🌷KWIETNIOWE MAMY 2026 🌸
-
WIADOMOŚĆ
-
Kochana może troszkę Cię pocieszę. Myślę że cukrzyca nie ma na to wpływu, nie wyrzucaj sobie, robisz wszystko najlepiej jak możesz.Pomarańczowa wrote:Ja się boję, ze może właśnie przez tą cukrzycę dziecko nie rośnie bardzo
fakt, że teraz byłam chora, brałam leki, mało jadłam, mało piłam
no zmartwiło mnie to, bo córka miała 4 kg
a tu nawet 3 kg nie ma na ten moment. W ciągu tygodnia za wiele się pewnie nie zmieni. Zaczynam się zastanawiać czy nie czułabym się spokojniej w szpitalu, a z drugiej strony nie ma aż takiej potrzeby
postaram się bardziej o siebie dbac w tym tygodniu i lepiej jeść czy pić, ale nie wiem czy to coś da
Moja córa od początku jest malutka, w 34tc na wizycie wyszło nam 2100g. Ja urodziłam się 3000g a mąż 3300g. Lekarz powiedział że widocznie taka genetyka i córa urodzi się podobnie jak my, o ile dotrwamy do terminu.
W dorosłym życiu mam 170cm wzrostu, mąż 185cm i prawie 100kg mięśni 😁 Także ani mali ani chorzy nie jesteśmy.
Myślę, że po wizytach są w nas różne lęki, zwłaszcza na końcówce ciąży.
Moja córa nie dość, że malutka to główka leży do góry, przy mojej wątrobie i nie zanosi się żeby się obróciła. Planowałam SN, ale skoro małej tak dobrze to pewnie skończymy CC. Też się z tym oswajam i daje przestrzeń na to, że nie na wszystko mamy wpływ. Z plusów przytyłam tylko 9kg i brzuszek mam mały. A jem na prawdę dużo i się suplementuje. Także widocznie taka moja uroda a najważniejsze żeby bobaski były zdrowe 😊
Pomarańczowa, Tęczowa22, Kitana, Tosik712 lubią tę wiadomość
🧩 starania od 7.2024
⏸️ 04.2025
💔 05.2025 9tc 👼
⏸️ 08.2025
🦋 15.09 pierwsze USG- CRL 5,3mm i 🫀
🦋 17.10 (11t2d) SANCO Nipt- zdrowa DZIEWCZYNKA 🙏🏻
🦋 22.10 (12t1d) USG prenatalne- 5.6cm zdrowej córeczki
🦋 17.12 (20tc)- USG połówkowe, 340g zdrowej Księżniczki
🦋 19.02 (29t2d)- USG 3 trymestru- 1313 gram zdrowej córeczki
27.04 Planowe CC 🩷

-
Siesiepy wracają mi wspomnienia z zakupu mojego samochodu 🙈 też trochę przygód mieliśmy, ale finalnie strzał w dziesiątkę, także powodzenia, oby się udało kupić dobrze 💪 my teraz mamy z kolei problem, bo żadne się auta swojego pozbyć nie chce, a pasowałoby jednak coś większego mieć 😅 ten rok jakoś przetrwamy, blisko gdzieś na wakacje to na dwa auta można albo jakoś się wciśniemy. Za rok chce jechać na Chorwację to już będzie kłopot 😅
Świeżynka naprawdę?! Przecież powinni jakieś łóżko znaleźć 🤦 a kto weźmie odpowiedzialność, gdyby coś się stało, oczywiście nie zakładamy takiego scenariusza, ale no szlag trafia.... Nie możesz podjechać do innego szpitala z tym skierowaniem i powiedzieć jak sytuacja? Przecież to dla Ciebie dodatkowy stres w obecnej sytuacji tym bardziej niewskazany. Eh
Pomarańczowa eh, no to kiepsko, oby łagodnie przeszła i minęło przed Twoim szpitalem🙏
Siasi, może wizyta u fizjo? Pozycje odwrócone? Nie proponowali obrotu ?Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 marca, 19:20
siesiepy lubi tę wiadomość
-
Ja sie melduje ze szpitala 🙈 w nocy o 1:30 wstalam z lozka i polecialy mi wody. Pojechalismy do szpitala po 4:00 bo bylo trochę zielonej wydzieliny. Niesamowite jak dluzo moze sie lac bo praktycznie caly dzien. Po badaniu w szpitalu to dopiero chlustlo 🙈 trafilam pod oksytocyne na porodowke o 9 do 16 ale nic sie nie zadziało. Szyjka kompletnie nie gotowa i nic sie nie zmienilo. Wrocilam na patologie i czekam do rana i jutro juz musze urodzic🙈 niby czlowiek wiedzial ze to sie moze wydarzyc ale i tak nie dochodzi 😃 zobaczymy czy nie bedzie cc.
-
Pati31 wrote:Ja sie melduje ze szpitala 🙈 w nocy o 1:30 wstalam z lozka i polecialy mi wody. Pojechalismy do szpitala po 4:00 bo bylo trochę zielonej wydzieliny. Niesamowite jak dluzo moze sie lac bo praktycznie caly dzien. Po badaniu w szpitalu to dopiero chlustlo 🙈 trafilam pod oksytocyne na porodowke o 9 do 16 ale nic sie nie zadziało. Szyjka kompletnie nie gotowa i nic sie nie zmienilo. Wrocilam na patologie i czekam do rana i jutro juz musze urodzic🙈 niby czlowiek wiedzial ze to sie moze wydarzyc ale i tak nie dochodzi 😃 zobaczymy czy nie bedzie cc.
O kurczę ! Ale niespodzianki się już dzieją !
Ma nadzieję że się poród rozkręci i jeszcze jutro uda się urodzić naturalnie
a nawet jak cc to ważne przede wszystkim żeby dla was zrobić to co najbezpieczniejsze 🍀🍀
Trzymamy kciuki ❤️
Pati31 lubi tę wiadomość
👩🏻40
( niedoczynność tarczycy, nadciśnienie 1 st. niedrożny jajowód)
👱🏻♂️43
niepłodność z czynników męskich
2013 ciąża jajowodowa
2015 poronienie 6tc
2024 poronienie 4tc
24.07.2025 FET IVF ❤️
1 procedura, blastocysta 4.2.2
19.08.2025 mamy ❤️
29.09.2025 prenatalne 🍀chyba synek
19.11.2025 połówkowe - Franuś ❤️
27.01 wizyta 🩺
04.02 III prenatalne🩺
12.04.2026 - będziemy się przytulać 🍀

-
Powodzenia! Oby się rozkręciło samo ✊🏻Pati31 wrote:Ja sie melduje ze szpitala 🙈 w nocy o 1:30 wstalam z lozka i polecialy mi wody. Pojechalismy do szpitala po 4:00 bo bylo trochę zielonej wydzieliny. Niesamowite jak dluzo moze sie lac bo praktycznie caly dzien. Po badaniu w szpitalu to dopiero chlustlo 🙈 trafilam pod oksytocyne na porodowke o 9 do 16 ale nic sie nie zadziało. Szyjka kompletnie nie gotowa i nic sie nie zmienilo. Wrocilam na patologie i czekam do rana i jutro juz musze urodzic🙈 niby czlowiek wiedzial ze to sie moze wydarzyc ale i tak nie dochodzi 😃 zobaczymy czy nie bedzie cc.
Pomarańczowa dużo zdrówka dla córki. Mega współczuję choroby na tym etapie. 😢 dobrze, że szybko zareagowałaś i leki mają szansę działać
Świeżynka jestem w szoku. Okropnie stresująca sytuacja. Dobrze, że w tym wszystkim ciśnienie stabilne, ale dawaj znać, co dalej. Oby nocka była spokojna.
U mnie coraz więcej przepowiadających, a mały tak naciska głową, że czasem serio myślę, że on sam wypadnie. 🙆🏼♀️ Coś tam się kręcę na piłce, żeby to napięcie rozluźnić. Dziś włączyłam sobie jakieś ćwiczenia na yt, a córka patrzy, że się kręcę i mówi do mnie: „mama, rodzisz Michasia?” 😅
Pati31, siesiepy lubią tę wiadomość
-
@Świeżynka, bosz, no mnie też szlag by trafił 🤯 Najważniejsze, że to ciśnienie ostatecznie trochę spadło. Oby jutro udało się wszystko jakoś załatwić, bo po co takie stresy na końcówce 😒
@Pati, mocne kciuki, żeby do jutra akcja ruszyła! 🤗
@Siesiepy, aż przypomniało mi się, jak my szukaliśmy dla mnie nowego samochodu 🥴 Mój K na szczęście zna się na mechanice, a do tego jest lakiernikiem, więc o tyle łatwiej było, że już na zdjęciach, po światło-cieniu na karoserii wiedział, czy autko było bite, czy ujdzie 🤣 Problemem było, że modelu, jaki sobie wymyśliłam prawie nikt nie sprzedawał w całym województwie 🤦♀️ Aaale udało się. Więc kciuki, żeby i Wam zaraz problem się rozwiązał.
A fotelik wybraliśmy (tzn w sumie ja wybrałam 😅) Maxi Cosi Coral Slide PRO. Po blisko roku dźwigania młodego w betonowym Cybexie, wydaje mi się, że będzie to dla mnie strzał w dziesiątkę.
@Pomarańczowa, jejaaa, z tymi chorobami 😫 Nie mają kiedy atakować, tylko właśnie teraz! Oby malutka łagodnie to przeszła i doszła do siebie juz na dobre 🥹 A Ty nie martw się na zapas, mąż da radę, jak będzie trzeba, zobaczysz. Ja sobie to też co chwilę powtarzam 🙃
@Idawoll, o jaa, no to faktycznie ta porodowa wyprawka w samochodzie jest dobrym pomysłem 🫠 Ale miejmy nadzieję, że mimo wszystko uda Ci się dotrzeć do szpitala 😉
Pati31, siesiepy lubią tę wiadomość
-
Pati, kciuki i powodzenia 😊👍
Swiezynka, współczuję tej sytuacji ze szpitalem i też nie rozumiem jak może w ogóle tak być. Powinni to tak zorganizować, żeby przyjąć ciężarną w potrzebie jeszcze na końcówce ciąży. A nie zostawiać w stresie.
Co do zakupu auta, też mieliśmy taką sytuację. Ja się nastawiłam, bo na zdjęciach super wszystko. Mąż pojechał ze szwagrem, który jest lakiernikiem a tam dramat, każda część inny kolor praktycznie, malowana, wymieniana. A na zdj wszystko pięknie wyglądało 😅 finalnie kupili w tym dniu, tylko gdzie indziej i za większe pieniądze niż myśleliśmy, że się uda.
Dziękujemy za życzenia zdrowia dla córeczki. No ciężka noc za nami. Do tego już wstała, a ja mam za sobą milion pobudek. Będę się chyba kawą ratować.
Co do męża, to wiem, że sobie poradzi. Jak pracowałam to zajmował się usypianiem, szykowaniem do snu, karmieniem czy był z nią jak mnie nie było 8h. Teraz będzie też moja mama. Będą Święta. Przyjadą moi bracia z dziećmi, więc będzie zajęcie. Jedynie wiem, że nie dopilnuje tak takich objawów. Ja widzę od razu po niej podgorączkowy czy właśnie chrype. Dla niego czy mojej mamy to było - a ma lekką chrypke, pewnie napiła się zimnego. A w nocy doszedł szczekający kaszel i ja od razu wiedziałam. No ale to ja jestem z nią nocami, ja nie śpię. Ja się wybudzam. Jego to nie rusza jak ona kaszle. Spi w najlepsze.
Wiem też, że będzie chciał pokazać jaki to jest samodzielny i zamiast korzystać z mojej mamy to zawiezie ją do teściów. A już wspominałam, że podejście teściów mi się nie podoba i mała też ma tam średnią relację. I też nie lubi wielu zachowań, więc poradzą sobie, ale będzie to dla niej na pewno stres, ktory pewnie odreaguje po moim powrocie. Mówiłam mu o tym wszystkim oczywiście, tylko że zwykle on to odbiera jako atak z mojej strony. Nie chcę też jakoś mocno ingerować, bo jednak jest takim rodzicem jak ja. A z drugiej strony chciałabym mieć wszystko pod kontrolą, bo już się martwię że jak jej nie przejdzie to jak wrócimy ze szpitala to nie będę mogła jej dopuścić do dziecka i to będzie jeszcze trudniejsza sytuacja dla niej.03.2023 🩷
04.2026 💙 -
Pati powodzenia!🍀
Pomaranczowa zdrówka dla córeczki, oby jak najszybciej wydobrzała✊️
Swiezynka, masakra. Mam nadzieję, że udało się rozwiązać sytuację lub za chwilę się rozwiąże. -
Pati trzymam kciuki 🤞🏼🤞🏼 czekamy na radosna nowinkę dzisiaj 😍😍👱🏼♀️ 30 lat
🆘 Endometrioza (laparoskopia 03.2025)
❌ Czynnik V(R2) hetero, MTHFR- hetero, PAI-1 homo
❌ USG piersi BIRADS-3 (10.2025)
❌ KIR BX (+ 2DS2, - 2DS1, - 2DS3, - 2DS5, - 3DS1)
17cs (Accofil, acard, heparyna)
28.07 ⏸️ beta 32.10, prog. 31.14
30.07 beta 54.60, prog. 36.52
01.08 beta 98.30, prog. 38.50
05.08 beta 827,30
06.08 4+4 pęcherzyk 2,8mm 🥹
20.08 6+4 CRL 0,69 cm z ❤️
04.09 8+5 CRL 2,1 cm 🥹
29.09 12+4 CRL 6 cm 🐻(prenatalne, ryzyka niskie)
07.11 18+1 222g córeczki 🩷
24.11 20+4 badania połówkowe - 335g
03.02 30+5 III prenatalne - 1400g
26.02 34+0 2000g kruszynki
17.03 36+5 2600g
02.04 39+0 3000g
09.04 40+0 3200g
Jesteś tam maluszku ❤️🙏🏼
21.04.2026 41+5 urodził się nasz mały wielki cud ! 💕 3180g

-
Pomarańczowa zdrówka dla córeczki, pamiętaj że nie mamy na wszystko wpływu i nie wszystko da się kontrolować a stres teraz na pewno Ci nie służy.
Pati trzymam kciuki i czekam na wieści że już się tulicie i wszystko jest dobrze🙂
U mnie chyba zaczęło się oczyszczanie organizmu przed porodem bo częściej chodzę robić 💩 do tego mała ma zmienioną aktywność w brzuchu jakby zbierała już siły, jednak mam nadzieję że te święta spędzimy jeszcze w dwupaku bo dopiero dzisiaj mąż zawiózł przygotowany materiał na schody do wycinania na maszynie CNC a to trochę potrwa i pewnie schody będziemy mieli gotowe po świętach. Powiem wam że ludzie są tak niesłowni że to się w głowie nie mieści bo kto inny miał nam to wycinać ale zaczął coś kręcić i szukaliśmy nowego wykonawcy.starania od 2013 roku
04.2021 💔poronienie samoistne
2025 pierwsze ivf
26.05.25 punkcja
29.07.25 pierwszy transfer
09.08.25 beta 169
12.08.25 beta 611
21.08.25 pierwsze USG i💖
08.09.25 CRL 1.95 cm
15.09.25 CRL3.03 cm i 💖177/min
07.10.25 Badania prenatalne
07.11.25 202g dziewczynki
01.12.25 Badania połówkowe

-
Pati kciuki za pomyślny poród 🙂
Ja mam jakiś spadek nastroju nie wiem czy to już przez zmęczenie czy pogoda deszczowa 😔
Jak zrobię obiad to idę spać.
Co do aut to ja mam strasznego pecha bo zawsze ktoś we mnie wjedzie, obysuje mi na parkingu itp... także moje poprzednie auto było lakierowane z każdej strony praktycznie 🙄
-
Pati, trzymamy kciuki.
Świezynka daj znać jak u Ciebie sytuacja.
U mnie za to chyba nic się nie szykuje póki co, bo coraz ciężej się oddycha. Chociaż wszyscy mówią mi, że brzuch mi opadł. Ale chyba od początku tak mam, że raczej jest niżej...
Za to zgaga wjechała na pełnej. Wcześniej miewałam wieczorami, a od paru dni od rana mnie katuje
-
Moja zeszła dziś niżej, od rana napieranie w spojenie i w krocze.. ledwo po odprowadzeniu córki dotarłam do domu siku, a sikałam przed samym wyjściem. Juz byłam pewna, że nie doniosę i będę szła mokra 🙈 ale za to przeszły mi dolegliwości z wczoraj i nie jest mi niedobrze, juhuu. Odstawiłam słodycze, jakoś nie mam ochoty teraz i zauważyłam, że zgaga się po nich nasilała
zrobiłam listę czego mi jeszcze brakuje i to raptem kilka drobiazgów także juhuu. Domawiam kosmetyki i po weekendzie torba będzie skompletowana 🥳
Dziewczyny czy któraś z Was korzysta z takich domowych urzędzeń do twarzy a'la mikrodermabrazja czy inne tego typu "upiększające"? Robiąc wyprawkę to mi się kilka takich urządzonek pojawiło i nie powiem kuszące 😅 a że już na tej końcówce wyglądam jak wyglądam to zastanawiam się co po porodzie będę z sobą robić 😅Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 marca, 10:21
-
Widzę, że nie tylko mnie dotyczy temat nowego auta. My też kupiliśmy nowe auto, jednak bobo zmotywował
siesiepy lubi tę wiadomość
-
My auto też zmienialiśmy na większe jakoś w październiku. Mąż z bratem pojechali kawał drogi, żeby sprawdzić to upatrzone, a na miejscu okazało się, że dramat, jeśli chodzi o stan - zwłaszcza lakier. Ja w tym czasie szukałam ogłoszeń, które mogli sprawdzić "po drodze" i dosłownie na sam koniec ich wyjazdu wpadło ogłoszenie... 30 km od domu. I finalnie to właśnie kupiliśmy. 2 tygodnie później udało się sprzedać stare

krolik u mnie też zgaga po słodkim się nasila, więc próbuję po nie nie sięgać, ale ... mam ostatnio taki apetyt na wszystko, że dosłownie mogłabym całe dnie jeść. Zbliżam się też nieuchronnie do +20 kg. Oby spadło tak samo szybko, jak po pierwszej ciąży, bo czuję się mega duża.
Z urządzeń do twarzy nie korzystam, ale szukam jakiegoś fajnego kremu pod oczy, żeby się trochę pozbyć worów, które po nieprzespanych nocach mocno się pokazały.
siesiepy lubi tę wiadomość
-
Ja słodkie bym dosłownie żarła cały dzień 😃🫣 nie mogę mieć w domu nic 😀 już zjadłam czekoladę i knopersy z torby do porodu ...
Moje auto ma fajny bajer że się odsuwa fotel przy wysiadaniu i wsiadaniu do tyłu i mam mniejszy problem się wytoczyć 🤣
Z domowych urządzeń nie korzystam ale jak widzę już w lustrze moja lwia zmarszczke to nie mogę się doczekać aż ja potraktuje odpowiednio 😀
Ogólnie to po tych dwóch ciążach jedna po drugiej będę musiała się trochę odszczurzyć🫣 -
Krolik- co do obrotu. Jest to jedyna rzecz na jaką się nie zgodzę. Nie umiem tego przeskoczyć i wiem, że to bezpieczne. Ale na samą myśl, że będą obracać córeczkę powoduje że wolę urodzić przez CC. Wmówiliśmy sobie z mężem, że skoro wygodnie jej główką do góry to w pełni to akceptujemy i przyjdzie na świat na swoich zasadach.
Od 30tc jest w tej samej pozycji, ja mam mały brzuszek więc wydaje mi się, że nie bardzo ma miejsce na obrót.
Co do ćwiczeń- robię i chodzę do fizjo- dziś mam wizytę. Ale bardziej skupiam się na masowaniu obolałych nóg jakoś nie lubię jak ktoś narusza jej przestrzeń, bo ona mocno się wtedy uaktywnia a ja się stresuję, że coś ją boli.
Jestem gotowa na to co mi zaserwuje, czy SN czy CC damy radę 👍 A ja już nie mogę się doczekać żeby ja przytulić i porod przestaje mnie przerażać, nie ważne jaki 🥹
siesiepy lubi tę wiadomość
🧩 starania od 7.2024
⏸️ 04.2025
💔 05.2025 9tc 👼
⏸️ 08.2025
🦋 15.09 pierwsze USG- CRL 5,3mm i 🫀
🦋 17.10 (11t2d) SANCO Nipt- zdrowa DZIEWCZYNKA 🙏🏻
🦋 22.10 (12t1d) USG prenatalne- 5.6cm zdrowej córeczki
🦋 17.12 (20tc)- USG połówkowe, 340g zdrowej Księżniczki
🦋 19.02 (29t2d)- USG 3 trymestru- 1313 gram zdrowej córeczki
27.04 Planowe CC 🩷

-
Jak kupowałam swój samochód to uparłam się na konkretny model. Poszukiwania po całej Polsce, bo jak mąż doczytał to jeszcze rocznik i rodzaj silnika musiał być odpowiedni. Dwa razy wynajęliśmy firmę do sprawdzenia i nie jechaliśmy sami (daleko), dzięki temu nie wkopaliśmy się z zakupem, bo wychodziły jaja. Jak było coś blisko to mąż brał znajomego i też dzięki temu uniknęliśmy wpadki, raz już byliśmy na auto zdecydowani, miał mąż jechać kupić, gość się przestał odzywać i się okazało, że sprzedał ( ktoś dał więcej). Ja już byłam załamana, wchodzę na OtoMoto, a tam świeża wrzutka, blisko naszego miejsca zamieszkania, wszysktie parametry jakie nam odpowiadały. Mówię mężowi, że jutro jedzie i kupuje, już mnie nic nie obchodzi 😆 pojechał, auto ładniutkie, zadbane. I rzeczywiście od razu się zdecydował, na jego oko było ok. Pojechaliśmy później razem zobaczyć i ja już zakochana, po zakupie u mechanika okazało się, że auto jest w super kondycji. Także w momencie kiedy już naprawdę byłam załamana, że nigdy nie uda się kupić tego konkretnego, spadło mi z nieba 😆 teraz mąż jeździ nim do pracy, bo to takie typowo miejsce no i benzyna także taniej 😆
Idawoll miałam ostatnio taki niepohamowany apetyt, cały czas bym jadła i jadła..o dziwo waga stoi w miejscu albo ledwo drgnie. Ale mam już na plusie 13 także pewnie jeszcze z 3kg przybędzie jak ostatnio i też mam nadzieję, że wszystko ładnie spadnie.
Siasi rozumiem, najważniejsze, że akceptujesz każdy wariant














