Kwietniowe Mamusie 2018
-
WIADOMOŚĆ
-
Aliskaa wrote:ja mam 21 lat i będę mieć pierwsze dziecko
potem drugie i trzecie...może czwarte
kocham dzieci i chce mieć gromadkę
21 wow. Dobrze, ze kazda z nas jest inna
PS. probowalam sobie przypomniec co robilam jak mialam 21 lat... imprezowalam w akademiku, bardzo! ;p konczylam licencjat (w tej chwili mam 5 dyplomow studiow i to nie koniec ;p), zmienialam facetow jak rekawiczkii nie myslalam ani sekundy o byciu doroslą
Piękne czasy
Ilona92, Kachna62, Magdzia85F, darika lubią tę wiadomość
-
Co do dzieci to nigdy nie byłam jakaś dzieciowa, Ale to się zmienia jak się ma własne
edwarda20 lubi tę wiadomość
-
Ellka wrote:Edwarda, 5 lat to jednak spora różnica. Ja mam młodszego brata właśnie o tyle i zawsze uważałam go za hmm no najmłodszy był to już się inaczej patrzy
bo z bratem starszym o 2 lata bez problemu się dogadywalam
Ja mysle, ze to jednak kwestia osobowosci, bo w tej chwili ja 31, siostra 36, roznica praktycznie nieodczuwalna, a jest tak samo jak za mlodu ;p po prostu jestesmy zupelnie inne, inne priorytety, myslenie, poglądy. Zero więzi.
-
Czytając Was az lepiej sie robi na sercu. Tyle cennych rad , prawdziwych, empatycznych słów
Byłam dzis u lekarza. Maluch rośnie jak na drożdżach. Tp prawie taki sam jak om roznica 3 dni, ale oczywiscie jest granica bledu.
Mały człowiek me 3,53 cm CRL, serce bije 162/min, miarowe i dobre tętno . Dzis dodatkowo zrobiłam dwa badania bo na NFZ sie ociągali. Za 3 tygodnie mam prenatalne usg plus dokładne testy z krwi, ktore dają wiarygodne wyniki. Nic sie nie odkleja, krwiaków nie maEllka, Tusianka, darika, Pineapple lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyedwarda20 wrote:21 wow. Dobrze, ze kazda z nas jest inna
PS. probowalam sobie przypomniec co robilam jak mialam 21 lat... imprezowalam w akademiku, bardzo! ;p konczylam licencjat (w tej chwili mam 5 dyplomow studiow i to nie koniec ;p), zmienialam facetow jak rekawiczkii nie myslalam ani sekundy o byciu doroslą
Piękne czasy
ja również studiuję, ale zaocznie ;P jednego i tego samego faceta mam od 5 lat"miłość" od pierwszego wejrzenia hehe
pamiętam początki jak sobie na złość robiliśmy i myślałam, że to będzie mój wróg numer 1 haha
a zaraz będzie mężem
na pracę nie mogę narzekać, pracuję w kierunku w którym studiuję i zarobek też mam niezły
zresztą jakbym chciała to nie muszę pracować, bo mój narzeczony ma firmę -
Aliskaa wrote:ja również studiuję, ale zaocznie ;P jednego i tego samego faceta mam od 5 lat
"miłość" od pierwszego wejrzenia hehe
pamiętam początki jak sobie na złość robiliśmy i myślałam, że to będzie mój wróg numer 1 haha
a zaraz będzie mężem
na pracę nie mogę narzekać, pracuję w kierunku w którym studiuję i zarobek też mam niezły
zresztą jakbym chciała to nie muszę pracować, bo mój narzeczony ma firmę
Poszczęscilo Ci sięja swojego męza poznałam jak mialam 27 lat, wiec wyczekany, milion zab pocalowanych przed nim, ale oplacalo sie
MaminaMina lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyedwarda20 wrote:21 wow. Dobrze, ze kazda z nas jest inna
PS. probowalam sobie przypomniec co robilam jak mialam 21 lat... imprezowalam w akademiku, bardzo! ;p konczylam licencjat (w tej chwili mam 5 dyplomow studiow i to nie koniec ;p), zmienialam facetow jak rekawiczkii nie myslalam ani sekundy o byciu doroslą
Piękne czasy
ps. W tamtych czasach mieszkałam w Łodzi i studiowałam na PŁ. Ty chyba też z Łodzi co?
Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 września 2017, 16:27
-
u mnie ja mam siostrę i brata, różnica między siostrą a mną 7 lat, a bratem 5 lat. i niestety ale więzi nie ma... kiedy ja byłam dzieckiem, oni nastolatkami, szybko wyprowadzili się z domu rodzinnego i kontakt tylko w święta. teraz robi się lepiej, bo różnica się zaciera. ale wiem sama że nie chcę robić takiej różnicy swoim dzieciom. ja chcę mieć dwójkę dzieci, i najlepiej jedno po drugim
-
nick nieaktualnyAgusia_pia wrote:u mnie ja mam siostrę i brata, różnica między siostrą a mną 7 lat, a bratem 5 lat. i niestety ale więzi nie ma... kiedy ja byłam dzieckiem, oni nastolatkami, szybko wyprowadzili się z domu rodzinnego i kontakt tylko w święta. teraz robi się lepiej, bo różnica się zaciera. ale wiem sama że nie chcę robić takiej różnicy swoim dzieciom. ja chcę mieć dwójkę dzieci, i najlepiej jedno po drugim
-
nick nieaktualnyAsiaa1201 wrote:dlatego ja mam usuniętą całą łącznie z sąsiadującymi węzłami. A jaki rodzaj raka miałaś?
Rak to jeszcze nie był. Gruczolak pęcherzykowy.
No to ja zostanę mamą w wieku 33lat i podobne podejście mam do Edwardy z macierzyństwem i pracą. Choć facetów to nie zmieniałam, Męża poznałam na studiach a na 3 roku zaczęliśmy być parą. I tak w przyszłym roku stuknie Nam 10 lat razemakurat chwilę przed terminem porodu
O to ja mam starszą siostrę o 4 lata i młodszą o 12. I obie mają dzieciZe mnie każdy się śmiał, że się nie śpieszę z niczym. Zawsze zależało mi na tym, by coś osiągnąć. I się udało.
Mam z Nimi bardzo dobry kontakt.
Magnezu nie biorę dodatkowo.
edwarda20 lubi tę wiadomość
-
Ja mam rocznikiem 26 lat (zawsze pisze słowo "rocznikiem" bo jestem praktycznie z końca roku bo z listopada
). Męża mojego poznałam... oj dawno dawno ale dopiero (albo aż) od 6ciu lat jesteśmy razem, w tamtym roku braliśmy ślub. Mąż jest starszy o 6 lat - ale my zawsze mówimy że "psy o lata się nie gryzą"
Dzieci chcielibysmy mieć 3 ale jak to wyjdzie to się okaże
Mam siostrę starsza o 5 lat i mamy bardzo dobry kontakt. Jak byłyśmy młodsze to było ciężko ale później, jak ona była w liceum to jakoś przestało się odczuwać ta różnice i bardziej się zblizylysmyy. Siostra dzieci nie ma, ale może kiedyś
Nadal studiuje (tzn dopierobo kiedyś się nie chciało) zaocznie. I wiem że będzie ciężko w tym roku bo praktyki muszę zrobić, licencjat napisać i się obronić i jeszcze Zaliczenia. Ale postaram się dać radę
29.09.2016 Aniołek (10 tc)
09.04.2018 cud narodzin - 55 cm, 3720 g. Amelka ❤️
16.09.2020 cud narodzin - 54 cm, 3150 g. Igorek ❤️
-
A my z mężem mamy po 25lat. Związek od lat 7miu, trochę ponad rok temu zaraz po zakończeniu studiów ślub. Teraz uznaliśmy, że jesteśmy gotowi na dziecko
Pewnie myślelibyśmy o nim odrazu po ślubie, ale czekaliśny na mój zabieg usunięcia migdałów
-
Ja skończyłam 30 w czerwcu
Między nami są 4 lata różnicy, a jesteśmy ze sobą już prawie 9 lat, 3 lata po ślubie lada moment będzie
Ja też byłam pewna, że wcześniej będę mamą, ale teraz jak o tym myślę, to pukam się w głowę - kiedyWyjechałam za granicę jak miałam 21 lat, tam poznałam męża później przenieśliśmy się do jego kraju, każde pracowało jak wół, za fajną kasę i w super zawodach, ale co z tego skoro widzieliśmy się tylko porankami, wieczorami i w niedzielę.. w końcu po ślubie podjęliśmy decyzję o powrocie do Polski, teraz oboje pracujemy zdalnie, ja mam swoją firmę i jest ok, ale dojście do tego momentu po kolejnym zaczynaniu od nowa trochę nam zajęło, więc ... dobrze jest jak jest
Dziewczyny pisałyście wcześniej coś o książkach - ja mam Księgę Ciąży i mega polecam! Jest tam tyle fajnych rad, świetne rozdziały o aktywności w ciąży i zdrowym odżywianiu (konsultowałam z moją dietetyczką i ona była zachwycona poziomem tego rozdziału) i generalnie taka książka, która nie straszy i nie moralizuje, co mi się akurat bardzo, bardzo podoba
A i tak w temacie dzisiejszej rozmowy - też mam hashi, też znalezione w trakcie starania się o bobasa i w sumie zanim dostaliśmy zielone światło "uspokajałam" je przez ponad 9 miesięcy, teraz jest OK, w poniedziałek idę zrobić badania krwi i sprawdzić co i jak tam z tarczycą
-
Skoro mowa o wieku, ja mam 28, mąż starszy o 5 lat;p Po ślubie jesteśmy 4 lata, ale poznaliśmy się jak miałam 18 ;p
-
Też mam 28 lat, ale mąż rok młodszy. Razem jesteśmy ponad 7 lat, a po ślubie 2.
U mnie problem z tarczycą dał znaki, jak byliśmy w pracy za granicą i nie miałam okresu 3 miesiące. Poszłam do ginekologa, tam mnie skierowała na milion badań i miałam TSH coś koło 9. Skierowała mnie do endokrynologa i tam mi lekarska zdiagnozowała niedoczynność i Hashimoto. Leczę się dopiero 2,5 roku.
04/04/2018 3:22
3990g, 56cm -
To i ja się dołącze do tych wyznań
Mam 23 lata, pracuję od 3 lat, udało mi się osiągnąć kilka sukcesów zawodowych. Skończyłam studia. Za mną też totalne szaleństwo - podróże, imprezy, czasem dość mocne, znajomi. Mimo wciąż młodego wieku czuję, że się wyszalałam i robiłam rzeczy, których niektórzy nie sprobują przez całe swoje życie. Czas na nowe wyzwania
Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 września 2017, 19:03
-
ja mam 27 lat, mąż 32 lata. za kilka dni mamy 1 rocznicę ślubu, a razem jesteśmy ponad 5 lat
nasza dzidzia urodzi nam się w 6 rocznicę znajomości
oboje jesteśmy po studiach, pracujemy,mariposa22 lubi tę wiadomość