🌷KWIETNIOWE MAMY 2026 🌸
-
WIADOMOŚĆ
-
Wychodzi na to, że jestem rekordzistką i płacę za wizyty 500 zł 🙈 jednak jest to lekarz, który w moim regionie jest TOP, pomógł nam po stracie i diagnostyce niepłodności, także ufam mu w 100%.
O tyle dobrze, że prenatalne i połówkowe mam u niego w ramach NFZ.
Tosik712, Siasi lubią tę wiadomość
-
Pomarańczowa wrote:To chyba właśnie bardziej zależy od wielkości firmy, czy to wypłaca ZUS czy pracodawca, a ZUS się później z nim rozlicza. W obu ciążach wypłacał mi pracodawca (teraz też już chyba tak zostanie). I wtedy to było w terminie wypłaty. Moja mama pracuje w małej firmie i jak dłużej była na l4 to ZUS jej przelewał. Niestety z kontrolami to loteria, ale ostatnio są na pewno wzmożone i częściej się o nich słyszy:(
Dzięki, właśnie teraz doczytałam, jak to wygląda. U mnie też duża firma, więc jednak będzie pracodawca wypłacał, a potem się z ZUS-em rozliczał. -
Saffy wrote:Ja na umowie o pracę w tej firmie byłam od ponad roku, żadnych podwyżek ani zmian, więc teoretycznie nie mają powodów, żeby się do czegoś przyczepić, ale i tak się obawiam.
Dopiero co kupiliśmy nowy samochód, robię leczenie kanałowe plus do tego koszty prowadzenia ciąży prywatnie, jakby mi zawiesili wypłaty na kilka miesięcy, to nie byłoby kolorowo.
Ja teraz trochę żałuję, że zmieniłam na spółkę, bo też miałabym ciągiem dwa lata i korzystniej finansowo. Wypłacałby mi pracodawca. Tylko wtedy nie wpadłam na to, że tak szybko się będziemy starać 😅 pracodawca jest ciągle ten sam, nawet nazwa firmy. Nie zawsze są kontrolę, ja mam takie głupie szczęście. Znam pełno dziewczyn, którym też wyplacał ZUS, załatwiały sobie umowy, bo zaszły w ciążę i żadnej kontroli nie było 🙄 ja się boje jeszcze, że księgowość zapomni w terminie wysłać papierów, bo już nie jedna sytuacja miała tam takie miejsce. Koleżanka po miesiącu dzwoniła do ZUS się zapytać kiedy kasa będzie, a oni, że nic nie dostali od pracodawcy 🙄Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 listopada 2025, 06:43
-
krolik wrote:Ja teraz trochę żałuję, że zmieniłam na spółkę, bo też miałabym ciągiem dwa lata i korzystniej finansowo. Wypłacałby mi pracodawca. Tylko wtedy nie wpadłam na to, że tak szybko się będziemy starać 😅 pracodawca jest ciągle ten sam, nawet nazwa firmy. Nie zawsze są kontrolę, ja mam takie głupie szczęście. Znam pełno dziewczyn, którym też wyplacał ZUS, załatwiały sobie umowy, bo zaszły w ciążę i żadnej kontroli nie było 🙄 ja się boje jeszcze, że księgowość zapomni w terminie wysłać papierów, bo już nie jedna sytuacja miała tam takie miejsce. Koleżanka po miesiącu dzwoniła do ZUS się zapytać kiedy kasa będzie, a oni, że nic nie dostali od pracodawcy 🙄
O to też moja obawa. Pracuje w dużej firmie, ale prywatnej i wiem że przez to że przeszłam na l4 szybko, to mogą "przypadkiem" coś nie wysłać lub nie złożyć i kasa wstrzymana 😒 -
Hej. Witam się w piątek 🙂 kiedy ten tydzień zleciał?
Był temat połogu. Jeśli chodzi o przechodzenie tego okresu to z pierworodnym zero bólu i tak jak dziewczyny pisały kolejny poród i obkurczanie już bardziej bolesne. Z najmłodszym największy ból w trakcie karmienia i powiem wam, że pies tak mnie nie bolało jak to obkurczanie. Brzuch szybko wrócił do normy. Co do psychiki nie było tragedii, aczkolwiek mąż wtedy pracował od 10-18 jak wracał marzyłam o prysznicu i chwili dla siebie szczególnie, że pierworodnego karmiłam kpi i nie było problemu z widzeniem na piersi, to On był w pracy i zmęczony , a ja nawet obiadu nie zrobiłam i pewnie spałam cały dzień z młodym 🤦 masakryczne było jego podejście. Później przy drugim i trzecim już nie gadał, bo wiadomo, że trzeba było ogarnąć już trójkę, ale też oczekiwał obiadu codziennie. W ogóle rozwalił mnie przy pierwszym dziecku jak już wracaliśmy do domu autem, a on wyrwał się tyle co zawieźć nas do domu. Ja w połogu z nawałem pokarmu, zielona w temacie dzieci, a on wyskakuje, że kupił karkówkę i dobrze jakbym zrobiła obiad 😵
Co do wypłaty za L4 to dostaję w tym samym czasie co inni kierowcy w firmie, ale to zakład pracy mi wypłaca. W ogóle na L4 mam prawie 1tys zł więcej wypłaty niż ze stażowym i premią gdy pracowałam. -
krolik wrote:Ja teraz trochę żałuję, że zmieniłam na spółkę, bo też miałabym ciągiem dwa lata i korzystniej finansowo. Wypłacałby mi pracodawca. Tylko wtedy nie wpadłam na to, że tak szybko się będziemy starać 😅 pracodawca jest ciągle ten sam, nawet nazwa firmy. Nie zawsze są kontrolę, ja mam takie głupie szczęście. Znam pełno dziewczyn, którym też wyplacał ZUS, załatwiały sobie umowy, bo zaszły w ciążę i żadnej kontroli nie było 🙄 ja się boje jeszcze, że księgowość zapomni w terminie wysłać papierów, bo już nie jedna sytuacja miała tam takie miejsce. Koleżanka po miesiącu dzwoniła do ZUS się zapytać kiedy kasa będzie, a oni, że nic nie dostali od pracodawcy 🙄
Ja nigdy nie miałam kontroli z ZUS to chyba loteria 😅 ale mój tata na własnej działalności ledwo poszedł na l4
i praktycznie zaraz kontrola... A potem komisja, wszystko było w porządku ale jakiego stresu się najadał27👩🧔28
PCOS
🩷 06.2024
💔💔 01.06.2025 👼👼
⏸️ 08.2025 ❤️🩹
Jakub 💙04.2026 -
Ja płacę za wizyty 250 zł, ale w poprzedniej ciąży, gdzie miałam różne epizody z plamieniem, skurczami itp chodziłam na dodatkowe krótkie wizyty z usg i lekarz nie brał ode mnie za nie pieniędzy

co do zusu, to nie wypowiem się, ja kontroli nigdy nie miałam, ale w obecnym miejscu pracuję prawie 8 lat, z tym, że aktywnie myślę, że połowe
natomiast nie wiem jak będzie teraz, mam nadzieję, że nikt mnie nie skontroluje. Bo wróciłam do pracy od września, a zaraz znowu zniknę na jakiś czas. To państwowa praca, więc mam nadzieję, że wygląda to trochę inaczej niż w prywatnych miejscach.
Pawix20 lubi tę wiadomość
👩'95 👨'94
👦08.2020 👼07.2022👦02.2024
⏳01.2025 starania o 👶
⏸️18.08.2025 (10dpo)
🤰19.08.25 - beta - 14.3, prog 20
🤰21.08.25 - beta - 55,4
🤰23.08.25 - beta - 148
🤰27.08.25 - beta - 848, prog 12
🤰04.09.25 - 6+0 - 0,288 cm z serduszkiem ❤️
🤰18.09.25 - 8+0 - 1,59 cm 🫛
🤰15.10.25 - 11+6 - 5,5 cm 👶
🤰21.10.25 - prenatalne, 7 cm zdrowy dzidziuś 👶
🤰12.11.25 - wstydzioch 🫣
🤰10.12.25 - córeczka 🥹🌸
🤰16.12.25 - połówkowe - 418g dziewczynki 🦋
🤰14.01.26 - ⏳
__________________________
Hashimoto, niedoczynność tarczycy, niewydolność ciałka żółtego.

-
Ja również państwowa praca 🙂 Zobaczymy ja i tak muszę się oszczędzać i więcej leżeć więc nawet jak będzie to mi nie przeszkasza, szyjka mi się już skróciłaeM 🌺 wrote:Ja płacę za wizyty 250 zł, ale w poprzedniej ciąży, gdzie miałam różne epizody z plamieniem, skurczami itp chodziłam na dodatkowe krótkie wizyty z usg i lekarz nie brał ode mnie za nie pieniędzy

co do zusu, to nie wypowiem się, ja kontroli nigdy nie miałam, ale w obecnym miejscu pracuję prawie 8 lat, z tym, że aktywnie myślę, że połowe
natomiast nie wiem jak będzie teraz, mam nadzieję, że nikt mnie nie skontroluje. Bo wróciłam do pracy od września, a zaraz znowu zniknę na jakiś czas. To państwowa praca, więc mam nadzieję, że wygląda to trochę inaczej niż w prywatnych miejscach.27👩🧔28
PCOS
🩷 06.2024
💔💔 01.06.2025 👼👼
⏸️ 08.2025 ❤️🩹
Jakub 💙04.2026 -
Ja kontroli ZUS się nie spodziewam. Praca w państwowej firmie, plus w zasadzie to pierwsze moje zwolnienie lekarskie, a pracuję już 5 lat.
Za wizytę prywatnie płacę 300zł. Ale wszystkie ciążę prowadziłam u tego samego ginekologa. Plus ten, że jest ordynatorem w szpitalu, jak leżałam w sierpniu na patologii ciąży, to od razu mnie poznał, pamiętał po 8 latach, że 3 dzieci, że mam cukrzycę. Może nie jest rozgadany, ale nie myślałam o zmianie. Mam do niego zaufanie. Teraz wizytę mam 15go listopada. Zaś połówkowe w Mastermedzie przełożyłam na 3go grudnia.
Pawix mocno szyjka się skróciła ? Ja właśnie jestem ciekawa jak ta moja szyjka.Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 listopada 2025, 09:36
-
Bo to trzeba mieć serio szczęście jak ja 😂 u mnie zawsze prywatne firmy, raz tylko poszłam późno na l4 to nie zdążyli kontroli zrobić, bo urodziłam 😂 ja się tego nie boje, bo to rutynowa kontrola, sprawdzają czy rzeczywiście pracowałam i czy to nie jest lewa praca właśnie przez nadużycia w tym zakresie. Za każdym razem jednak jestem tak czysta, że nie ma się co doczepić, a teraz to już w ogóle, bo mam stanowisko zarządzające więc wiele rzeczy przechodziło przez moje ręce i jest mnóstwo dowodów na to że pracowałam, takze nie boje się. Byle nie zakwestionowali wysokości świadczenia. Ja już pisze jakbym ta kontrolę miała, a może tym razem dadzą mi spokój. Wczoraj mąż odebrał jakieś pismo z ZUS w skrzynce było i śmieje, że już mnie znaleźli, ale okazało się, że pomyłka, listonosz pomylił adresy, muszę sąsiadowi do skrzynki wrzucić 😅
-
Ostatnio miała 28 mm i boję się bo z córką się też skracałaTosik712 wrote:Ja kontroli ZUS się nie spodziewam. Praca w państwowej firmie, plus w zasadzie to pierwsze moje zwolnienie lekarskie, a pracuję już 5 lat.
Za wizytę prywatnie płacę 300zł. Ale wszystkie ciążę prowadziłam u tego samego ginekologa. Plus ten, że jest ordynatorem w szpitalu, jak leżałam w sierpniu na patologii ciąży, to od razu mnie poznał, pamiętał po 8 latach, że 3 dzieci, że mam cukrzycę. Może nie jest rozgadany, ale nie myślałam o zmianie. Mam do niego zaufanie. Teraz wizytę mam 15go listopada. Zaś połówkowe w Mastermedzie przełożyłam na 3go grudnia.
Pawix mocno szyjka się skróciła ? Ja właśnie jestem ciekawa jak ta moja szyjka.
i założyli pessar..27👩🧔28
PCOS
🩷 06.2024
💔💔 01.06.2025 👼👼
⏸️ 08.2025 ❤️🩹
Jakub 💙04.2026 -
Powiem Wam, że moja praca mnie tak przetyrała przez ostatnie 1,5 roku, że chyba tylko jak nie będę miała wyjścia to tam wrócę 😅 po macierzyńskim chce przejść na wychowawczy i poszukać czegoś innego albo założyć coś swojego. Trafiłam na typowego prywaciarza jak z opowieści, dlatego teraz marzy mi się praca w jakiejś państwowce.
Tosik712, Świeżynka97 lubią tę wiadomość
-
Ja uwielbiam swoją pracę i gdyby nie fakt, że niestety opóźnienia na trasie są kosztem przerwy i na przerwie nie ma dostępu do toalety, to pracowała bym jak najdłużej. Po porodzie i macierzyńskim wracam do pracy. Aczkolwiek kto,to wie co to będzie w tym 2027roku.
-
Dziewczyny a czy któraś z Was rodziła w Lublinie? (Woj, lubelskie) i chce się podzielić informacją dotyczącą czy poleca dany szpital? jestem zielona w tym temacie a wiadomo, że chciałabym wybrać najlepiej. Chodzę do dwóch lekarzy ale żaden z nich nie pracuje w szpitalu.
-
Jak zaufany lekarz to wiadomo, ale mój wąż 🐍 w kieszeni syczy, tyle kasy oł maj gad 🫣 A za badania też płacisz?mon08kow wrote:Wychodzi na to, że jestem rekordzistką i płacę za wizyty 500 zł 🙈 jednak jest to lekarz, który w moim regionie jest TOP, pomógł nam po stracie i diagnostyce niepłodności, także ufam mu w 100%.
O tyle dobrze, że prenatalne i połówkowe mam u niego w ramach NFZ. -
Truskawkowykompot wrote:Jak zaufany lekarz to wiadomo, ale mój wąż 🐍 w kieszeni syczy, tyle kasy oł maj gad 🫣 A za badania też płacisz?
Za badania krwi tak.......... ale o tyle dobrze, że to co może to lekarka POZ mi zleca. -
krolik wrote:Powiem Wam, że moja praca mnie tak przetyrała przez ostatnie 1,5 roku, że chyba tylko jak nie będę miała wyjścia to tam wrócę 😅 po macierzyńskim chce przejść na wychowawczy i poszukać czegoś innego albo założyć coś swojego. Trafiłam na typowego prywaciarza jak z opowieści, dlatego teraz marzy mi się praca w jakiejś państwowce.
Ja pracuję w dużej firmie,gdzie wiem,że po macierzyńskim moje stanowisko nie będzie na mnie czekało,tylko by musieli mnie gdzieś "upchnąć" gdzie byłaby luka. A z racji,że wszyscy w pracy nieustannie pytali,kiedy dziecko,bo kolejka ustawiała się na moje stanowisko to po macierzyńskim również planuję przejść na wychowawczy i w trakcie starać się o kolejne maleństwo
Tosik712 lubi tę wiadomość
-
Moja siostra rodziła w Lublinie na Jaczewskiego i była zadowolona 😊 co prawda był wtedy covid ale opieka super😊 teraz moja kuzynka też tam będzie rodzic😊 ogólnie dużo znajomych tam rodziło 😊Jesieniara95 wrote:Dziewczyny a czy któraś z Was rodziła w Lublinie? (Woj, lubelskie) i chce się podzielić informacją dotyczącą czy poleca dany szpital? jestem zielona w tym temacie a wiadomo, że chciałabym wybrać najlepiej. Chodzę do dwóch lekarzy ale żaden z nich nie pracuje w szpitalu.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 listopada 2025, 20:00
-
Ja teraz nie będę chodzić 😊 z córką chodziłam na kilka spotkań ale niczego czego nie wiedziałam to się nie dowiedzialam więc o tak🤷♀️🤣Ola 🦋 wrote:Zapisałyście się już do szkoły rodzenia? W mojej upatrzonej nie ma już miejsca

Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH















