Kwietniowe maluszki 2019
-
WIADOMOŚĆ
-
Wiecie co, nerwica mnie weźmie. D mówi, że młody będzie po mnie, stwierdził, że wychodzi potem jednak postanowił poczekać 😂 skurcze w sobotę miałam takie, które po dwóch prysznicach nie ucichly.
Wczoraj cały dzień mam wrażenie, że odchodził mi czop. Zaczął o 11. Z czerwoną krwią. Później trochę różu, później już brąz. Skurcze się wyciszyly. Lekko cmi mnie w plecach. I boli dosłownie gdzieś między nogami w okolicach szyjki. Ale wszystko ucichlo! Młody się wierci, a ja się martwię. Co robić?

Urodzony 3.05.2019 ❤️
hcg 31.08.2018 - 534
03.09.2018 - 2218 
11.09.2018 - 22870
Pierwsze usg 13.09.2018... Masz już serduszko 
17.10.2018.
Maleństwo mierzy 4,33 cm
Mam nadzieję, że Ci u nas dobrze Maluszku 
-
Mysla_nieskalana
Jeszcze nic nie wiem. Myślałam, że dzisiaj pobiorą mi krew na badania przed wywolywaniem, żeby jutro zacząć od rana. Niestety badań mi nie robią. Jak zlecą dopiero jutro, niż zrobią, to będzie już popołudniu i kolejny dzień w szpitalu spędzony na czekaniu.
-
B_002 wrote:Jak Cię nie boli ta pełna pierś to nie odciągaj. Ja odciągam tak około 30ml jak już mam strasznie twardą pierś a wiem że Zosia szybko wszystkiego nie zje. Z resztą z takiej pełnej to ona się krztusi bo za dużo na raz leci i wtedy tyle odciągam przed karmieniem. Ja mam ulgę i ona też.
Ale jak kapie a Ciebie nic nie boli to noś wkładki ale nie używaj niepotrzebnie laktatora.
mnie na razie raz jeden sutek "zmoczył", rano sa troszkę obolałe piersi ale Młodego przystawiam i od 2 dni lecimy tylko na cycu... na szczęscie... mam nadzieję, że tak zostanie! Ciekawe ile przybrał
B_002, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
Fasolka77

-
KarmeLoVe wrote:Wiecie co, nerwica mnie weźmie. D mówi, że młody będzie po mnie, stwierdził, że wychodzi potem jednak postanowił poczekać 😂 skurcze w sobotę miałam takie, które po dwóch prysznicach nie ucichly.
Wczoraj cały dzień mam wrażenie, że odchodził mi czop. Zaczął o 11. Z czerwoną krwią. Później trochę różu, później już brąz. Skurcze się wyciszyly. Lekko cmi mnie w plecach. I boli dosłownie gdzieś między nogami w okolicach szyjki. Ale wszystko ucichlo! Młody się wierci, a ja się martwię. Co robić?
jak Cię cokolwiek martwi to jedź do szpitala... ja we wtorek rano myślałam, że dalej czop odchodzi a to była krew w odklejającego się łożyska... lepiej sprawdzićFasolka77

-
nick nieaktualnyJa noszę wkladki właściwie od początku. Zresztą jak karmie z jednego z drugiego leci. Upierdliwe to strasznie.
My wyruszamy z 2 godz opóźnieniem do rodziny a jeszcze droga 1,5 godz 🤣🤣🤣
Uwielbiam wypady z dziećmi planowane. Buziaki kochane. Miłego dnia.
B_002, nick nieaktualny, Fasolka77, martusiawp lubią tę wiadomość
-
Gratulacje 😍😍Natalia-tosia wrote:Dziś o 16:08 na świat przyszła Bianka. Waży 3330 mierzy 52 cm. Skończyło się cesarskim cięciem, ponieważ jak sie okazało była trzy razy owinieta pepowina. Lekarz powiedział, że gdyby zaczęło się w domu to nie dojechalibysmy na poród.
Ja już chodzę, rana ciągnie, ale do zniesienia
bóle porodowe były gorsze 


Hashimoto Insulooporność Starania od maj 2015
1.12.2017 [*] Aniołek Jaś
I IUI 18.06.2018 II IUI 14.07.2018
-
Szczerze mówiąc to ja też nie bardzo wiedziałam i nie zamierzałam stosować.espoir wrote:wiecie, że ja nie wiem co to te kapturki... serio

Ostatnio przeczytałam artykuł na blogu Hafija i przekonuje mnie stwierdzenie że te nakładki/kapturki powinny być stosowane tylko tymczasowo do czasu wyeliminowania problemu i pod okiem lekarzy lub doradcy laktacyjnego. Inaczej można sobie zaszkodzić.
https://www.hafija.pl/2016/05/nakladki-silikonowe-szkodza-czy-pomagaja.html
29.03.2019 [39+2] Zosia
2580g, 52cm, 10pkt, SN -
Ja od początku karmię tylko piersią. Butelką nawet próbowałam i będę probowac bo chcę żeby czasem tata pokarmił moim mlekiem jak będę chciała wyjść na dłużej niż godzinę.Fasolka77 wrote:mnie na razie raz jeden sutek "zmoczył", rano sa troszkę obolałe piersi ale Młodego przystawiam i od 2 dni lecimy tylko na cycu... na szczęscie... mam nadzieję, że tak zostanie! Ciekawe ile przybrał

Ale dotąd laktatora używam tylko co kilka dni jak już się zdarzy sytuacja że Zosia zje mniej nocą a cycki rano pękają od nadmiaru pokarmu. Wtedy tylko troszkę upuszczam żeby nie bolały a resztę mała już opróżnia
nick nieaktualny, Fasolka77 lubią tę wiadomość

29.03.2019 [39+2] Zosia
2580g, 52cm, 10pkt, SN -
nick nieaktualnyOgarniesz na pewno, chyba tutaj intuicja działa. Włącza nam się samamysla.nieskalana wrote:Karmelka, to Ci się egzemplarz trafił 😀 ja na razie wpadam w panikę jak zaczyna krzyczeć bo nie wiem co mu jest I jak pomóc.. Ale spokojnie,ogarnę to w końcu chyba 🙂
Oj tak dziecko mam spokojne bardzo i ja się boje to głośno mówić, i wkurzam się jak moja mama tak ja wychwala albo teściowa bo jakoś się boje ze coś mi wygadają a wtedy ja nie ogarnę cycków i będę musiała skończyć karmienie mlekiem moim a to by chyba mnie złamało. Tak mi się wydaje bo tyle walki tyle mojego czasu dla jej dobra... -
Moja podobnie, nie płacze tak bez powodu, jak się budzi w nocy na jedzenie to kwęka sobie i ja się budzę wtedy. Potrafi sobie leżeć i się rozglądać bez płaczu.Karmelllka90 wrote:Moja mała w szpitalu płakała tylko po urodzeniu przy mierzeniu bo jej było zimno i w cieplarce. Ona nie płakała w ogóle przez kolejne 6 dni. W ogóle kwekala do jedzenia tylko, płacz się zaczął jak brzuszek zaczal pobolewac. Teraz płacze tylko jak jest głodna i ewentualnie zapłacze jak.brzuszek boli pryknie i spokój.
Płacze tylko jak brzuszek zaboli, a ostatnio zdarza się to codziennie, może się to kolki zaczęły... Na szczęście w nocy pięknie śpi, tylko w dzień mamy takie problemy.
Ale miałam okazję pomagać kiedyś w opiece nad dzieckiem które jeszcze bardziej cierpiało z powodu bólu brzuszka więc mam porównanie i wiem że nie jest jeszcze tak źle.
29.03.2019 [39+2] Zosia
2580g, 52cm, 10pkt, SN -
nick nieaktualnyTo na pewno ten brzuszek. Zauważyłam że każda z nas tutaj w którejś dobie zaczyna mówić że coś z brzuszkiem bardziej lub mniej ale większość dzieciaczkow ma te dolegliwości,stresant wrote:Co to za ustekane dziecie jest spi obok w kolysce i co 5 minut zaplacze przez sen...chyba go brzuch boli...no spac sie przy tym nie da....
-
nick nieaktualnyBasiu a płacze ci tak że nic nie pomaga? Przy kolkach podobno płacz jest nieutulony. Moja mała ma ból brzuszka tak od 7 rano wierci się kweka zapalcS pryknie i śpi dalej, i wieczorem tak od 20/21 przez godzinkę ale wtedy ja mocniej boli i pomaga kangurowanie i nie ma płaczu jest bredzenie kwekanie zapłacze prykanie i spokój przysnie a potem spokój, to moim zdaniem od jelitek Wiewioreczki Szymuś ma kolki ja miałam kolkę jak byłam mała przez 2 tyg mama mówi że płacz non stop przez 4 godziny był.B_002 wrote:Moja podobnie, nie płacze tak bez powodu, jak się budzi w nocy na jedzenie to kwęka sobie i ja się budzę wtedy. Potrafi sobie leżeć i się rozglądać bez płaczu.
Płacze tylko jak brzuszek zaboli, a ostatnio zdarza się to codziennie, może się to kolki zaczęły... Na szczęście w nocy pięknie śpi, tylko w dzień mamy takie problemy.
Ale miałam okazję pomagać kiedyś w opiece nad dzieckiem które jeszcze bardziej cierpiało z powodu bólu brzuszka więc mam porównanie i wiem że nie jest jeszcze tak źle. -
Kurde, młody chyba już jest bardzo nisko, bo czuję takie parcie na 2 a jak siądę na toaletę to dostaje mega skurczy. Jak mam się załatwić, do cholery? 😫 Jutro w szpitalu to już w ogóle nie ogarnę 2,bo nie umiem robić poza domem za bardzo. Może czopek glicerynowy? Ale to chyba wieczorem, bo niedlugo jedziemy na obiad. Matko, jeszcze 2 dni...
-
U mnie są teraz PRZEPRASZAM ZA OPIS takie kulki zabarwione tylko na brązowo. Już bez krwi. Pisałam do swojej ginekolog - póki nie ma krwawienia żywa krwią i ostrych bóli - mogę czekać w domu. Sama nie wiemFasolka77 wrote:jak Cię cokolwiek martwi to jedź do szpitala... ja we wtorek rano myślałam, że dalej czop odchodzi a to była krew w odklejającego się łożyska... lepiej sprawdzić

Urodzony 3.05.2019 ❤️
hcg 31.08.2018 - 534
03.09.2018 - 2218 
11.09.2018 - 22870
Pierwsze usg 13.09.2018... Masz już serduszko 
17.10.2018.
Maleństwo mierzy 4,33 cm
Mam nadzieję, że Ci u nas dobrze Maluszku 


zyjesz kobieto?




