🌷KWIETNIOWE MAMY 2026 🌸
-
WIADOMOŚĆ
-
My dopiero rok mieszkamy na swoim, i wszystko robimy sami bo nie chcieliśmy brać kredytu. Przez rok góra czekała na wykończenie aż teraz jest motywacja do dalszego działania. Trzymam kciuki za Waszą przeprowadzkę żeby wszystko poszło po Waszej myśli.Pomarańczowa wrote:Też mam różne myśli co do kp. Przed 1 porodem miałam podejście, że jak wyjdzie to super, a jak nie to nie będę się spinać. A potem tak mi siadło na głowę, że zafiksowałam się trochę na kp. Później przez problemy córki chcialam żeby w ogóle jadła, obojętne z czego. Jak zrobila się bardziej świadoma to tak pokochała cycusia, że do tej pory się przytula i pewnie by dalej piła jakbym jej nie odstawiła 😅 więc nie wiem jak zareaguje na dzidziusia przy piersi, czy to nie napędzi zazdrości. Do tego ja lubiłam karmić, ale początek po cc nie był łatwy. Wiem ile zależy od dziecka i że nie wszystko przychodzi tak naturalnie. Średnio sobie wyobrażam, że będę mogła się tak poświęcić jak córce, ale niemniej chciałabym żeby dziecko było kp, jak się będzie dało. Pierwsze tygodnie na pewno będzie mi na tym zależało. Najważniejsze najedzone dziecko, a spokojniejsza mama to też spokojnieszy niemowlak

My jesteśmy na końcówce budowy. Zaczęliśmy zanim córka się urodziła, a potem przez rok niewiele zrobilismy. Teraz ciąża sporo ułatwiła, bo ja w domu, więc mąż się mógł poświęcić na budowie po pracy, a bardzo dużo robił sam
aktualnie kończą nam kuchnie i w sumie w grudniu na święta już widzę tam choinkę i dekoracje, więc mam nadzieję, że się uda 😀starania od 2013 roku
04.2021 💔poronienie samoistne
2025 pierwsze ivf
26.05.25 punkcja
29.07.25 pierwszy transfer
09.08.25 beta 169
12.08.25 beta 611
21.08.25 pierwsze USG i💖
08.09.25 CRL 1.95 cm
15.09.25 CRL3.03 cm i 💖177/min
07.10.25 Badania prenatalne
07.11.25 202g dziewczynki
01.12.25 Badania połówkowe

-
Ja jeszcze raczej ruchów nie czuję, mam jakieś bąbelki ale to tak jak mówisz wydaje mi się że to jelita jak na razie. Siostrę podpytywałam to bliżej 20 tyg czuła ruchy we wszystkich 4 ciążach.Pati31 wrote:Dziewczyny, a jak u was z wyczuwaniem ruchów dziecka? Ja jestem już w 18tyg i czasem mi sie wydawało ze czuje jakby bombelki, muśnięcia inne niż z jelit ale nie wiem. Mam łożysko z przodu wiec tego sie trzymam żeby nie martwic sie za bardzo ze cos jest nie tak bo podobno przy takim ułożeniu ruchy czuje sie później. No ale trochę sie niepokoje. Wizyta u lekarza dopiero za tydzień.
Pati31 lubi tę wiadomość
starania od 2013 roku
04.2021 💔poronienie samoistne
2025 pierwsze ivf
26.05.25 punkcja
29.07.25 pierwszy transfer
09.08.25 beta 169
12.08.25 beta 611
21.08.25 pierwsze USG i💖
08.09.25 CRL 1.95 cm
15.09.25 CRL3.03 cm i 💖177/min
07.10.25 Badania prenatalne
07.11.25 202g dziewczynki
01.12.25 Badania połówkowe

-
Miałam dziś wizytę - wszystko super, wynikami morfologii mam się nie przejmować, bo podobno obniżenie tych parametrów w czasie ciąży jest normalne 🤷♀️ Nie bardzo wiem, co o tym myśleć, no ale skoro gin mówi, że spoko, no to chyba odpuszczę. Bobo prawie 10 cm 🥰 I będzie zapewne dziewczynka, Natalka 😍
Następna wizyta 29.11.
Co do kp, ja jestem jeszcze w trakcie (15 m-cy) i nie wiem, czy w ogóle będę mieć przerwę przed kolejną turą. Zapowiada się tandem, chociaż wolałabym chyba już Tomiego powoli odstawić, bo skubany jak się zapomni, gryzie dość boleśnie 🫣 I też, żeby nie było, nie było zawsze kolorowo. Pierwsze miesiące to był ból, stres, poczucie winy, rany na brodawkach... Ale udało się wypracować dobre kp zarówno ze starszą, jak i z młodszym, więc liczę na to i tym razem.
A poród niestety czeka mnie przez cc 😓 Po 2 cesarkach w naszym małomiasteczkowym szpitaliku nikt nie wyrazi zgody na choćby próbę sn, a chyba nie jestem zdeterminowana aż tak bardzo, by rodzić naturalnie, żeby jeździć w tym celu do Warszawy. Poza tym, biorąc pod uwagę fakt, że w obydwu przypadkach nie było żadnej akcji, skurczy, szyjka długa i zamknięta aż do ukończenia 40 tc, pewnie konieczna byłaby indukcja, więc nie wiadomo, czy ktokolwiek zakwafilikowałby mnie do porodu sn. Żałuję bardzo, bo chciałabym tego doświadczyć, ale chyba czas przyjąćna klatę rzeczywistość 😓
lady_89, Idawoll, Uda się, Malowybitna, Hermiona5, mon08kow, Lianaa, HimalayanDream, eM 🌺, Tosik712, Dorkaa87 lubią tę wiadomość
-
Pati31 wrote:Dziewczyny, a jak u was z wyczuwaniem ruchów dziecka? Ja jestem już w 18tyg i czasem mi sie wydawało ze czuje jakby bombelki, muśnięcia inne niż z jelit ale nie wiem. Mam łożysko z przodu wiec tego sie trzymam żeby nie martwic sie za bardzo ze cos jest nie tak bo podobno przy takim ułożeniu ruchy czuje sie później. No ale trochę sie niepokoje. Wizyta u lekarza dopiero za tydzień.
Ja wg aplikacji mam dziś 16t6d i też myślałam że już dawno czuję muśnięcia itd. Tym bardziej, że łożysko mam teraz z tyłu. Ale jednak są dni, że cisza co mnie martwi (dziś znowu taki dzien, a wczoraj myślałam że coś czuje), też mam wizytę za tydzień i panikuje już
Co do porodu, ja jestem po cc. Chciałabym SN, ale jestem mało aktywna póki co i nie wiem czy to by się w ogóle udało. Chciałabym spróbować, bo poprzednim razem nic się nie zapowiadało i chciałabym zobaczyć trochę jak to jest jak rozkręca sie akcja. Zobaczymy jak będzie dalej
-
lady_89 wrote:My dopiero rok mieszkamy na swoim, i wszystko robimy sami bo nie chcieliśmy brać kredytu. Przez rok góra czekała na wykończenie aż teraz jest motywacja do dalszego działania. Trzymam kciuki za Waszą przeprowadzkę żeby wszystko poszło po Waszej myśli.
Rozumiem. My wybraliśmy parterówkę, więc już robimy wszystko. Za to za zewnątrz zostanie sporo pracy, ale to już z myślą o wiośnie
-
Jak na pierworódkę (btw nie lubię tego słowa) to myślę, że szybko. Skurcze zaczęły się po 5:00, ale były tak co 10-11 min. O 6:00 odeszły mi wody, po 7:00 byliśmy na IP. Na ktg żaden skurcz się nie pisał, a rozwarcie już na 4 cm. O 9:10 zaczęły się parte, 9:25 młoda była na świecie. Na wypisie czas porodu 4 h.Truskawkowykompot wrote:Tak szybko poszło? Ojej to fajnie jak akcja idzie dobrze. Ja się męczyłam godzinami 🫣
Miałam fantastyczną położną ❤️
Do szpitala mamy około 40 min. W rodzinie też były takie ekspresowe porody, moja mama drugie dziecko urodziła w dużym fiacie, a babcia czwarty poród miała w wozie!
Obie rodziły zimą! 🙆🏼♀️
krolik, Truskawkowykompot, Pomarańczowa, Uda się, mon08kow, Dorkaa87 lubią tę wiadomość
2023
07. (39+3) Ninka! 💖✨

2024
12. cb 💔 poronienie samoistne
2025
28.07. 11 dpo bHcg 14,24 prog 32,7 ng/ml
30.07. bHcg 98,21 (⬆️ 600%)!
01.08. bHcg 194,30 (⬆️ 101%)
04.08. bHcg 647,05 (⬆️120,6%)
11.08. (5+2) Jest 🫧 w macicy! GS 0,97 cm
21.08. (6+5) 0,52 cm 🍤z💖
05.09. (8+6) 2,02 cm 🧸
03.10. (12+6) 7,2 cm synka? 🩵
07.10. (13+3) I prenatalne ✨ 8,3 cm 🧸
30.10. (16+5) 198 g chłopaczka 💙
28.11. (20+6) 434 g synusia 🩵
01.12. (21+2) Połówkowe - 453 g zdrowego Michasia 🐻
7-11.12. szpital
15.12. (23+2) kontrola, wszystko ok, 713 g
29.12. (25+2) 888 g 🩵
2026
02.02. (30+2) 🩺
04.02. (30+4) USG III trym 🩺
_
_ -
Idawoll wrote:Jak na pierworódkę (btw nie lubię tego słowa) to myślę, że szybko. Skurcze zaczęły się po 5:00, ale były tak co 10-11 min. O 6:00 odeszły mi wody, po 7:00 byliśmy na IP. Na ktg żaden skurcz się nie pisał, a rozwarcie już na 4 cm. O 9:10 zaczęły się parte, 9:25 młoda była na świecie. Na wypisie czas porodu 4 h.
Miałam fantastyczną położną ❤️
Do szpitala mamy około 40 min. W rodzinie też były takie ekspresowe porody, moja mama drugie dziecko urodziła w dużym fiacie, a babcia czwarty poród miała w wozie!
Obie rodziły zimą! 🙆🏼♀️
Idawoll no to mamy identyczny timing 😅 ja z pierwszą córką byłam przyjęta do szpitala w niedzielę, moja gin chciała mnie położyć, bo terminu nie była pewna i z racji, że pierwszy poród. Nie miałam w ogóle objawów porodowych, nabrałam książek z wizją długiego pobytu. Także w planach chyba było wywołanie 🙄 na moje szczęście gdzieś koło 3 w nocy miałam pobolewania jak na miesiączkę, po 5 zaczęły się jakieś skurcze i plamienia różowe, do męża wydzwaniałam, a ten spał w najlepsze, przyjechał po 6 jak mnie zaczęło mocniej boleć, pomógł mi dojść pod sale porodową żeby to zgłosić i w wejściu nagle wody mi poleciały, była 6:30 no i już się akcja rozkręciła. Przed 9 pamiętam, że pytałam czy długo to jeszcze potrwa, a położna, że no pewnie do 12 najwcześniej urodzę. Finalnie 9:10 młoda była na świecie. Też się dziwili, że pierworódka i tak szybko. Moja mama też miała szybkie porody. Młodsza urodziła się w dniu, w którym miałam stawić się w szpitalu zobaczyć co się dzieje i też ginekolog już chciała wywoływać. Śmieje się, że moje córki wyczuły mój strach przed wywołaniem i to je wykurzyło 😆
Ale z młodszą wody mi poleciały bez żadnych objawów, nic zero bólu, żadnego skurczu, a tam już 5cm było 🙈 ja czekałam na takie bóle jak ze starszą, ale poród był dużo lżejszy. Myślę, że dużo tu roboty zrobił kurs Izy Dembińskiej.Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 października 2025, 17:02
Idawoll lubi tę wiadomość
-
Truskawkowykompot wrote:
A dziewczyny które już rodziły będziecie rodzić sn czy cc?
W tym roku właśnie zmieniam szpital do rodzenia i chciałabym sn i z ochroną krocza, wiem że na pewno nie zgodzę się już na nacięcie.
Chciałabym sn, mam za sobą 3 bardzo lekkie porody sn i teraz też bym wolała tak, jednak jeśli łożysko się nie podniesie, no to już wtedy mogę jedynie o sn pomarzyć -
Pati31 wrote:Dziewczyny, a jak u was z wyczuwaniem ruchów dziecka? Ja jestem już w 18tyg i czasem mi sie wydawało ze czuje jakby bombelki, muśnięcia inne niż z jelit ale nie wiem. Mam łożysko z przodu wiec tego sie trzymam żeby nie martwic sie za bardzo ze cos jest nie tak bo podobno przy takim ułożeniu ruchy czuje sie później. No ale trochę sie niepokoje. Wizyta u lekarza dopiero za tydzień.
U mnie dzisiaj 15+2, czwarte dziecko, tez już byłam pewna że czuje przelewanie w brzuchu i w ogóle, ale od kilku dni też nic. Chociaz wiem i tłumaczę sobie, że przecież jeszcze dużo miejsca ma i tak może na początku przecież być, no nic czekam dalej na te kopniaki z prawdziwego zdarzenia w poprzednich ciążach analogicznie było to 18+6, 18+3 i 17+2 więc jeszcze mam spory zapas czasowy -
Zbijam piątkę koleżankom 😀 pierwszy poród, w papiery wpisane 4h25min, przy czym samych partych 25 minut 😉 i bez znieczulenia nawet, bo położna mnie olała na bardzo długi czas, a jak wróciła to już było 8 cm i już nie było możliwości 😉 dobrze wspominam mimo tego i mam nadzieję, że teraz też będzie podobnie.
Tylko u mnie też moja mama zawsze mówiła, że jej oba porody bardzo ok, za drugim razem ledwo dojechała do szpitala😁
Idawoll lubi tę wiadomość
34 👫 32
04.2023 💙
02.25, 03.25. 04.25 - cb
⏸️ 13.08, 8/9 dpo
14.08 - beta 16,4; 16.08 - 50,9; 18.08 - 103; 22.08 - 582; 26.08 - 2857
05.09 - ❤️, 0,85 cm🦐
14.10 - prenatalne - 5,8 cm 👶, niskie ryzyka, prawdopodobnie 💙
14.11 - 160g bobasa
02.12 - połówkowe- 290g słodkiego chłopczyka
AMH 0,66
Mutacja PAI-1 [hetero] i MTHFR [oba hetero]

-
A co do ruchów - niby są, ale to jeszcze nie do końca TO. Czasem czuję takie jakby muśnięcie, ale trwa dosłownie sekundę i zdarza się z raz, dwa razy dziennie.2023
07. (39+3) Ninka! 💖✨

2024
12. cb 💔 poronienie samoistne
2025
28.07. 11 dpo bHcg 14,24 prog 32,7 ng/ml
30.07. bHcg 98,21 (⬆️ 600%)!
01.08. bHcg 194,30 (⬆️ 101%)
04.08. bHcg 647,05 (⬆️120,6%)
11.08. (5+2) Jest 🫧 w macicy! GS 0,97 cm
21.08. (6+5) 0,52 cm 🍤z💖
05.09. (8+6) 2,02 cm 🧸
03.10. (12+6) 7,2 cm synka? 🩵
07.10. (13+3) I prenatalne ✨ 8,3 cm 🧸
30.10. (16+5) 198 g chłopaczka 💙
28.11. (20+6) 434 g synusia 🩵
01.12. (21+2) Połówkowe - 453 g zdrowego Michasia 🐻
7-11.12. szpital
15.12. (23+2) kontrola, wszystko ok, 713 g
29.12. (25+2) 888 g 🩵
2026
02.02. (30+2) 🩺
04.02. (30+4) USG III trym 🩺
_
_ -
Ale super, to u mnie wszystkie porody 10h+ Takie szybkie akcje są najlepsze. A chyba najgorzej gdy akcja znacznie się w nocy, noc nieprzespana to dodatkowe zmęczenie.Idawoll wrote:Jak na pierworódkę (btw nie lubię tego słowa) to myślę, że szybko. Skurcze zaczęły się po 5:00, ale były tak co 10-11 min. O 6:00 odeszły mi wody, po 7:00 byliśmy na IP. Na ktg żaden skurcz się nie pisał, a rozwarcie już na 4 cm. O 9:10 zaczęły się parte, 9:25 młoda była na świecie. Na wypisie czas porodu 4 h.
Miałam fantastyczną położną ❤️
Do szpitala mamy około 40 min. W rodzinie też były takie ekspresowe porody, moja mama drugie dziecko urodziła w dużym fiacie, a babcia czwarty poród miała w wozie!
Obie rodziły zimą! 🙆🏼♀️
Co do ruchów, ja w tej ciąży zaczełam czuć bardzo szybko coś w okolicy 14/15 tc i to było tylko gdy się położyłam i tak nieregularnie, ale wiedziałam że to jest to, nie da się tego pomylić z ruchem jelit. Od tamtej pory odczuwam je coraz mocniej i nawet już siedząc, a najczęściej gdy zjem coś słodkiego 🫣 -
Dziewczyny takie szybkie porody to moje marzenie. Ja oba miałam bardzo ciężkie, 1 indukowany od początku, skurcze tak bolesne że nie wiem, drugi zaczął się sam i do pełnego rozwarcia prawię nie bolało a potem akcja się zatrzymała gdy kazali się kłaść na plecy i potem to już masakra. No ciężka sprawa.
-
W ogóle, chyba zapomniałam zaktualizować - proszę o wpisanie wizyty na 14 listopada 🥹 postanowiłam, że z uwagi na moją sytuację, racjonalnie będzie od tego dnia wziąć L4. Szefowa nie była zadowolona, ale ja jestem niekłótliwa acz asertywna.
Więc od jutra do środy mam wybrać urlop, potem jeszcze kilka dni musze wcisnąć pomiędzy świętami, więc wychodzi, że będę jeszcze tylko kilka dni w pracy.📝Agata
👩🏼💼31 🤵🏽 28 🗓️4 CS
18.08.25 ⏸️ 🤫🙏🙌
•Utrogestan - plamienie w 7HBD
•Acard•Pueria Duo•OMEGA3•Asertin
19.08.25 •BETA 720,69
21.08.25 •BETA 1488
10.09.25 • 7+1 HBD 10,6mm z ❤️ 🪲
24.09.25 • 9+2 HBD 2,7 cm 🦐 172 ❤️
13.10.25• I prenki: ryzyka: preeklampsja 1:24; reszta:niskie 😍
14.11.25• Wizyta 16+4 -wszystko ok!
🔜 03.12.25• kontrola 🩵 Daniel
🔜 08.12.25• II prenatalne

-
O kurczę ale tutaj dzisiaj mocne tematy 🫣
Zacznę od tego że byliśmy dzisiaj na wizycie kontrolnej i dziecko( nadal nie potwierdzony syn bo nogi zapłata) urosło bardzo z 95g na 171g i ma już prawie 14 cm ♥️ pani powiedziała że choć jestem 16+3 to jego wielkość jest jak na 17+. Także dzień dobrych wieści. Pytałam też o szczepienie RSV ale jeszcze mam podobno czas.
Teraz odliczamy do połówkowych i mam nadzieję że zobacze już 🦉i będzie 🩵
Kolejna kontrolna 20.11
Pogoda ☀️☀️☀️🍂🌿🍁terapia i dobre wieści u gina dały mi dzisiaj wiatru w żagle 🤩🫶🔥🔥🔥
Pisałyście o porodach i powiem wam że jako debiutantka marzy mi się właśnie takie poród SN i też nie chcę żadnego nacinania itd. Wiadomo ze wyjść może różnie ale myślę sobie że ja teraz zacznę chodzić do tej fizjo gin to może pokaże magiczne sztuczki jak się rozciągać.
Karmić piersią też bym chciała ale wiem że to często loteria. Jednak mam taki może zaściankowy pogląd że mleko matki jest cenniejsze niż sztuczne i poprostu chciałabym ten proces przejść z dzieckiem.
Cieszę się z waszych dobrych wizyt ostatnio i rosnących maluszków♥️♥️
Ja ruchów też jeszcze jakoś nie czuję i chyba nawet nie umiem rozpoznać ale pani doktor mówiła dzisiaj że do naszego następnego spotkania pod koniec listopada już na pewno będe czuła
Narazie moje koty nie opuszczają mnie na krok i wręcz są nachalne żeby spać przy lub na brzuchu 😂
Wogole pytanie mam czy rodziłyście zawsze z mężem? Zastanawiam się nad tym bo to jakieś takie krępujące jest i nawet straszne ale też fajnie mieć koło siebie bliskiego człowieka. Mój się boi 😂
Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 października 2025, 18:27
Lianaa, Yoanne, krolik, Idawoll, Mysterka, Kitana, siesiepy, Hermiona5, HimalayanDream, eM 🌺 lubią tę wiadomość
👩🏻40
( niedoczynność tarczycy, nadciśnienie 1 st. niedrożny jajowód)
👱🏻♂️43
niepłodność z czynników męskich
2013 ciąża jajowodowa
2015 poronienie 6tc
2024 poronienie 4tc
24.07.2025 FET IVF ❤️
1 procedura, blastocysta 4.2.2
19.08.2025 mamy ❤️
29.09.2025 prenatalne 🍀chyba synek
19.11.2025 połówkowe - Franuś ❤️
17.12 wizyta 🩺
04.02 III prenatalne🩺
12.04.2026 - będziemy się przytulać 🍀

-
Ja jak siedzę to czuję czasem takie rozpychanie w linii majtek, leżąc na dole macica się lekko napina więc pewnie bąbel się tam wierci. W niedzielę albo w sobotę miałam wrażenie, że coś od środka czuję. Miałam właśnie pytac czy czujecie czasem jakby tak napierał delikatnie na pęcherz, jak leżę to czuję czasami takie jakby uciskanie dziwne przez chwilę 😅 Pewnie gdybym się tak na tym nie skupiała to nic bym nie czuła 🤪
A co do porodów to od 36tc piłam zawsze olej z wiesiołka, mi się dość wcześniej z jedną i drugą robiło lekkie rozwarcie gdzieś miesiąc przed porodem i im bliżej to ta szyjka też się przygotowywała. Do tego dużo na piłce no i męża od tego 36tc wyjątkowo wykorzystywałam 🙈 nie wiem czy to dzięki temu tak to wyglądało, ale teraz też tak samo będę działać. Wolałam to robić niż nic, bo ja się panicznie bałam wywoływania i cesarki 🙈
mon08kow lubi tę wiadomość
-
Uda się - cudne wieści 🥹 super, że z dzidzią i z tobą wszystko dobrze.
Jak widać nastrój w ciąży to sinusoida, ale to normalne i ważne,że na końcu wychodzi słońce 🥹
Uda się lubi tę wiadomość
📝Agata
👩🏼💼31 🤵🏽 28 🗓️4 CS
18.08.25 ⏸️ 🤫🙏🙌
•Utrogestan - plamienie w 7HBD
•Acard•Pueria Duo•OMEGA3•Asertin
19.08.25 •BETA 720,69
21.08.25 •BETA 1488
10.09.25 • 7+1 HBD 10,6mm z ❤️ 🪲
24.09.25 • 9+2 HBD 2,7 cm 🦐 172 ❤️
13.10.25• I prenki: ryzyka: preeklampsja 1:24; reszta:niskie 😍
14.11.25• Wizyta 16+4 -wszystko ok!
🔜 03.12.25• kontrola 🩵 Daniel
🔜 08.12.25• II prenatalne

-
Truskawkowykompot wrote:Dziewczyny takie szybkie porody to moje marzenie. Ja oba miałam bardzo ciężkie, 1 indukowany od początku, skurcze tak bolesne że nie wiem, drugi zaczął się sam i do pełnego rozwarcia prawię nie bolało a potem akcja się zatrzymała gdy kazali się kłaść na plecy i potem to już masakra. No ciężka sprawa.
To kładzenie na plecy to dramat, mi na plecy dopiero pozwolili jak główkę było czuć i młode wychodziły. Że straszą pamiętam, że mnie z tego łóżka ściągały jak próbowałam się wspinać zmęczona, bo mówiłam, że spać idę, także tak, ja już po godzinie porodu miałam dość 😆 ze starsza to cały czas mi kazały chodzić, robić takie przysiady głębokie, pozycję wertykalne, dużo biodrami kręcić. Z młodszą już znałam super techniki oddechowe na łagodzenie tego bólu więc też cały czas w ruchu. Dlatego szczerze polecam wam właśnie takie przygotowanie czy to z Izabelą Dembinska czy kimś innym, ale warto! -
Uda się super wieści.
Na pewno wizyta u fizjo i porady pomogą! To jest super inwestycja w siebie w ciąży i po
też chodziłam i szczerze polecam takie przygotowanie 
Co do karmienia, to nie jest zaściankowy pogląd, trzymam kciuki żeby wszystko udało się tak jak sobie wymarzyłaś.
Pierwszą córkę rodziłam z mężem i nie wyobrażam sobie inaczej. Z drugą byłam sama, mąż został ze straszą , bo akcja zaczęła się w nocy, na szpital pojechaliśmy po 1 z młodą mnie tylko pod drzwi podrzucili i dalej już sobie musiałam radzić sama 🙈 to był też czas covidowy i był problem z porodami rodzinnymi
ale teraz mówi sam, że rodzimy razem. Szkoda mi bardzo tego drugiego porodu, że go nie było
Uda się lubi tę wiadomość
-
Pomarańczowa wrote:Ja wg aplikacji mam dziś 16t6d i też myślałam że już dawno czuję muśnięcia itd. Tym bardziej, że łożysko mam teraz z tyłu. Ale jednak są dni, że cisza co mnie martwi (dziś znowu taki dzien, a wczoraj myślałam że coś czuje), też mam wizytę za tydzień i panikuje już

Co do porodu, ja jestem po cc. Chciałabym SN, ale jestem mało aktywna póki co i nie wiem czy to by się w ogóle udało. Chciałabym spróbować, bo poprzednim razem nic się nie zapowiadało i chciałabym zobaczyć trochę jak to jest jak rozkręca sie akcja. Zobaczymy jak będzie dalej
Dlaczego mało aktywność mogłaby nie pozwolić ? Pytam z ciekawości, sama dużo leżę mało jestem aktywna a bardzo bym chciała też SN i dało mi to do myślenia 😊
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH









