerw funduje mi moja wspaniala firma i brak mojej kasy.. Ale zawsze mamy jeszcse pensje męża nie ma tego noża na gardle i czlowiek czuje sie i tak lepiej.
mysla.nieskalana lubi tę wiadomość
-
Basiu my gruntowalismy przed pierwszym malowaniem czyli 2.5 roku temu. Teraz myjemy tylko mydłem malarskim ono ma też właściwości gruntujace i uzupełniamy pęknięcia, które wyszły jak to w nowych budynkach bywa. Tak samo robiliśmy w pierwszym mieszkaniu i się to sprawdziło.B_002 wrote:Lolka skąd ją to znam, wycieczki do castoramy kilka razy dziennie

My nie myliśmy ścian bo się tynk nie sypał, ale uzupełnialiśmy pęknięcia przy suficie i zalepialiśmy dziury po kołkach. Po czymś takim lepiej ściany zagruntować przed malowaniem. Poczytajcie sobie. My dzień przed malowaniem jeszcze gruntem malowaliśmy żeby potem farba lepiej siadła. Jak grunt bezbarwny to nawet szybko idzie tylko malowanie się przesuwa o jeden dzień.Starania od 2015
👩 37 lat, hashimoto, IO, bielactwo, AMH - 1,12
👨🏻 38 lat, oligoteratozoospermia
Kariotypy OK
2018
1 IUI - ❌ 2 IUI -❌ 3 IUI -cb
4 IUI - ❤️
Kwiecień 2019 - mamy synka
2024 powrót do kliniki
Sierpień
Podejście do IUI - brak dawki inseminacyjnej- rezygnacja z IUI
Wrzesień
I procedura ICSI długi protokół
Październik
💉7🥚 4 dojrzałe
4 blastki 4BB
PGT-A 3 z wadami genetycznymi, 1 nieinformatywny
Grudzień
10.12. transfer nieinformatywnego
7dpt beta 3, 13dpt beta <0,2
Styczeń 2025
II procedura, długi protokół, hbIMSI
Punkcja 14.02. Pobrano 5🥚 1❄️5BB
Marzec 2025 Leczenie stanu zapalnego endometrium
Maj 2025
13.05. Transfer 6BB -
mysla.nieskalana wrote:No właśnie
A co dopiero ja,która będzie mamą ( w ogóle heloł? mamą?ja?!) po raz pierwszy! Jakieś to takie kosmiczne,ale cieszę się,że nie tylko ja tak mam 
Do mnie to momentami nadal nie dochodzi, patrzę na to łóżeczko i tak się czasem dziwię co ono tu robi
mysla.nieskalana, Lolka30 lubią tę wiadomość

-
No własnie,też przeszłać swoje.Podziwiam.Ja nie planowałam ciąży,żyjemy z partnerem na odległość.Oczywiscie mieliśmy w planach zamieszkać w końcu razem,ale zawsze coś było-przede wszystkim praca.Długo współżyliśmy bez zabezpieczenia i już w pewnym momencie pomyślałam,że może po prostu nie mogę mieć dzieci,skoro nic się nie przytrafia.Aż tu nagle..I teraz wszystko takie lekko na wariackich papierach.Ja tu z rodzicami,on tam. Przeprowadzę się dopiero po porodzie,tam on musi wszystko przygotować,ja tu mam lekarza,którego nie chciałbym zmieniać.Dodatkowo z kasą też nie jest kolorowo,na szczęście moi rodzice to anioły i najlepiej to wszystko sami by chcieli kupić.Dlatego ta sytuacja dla mnie jest całkiem nowa,pomimo,że najmłodsza to ja już nie jestem. Ale wierzę,że wszystko się jakoś poukłada i tak najwyraźniej miało byćDaffi wrote:Po tych 10 latach to i ja sie czuje jak pierworodka.. Jedyne co nie jest mi obce jeśli chodzi o dzieci to choroby.. Reszte juz zapomnialam. Ale Alunia brata jest fajnym treningiem.. Przebieranie pampersow, ubieranie.. Zdarzylo mi się karmic ja z butelki odciagnietym mlekiem i tak patrzalam w te male slepka jak one obserwuja mnie i sa wdzieczne za twn nektar a pozniej odlot i sen.
Dookola mnie wszyscy maja takie dzieci ze jedzą i śpią.. Ja nie wiem co to znaczy i mam nadzieję ze brat po Julce nie bedzie mial nic poza buzka haha.. Ale z corka duzo stresow byli.. Zmiana pracy meza.. Okazalo sie ze nowy pracodawca nie placil wynagrodzeń.. 3 miesiace maz pracowal i uciekl.. Ja ciagle dzwonilam do tego szefa i zglosilam go wtedy do pipu.. Oglosil upadłość.. Ale udalo mi sie chyba na litośc odzyskac 3/4 kasy.. W zasadzie do dzis nie zaplacil 650zl w obliczu calej kwoty to juz jakos idzie przezyc. Do tego z mężem chyba sie docieralismy i mieliśmy trudny czas, duzo łez.. Odsunelam sie od jego rodziny bo nikt nigdy mi nie pomogl nie porozmawial z nim.. A pozniej soe dotarliśmy i teraz nie mamy takich problemow. Cala ciaze mam spokoj i jedyny nerw funduje mi moja wspaniala firma i brak mojej kasy.. Ale zawsze mamy jeszcse pensje męża nie ma tego noża na gardle i czlowiek czuje sie i tak lepiej.
Daffi, B_002 lubią tę wiadomość

-
Ja ciągle mam takie momenty że nie wierzę że się udało po tylu staraniach. I nie potrafię sobie wyobrazić jak to będzie i w sumie nawet nie próbuje bo uważam że się nie damysla.nieskalana wrote:Właśnie a'propos wpisu Karmelki miałam już kiedyś pytać czy Wy (zwłaszcza te,które są w pierwszej ciąży) ogarniacie,że będziecie miały dziecko? Wiadomo,że każda z nas wie,że jest w ciąży,ale czy potraficie sobie tak realnie wyobrazić,że będzie poród,dziecko..Dla mnie to jakieś nierzeczywiste.
.
mysla.nieskalana, malutka_mycha, martusiawp, Kasiulka90, B_002, AniaKJ, Fasolka77 lubią tę wiadomość
Starania od 2015
👩 37 lat, hashimoto, IO, bielactwo, AMH - 1,12
👨🏻 38 lat, oligoteratozoospermia
Kariotypy OK
2018
1 IUI - ❌ 2 IUI -❌ 3 IUI -cb
4 IUI - ❤️
Kwiecień 2019 - mamy synka
2024 powrót do kliniki
Sierpień
Podejście do IUI - brak dawki inseminacyjnej- rezygnacja z IUI
Wrzesień
I procedura ICSI długi protokół
Październik
💉7🥚 4 dojrzałe
4 blastki 4BB
PGT-A 3 z wadami genetycznymi, 1 nieinformatywny
Grudzień
10.12. transfer nieinformatywnego
7dpt beta 3, 13dpt beta <0,2
Styczeń 2025
II procedura, długi protokół, hbIMSI
Punkcja 14.02. Pobrano 5🥚 1❄️5BB
Marzec 2025 Leczenie stanu zapalnego endometrium
Maj 2025
13.05. Transfer 6BB -
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyJa też jeszcze mam takie chwile, że to nie dociera do mnie ba! Nawet mam myśli czy ja sobie poradzę? Czy jestem na pewno gotowa?
Mam tez obawy o to jak będzie wyglądało nasze życie, moje i męża wiecie teraz byliśmy MY a już od dobrych kilku miesięcy pierwsza myślą jest ONA! I tak wczoraj sobie baraszkowalismy później się przytulalismy oglądaliśmy w ciszy tv i się zastanawialam czy jak się buba urodzi czy będzie na to czas.
Jesteśmy w Krk sami i nie raz dopadają mnie takie lęki.
Karcę się za to,że jak mogę o tym myśleć a może buba wie że mam takie myśli
no obłęd
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 lutego 2019, 11:15
mysla.nieskalana lubi tę wiadomość




