Kwietniowe mamusie 2014:)
-
WIADOMOŚĆ
-
Koral marudź nam ile chcesz po to jest forum:) ja mam 28 i też nie spakowana ale najbardziej skupiam się teraz na środzie i czwartku bo w środę usg a w czwartek spotkanie z ordynatorem odnośnie ewentualnego przekrecenia ale jutro chyba się wezme za to pakowanie bo kiedyś trzeba w końcu.
-
A ja już jestem na dobrej drodze do spakowania, ale jakoś ciągle coś mnie innego absorbuje. Dzis mieliśmy pojechać na chwilę do KOMFORTU obejrzeć wykładzinę, skończyło się na zakupach, potem IKEA, też sporo się nachodziliśmy w międzyczasie obiad i lody u Grycana. I teraz niby mogłabym się spakować, ale nie mam siły:/ Zwłaszcza po nieprzespanej nocy (w głowie wybierałam kolor wykładziny, przez calusieńką noc nie mogłam przez to usnąć;( z nerwów, jaka to ja głupia jestem że zamiast spać myślę o podłodze)
Koral, nie wiem czy Cię wyprzedzę... choć na ostatniej wizycie moja dr radziła mi rodzić 19 marca. Jak ją zapytałam dlaczego, to odparła, że ma tego dnia dyżur;)
Muszę Wam się pochwalić, bo mam bardzo dobre wyniki krwi a od grudnia nie jem żadnych witamin, suplementów itp. Stwierdziłam, że wezmę jak się coś zacznie dziać, ale do tej pory jest OK.
https://www.maluchy.pl/li-73157.png -
Właśnie wróciłam z zakupów, w końcu chyba wszystko mam, znaczy dla małego dokupiłam dziś wanienkę, przewijak, poduchę do karmienia tylko dla siebie znów nie dostałam żadnego stanika do karmienia ani koszuli, albo jakieś babciowe wielkie namioty albo takie jakieś maławe Mam pecha, zaraz zamawiam coś z neta i koniec. Tez muszę się wreszcie spakować a dopóki nie mam tych koszul i staników to jakoś mam wymówkę, że bez sensu się pakować na raty, ale to chyba już czas. Wszystko mnie boli od chodzenia po tych sklepach, ale mam już nawet jakieś wkładki poporodowe i laktacyjne, już chyba naprawdę wszystko.
-
Olala ja też ciagle znajduje jakas wymówkę, a to nie uprany ręcznik, a to nie uprasowane koszule itd. Dziś zauważyłam, ze dziwnie opuchnięta jestem na dole w sensie w kroczu mam nadzieje ze to nie żaden zwiastun hehe. Właśnie wracam do domu i zrobię ciastka z ciasta francuskiego takie palmiery i bede miała do bawarki mniam mniam
A wczoraj w Tesco kupiłam 3 koszulki po 8zl na wiek 9-12miesiecu bo dobra okazja byłaWiadomość wyedytowana przez autora: 9 marca 2014, 19:25
olala81 lubi tę wiadomość
-
Koral to zupełnie tak jak ja
ostatnio jak mąż był chory z gorączką 39,8 to siedziałam i zmieniałam okłady, mimo, że mąż kazał mi iść spać... tak chyba mają te typy
Walabia 22 brzmi dumnie ale przy 17 Koral wymięka hehe nie , no żartuje obie macie już z górki i myślę Walabia, że lepiej nie odwlekaj tego pakowania
Ja teraz żyje wtorkiem i wtedy wizyta i podglądamy mojego Bąbelka -
To mój wali z całej siły, wczoraj z mężem się z godzinę tłukli mąż go pykał, a on oddawał już dosyć miałam tych ich harcow bo już mnie brzuch bolał hehe
Dziękujemy za kciuki Tymek niech się słucha mamy i cioć z forum:)Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 marca 2014, 20:55
-
nick nieaktualny
-
Witajcie kobietki
. Właśnie się zorientowałam, że za tydzień ciąża donoszona! Szok, jak to szybko minęło. Nie wiem jak u Was, ale u mnie zaczyna już być na serio ciężkawo i pod koniec dnia poruszam się chodem pingwina.
Od jakiegoś miesiąca wieczorem moje uda wyglądają, jakbym miała 70 lat, są strasznie pomarszczone, jak z reklamy cudownych środków na cellulit. Wczoraj był mega aktywny dzień na świeżym powietrzu i wieczorem patrzę na te nieszczęsne nogi i wielkie zdziwienie, bo w ogóle nie były napuchnięte. Wygląda na to, że za bardzo leniuchuję.
Kozgo, ja podejrzewam, że Tytus też się jeszcze nie obrócił. Cały czas pływa pod pępkiem i mam dwie wielkie gule po jego obu stronach. Moje USG dopiero 22 marca, miało być 17, ale lekarz na urlopie. Obym nie urodziła do tego czasu.
Miałam dziś iść na basen, ale przeczytałam w którymś wątku, że Miriam nie wpuścili z obawy, że jej wody odejdą ?I teraz mam obawy, bo będzie mi strasznie głupio, jak mi podziękują przy wejściu
.
https://www.maluchy.pl/li-68384.png -
nick nieaktualnyMoje nogi tez są jak to Czarek mi powiedział jak rozgorowane parowki
opuchniete zalane celulitem
Tak baba na kasie baletowej zapytała sie mnie w którym miesiącu jestem to jej odp a ta ze mnie nie wposci bo jak mi wody odejdą to nawet sie nie zorientujetrochę to dziwne było dla mnie ale nie kucilam sie z nią
trudno
Nie wiem dlaczego tak zareagowała przeciez przy odejściu wód są tez skurcze i podobno nie da sie tego przegapić no i z tego co dziewczyny pisałay to wody plodowe są ciepłe wiec ja szczerze nie widzę problemu w chodzeniu na basen w ciazy ale nie chciałam sie kucic bo i po cotymbardziej za ta babka była bardzo poważna jak to mówiła a Czarek stał z przerażeniem i słuchał wiec trudno
Wczoraj miałam lepsza akcje wieczorem przed 20 w Auchan idziemy z zakupami kilka rzeczy dosłownie może 6 szt jakiś chleb cos na śniadanie dla mnie na dziś podchodzę do kasy dla kobiet w ciazy a tam jak babka przed nami nas zobaczyła nogi wykrzywila i zaczęła utykac haha normalnie jakaś paranoja inwalide zaczęła udawaća wcześniej widzieliśmy ja na stoisku z nabialem i była zdrowa
koszyki dwa pełne wiec poszliśmy do kasy obok i grzecznie czekaliśmy tzn Czarek czekał bo ja poszłam za kasy na ławkę usiąść
Poprostu Polska kultura nie zna granicwidzieliśmy pózniej ta parke z zakupami na parkingu oni nas tez już normalnie szła ta kobieta
poprostu śmiech na sali
-
nick nieaktualny
-
Masakra Miriam przy tej kasie, normalnie się odechciewa z domu wychodzić, ale bez chodzenia nie zlikwidujemy parówek
. Chyba serio zadzwonię na ten basen i zapytam, ale pierwszy raz słyszę taką historię, koleżanki chodziły na basen do końca ciąży. Takie nagłe odejście wód to chyba tylko w filmach się zdarza
https://www.maluchy.pl/li-68384.png -
nick nieaktualny
-
a ja bym powiedziała żeby mi pokazała w regulaminie gdzie pisze ze kobiety w 9 miesiącu nie mogą korzystać z basenu, a jakby w tym regulaminie nic takiego nie pisało, to dziękuję i wchodzę się kąpać. Ja bym nie odpuściła tak łatwo. Mój mąż tym bardziej by nie odpuścił. Ja byłam na basenie wczoraj i nikt mnie się nawet o nic nie pytał, a by tylko spróbowali.
-
Kiszka z tym basenem też miałam pomysł zeby isc ale mój mąż mi nagadał, że infekcje itd bla bla i już sama mnie wiem. Moja noc była masakra jedna wielka zasnęłam ok 3.30:( wstałam o 8 jakoś bolały mnie nogi i brzuch, a twarz rano spuchnieta mam jak balon dramat jakis
-
Ale głupia baba, udawać inwalidę... jak kiedyś nie będzie musiała udawać, to niech sobie przypomni jak się zachowywała... ludzie są nienormalni.
Dziś mały mnie trochę nastraszył... rano, godzina o której mały jest aktywny zaczął kopać, ale to było takie mocne i dziwne jak nigdy(dwa razy pod rząd takie uczucie jakby nie wiem, zjadł cytrynę i się wstrząsnął) zawsze kopał z rana ale teraz tak inaczej... normalnie patrzyłam na brzuch i się zastanawiałam co jest... teraz już ok kopnie sobie tak jak zwykle... ale powiem szczerze, że trochę się wystraszyłam tych intensywnych ruchów...może zwyczajnie się przekręcał albo cośmąż stwierdził, że może coś mu się śniło i się wystraszył