Kwietniowe mamy 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Lamera wrote:O rany, rozumiem... naszej małej też dobrze w brzuchu ale nie ukrywam że trochę obawiam się, że za bardzo urośnie i będzie trudniejszy poród. Chociaż z tego co widziałam po parametrach jest długa więc może stąd ta szacunkowa masa...
Mam nadzieję, że techniki relaksacyjne, gaz i woda wystarczą bo ja nie za bardzo jestem chętna na zzo. Nie że się boję ukłuć ale wolalabym jednak czuć co się we mnie dzieje no i jednak statystycznie częściej po zzo trzeba a to oksytocynę podać, a to użyc próżnociągu...
ale zobaczymy, kontrola za 2 dni, szyjka już podobno dojrzała... jesteśmy już wszyscy bardzo podekscytowani, córeczki też bardzo nakręcone
Moje córki już też sie nie mogą doczekać, jak my zresztą, ja też nie chce mieć zzo. Dwa razy rodziłam bez i dałam radę, najbardziej boje się CC ale teraz jestem już tak zdesperowana, że nie ważne jak aby w końcu coś się zaczęło dziać, to czekanie jest najgorsze. -
Kilka dni mnie nie było, a tu taki piękny wysyp 😁
Dziewczyny, Jul, Anka, Radość, Marta, gratuluję Wam z całego serca. Wracajcie szybko do siebie i Bąbelki niech ładnie odnajdują się na świecie. Nie brzmicie jakos strasznie, a wręcz niektóre z Was całkiem spoko, więc dajecie nadzieję 😄
Woodwife, niezły okaz się zapowiada, aż jestem ciekawa finalnej wagi 😊 U siebie też mnie zastanawia waga, bo w 33 miała ok 2800, a teraz w 38+0 nie wiem 🤷🏻♀️ Mam wizytę we wtorek, ale nie będę miała USG, bo moja mi nie robi usg tylko inna.
Daisy, u mnie też proszę możesz wpisać już imię, Lidia.
Dziś poprzytulałam się nareszcie z Moim 😅 Co ciekawe autentycznie po jakiejś godzinie czy dwóch zaczęłam odczuwać skurcze po raz pierwszy 😃 Więc wyglada na to, że seks faktycznie działa (w moim przypadku). Super o tyle, że wiem czego się spodziewać. Dobrze, że kilka dni temu bratowa mi powiedziała, że to takie skurcze jak na okres. Faktycznie ból podbrzusza i chwilami lekki w lędźwiach, którego w ciąży nie miałam, bardziej boli mnie góra pleców. Minus jest taki, że Mój pracuje w delegacji i koniec przytulanek. Jednak jak wróci w czwartek to mu nie odpuszczę, chętnie urodzę przed czasem, bo już mogę 😅 Jednak najpierw... potrzebuję spakować walizkę, bo nie mam jej spakowanej 🤪 Ahhhh to życie na krawędzi 😆Tika lubi tę wiadomość
-
No jeśli to takie bóle jak na okres te przepowiadające to się cieszę że coś u mnie występuje.
Dodatkowo czasami mi promieniuje od lędźwi do nogi.
A wczoraj pierwszy raz spuchły mi nogi i ręce 🫣 przez całą ciążę nie miałam problemu. A dzisiaj z obrączka się nameczylam żeby zdjąć.
Czy wg do porodu SN można mieć biżuterię?Ona: PCOS, AMH 12.22 - 6.5, 05.24 - 9.3, hormony w normie
On: morfologia 12.23 - 3%, 07.24 - 0%?
Starania od 2022 w klinice:
1. Lametta
2. Lametta + ovitrelle
3. Lametta + ovitrelle
4. Lametta + ovitrelle + bemfola
5. Lametta + ovitrelle + bemfola
6. Lametta + ovitrelle + bemfola
07.24 kwalifikacja do programu InVitro
08.24 start stymulacji?
Naturalny cud:
06.08 Beta 754,01 - 32dc
08.08 Beta 1504,12 -34 dc
5t+6d mamy ❤
-
Cześć dziewczyny!
Dawno nie pisałam ale staram się czytać Was na bieżąco.
Gratuluję wszystkim, które już tulą swoje maleństwa. 😊
Ja mam termin na ten wtorek ale nic się nie dzieje. Przyznam, że już jestem zmęczona tym czekaniem aż coś się zacznie ale nie ma oznak zbliżającego się porodu. Oczywiście stosuję różne sposoby na przyspieszenie ale nic.
We wtorek idę do szpitala na decyzję co dalej. Mam mieć VBAC po poprzedniej CC. Boję się bardzo wywoływania, bólu z tym związanego, komplikacji, nagłego CC. Tak bardzo chciałabym, żeby zaczęło się samo... A jednocześnie się boję 🙈
Trzymajcie proszę za mnie kciuki, żeby się zaczęło naturalnie bez ingerencji.
Pozdrawiam wszystkie oczekujące na maluszki 😘Lamera, (:Ania:), Daisy___, Tika, HolyFantasia, Marcycha lubią tę wiadomość
-
Ja wczoraj po cichu liczyłam, że może coś się już zaczyna. Dwa razy musiałam szybko iść do łazienki😅, skurcze jak na okres od 18, w nocy o 2 wybudzil mnie mocniejszy skurcz, ból w podbrzuszu i nic🙃. Ylo sprzątanie, ananas,przypadkiem. Położna mi powiedziała ostatnio, że jeśli główka dziecka jest jeszcze wysoko to żadne metody nie podziałają 🙃.
krakowianka lubi tę wiadomość
-
(:Ania:) wrote:Ja wczoraj po cichu liczyłam, że może coś się już zaczyna. Dwa razy musiałam szybko iść do łazienki😅, skurcze jak na okres od 18, w nocy o 2 wybudzil mnie mocniejszy skurcz, ból w podbrzuszu i nic🙃. Ylo sprzątanie, ananas,przypadkiem. Położna mi powiedziała ostatnio, że jeśli główka dziecka jest jeszcze wysoko to żadne metody nie podziałają 🙃.
A tak poza tym to faktycznie pozostaje tylko czekanie(:Ania:), krakowianka lubią tę wiadomość
-
(:Ania:) wrote:Ja wczoraj po cichu liczyłam, że może coś się już zaczyna. Dwa razy musiałam szybko iść do łazienki😅, skurcze jak na okres od 18, w nocy o 2 wybudzil mnie mocniejszy skurcz, ból w podbrzuszu i nic🙃. Ylo sprzątanie, ananas,przypadkiem. Położna mi powiedziała ostatnio, że jeśli główka dziecka jest jeszcze wysoko to żadne metody nie podziałają 🙃.
To ja miałam podobną noc. Silny ból brzucha jak na okres przez 1.5 h w nocy. No i nic. Mała szansa, że do jutra się rozkręci.
Ja jeszcze jem sześć daktyli dziennie, herbata z liści malin, ananas, seks co drugi dzień bo nie jestem w stanie częściej z tym brzuchem 🙈 a wczoraj oglądałam serial kręcąc się na piłce 😅
Chyba tak jak piszesz, jak dziecko wysoko to nic nie pomoże.(:Ania:), Lamera lubią tę wiadomość
-
Hejka melduje się po wizycie u małej wszystko jest w porządku, wszystkie przepływy prawidłowe, waży ok 3600 ale chyba nie myśli wychodzić, na KTG zero jakiegokolwiek skurczu. Dziś mam 40+1 jeśli do czwartku nic się nie zadzieje to kolejne KTG i potem jak znowu nic się nie będzie działo to sobota-niedziela do szpitala na wywołanie. Doktorek powiedział że jak się zacznie to powinno szybko pójść ale to czekanie już mnie męczy.
W tamtym tygodniu umyłam wszystkie okna, drzwi, szafki, wygrabilam trawnik, w ruch poszedł ananas, daktyle, piłka i teraz stwierdzam że koniec z tym będę odpoczywać i czekać, nic więcej zrobić nie mogę.(:Ania:), Daisy___, Lamera, krakowianka, Soleil_ lubią tę wiadomość
-
Kasiula09 wrote:
W tamtym tygodniu umyłam wszystkie okna, drzwi, szafki, wygrabilam trawnik, w ruch poszedł ananas, daktyle, piłka i teraz stwierdzam że koniec z tym będę odpoczywać i czekać, nic więcej zrobić nie mogę.
No i tak chyba najlepiej- odpuścić. Ja też już odpuściłam, w sumie cieszę się, że Młodej dobrze.
W ogóle temat wywoływania i ustalania terminu porodu to temat na osobną dyskusję. Te legendarne 4 kg graniczne do vbac to podobno tylko w Pl i częściej cc wydarza się po indukcji farmakologicznej, niż przy wadze dziecka pow. 4 kg.
Jestem absolutnie wdzięczna za to, że jest możliwość ratowania zdrowia i życia dziecka przez cc ale ta medykalizacja porodów w Polsce to jakiś kosmos.
Jak się wczyta w poważne badania europejskie, to serio postępowanie jest bardziej wyczekujące i skierowane na działanie zgodnie z naturą.
Nie zrozumcie mnie Dziewczyny źle- cukrzyca ciążowa, gestoza, cholestaza, deceleracje czy kiepskie przepływy- to wszystko jest poza tematem dyskusji. Mówię o fizjologicznych ciążach...pp2018 lubi tę wiadomość
1.stymulacja lipiec 2019, AMH 3,3- pobranych 18 pęcherzyków, zamrożone 2 blastocysty, transfer 3-dniowego zarodka- puste jajo
Transfer 2 blastocyst maj 2019- ❤❤styczeń 2020 mamy dwie córeczki
2 stymulacja wrzesień 2021, AMH 0,7- pobrane 4 komórki, nic nie przetrwało do 5 doby
3 stymulacja luty 2022, AMH 1,3- pobrane 13 komórek, mamy zamrożone 3 blastocysty. Walczymy o rodzeństwo. Beta 3x <0,1
Zmiana kliniki:
4 stymulacja październik 2023-
3 blastocysty, po PTG-A, wszystkie zdrowe.
19.07 transfer 4AA
10 dpt beta 300
13 dpt beta 1010
24 dpt jest ❤
👩🦰 34 lata 👨 37 lat
-
Dziewczyny a jak to jest z tą główką dziecka czy nisko czy wysoko? Czy zależy to też od długości szyjki?Ona: PCOS, AMH 12.22 - 6.5, 05.24 - 9.3, hormony w normie
On: morfologia 12.23 - 3%, 07.24 - 0%?
Starania od 2022 w klinice:
1. Lametta
2. Lametta + ovitrelle
3. Lametta + ovitrelle
4. Lametta + ovitrelle + bemfola
5. Lametta + ovitrelle + bemfola
6. Lametta + ovitrelle + bemfola
07.24 kwalifikacja do programu InVitro
08.24 start stymulacji?
Naturalny cud:
06.08 Beta 754,01 - 32dc
08.08 Beta 1504,12 -34 dc
5t+6d mamy ❤
-
@Lamera, z jednej strony owszem, mamy w PL dużo procedur, lekarze mają różne nastawienie do VBAC, ale mamy na przykład mało porodów przedwczesnych - 7%.
Co do wagi - na dwoje babka wróżyła, to są oficjalne informacje z UK:
"In relation to VBAC labour, birthweight of 4 kg or more is associated with an increased risk of uterine rupture (OR 2.62, 95% CI 1.001–6.85), unsuccessful VBAC (OR 2.47, 95% CI 1.82–3.34), shoulder dystocia (OR 25.13, 95% CI 9.31–67.86) and third- and fourth-degree perineal laceration (OR 2.64, 95% CI 1.66–4.19).110 For women with no prior vaginal delivery undergoing VBAC labour when neonatal birthweight was 4 kg or higher, the VBAC success rate was reported as less than 50% and the uterine rupture rate was 3.6%." -> https://www.rcog.org.uk/media/kpkjwd5h/gtg_45.pdf
Dokument jest z 2015 roku, może coś się zmieniło w badaniach, ale widać, że temat jest solidnie opisany; te 500 g to chyba też bufor w razie zaniżenia wagi prze USG. W każdym razie cenię sobie te wytyczne brytyjskie czy amerykańskie, bo wszystko jest napisane klarownie, bez straszenia, po prostu fakty - no i zostaje wytyczona ścieżka postępowania, a mam wrażenie, że w PL to trochę wolna amerykanka i daaawno nie było dokumentu o VBAC. Fajnie wygląda to też w szpitalu na Żelaznej, wszystko jest rozpisane w przejrzysty sposób: https://www.szpitalzelazna.pl/blog/vbac/vbac-formularz-oceny-ryzyka-przeprowadzenia-porodu-silami-natury-po-cieciu-cesarskim-tolac
Ja wolałabym urodzić spontanicznie, bo bóle krzyżowe na oksytocynie były straszne, przedtem było okej; najgorsze było to, że córka nie schodziła w kanał rodny. No i ważyła 3,9 kg, miała ważyć 3,5 kg, a syn zapowiada się na większegoPoród porodowi nierówny, ale i tak jestem zestresowana. Najważniejsze, że już nie jestem zagrożona porodem przedwczesnym, ale jak widać, zaczynam odczuwać lęk porodowy ^^' Chyba najgorsza jest ta niepewność, bo nie boję się samego cięcia. Boję się bezsilności i powtórki z rozrywki, czyli brak postępu w 2. fazie porodu.
Co do główki - w 36 tc głowa synka balotowała, czyli chodziła góra/dół, więc wtedy nie zapowiadało się na poród. Podobno przy porodach wieloródek główka dzieci wstawia się w kanał później. Jestem ciekawa, co u mnie, bo znowu czuję kłucia w kroku, szczególnie przy chodzeniu. Liczę, że synuś się wstawił.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 marca, 14:53
Lamera, (:Ania:), krakowianka lubią tę wiadomość
-
Lamera, Daisy___, no właśnie dziewczyny sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć, który scenariusz lepszy. Przypomnicie mi czy obydwie podchodzicie do VBAC?
Trzy tygodnie temu synek ważył 3 kg, ciekawe co jutro obliczą. Teoretycznie jak powiedzą, że jest mniej niż 4 kg to mogę na własną prośbę nie godzić się na rozpoczęcie wywoływania jutro tylko czekać w domu aż samo się zacznie. No ale jak będę czekać to za parę dni już im może wyjść 4 kg a wtedy już mówili, że CC. Sama nie wiem co gorsze - VBAC z wywoływaniem czy CC. 🤔
Boję się jutra, tego co usłyszę i tego żebym podjęła dobrą decyzję, jeśli będę miała coś do powiedzenia.🙄
Daisy___ też mi się włączył lęk porodowy 🙈
Od wczoraj mam dość intensywne i częste bóle jak na okres, czy myślicie, że to znak, że coś się rozkręca czy to o niczym nie świadczy?
W poprzedniej ciąży w planowanym dniu porodu było zero oznak, szyjka twarda i zamknięta, dziecko 4kg, więc od razu zrobili CC. -
krakowianka wrote:Lamera, Daisy___, no właśnie dziewczyny sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć, który scenariusz lepszy. Przypomnicie mi czy obydwie podchodzicie do VBAC?
Trzy tygodnie temu synek ważył 3 kg, ciekawe co jutro obliczą. Teoretycznie jak powiedzą, że jest mniej niż 4 kg to mogę na własną prośbę nie godzić się na rozpoczęcie wywoływania jutro tylko czekać w domu aż samo się zacznie. No ale jak będę czekać to za parę dni już im może wyjść 4 kg a wtedy już mówili, że CC. Sama nie wiem co gorsze - VBAC z wywoływaniem czy CC. 🤔
Boję się jutra, tego co usłyszę i tego żebym podjęła dobrą decyzję, jeśli będę miała coś do powiedzenia.🙄
Daisy___ też mi się włączył lęk porodowy 🙈
Od wczoraj mam dość intensywne i częste bóle jak na okres, czy myślicie, że to znak, że coś się rozkręca czy to o niczym nie świadczy?
W poprzedniej ciąży w planowanym dniu porodu było zero oznak, szyjka twarda i zamknięta, dziecko 4kg, więc od razu zrobili CC.
Te bóle brzmią obiecującoja chcę przystąpić do VBAC, jak mi pozwolą, nawet skłaniam się ku tej oksytocynie, jeśli nic się nie podzieje.
Wiesz, z jednej strony nie przeżyłaś porodu, z drugiej - możesz spokojnie dać radę urodzić czterokilowe dziecko, bo nie miałaś szansy spróbować i jesteś jak tabula rasa. Ja mam te nieurodzone 3,89 kg z tyłu głowy, ale tak de facto miałam 2-3 parte pod koniec dwugodzinnego okienka, córka była wysoko. Może poród był źle prowadzony, może znieczulenie czy oksytocyna opóźniły wstawianie się dziecka, nigdy się już nie dowiem - więc nie chcę się zamykać na próbę. Niektóre dziewczyny mawiają, że ciężkie dzieci rodzi się łatwiej, ale to tylko dowód anegdotyczny, nie znam danych naukowych 😅krakowianka, Lamera lubią tę wiadomość
-
krakowianka wrote:Lamera, Daisy___, no właśnie dziewczyny sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć, który scenariusz lepszy. Przypomnicie mi czy obydwie podchodzicie do VBAC?
Trzy tygodnie temu synek ważył 3 kg, ciekawe co jutro obliczą. Teoretycznie jak powiedzą, że jest mniej niż 4 kg to mogę na własną prośbę nie godzić się na rozpoczęcie wywoływania jutro tylko czekać w domu aż samo się zacznie. No ale jak będę czekać to za parę dni już im może wyjść 4 kg a wtedy już mówili, że CC. Sama nie wiem co gorsze - VBAC z wywoływaniem czy CC. 🤔
Boję się jutra, tego co usłyszę i tego żebym podjęła dobrą decyzję, jeśli będę miała coś do powiedzenia.🙄
Daisy___ też mi się włączył lęk porodowy 🙈
Od wczoraj mam dość intensywne i częste bóle jak na okres, czy myślicie, że to znak, że coś się rozkręca czy to o niczym nie świadczy?
W poprzedniej ciąży w planowanym dniu porodu było zero oznak, szyjka twarda i zamknięta, dziecko 4kg, więc od razu zrobili CC.
Tak, u mnie będzie vbac. Jutro zobaczę ile urosła, na ostatnim badaniu (38+4) szacowana waga była 3500-3600. Moja gin jest mocno nastawiona na próby sn, niekoniecznie widzi jakąkolwiek zasadność indukcji w najbliższych dniach, bo widać Młodej dobrze, a wg pomiarów długa kość udowa więc prawdopodobnie stąd te szacunki w wadze. W badaniu zewnętrznym zarówno gin, jak i położna mówią raczej o dość drobnym dziecku.
Poza tym u mnie z wizyty na wizytę jednak coraz więcej znaków "że coś się zapowiada" bo szyjka już dojrzała więc czekamy na rozwój sytuacji.
Lekarka twierdzi, że mam bardzo elastyczne tkanki, blizna wygląda super więc dajemy póki co zdecydować szefowej na dole 😎
Jeśli indukcja byłaby jednak wskazana, to dostałam zalecenie od lekarki próby 1-2 dni przed z koktajlem położnych.
Więc ja akurat tak trafiłam, że więcej napinki i straszenia jest ze strony koleżanek (oczywiście tych które miały indukcje i ostatecznie cc) niż personelu medycznego. Ale też trafiłam na team pro-vbac.
Żeby poczytać pozytywnych, uspokajających historii polecam wam grupę na fb Błekitny poród. Jest tam bardzo dużo dobrych i pięknych historii o vbac, porodach bez znieczulenia, porodach w wodzie itp każdy znajdzie coś dla siebiekrakowianka lubi tę wiadomość
1.stymulacja lipiec 2019, AMH 3,3- pobranych 18 pęcherzyków, zamrożone 2 blastocysty, transfer 3-dniowego zarodka- puste jajo
Transfer 2 blastocyst maj 2019- ❤❤styczeń 2020 mamy dwie córeczki
2 stymulacja wrzesień 2021, AMH 0,7- pobrane 4 komórki, nic nie przetrwało do 5 doby
3 stymulacja luty 2022, AMH 1,3- pobrane 13 komórek, mamy zamrożone 3 blastocysty. Walczymy o rodzeństwo. Beta 3x <0,1
Zmiana kliniki:
4 stymulacja październik 2023-
3 blastocysty, po PTG-A, wszystkie zdrowe.
19.07 transfer 4AA
10 dpt beta 300
13 dpt beta 1010
24 dpt jest ❤
👩🦰 34 lata 👨 37 lat
-
Daisy___ wrote:Te bóle brzmią obiecująco
Dziękuję za pocieszenie 😊 Ja właśnie żałuję, że przy pierwszym dziecku, trzy lata temu wmanewrowali mnie w to CC, bo może dałabym radę sama urodzić synka 4070 g. Ale faktycznie, nie ma co gdybać.
Lamera wrote:Żeby poczytać pozytywnych, uspokajających historii polecam wam grupę na fb Błekitny poród.
Dziękuję, może zdążę sprawdzić, teraz na ostatni moment szybkie dopakowywanie walizki na jutro, gdyby mnie mieli zostawić. Ja teraz skłaniam się ku temu, żeby na własne życzenie poczekać jeszcze parę dni i dać szanse na to, że samo się zacznie. Tak by było najlepiej.
Dziewczyny, mam nadzieję, że u nas wszystkich ułoży się po naszej myśli i szczęśliwie urodzimy naturalnie 😊😊😊Marta 40, Daisy___, LadyDaga, Lamera lubią tę wiadomość
-
Ja dolacze sie w oczekiwaniu na spontaniczna akcje 🙂 Dzisiaj dopadl mnie juz mocny stres przed porodem, bo absolutnie nie wiem, czego sie spodziewać i strasznie sie boje xd. Skorcze mam w zasadzie wiekszosc dnia, brzuch zszedl mi strasznie nisko, a mloda ma juz chyba 8 czkawke dzisiaj i mocno sie wypycha
Ciekawe, czy faktycznie sie szykuje, czy tylko ja sobie wkrecam
Z dobrych wiadomosci dowiedzialam sie, ze moj szpital odtworzyl sale do prodow rodzinnych (wczesniej ich nie bylo, byl tez klopot z odwiedzinami, bo tata nie mogl wejsc na sale poporodowa), wiec licze na to, ze beda wolne do wykupu jak dojdzie do akcji porodowej.Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 marca, 17:40
Lamera lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny, które podchodzicie do VBAC - czy lekarze mierzyli Wam bliznę na macicy i wiecie jaką ma grubość?
U mnie blizna ma równe 2mm, więc to wartość graniczna, gin mnie skierowała do szpitala na wizytę, gdzie zastępca ordynatora zadecyduje czy jest zgoda na SN czy nie.
Nie ukrywam, że naprawdę mi zależy na SN, zwłaszcza że pierwszy poród to CC na zimno w 34 tygodniu w związku z zagrożeniem życia dziecka.
Czytałam coś tam na grupach porodowych i różne jest postępowanie z tymi bliznami. Wyczytałam jeszcze że na pełnym pęcherzu blizna wychodzi grubsza.