Kwietniowe maluszki 2019
-
WIADOMOŚĆ
-
Może jeszcze nie teraz, ale tak po 36 tygodniu to już bym na jego miejscu wybrała własny samochód, żeby w razie czego być na każde wezwanie.Paula 90 wrote:Moje najmądrzejsze koleżanki - mój mąż się pyta mnie czy uważam, że powinien już jeździć swoim autem do pracy. Ma obecnie dojazd zorganizowany. A do mnie ma 60km.
Te dojazdy to duża wygoda, bo czasem jak pracuje w nocy to potem dosypia w trasie, bo nie musi prowadzić.
On trochę świruje, że nie zdąży i na nic zdają się moje tłumaczenia, że to trwa i zdąży nawet jakby przyjechał taksówką
Jak myślicie? Powinien już być w "gotowości"?
Nie masz raczej zagrożenia porodu przedwczesnego, co innego jakbyś miała to wcześniej by musiał być w gotowości.
Mi moja prowadząca pozwoliła wyjeżdżać do domu rodzinnego (180km od Krakowa) do 38tc
Nie zamierzam już wyjeżdżać, ale ona twierdzi że nie ma zagrożenia że urodzę wcześniej. Więc wszystko zależy od tego jaka jest ta ciąża.
nick nieaktualny lubi tę wiadomość

29.03.2019 [39+2] Zosia
2580g, 52cm, 10pkt, SN -
nick nieaktualnyDaffi wrote:Paula jak daleko macie do szpitala? I jak dlugo M bedzie musial jechać?
Nie mozna zakładać ze pierworodka to urodzi pewnie po kilkunastu godzinach.. Sa kobitki ktore w ciagu pol godz od skurczy maja juz na full akcje porodowa. Do szpitala zawsze mozesz podjechac sama taxowka w razie czego a M podjedzie prosto do szpitala. Bo nigdy nie wiemy czy wody nam odejda.. Jakiego będą koloru.. Czy mozemy sobie pozwolic na czekanie spokojne w domu czy niezwlocznie sie udac do szpitala.
Ja to wszystko wiem, ale zakładamy optymistyczny scenariusz
. Z pracy do domu ma 35 minut. Z domu do szpitala 1 wyboru 30 minut a do szpitala 2 wyboru 10 minut.
-
nick nieaktualnyJa miałam prenatalne 11+5 powiedział dziewczynka po wyrostku i się sprawdziła. Ale powiedział że nam zdradzi jeśli będzie pewien.Reniiata wrote:Moj mąż z 4 sierpnia
i też cudowny człowiek 
Na prenatalnych dr mówił, że prawdopodobnie chłopak ❤️ ja nie pytałam. Sam wygadał. Wam się sprawdziła płeć z prenatalnych? Bo jakoś mi się nie chce wierzyć, że on zauważył różnice w tym wyrostku. Rzucił tylko okiem i mówi że chłopak.
Ja widziałam to "coś" - było duże, ale na tym etapie chyba dziewczynka i chłopiec podobnie wyglądają no nie?
Jak było u was? Jakie mam szansę na chłopca?
Bo mam w domu dwie dziewczynki i chłopca. Byłoby po równo
Ale nie wszystkim dziewczynom się sprawdziło
Reniiata lubi tę wiadomość
-
aa to spokojnie zdazycie. myslalam że ze 2 godz bedziesz musiala na niego czekac. plus dojazd do szpitala w korkachPaula 90 wrote:Ja to wszystko wiem, ale zakładamy optymistyczny scenariusz
. Z pracy do domu ma 35 minut. Z domu do szpitala 1 wyboru 30 minut a do szpitala 2 wyboru 10 minut.
U mnie jest tyle latwiej ze miasto małe ale jesli z pracy by jechac miał M w godzinach szczytu to tez z pol godz ale do szpitala autem 5min z wjazdem winda na gore;p
martusiawp, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
u mnie sie sprawdziloKarmelllka90 wrote:Ja miałam prenatalne 11+5 powiedział dziewczynka po wyrostku i się sprawdziła. Ale powiedział że nam zdradzi jeśli będzie pewien.
Ale nie wszystkim dziewczynom się sprawdziło
powiedziano chlopiec i jest dorodny chlopiec
Reniiata, martusiawp lubią tę wiadomość
-
ojej zawsze podziwiam ludzi ktoryz to jedza.Mistella wrote:Mi się sprawdziło z prenatalnych ze dziewczynka

Tunia uwielbiam kaszankę i jem cała ciąże
ja w zyciu nie rusze kaszanki przez to ze widzialam jak się ją robi..
bylam dzieckiem i obrzydzenie i wstret pozostal do dzis.. -
nick nieaktualny
-
U nas w 11 Tc było powiedziane, że chłopiec, a potem nipt to tylko potwierdził

Paula, od 35 tc ja bym stawiała na własny samochód.
Mój ma zakaz wyjazdów na montaże od 34tc, bo u nas duuuzo dzieci właśnie w 34/35 tc postanawia wylazic, dlatego panikuje. Nasz młody ma pozwolenie żeby wyjść po 16 kwietnia, nie wcześniej
Ale ostatnio D był w pracy, skończył o 15, a wredne babsko - właścicielka domu, w którym montowal meble-zastawila podjazd i nie mógł wyjechać, nie odbierala telefonu i finalnie wróciła do domu po 17. Spędził dwie godziny czekając na nią, a dodatkowo wrócił do domu na 19:30, bo korki od niej do firmy ogromne, a później jeszcze do domu. Także my będziemy dmuchać na zimne, oby szef zrozumiał
Wiewióreczka lubi tę wiadomość

Urodzony 3.05.2019 ❤️
hcg 31.08.2018 - 534
03.09.2018 - 2218 
11.09.2018 - 22870
Pierwsze usg 13.09.2018... Masz już serduszko 
17.10.2018.
Maleństwo mierzy 4,33 cm
Mam nadzieję, że Ci u nas dobrze Maluszku 
-
U mnie się dziewczynka sprawdziła ale lekarz mówił że głowy nie da. Dopiero na polowkowych byliśmy pewni

Dostałam dzisiaj mail z Rossmann o pieluszkach
Wiec nie zapomnieli o mnie.
Przyszła dzisiaj następna paczka, z materacykiem do kosza Mojżesza, miękkim przewijak iem, przescieradelkami i smoczkami. Zostałam mile zaskoczona bo odrzucili kosmetyczka i pieluszek flanelowa w gratisie
A aż tyle u nich nie zapłaciłam 
martusiawp, Fasolka77, Wiewióreczka, mysla.nieskalana lubią tę wiadomość
-
ja jak najwczesniejmalutka_mycha wrote:Aa i lekarka mi dzisiaj powiedziała że od 34 tc mogę lykac wiesiolek i pić herbatę z liści malin. Na SR mówili że trochę później bo od 37 tc i teraz nie wiem kogo słuchać. Jak Wy planujecie?
ale mi zalezy zeby urodzic przed terminem ;p
malutka_mycha lubi tę wiadomość
-
U mnie też się sprawdziła płeć z prenatalnych
a na Usg 3 trym jak zapytałam czy to na pewno nadal jest chłopak to lekarz powiedział: proszę pani, jest siusiak i przynajmniej do 18 roku życia to się nie zmieni xd
Daffi, Reniiata, AniaKJ lubią tę wiadomość
👱🏻♀️30 🧔🏻♂️32
05.2018 poronienie zatrzymane 9tc
04.2019 👶🏼
Aktualnie 1 cs o drugie bejbisia
13.02 ⏸️
15.02 beta 81,5
17.02 beta 158,4
01.03 pęcherzyk ciążowy 1,2 cm
15.03 CRL 1,24 cm ❤️ -
Ja słyszałam że herbata z liści malin nie przyspiesza porodu tylko sprawia że może on trwać krócej jak już się zacznie. Nie wiem ile w tym prawdy, ale ponoć można pić już jakiś czas przed terminem.malutka_mycha wrote:Aa i lekarka mi dzisiaj powiedziała że od 34 tc mogę lykac wiesiolek i pić herbatę z liści malin. Na SR mówili że trochę później bo od 37 tc i teraz nie wiem kogo słuchać. Jak Wy planujecie?

29.03.2019 [39+2] Zosia
2580g, 52cm, 10pkt, SN -
Pochodzę ze wsi. Świniobicie było kilka razy w roku (dopóki żył tata). A ja to miałam być Marcinkiem i tata wychowywał mnie na syna. Zawsze pomagałam przy świniobiciu. Kaszanka, mozdzek nic mnie nie rusza. A smak wędlin, boze jak pachniało podczas wedzenia kielbas.Daffi wrote:ojej zawsze podziwiam ludzi ktoryz to jedza.
ja w zyciu nie rusze kaszanki przez to ze widzialam jak się ją robi..
bylam dzieckiem i obrzydzenie i wstret pozostal do dzis..
Pamiętam kiełbasy zwijane do słoików zalewane smalcem i do piwnicy (nie było zamrażarki). Dziewczyny co to był za smak i zapach. Teraz już takich nie spotykam, niestety. Wprawdzie sasiad mamy ma wędzarnie, ale mięso kupuje i to już nie jest to samo.
Mistella, martusiawp, Kiwona, Lolka30, Wiewióreczka lubią tę wiadomość

-
Do celu teraz to juz tylko sloneczne dni przed Toba

mi lekarz w 14 tyg. powiedzial ze chlopak i jest nadal....ale ja od zrobienia testu wiedzialam ze bedzie syn.......w kazdej ciazy ja sama pierwsza znalam plec dziecka.....tak czulam nie potrafie tego opisac
Fasolka nie strasz tym katarem jeszcze przez 2 tygodnie.....zeby tylko chcial nosem wylatywac to bym smarkala ...a tak siedze i "wyciagam" z gardla i polykam...fuj......
Aparat fotograficzny zamowilam bedzie jutro
ciesze sie jak male dziecko 
Kiwona z Kazika kawal chlopa, fajnie ze wszystko ok
martusiawp, Reniiata lubią tę wiadomość
-
Paula 90 wrote:Moje najmądrzejsze koleżanki - mój mąż się pyta mnie czy uważam, że powinien już jeździć swoim autem do pracy. Ma obecnie dojazd zorganizowany. A do mnie ma 60km.
Te dojazdy to duża wygoda, bo czasem jak pracuje w nocy to potem dosypia w trasie, bo nie musi prowadzić.
On trochę świruje, że nie zdąży i na nic zdają się moje tłumaczenia, że to trwa i zdąży nawet jakby przyjechał taksówką
Jak myślicie? Powinien już być w "gotowości"?
też się zaczęłam nad tym zastanawiać.... mój od marca będzie jeździł do Wawy... 1,5h w jedną stronę.. ale ze względu na cc ginka mówiła, że położymy się już w 38tc (muszę dopytać czy rozpoczętym czy skończonym
) to mi to pasi... będę się czuła bezpieczniej w szpitalu... nawet gdyby K. miał nie zdążyć na sam poród...
Paula porozmawiaj z lekarzem czy Ciebie na planuje położyć wcześniej... może to Go trochę uspokoi.. bo co innego jechać do domu w razie a co innego prosto do szpitala jak będzie miał świadomość, ze jesteś w dobrych rękach
Fasolka77

-
Reniiata wrote:Moj mąż z 4 sierpnia
i też cudowny człowiek 
Na prenatalnych dr mówił, że prawdopodobnie chłopak ❤️ ja nie pytałam. Sam wygadał. Wam się sprawdziła płeć z prenatalnych? Bo jakoś mi się nie chce wierzyć, że on zauważył różnice w tym wyrostku. Rzucił tylko okiem i mówi że chłopak.
Ja widziałam to "coś" - było duże, ale na tym etapie chyba dziewczynka i chłopiec podobnie wyglądają no nie?
Jak było u was? Jakie mam szansę na chłopca?
Bo mam w domu dwie dziewczynki i chłopca. Byłoby po równo
mój 27.07
też rewelka! 
Renia ja robiłam NIFTY to miałam pewność, ze chłopak
Fasolka77






