Kwietniowe maluszki 2019
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyJa spaceruje po chodnikach więc są powiedzmy ukurzone przecieram na mokro na klatce i do domustresant wrote:Dziewczyny trzymajace wozek w domu...myjecie kola po spacerze czy jak robicie? Moje dzis tak zasyfione ze odczepilam gondole i tylko do domu wnioslam...... stelaz na podworku zostal.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 maja 2019, 21:34
-
nick nieaktualnyChyba nigdzie w Europie o tej porze roku ale ja jestem mega ciepłolubna. I jak już latam to im ciepłej tym lepiej. Fakt że że względu na szkolniakow możemy właściwie w wakacje latać i tak nastawiamy się na pierwszy raz z małym Grecja, Bułgaria..Karmelllka90 wrote:Dziewczyny gdzie byście poleciały na wakacje z dzieckiem koniec grudnia początek stycznia ale Europa
Ale latem.. Chętnie posłucham czy gdzieś jest fajnie w Europie zima
B_002 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyNo ja Ci powiem że jak bym miałam szczerze oceniać to ten który był reanimowany i miał p. Apgar do bani to faktycznie jest skurczybyc o wiele bardziej inteligentny niż drugi.. Mimo że jako matka nie powinnam tak oceniac... Ale coś w tym jeststresant wrote:Mama18 moj starszak mial 5 pkt. skonczyl na 8 ale zaintubowany przez 2tygodnie...a teraz na IQ 140....takze apgary o niczym nie swiadcza kochane
Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 maja 2019, 21:38
-
Ja mam dziś jakiś spadek nastroju. Skumulowal wszystko ten nieudany spacer.. jak piszecie o Waszych wyprawach i kilkugodzinnych pobytach na powietrzu to nie mogę uwierzyć, że jestem w domu jak w więzieniu z Kasia, a zawsze myślałam, że dziecko i spacer to pełna harmonia. Poplakuje dzisiaj gdzieś po kątach i myślę że to chyba baby blues..
-
nick nieaktualnyMy lataliśmy wrzesien- listopad jedynie w tym roku byliśmy w lipcu i nigdy więcej a tym bardziej z dzieckiem.Mama36 wrote:Chyba nigdzie w Europie o tej porze roku ale ja jestem mega ciepłolubna. I jak już latam to im ciepłej tym lepiej. Fakt że że względu na szkolniakow możemy właściwie w wakacje latać i tak nastawiamy się na pierwszy raz z małym Grecja, Bułgaria..
Ale latem.. Chętnie posłucham czy gdzieś jest fajnie w Europie zima
Na razie myślę Teneryfa ale może gdzieś jeszcze, głównie chodzi mi o krótki lot -
Sansivieria Bartek tolerował gondole 1,5 miesiąca, potem nie dało się z domu wyjść. żeby móc iść chleb kupić woziłam go w foteliku, bo tylko w nim nie było spazmów. dlatego ja nigdy nie patrzę krzywo na matki z dziećmi w fotelikach. bo różne powody mogą nimi kierować...
nick nieaktualny, Sansivieria, B_002, martusiawp lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyTo chyba uwierzysz że jestem ciepłolubna jak napisze ze byliśmy teraz w sierpniu w Egipcie i ja się czułam rewelacja. Malz i starszy zdychali z gorącą.Karmelllka90 wrote:My lataliśmy wrzesien- listopad jedynie w tym roku byliśmy w lipcu i nigdy więcej a tym bardziej z dzieckiem.
Na razie myślę Teneryfa ale może gdzieś jeszcze, głównie chodzi mi o krótki lot
B_002 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyKażda z Nas to przechodziła i pewnie będzie przechodzić z różnych powodów. Ciężkie te początki ale damy radęSansivieria wrote:Ja mam dziś jakiś spadek nastroju. Skumulowal wszystko ten nieudany spacer.. jak piszecie o Waszych wyprawach i kilkugodzinnych pobytach na powietrzu to nie mogę uwierzyć, że jestem w domu jak w więzieniu z Kasia, a zawsze myślałam, że dziecko i spacer to pełna harmonia. Poplakuje dzisiaj gdzieś po kątach i myślę że to chyba baby blues..
Sansivieria lubi tę wiadomość
-
Sansi, moje dziecko przez kolki było na dworze może z 6 razy a ma 7 tygodni.
U mnie masakra z cyckiem, nie odciągnelam 8 h i chyba skończy się antybiotykiem. Nakarmilam małego z jednego cycka w nocy a drugiego miałam odciągnać laktatorem i zasnelam...mam przytkany kanalik, bo wyczuwam twardą rurkę i skórę czerwoną w tym miejscu -
Stresant właśnie jak u Ciebie przeczytałam o spacerze to mi się taki sam mój przypomniał.
Dziękuję za ciepłe słowa espoir, mama36 i stresant!!
Czuje że nagromadzilam w sobie dużo napięcia, żalu, pretensji do Męża i do tej pory to w sobie duszę, aż dziś jeden incydent nie taki znów straszny, a ja nie mogłam powstrzymać łez, dosłownie mi kapaly prosto na Kasię którą akurat karmilam.
Okazuje się, że mogę choć tu u Was się wyzalic, bo w domu zgrywam twarda i zadowolona z życia. -
Wiewioreczko współczuję bardzo, zawsze mnie przerażają problemy z cyckami. I to jeszcze po prostu z wyczerpania się nie obudziłaś na czas.. oby szybko pomógł antybiotyk. Moja koleżanka przeszła z piersiami wszystkie problemy z wyjątkiem ropnia, choć już była u chirurga na konsultacji. Wszystko jednak pokonała i szczęśliwie karmi już 7 miesiąc.








