Kwietniowe maluszki 2019
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyDaffi dlatego właśnie uwielbiam to forum i was
bardzo lubię słuchać z waszego doświadczenia jak to wygląda. I nawet jak piszecie o trudnych chwilach, ja wtedy sobie dodaje otuchy, teraz jest nam dobrze nawet jakby przyszedł cięższy czas damy rady bo jak widać ludzie dają .
blue2019 oj z utęsknieniem czekam na ciepłe długie dni słońce. Jestem niestety podatna na różne stany no może nie depresyjne bo depresja to poważna sprawa ale łatwo łapie spadki, dołki bo jestem emocjonalna. Jesień i zima jeśli szara ponura to jest dla mnie ciężki czas. Wtedy najczęściej chodzę po lekarzach bo mam schizy i jak widać w ciąży IP też zaliczyłam sporo razy.
Ale tak, bardzo się nie mogę doczekać tego czasumysla.nieskalana, Kasiulka90, B_002 lubią tę wiadomość
-
mysla.nieskalana wrote:Właśnie a'propos wpisu Karmelki miałam już kiedyś pytać czy Wy (zwłaszcza te,które są w pierwszej ciąży) ogarniacie,że będziecie miały dziecko? Wiadomo,że każda z nas wie,że jest w ciąży,ale czy potraficie sobie tak realnie wyobrazić,że będzie poród,dziecko..Dla mnie to jakieś nierzeczywiste.
mysla.nieskalana, Fasolka77, Misiabella lubią tę wiadomość
-
ja zawsze mowilam ze ciaza latem jest super.....corke urodzilam we wrzesniu...rewelacja tylko trzeba bylo przez pierwsze 3 miesiace uwazac zeby sie jakim syfem nie zarazic bo to prawie byl styczen luty marzec wiec grypy itp.....pozatym sukienka i klapki tak jak mowisz
ale pozniej gorzej bylo bo przyszla jesien zima i trza bylo siedziec w domu nie mowiac juz o ubieraniu takiego malenstwa.
syna urodzilam w czerwcu (mial byc w lipcu) , jakos nie wspominam zle tego czasu bo najwiekszy brzuch juz mialam jak bylo cieplo....no i bylo super bo pieluchy schly na polu, dzieciaczek tylko w body mogl lezec
teraz sie nie nastawialam czy lato czy zima po tylu poronieniach dziekowalam bogu ze w koncu ktos siedzi w brzuchu i bylo mi obojetne kiedy sie urodzi.....ale ciesze sie ze bedzie na latoFasolka77, Misiabella lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyWłaśnie dużym plusem jest to że zima dzieciaki będą już większe i nie trzeba będzie się tak trzasc że będą co rusz chore w grudniu to już w ogóle będą mieć po.7/8 miesięcy to już będą siedzieć i marchewki wsuwac
mysla.nieskalana, Fasolka77 lubią tę wiadomość
-
Blue2019 wrote:Karmelka90
Pomysł sobie że do porodu już bliżej jak dalej i zaraz przyjdzie mam nadzieję naszą piękną wiosna aż się człowiekowi żyć zechce A my z małymi niuniami będziemy spacerować i się cieszyć urokami dłuższych dni i w końcu będzie grill mnoaaaammm kaszanka grila albo jakąś dobrą karkoweczka do tego swieze pomidorki ogoreczki mniam.
mysla.nieskalana, Karmelllka90, Blue2019, Kiwona, B_002 lubią tę wiadomość
Starania od 2015
👩 37 lat, hashimoto, IO, bielactwo, AMH - 1,12
👨🏻 38 lat, oligoteratozoospermia
Kariotypy OK
2018
1 IUI - ❌ 2 IUI -❌ 3 IUI -cb
4 IUI - ❤️
Kwiecień 2019 - mamy synka
2024 powrót do kliniki
Sierpień
Podejście do IUI - brak dawki inseminacyjnej- rezygnacja z IUI
Wrzesień
I procedura ICSI długi protokół
Październik
💉7🥚 4 dojrzałe
4 blastki 4BB
PGT-A 3 z wadami genetycznymi, 1 nieinformatywny
Grudzień
10.12. transfer nieinformatywnego
7dpt beta 3, 13dpt beta <0,2
Styczeń 2025
II procedura, długi protokół, hbIMSI
Punkcja 14.02. Pobrano 5🥚 1❄️5BB
Marzec 2025 Leczenie stanu zapalnego endometrium
Maj 2025
13.05. Transfer 6BB -
Kasiulka90 wrote:Kiedyś zaczynałaś studia, nową pracę, nowy związek. To są życiowe etapy, na które niby możesz się przygotować psychicznie, ale w praktyce wszystko przeżywasz na nowo. Intuicja dużo podpowiada. Poza tym zdecydowana większość matek ma taki przypływ miłości, że aż ma się wrażenie, że serce pęka. Ja całe dzieciństwo marzyłam o rodzeństwie. Dopiero jak miałam 9 lat urodził mi się braciszek, więc długo czekałam. Dopiero po latach mama mi się przyznała, że wcześniej nie chciała, bo miała wrażenie, że jej serce nie przyjmie więcej dzieci. Bo mnie kocha do granic możliwości, najbardziej na świecie. I martwiła się, że nie podzieli tego uczucia. A przy drugim dziecku okazało się, że serce jej urosło dwukrotnie
Kasiulka90 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyDziewczyny a myślicie że płodność Co do miesiącu jest troszkę w genach?
Moj tata z maja moja mama z maja, ja z jedna sisotra z lipca, druga siostra z sierpnia, jedna siostra ma dwie córki z maja druga ma córkę z maja syna z lipca, mój mąż z sierpnia. Nasza córcia ma termin na kwiecień czyli dużo tych wiosenno-letnich miesiecy. Staralismy się od lutego w maju była ciąża biochemiczna termin byłby na luty ale się nie utrzymała dostałam okres.Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 lutego 2019, 11:54
-
Kiwona wrote:Kasiu, ja nie proponowałam terminów. Byłam naciskana, że oni chcą pomóc. W końcu, podczas kolejnego naciskania powiedziałam, że ja wyjeżdżam na sesję terapeutyczną 15-17 lutego i wtedy K się musi spiąć z gruntowaniem itd. To zaczęli naciskać, że oni pomogą. W ten właśnie weekend. A jako, że mój K to też ciężki typ, nie chciałam jakby w jego imieniu tego ustalać, to zagaduję go, że oni się deklarują (on nie poprosi o pomoc nigdy), że może warto tę pomoc wziąć, bo ja ledwo się ruszam a czasu coraz mniej, że ten weekend by na maksa pocisnęli z robota to by było łatwiej... No i K niechętnie się zgodził na ich pomoc... A potem "a jednak ten weekend to nie, bo W chciałby w góry pójść...". Haha. A to tacy znajomi, którzy niedawno sami byli w ciąży i ja wtedy i za taxi robiłam i odwiedzałam, gotowałam i piekłam, bo laska leżała większość ciąży, i na zakupy z nią poszłam, choć nienawidzę. A wspomniec muszę, że naprawdę, poza kresem ciążowym, jesteśmy mocno zabiegani, bo praca, szkoła, treningi syna i nauka a potrafiłam jakoś znaleźć czas na wożenie jej do lekarzy, do szpitala jak było trzeba, nie raz z językiem na brodzie, żeby zdążyć syna ogarnąć, no nie chcę wypominać, ale kurde tak jak któras napisała, mi by było wstyd napisać, że jednak nie bo w góry se jednak wolę pójść. Niesmak mam. Ta znajomość od dłuższego czasu mnie męczy i może dlatego mnie to tak dotknęło.
Kiwona lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyMyśla nieskalana
Nie martw się jak się rozkrecisz to i trójkę pokochasz jak trzeba będzieciężko jest na początku bo masz wrażenie że "dzielisz" miłość ale potem.myslisz że to całkiem naturalne przecież w przyrodzie zwierzęta mają też pełno dzieci i pieczołowicie się nimi zajmują.
A nasze babcie to w ogóle hardcory po.6-8 dzieci miały i pewnie się nie zastanawiał tyle.co my hahamysla.nieskalana, Kasiulka90, Fasolka77 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyKarmelllka90 wrote:Dziewczyny a myślicie że płodność Co do miesiącu jest troszkę w genach?
Moj tata z maja moja mama z maja, ja z jedna sisotra z lipca, druga siostra z sierpnia, jedna siostra ma dwie córki z maja druga ma córkę z maja syna z lipca, mój mąż z sierpnia. Nasza córcia ma termin na kwiecień czyli dużo tych wiosenno-letnich miesiecy. Staralismy się od lutego w maju była ciąża biochemiczna termin byłby na luty ale się nie utrzymała dostałam okres.
Hmm.wiesz co ciężko powiedzieć bo ja z mamą.jsstesmy z lutego siostra z grudnia A tata z maja, moje dzieci z sierpnia i września mój mąż z maja i teraz będzie dzidzio majowe?? Lub kwietniowe , to całkowicie rozjechane miesiąceA męża bracia są styczeń i wrzesień
chyba to czysty przypadek a jego rodzice sa czerwiec i grudzien
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 lutego 2019, 11:58
-
Blue2019 wrote:Myśla nieskalana
Nie martw się jak się rozkrecisz to i trójkę pokochasz jak trzeba będzieciężko jest na początku bo masz wrażenie że "dzielisz" miłość ale potem.myslisz że to całkiem naturalne przecież w przyrodzie zwierzęta mają też pełno dzieci i pieczołowicie się nimi zajmują.
A nasze babcie to w ogóle hardcory po.6-8 dzieci miały i pewnie się nie zastanawiał tyle.co my hahaŻe wększość kobiet przechodzi poród,ma dzieci,daje sobie rade. Teraz po prostu za dużo czytamy w tym internecie i nakręcamy się niepotrzebnie. Dawniej nawet usg nie było i jakoś się to kręciło
Na razie to niech ja tego jednego maluszka urodzę,później się będę zastanawiać
malutka_mycha lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyWczoraj na Koperniku były na wizycie trojaczki...mama niosła dwójkę i chyba jej siostra bo dość podobna niosła trzecie. I zobaczcie taka od razu "dzieli" miłość na 3.
A tak a propo, kazde było ubrane tak samo i miało nawet pieluszki na fotelikach takie same. Ja tego nie ogarniamco to za frajda ... Ja bym kupowała inne
oj ale by tego było
mysla.nieskalana, malutka_mycha, AniaKJ, martusiawp lubią tę wiadomość
-
Karmelllka90 wrote:Ja wiem że ciężko. Tylko latem nie ma świńskiej grypy, nie smarkaja z każdej strony że boje się iść do przychodni.
Wieczory są krótsze i mogłabym założyć kieckę tak jak na początku ciąży i siedzieć w jaju z książką cały dzieńna ogródku. Ohh
Nie mogę się doczekać lata i tych słodkich gołych stópek ^^
mysla.nieskalana, Karmelllka90, malutka_mycha, Fasolka77 lubią tę wiadomość
-
Karmelllka90 wrote:Dziewczyny a myślicie że płodność Co do miesiącu jest troszkę w genach?
Moj tata z maja moja mama z maja, ja z jedna sisotra z lipca, druga siostra z sierpnia, jedna siostra ma dwie córki z maja druga ma córkę z maja syna z lipca, mój mąż z sierpnia. Nasza córcia ma termin na kwiecień czyli dużo tych wiosenno-letnich miesiecy. Staralismy się od lutego w maju była ciąża biochemiczna termin byłby na luty ale się nie utrzymała dostałam okres. -
nick nieaktualnyBlue2019 wrote:Hmm.wiesz co ciężko powiedzieć bo ja z mamą.jsstesmy z lutego siostra z grudnia A tata z maja, moje dzieci z sierpnia i września mój mąż z maja i teraz będzie dzidzio majowe?? Lub kwietniowe , to całkowicie rozjechane miesiące
A męża bracia są styczeń i wrzesień
chyba to czysty przypadek a jego rodzice sa czerwiec i grudzien
-
nick nieaktualny
-
Ale naskrobałyście, dwie godziny nadrabiałam
Co do sposobu chodu to ja chyba bardziej ślimaka przypominam. Muszę męża stopować cały czas, powłóczę nogami jakbym miała z 80lat. Jak mam kurtkę zapiętą to nie widać, że jestem w ciąży więc wyglądać muszę komicznie
Ja chyba jestem jakimś wyjątkiem, bo w ogóle nie mam takich myśli, że sobie nie poradzę itp. Tak bardzo marzyłam o dziecku, że teraz to jest dla mnie takie naturalne, nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej. Może też dlatego, że zajmowałam się siostry dziećmi i jakieś tam doświadczenie mam. Chyba, że takie myśli mnie jeszcze dopadną bliżej terminu porodu albo baby blues po. O zgrozo!mysla.nieskalana lubi tę wiadomość
-
Karmelllka90 wrote:Dziewczyny a myślicie że płodność Co do miesiącu jest troszkę w genach?
Moj tata z maja moja mama z maja, ja z jedna sisotra z lipca, druga siostra z sierpnia, jedna siostra ma dwie córki z maja druga ma córkę z maja syna z lipca, mój mąż z sierpnia. Nasza córcia ma termin na kwiecień czyli dużo tych wiosenno-letnich miesiecy. Staralismy się od lutego w maju była ciąża biochemiczna termin byłby na luty ale się nie utrzymała dostałam okres.
Karmelllka90 lubi tę wiadomość