🌷KWIETNIOWE MAMY 2026 🌸
-
WIADOMOŚĆ
-
Lolcia37 gratulacje szybkiego porodu i współczuje rozłąki z rodziną ale najważniejsze ze wszystko dobrze 🥰🥹
Sieisepy jak sytuacja? 🐥
Lolcia37 lubi tę wiadomość
👱🏼♀️ 30 lat
🆘 Endometrioza (laparoskopia 03.2025)
❌ Czynnik V(R2) hetero, MTHFR- hetero, PAI-1 homo
❌ USG piersi BIRADS-3 (10.2025)
❌ KIR BX (+ 2DS2, - 2DS1, - 2DS3, - 2DS5, - 3DS1)
17cs (Accofil, acard, heparyna)
28.07 ⏸️ beta 32.10, prog. 31.14
30.07 beta 54.60, prog. 36.52
01.08 beta 98.30, prog. 38.50
05.08 beta 827,30
06.08 4+4 pęcherzyk 2,8mm 🥹
20.08 6+4 CRL 0,69 cm z ❤️
04.09 8+5 CRL 2,1 cm 🥹
29.09 12+4 CRL 6 cm 🐻(prenatalne, ryzyka niskie)
07.11 18+1 222g córeczki 🩷
24.11 20+4 badania połówkowe - 335g
03.02 30+5 III prenatalne - 1400g
26.02 34+0 2000g kruszynki
17.03 36+5 2600g
02.04 39+0 3000g
09.04 40+0 3200g
Jesteś tam maluszku ❤️🙏🏼
21.04.2026 41+5 urodził się nasz mały wielki cud ! 💕 3180g

-
@Lolcia, GRATULACJE!!! 😍 A co do rozłąki z dzieciakami, to jest właśnie mój największy lęk przedporodowy 😫 Mamy młodsze dzieciaki, zdaje się, w tym samym wieku. Mój młody strasznie we mnie wklejony, nigdy z nikim nie został na dłużej, niż 2 h, zasypia od zawsze tylko ze mną, na cycu, a teraz przez 4 dni mamy się najprawdopodobniej nie widzieć 😱 Nie wiem nawet, czy lepiej zagryźć zęby i mąż ma mi go nie przyprowadzać do szpitala, żeby nie robić mu bałaganu w głowie (bo codzienne pożegnania będą na pewno tragiczne), czy jednak lepiej, żeby widział mnie choć przez godzinę dziennie, bo jest malutki i nie jestem w stanie mu wytłumaczyć gdzie i dlaczego zniknę na kilka dni 😥 Serce mi pęka na samą myśl o tym... Przyjmę wszelkie rady i przemyślenia, jak to rozegrać 🥺
Co problemów z karmieniem, spadków wagi itd, z małym też to przerabiałam. W dniu wypisu miał wagę dokładnie na dopuszczalnej dolnej granicy. Potem ładnie odbił. Zaparłam się i nie pozwoliłam go dokarmiać. A nawał pokarmu miałam dopiero w 3 czy 4 dobie, zresztą z pierwszą córką też. Nie wiem, czy to późno, czy nie i czy ma związek z cc. Byłam pewna, że to normalne 🤷♀️
@Pomarańczowa, tak, jak już zostało napisane wyżej - Ty jesteś mamą i to Ty wiesz najlepiej, jakie rozwiązanie dla Was wybrać. Trzymam mocno kciuki, żeby sprawy naprostowały się jak najszybciej, żebyś mogła wyjść do domu, do córci🤗
Lolcia37 lubi tę wiadomość
-
Lolcia gratulacje 🐇!
Dziś byłam na małej, rodzinnej imprezie urodzinowej, twardnieje mi również brzuch. Przy byle jakim ruchu. Czuję też mocno dół macicy i miewam małe skurcze. Coraz ciężej wykonuje mi się chodzi.
Generalnie czuję, że to ostatnie chwile w dwupaku 🙈
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 kwietnia, 04:46
Lolcia37 lubi tę wiadomość
-
mon08kow wrote:Dziewczyny te początkowe skurcze porodowe to z jakiej części ciała odczuwałyście? Bardziej z góry brzucha czy z pochwy? Jakbyście to opisały?
Skurcze porodowe u mnie wyglądały, jak te miesiączkowe ale 10x mocniej. Bolał dół brzucha i pleców oraz uda.
mon08kow, lady_89 lubią tę wiadomość
-
Lolcia gratulacje! Jeszcze kilka dni i będziecie wszyscy razem w domu 🙂
U mnie znów skoki ciśnienia. Jeśli dzisiaj też tak będzie to jedziemy do szpitala.
Wam dziewczyny życzę zdrowych, spokojnych Świąt🐣
Lolcia37, mon08kow lubią tę wiadomość
-
mon08kow wrote:Dziękuję za info 🥰
Idawoll jak się czujecie?
Dziękuję, bardzo dobrze. 😍
Michaś dziś spał ze mną w łóżku, pielęgniarki na szczęście nie robiły problemów, bo różnie bywa z podejściem do współspania w szpitalu. Ale dzięki temu ja nawet trochę mogłam pospać. Mały pięknie zajadał mleko i dziś już zaczął odbijać z wagą, przybrał 20 g w drugiej dobie. ☺️
Michaś za chwilę będzie miał usg bioderek i ostanie badanie, ale on dostał już zielone światło na wyjście.
Czekam teraz na obchód ginekologiczny. U mnie zaczął się nawał i mimo dobrego chwytu u Michasia to te sutki trochę bolą. Ale po chwili wszystko się uspokaja, więc jestem dobrej myśli co do karmienia.
[edit] wychodzimy do domku! 🐣🌷
Dziewczyny - zdrowych i spokojnych Świąt! 🐣🐰
siesiepy i jak sytuacja? Czekamy, jak na szpilkach 😇Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 kwietnia, 10:24
Siasi, mon08kow, lady_89, Pomarańczowa, Monimoniii, Hermiona5, Angellka, Dorkaa87 lubią tę wiadomość
-
mon08kow wrote:
Dziewczyny te początkowe skurcze porodowe to z jakiej części ciała odczuwałyście? Bardziej z góry brzucha czy z pochwy? Jakbyście to opisały?
Tak to ból jak na miesiączkę. Z kolei ja miałam bardzo bolesne miesiączki to szczerze Ci powiem że poród bolał mnie mniej niż moje dawne miesiączki.
Natomiast mam również porównanie z porodem z oxytocyną i tam to bolało jak cholera, jakby ktoś kości łamał i robił mi najgorsze tortury.
Sam naturalny poród tak mnie nie bolał. Jakbym miała ocenić bóle miesiączkowe przed moimi porodami to był ból 8/10
Poród naturalny bez oxy to 7/10
Poród naturalny z oxytocyną 1000/10
mon08kow lubi tę wiadomość
-
Tak mamy w tym samym wieku dzieciaczki, tyle, że ja mam córkę , u mnie w szpitalu nie można z dziećmi na oddział , wczoraj mąż z nimi przyszedł i zrobiliśmy zamianę, ja wyszłam do starszych a mąż do młodej. Od razu się rozbeczałam , łzy jak grochy, mój 6 latek powiedział mi, mamo nie martw się kiedyś wyjdziesz. Ale wyprzytulalam je, wycałowałam , dzisiaj też przyjdą. Córka naszczęście wczoraj machała mi radośnie na pożegnanie, ale w domu chodzi i mówi mama, szuka mnie. Moje dzieciaki dzielniej znoszą to rozstanie niż ja.Kitana wrote:@Lolcia, GRATULACJE!!! 😍 A co do rozłąki z dzieciakami, to jest właśnie mój największy lęk przedporodowy 😫 Mamy młodsze dzieciaki, zdaje się, w tym samym wieku. Mój młody strasznie we mnie wklejony, nigdy z nikim nie został na dłużej, niż 2 h, zasypia od zawsze tylko ze mną, na cycu, a teraz przez 4 dni mamy się najprawdopodobniej nie widzieć 😱 Nie wiem nawet, czy lepiej zagryźć zęby i mąż ma mi go nie przyprowadzać do szpitala, żeby nie robić mu bałaganu w głowie (bo codzienne pożegnania będą na pewno tragiczne), czy jednak lepiej, żeby widział mnie choć przez godzinę dziennie, bo jest malutki i nie jestem w stanie mu wytłumaczyć gdzie i dlaczego zniknę na kilka dni 😥 Serce mi pęka na samą myśl o tym... Przyjmę wszelkie rady i przemyślenia, jak to rozegrać 🥺
Co problemów z karmieniem, spadków wagi itd, z małym też to przerabiałam. W dniu wypisu miał wagę dokładnie na dopuszczalnej dolnej granicy. Potem ładnie odbił. Zaparłam się i nie pozwoliłam go dokarmiać. A nawał pokarmu miałam dopiero w 3 czy 4 dobie, zresztą z pierwszą córką też. Nie wiem, czy to późno, czy nie i czy ma związek z cc. Byłam pewna, że to normalne 🤷♀️
@Pomarańczowa, tak, jak już zostało napisane wyżej - Ty jesteś mamą i to Ty wiesz najlepiej, jakie rozwiązanie dla Was wybrać. Trzymam mocno kciuki, żeby sprawy naprostowały się jak najszybciej, żebyś mogła wyjść do domu, do córci🤗
Angellka lubi tę wiadomość
04.2020 synek 💙
08.2024 córeczka 🩷
04.2026 córeczka 🩷 -
U mnie przed porodem wtorek i środa były fatalne, bardzo źle się czułam , cały czas chodziłam na drzemki jak tylko mogłam , nie miałam siły nic zrobić choć plany miałam wielkie. W czwartek za to miałam tyle energii, latałam jak kot z pęcherzem , 3 razy byłam na zakupach, dzieciom zajączka kupiłam, koszyczek , rzeczy do koszyczka , córce baleriny , spożywkę na święta , jeszcze z koleżanką na kawę poszłam , o 15 syna odebrałam z przedszkola, no i się zaczęło , u mnie były takie silne skurcze miesiączkowe, ja już o nich zapomniałam, bo ostatnie bolesne miesiączki to miałam jako nastolatka, a później już takie delikatnie pobolewania brzucha. A teraz czułam taki silny ból brzucha , spięcie brzucha i skurcz odpuszczał , nie miałam bóli z krzyża, natomiast nic mi nie pomagało na ustanie, bo próbowałam kłaść się na łóżko , na dywanie, brałam prysznice, leżałam w wannie, to tylko tyle że łatwiej mi było przetrwać skurcz, ale one były ciągle coraz mocniejsze, jak już jechałam do szpitala to miałam silne parcie na odbyt, takie, że wydawało mi się że mi rozerwie. Mała miała problem, żeby się dobrze wstawić , a wynikało to z tego tak jak mi powiedziała położna , że ona nie miała buzi skierowanej w stronę mojego kręgosłupa, bo tak większość dzieci się rodzi, tylko tył główki w stronę mojego kręgosłupa.mon08kow wrote:Lolcia wow, gratulacje 🥳 🥰 zdrówka.
Ja dziś cały dzień mam mocno twardy brzuch, jakieś pojedyncze kłucia w szyjcie… nie wiem czy to oznaka skurczu przepowiadającego… czy po prostu mały uciska. Ruchliwy jest cały czas, teraz po ćwiczeniach jeszcze bardziej 🙈 afirmuje żeby jednak święta jeszcze spędzić w dwupaku 🧐🤗
Dziewczyny te początkowe skurcze porodowe to z jakiej części ciała odczuwałyście? Bardziej z góry brzucha czy z pochwy? Jakbyście to opisały?04.2020 synek 💙
08.2024 córeczka 🩷
04.2026 córeczka 🩷 -
Lolcia wiem, że jest Ci ciężko, jeszcze hormony teraz nie pomagają ale naprawdę korzystaj teraz że jesteś z jednym dzieckiem i odpoczywaj, śpij, jedz i opiekuj się maluszkiem. Starszym dzieciom się żadna krzywda nie dzieje i jak sama widzisz radzą sobie a Ty teraz zadbaj o siebie przede wszystkim.
Sama też mam 2 małych dzieci w domu wiek 2 i 4 i też czeka nas to samo, ale wiem że te kilka dni w szpitalu będzie dla mnie trochę regeneracją bo już w domu z nimi jest chaos, głośno i ciężko się odpoczywa. -
Truskawkowykompot wrote:Tak to ból jak na miesiączkę. Z kolei ja miałam bardzo bolesne miesiączki to szczerze Ci powiem że poród bolał mnie mniej niż moje dawne miesiączki.
Natomiast mam również porównanie z porodem z oxytocyną i tam to bolało jak cholera, jakby ktoś kości łamał i robił mi najgorsze tortury.
Sam naturalny poród tak mnie nie bolał. Jakbym miała ocenić bóle miesiączkowe przed moimi porodami to był ból 8/10
Poród naturalny bez oxy to 7/10
Poród naturalny z oxytocyną 1000/10
Dzięki. No moje miesiączki też były okropnie bolesne, włącznie z wymiotami i biegunkami od bólu, po prostu nie do życia, dlatego pytam, żeby nie przegapić początku 🙈 -
Ja mam takie same miesiączki podobno przez PCOS ale poród wywoływany był o wiele gorszy dlatego teraz mammon08kow wrote:Dzięki. No moje miesiączki też były okropnie bolesne, włącznie z wymiotami i biegunkami od bólu, po prostu nie do życia, dlatego pytam, żeby nie przegapić początku 🙈
w kółko nadzieję że w końcu sam wyjdzie... Chcę doświadczyć właśnie tego, żeby się samo zaczęło
mon08kow lubi tę wiadomość
28👩🧔29
PCOS
🩷 06.2024
💔💔 01.06.2025 👼👼
⏸️ 08.2025 ❤️🩹
Jakub 💙04.2026 -
My też dziś wychodzimy
Mały przybrał dosyć sporo. Trochę mu odciagnelam mojego mleka, trochę dostał mm. Nie wiem czy to było konieczne, bo przyrost jest spory. Żółtaczki nie ma. Ja też mogę już wyjść. Ulżyło mi. Chociaż zobaczymy jak te karmienia w domu, bo on jakby mógł to by cycowal caly dzień.
Tu na oddziale też nie bardzo żeby dzieci wchodziły. Raczej nie chciałabym bo bym się bała pożegnania. Też mamy takie momenty, że mała szuka mnie w domu czy w samochodzie jak mąż wraca. Cieszę się bardzo na powrót, bo tutaj jest duszno, gorąco. Jeszcze dziś święta, więc pewnie pełno odwiedzin rodzinami. Mam nadzieję, że córka dobrze zareaguje na brata i jakoś się zorganizujemy
też myślałam, że ten pobyt będzie odpoczynkiem. Jednak dzieci sąsiadek płaczą tak bardzo całe noce, światło się świeci, więc tego snu praktycznie tu nie ma. I non stop się ktoś kręci. Pamiętam 3 lata temu trafilam na jedną panią, gdzie byłyśmy we 2. I trochę inaczej i dużo spokojniej było niż teraz.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 kwietnia, 12:06
Pawix20, Idawoll, Kobea, mon08kow, Monimoniii, Hermiona5, Angellka, lady_89 lubią tę wiadomość
03.2023 🩷
04.2026 💙 -
Najgorzej właśnie jak ciągle ktoś siedzi u kogoś. Też tego doświadczyłam i również jeden raz byłam sama na sali było cudownie wtedy naprawdę odpoczęłam, a leżeć we 3 i mieć ciągle gości na sali współczuję.Pomarańczowa wrote:My też dziś wychodzimy
Mały przybrał dosyć sporo. Trochę mu odciagnelam mojego mleka, trochę dostał mm. Nie wiem czy to było konieczne, bo przyrost jest spory. Żółtaczki nie ma. Ja też mogę już wyjść. Ulżyło mi. Chociaż zobaczymy jak te karmienia w domu, bo on jakby mógł to by cycowal caly dzień.
Tu na oddziale też nie bardzo żeby dzieci wchodziły. Raczej nie chciałabym bo bym się bała pożegnania. Też mamy takie momenty, że mała szuka mnie w domu czy w samochodzie jak mąż wraca. Cieszę się bardzo na powrót, bo tutaj jest duszno, gorąco. Jeszcze dziś święta, więc pewnie pełno odwiedzin rodzinami. Mam nadzieję, że córka dobrze zareaguje na brata i jakoś się zorganizujemy
też myślałam, że ten pobyt będzie odpoczynkiem. Jednak dzieci sąsiadek płaczą tak bardzo całe noce, światło się świeci, więc tego snu praktycznie tu nie ma. I non stop się ktoś kręci. Pamiętam 3 lata temu trafilam na jedną panią, gdzie byłyśmy we 2. I trochę inaczej i dużo spokojniej było niż teraz. -
O zapomniałam wspomnieć o tych samych dodatkach do miesiączki, także pewnie przechodzilysmy je podobnie.mon08kow wrote:Dzięki. No moje miesiączki też były okropnie bolesne, włącznie z wymiotami i biegunkami od bólu, po prostu nie do życia, dlatego pytam, żeby nie przegapić początku 🙈
Spokojnie, porodu nie da się przegapić. Co najwyżej można nie zdążyć bo jak jest szybki postep porodu a do szpitala daleko to różnie bywa 😄
Jejku ja jestem jak na bombie 🫣
mon08kow lubi tę wiadomość
-
My wyszlismy w poniedziałek ale poczatek mielismy strasznie ciężki
u mnie odrazu byl problem z karmieniem bo młody nie jest w stanie chwytac moich brodawek wiec probowalam w kapturkach ale mam tak bardzo wrazliwe ze i tak poranily sie do krwi. Mysle ze tez polozne mogly mi bardziej pomoc w pierwszych przystawieniach. Zaleczalam te rany i Franek dostał w tym czasie mm. Ale żeby bylo mało to ten antybiotyk ktory dostawałam po odplynieciu wód zaczal mnie uczulac. Nie bylam pewna i pokazalam na obchodzie miniaturowa wysypke ale lekarz w sumie to zbagatelizował i zostalismy wypisani…. Wzielam go doustnie jeszcze w domu we wtorek wedlug zalecen bo mialam podwyzszone crp ale wysypka sie wzmogla i moj gonekolog kazal odstawic. W srode i czwartek zaczelo sie najgorsze… jedna noc wogole spedzilam na sorze na zastrzykach i kroplowkach. Nie musze wam mowic jak to bylo stresujace z takim małym bombelkiem w domu🙈 w piatek dermatolog wdrozyl mi do leczenia encorton ale poinformowal ze moze pomoze a moze zostanie juz tylko szpital… w miedzy czasie mąż sie tez pochorował na jelita. Także jestem przeorana. Na szczescie steryd zaczal dzialac i chociaz na twarzy wygladam prawie normalnie.
Siesiepy jak zauważysz jakas wysypke po tym antybiotyku to odrazu to zgłaszaj i niech dalej tego nie podaja 🙈
Byłam taka załamana tym wszytskim że nie moglam jesc, nawał sie cofnal i teraz proboje laktatorem rozkrecic laktacje ale sa to malutkie ilosci caly czas
Zle sie z tym czuje ze mały dostaje mm. Ale wychodzimy powoli na prosta chociaz z samopoczuciem od wczoraj 🙈














