🌷KWIETNIOWE MAMY 2026 🌸
-
WIADOMOŚĆ
-
Lianaa podpisuje się pod tym co napisała Kobea. Macierzyństwo to piękna droga. Mam wrażenie, że ostatnimi czasy strasznie się to wszystko demonizuje albo też w drugą stronę przekolorozywuje. Nie zawsze jest pięknie i kolorowo, ale wydaje mi się, że warto
nam się wcale relacja nie zepsuła
wiadomo, że trochę inaczej było przed dziećmi, na pewno inaczej z jednym, potem dwójka to więcej nerwów, a jak dzieci podrosły to wystrzeliłam z trzecim 🤣
Kiedyś nie chcialam mieć dzieci, a teraz.... Przepadłam 😅
Tosik712 lubi tę wiadomość
-
Kochana, niestety algorytmy nas nie lubią i będą Ci podsuwać takie ciężkie treści, bo te się lepiej klikają. A rzeczywistość będzie taka, jaką sobie z maluchem stworzycie. I każde z Waszej trójki będzie miało w tym swój udział.Lianaa wrote:Już bym chciała chyba mieć to za sobą i radzić sobie z tą nową rzeczywistością, bo ta obecna wcale łatwa nie jest 😅
Jednocześnie ostatnio ciągle w necie widzę treści i trudach macierzyństwa, rodzicielstwa, rozwalaniu małżeństw itd. i jestem trochę przerażona w co się wpakowałam 😆
Oczywiście, że będą ciężkie dni, że zdarzy się popłakać, padać ze zmęczenia w nieogarniętym domu. Ale to będą momenty w skali całego macierzyństwa. W większości wypadków wypijesz ciepłą kawę, przytulisz się do męża, ba! Nawet obejrzycie razem film. Będziesz niewyspana, ale widok malucha zrekompensuje Ci braki snu. Spędzicie miło czas na spacerze. Poleżycie, poprzytulacie się razem, a bałagan ogarnie się potem.
Pozdrawiamy z naszej drzemeczki z Michasiem.
Btw, jakim cudem on się zmieścił w brzuchu?! 🙆🏼♀️
Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 kwietnia, 17:36
Hermiona5, krolik, mon08kow, Pomarańczowa, Siasi, Kitana, siesiepy, Tosik712, Kobea, Lolcia37, Dorkaa87 lubią tę wiadomość
-
Dorka gratulacje!!!
jak się czujesz?
Ja dzisiaj poczyniłam sporo kroków jak na mnie, chodzenie po krawężniku, zaraz poćwiczę... najgorsze jest to czekanie
kiedy się zacznie
muszę włączyć tryb odpuszczenia, bo wywieram na sobie zbyt dużą presję, żeby już rodzić
Malowybitna, Dorkaa87 lubią tę wiadomość
-
Kobea, Krolik, Idawoll - ze wzruszeniem czytałam wasze wiadomości ♥️ to prawda, algorytmy nas nie lubią. Bo „normalne” się nie klika. A życie przecież takie jest - różne. Raz gorzej raz lepiej. Ja jestem przygotowana na ostrą jazdę ale mam też takie momenty, że fajnie jak wyjdziemy w trójkę na spacer, jak oboje będziemy na zmianę kangurowac młodego i świat trochę zwolni. Przed synem byliśmy oboje skupieni na pracy a teraz może to znak, by nakierować się na siebie i bobo 🥹😍 dziękuję za wasze słowa, jak zwykle w punkt!
Idawoll - twój synuś jest śliczny jak laleczka 🫨😍 słodko razem wyglądacie, aż serce rośnie…
Ja po wizycie.
Okazało się, ze…. Ostatnie pomiary były błędne i młody na pewno nie ważył 2 tygodnie temu 3500😆 bo dziś ważył 3560g i pani dr mieszyla go 3 razy bo powiedziałam, że się strasznie boje jego wagi i ryzyk z tym związanych.
Owszem, nadal to ogromny chłop i jest w 86pc ale nie w 99 pc jak ostatnio niby 🤦♀️ zostałam pocieszona, skierowanie mam i w przyszłym tygodniu jedziemy z mężem do szpitala obgadać co i jak i na kiedy 🥹
Po drodze z tej radości zepsuło się nam auto służbowe męża (jedyne w domu) więc dopiero w pn będzie wiadomo czy mąż musi jechać po zastępcze czy uda się jednak już ogarnąć awarię 😆 my to mamy szczęście do przygód..
Idawoll, mon08kow, krolik, Kitana, Tosik712 lubią tę wiadomość
-
Mon08kow zdecydowanie polecam odpuścić 😅 ja się wytańczyłam z dziewczynami moimi właśnie i się zastanawiałam jakbym wyglądała na imprezie w klubie jakby mnie mąż zabrał 😂
Lianaa ja się tak nastawiałam z pierwszą córką od samego początku na jazdę bez trzymanki, choć z wewnętrznym spokojem. Jeszcze wszyscy dookoła mówili jak to teraz się życie zmieni, jak będzie ciężko, noce nieprzespane, kolki itd. i na straszeniu się skończyło 🤪 fakt, nie było lekko na początku, ale też nie było dramatu.
mon08kow lubi tę wiadomość
-
Krolik - czyli lepiej się trochę pozytywnie zaskoczyć 😅 bycie świadomym w sumie pomaga dostosować się do okoliczności. A te się zmieniają i to normalne 🥹 gdyby nic się miało nie zmienić, nie decydowalibyśmy się na rodzinę
-
Gratulacje dla kolejnych rozpakowanych mamusiek, piękne dzieciaczki, zawrotna tu już u nas ekipa maluszków. ❤️
U nas wszystko dobrze, chociaż zacznie mi się teraz jeżdżenia po lekarzach. Misia jako wcześniak musi mieć kontrolę u neonatologa, w poradni ortopedycznej, poradni preluksacyjnej. Niebawem zbliża nam się też pierwsze szczepienie bo już za 6 dni mała kończy miesiąc 🥹 przedwczoraj mieliśmy wizytę patronażową i mała miała 2940g, rośnie około 40-50g dziennie, na moim mleku więc na prawdę świetnie jej się przybiera, jest cudowna, myślałam, że będę mieć jakiś żal, czuć jakiś niedosyt z powodu braku drugiego syna, ale ona jest naszym oczkiem w głowie moim małym spełnieniem i brakującym puzzelkiem w naszym domu 🥹
Pomarańczowa, Kitana, krolik, Tosik712 lubią tę wiadomość
-
@Dorka, GRATULACJE! 🥰 Aż trudno uwierzyć, że takie historie zdarzają się naprawdę! 🙃 Też jestem ciekawa, jak się czujesz - psychicznie.
@Lianaa, super wieści! No to teraz w spokoju korzystajcie sobie z ostatnich dni we dwoje 😊
@Sallvie, o matko, to już miesiąc? 🥹 Kiedy to minęło... Cudnie, że u Was taka sielanka 🥰
@Ccarolinaa, jak tam sytuacja?! Brzdąc ruszył po dobroci? 😉
Dorkaa87 lubi tę wiadomość
-
Truskawkowykompot, Dorka gratulacje, zdrówka dla Was 🥰
Truskawkowykompot przykro mi, że były komplikacje u Ciebie. Mam nadzieję, że rekonwalescencja przebiegnie szybko🍀
Dorka ale akcja u Ciebie!
Któraś z Was pytała o znieczulenie - ja przygotowywałam się do porodu kilka miesięcy, miałam w głowie fizjologiczny poród bez medykalizacji, najlepiej do wody...(co wyklucza zzo). Miałam mniemanie, że mam wysoki próg bólu. Powiem Wam, że po całej nocy skuczy co 3-4 minuty jeszcze na patologii ciąży byłam wyczerpana. Na salę porodową poszłam ostatkiem sił z nie skróconą szyjką i rozwarciem na opuszek palca. 3 godziny w wodzie że skurczami co 2 minuty przyniosły 2 cm rozwarcia i akcja siadła. Poprosiłam o znieczulenie bo ból był okropny - 20 minut później miałam 8 cm rozwarcia. Ból do wytrzymania, parte również. Minus taki, że miałam miękkie nogi i pozycje wertykalne trochę przez to siadły.
Natomiast sama ciąża, poród, połóg i macierzyństwo jest jazdą bez trzymanki. Nie musimy udawać bohaterek na sali porodowej bo nimi jesteśmy bez tego 🙂
Drugi raz tylko ze znieczuleniem zdecydowanie🙂
mon08kow, Dorkaa87 lubią tę wiadomość
-
Cześć dziewczyny. Nadrobiłam Was, ale oczywiście nie jestem w stanie odpowiedzieć wszystkim. :p Właśnie sobie siedzę i obkładam piersi mrożoną fasolką.
U mnie taki nawał pokarmu, że zostałam chwilowo KPI, bo nie jestem w stanie podać swojej piersi nawet w kapturku, jest taka twarda a brodawka taka płaska. Młodego tylko to frustruje, a nam zależy w tym momencie na przybraniu na wadze i pokonaniu żółtaczki, więc ciśniemy na flaszkach philips avent. Laktatory canpol smartsense dają radę i jestem z nich mega zadowolona. Ściągają być może wolniej niż standardowe, ale ściągają i jestem wtedy mobilna. Mleka produkuję… No jak dla bliźniaków minimum. Mam nadzieję, na szybkie dostosowanie laktacji do potrzeb Kuby, bo wolałabym też jednak karmić piersią, ale ważnejszy dla mnie jest szczęśliwe, najedzone dziecko i niesfrustrowana ja – która może normalnie się wyspać, a nie 2h w nocy walczyć o przystawienie do piersi, które może się uda na 5 minut. Wszystko notuję, co gdzie i ile zjada, bo okazało się, że właśnie mały nie dojada przez chyba taki standard jak płytki chwyt (a teraz jest jeszcze gorzej). Walczę z burzą hormonalną też i nawet zaczynam robić sobie jakieś normalne plany na dzień. Sam fakt, że odkopałam laptopa, włączyłam sobie film dzisiaj, dużo dla mnie znaczy.
Czasem łapię się na tym, że nie wierzę, że mamy dziecko. Po takim czasie wciąż ciężko mi w to uwierzyć…
Lolcia młody też był z początku tak ustawiony – na słoneczko się to nazywa jakoś? Mi się przekręcił dopiero w kanale rodnym na partych... Nie będę się rozwodzić nad tym jak bolało, bo sama nie lubiłam takich historii. :p
Pati dzięki że się tym dzielisz. To ważne. U mnie na szczęście zero efektów ubocznych po antybiotyku, ale dla innych może to być bardzo pomocne.
Pomarańczowa spóźnione wszystkiego najlepszego.
Ola mi położna właśnie też kazała kupić aventa nakładki, są super miękkie i młodemu strasznie podpasowały kształtem, bo są stożkowe a nie takie bajbole wielkie. Co do magicznych umiejętności położnych… No cóż, sama nie potrafię odtworzyć karmienia z jej pomocą na nakładkach canpol babies, na których jakimś cudem zaliczył mleczny odlot stulecia.
Truskawkowykompot spokojnie, jak wykryli że nie wyszło całe łożysko (swoją drogą, ciekawostka – u mnie pępowina przyczepiona była skrajnie, a nie centralnie, to pewnie był powód takiego odejścia łożyska) to od razu przyszli do mnie z pytaniem, czy łyżeczkujemy, czy nie. Od razu się zgodziłam, bo wiedziałam, z czym może się wiązać zgrywanie heroski, a to było ostatnie czego potrzebowałam w nowej rzeczywistości. 😊 Co do terminu to tak, powinni go skorygować i nie patrzeć na OM, ale na owulację albo właśnie USG prenatalne, bo masz właśnie te 10 dni różnicy. Czyli odejmij sobie od wieku ciąży z OM te 10 dni. Bardzo mi przykro, że spotkał Cię tak trudny i długi poród. Mam nadzieję, że mimo wszystko, podobnie jak u mnie, szkrab wynagradza Ci ten cały ból i trud, jaki musiałaś przejść.
Idawoll, królik, zazdroszczę podejścia. Ja na razie mam gęsią skórkę na myśl, że miałabym to przechodzić jeszcze raz. ALE w ciąży mogłabym być. Może się podzielimy? Ja ponoszę a wy urodzicie.
Mama90, Monimonii ogromne gratulacje dla Was, korzystajcie ze wspólnych chwil po drugiej stronie brzuszka.
Idawoll co tam u ciebie z tą żółtaczką? Pytam, bo my też mamy, wypuścili nas z fizjologiczną, ale na 3-5 dobę przypadł nam szczyt, chyba teraz schodzi w końcu.
Ja wczoraj widząc swoje „dojki” w lustrze uznałam, że wyglądam jak z anime…
Tosik o dziwo bardzo dobrze, goi się jak na psie wszystko, mogę już nieźle smigać ale wiadomo, ograniczam się z uwagi na świadomość. Mleko kapie, cycki rosną, hormony szaleją… 10kg na wadze mniej.
A zapach noworodka czuję pod nosem w całym domu i poproszę takie perfumy.
Hermiona jak leżałam na lewym boku to czułam wilgoć. Warto udać się do toalety, wsadzić jakiś biały ręcznik papierowy między nogi, kucnąć, kaszlnąć kilka razy i zweryfikować czy papier jest mokry i jaki to ma kolor. Wody płodowe pachną słodko. Mi pachniały akurat jak jakiś dziwnie zapachowy papier toaletowy. Dobrze, że w szpitalu był taki szary zwykły, to nie mógł pachnieć w ogóle. :p
Dorka oh wow :o czyli mamy na wątku poród w aucie! Gratulacje! To musiało być oryginalne przeżycie. Ile czasu minęło od urodzenia do… nie wiem w sumie czego, wejścia do IP? Zawołania kogoś do Was?
Liaana ja bym określiła po tych raptem paru dniach, że macierzyństwo to… sztuka odpuszczania rzeczywistości jaką sobie sami wykreowaliśmy na ten temat w swojej głowie.
Widzę, że rozmawiałyście o odwiedzinach i pokoju rodzinnym. Powiem wam, że jestem tak wdzięczna za ten pokój, że nawet nie wiecie. Pomoc starego i świadomość, że on jest ze mną cały czas, serio była nieoceniona. Zwłaszcza, gdy młodego dopadł kryzys drugiej doby, lub gdy byliśmy w dobie 0 po porodzie.
I co do znieczulenia, no miałam tylko ZZO, chociaż też nie chciałam nic ZANIM nie zaczęłam rodzić… I szczerze nie wzięłabym go ponownie, bo u mnie wiecie jak zadziałało. A samo jego podanie było też dość traumatyczne dla mojej psychiki (mój mózg panicznie boi się wkłuć w kręgosłup, a jeszcze w trakcie miałam skurcze). Brr.
Miałam nie odpisywać wszystkim, ale i tak ładna ściana tekstu mi się nazbierała.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 kwietnia, 00:22
mon08kow, Pomarańczowa, Tosik712, MaryLu, Idawoll, krolik, Kobea, Hermiona5, Kitana, Lianaa, lady_89, Lolcia37, Dorkaa87 lubią tę wiadomość
walka o pierwsze 🦕 od 7.2022, bez zabezpieczenia od 2019
01.24 LEEP szyjki macicy (CINIII i HPV)
07.24 puste jaja płodowe 💔💔
9 x letrozol ❌
30♀️35♂️
◾PCOS, mała tarczyca, arytmia, łuszczyca, APCA i Castle, hiperlipoproteinemia
◾KIR AA, PAI hetero, MTHFR C677 hetero
◾crossmatch 25,3%
◾MSOME: 0% + 1%
03.25 IMSI 💉13MII →1❄️ 5BB
04.25 FET beta 10dpt <0,1
05.25 IMSI + FertileChip💉14MII→1❄️ 3AB
🌈naturals po scratchingu
30.07 ⏸️
accofil, neoparin, acard, encorton, luteina →neoparin 0,8
Kubuś 💙 5.04.2026 🐣

-
Siesiepy Kubuś sama słodycz 😍
Idawoll Michaś wie gdzie najlepsze drzemki. Franio też najlepiej śpi na mnie, a najlepiej to w ogóle przy dystrybutorze by spadł i sobie popijał ciepłe mleko co kilka minut 😅
Akurat powiem Ci, że piersi mogły by mi takie zostać jakie są teraz... Twarde i jędrne 🙈Swoją drogą nie wiem czy mi tak zostanie... Ale po porodzie zmienił się wygląd mojej 🍑 nie wiem czy na plus czy minus jeszcze nie pytałam P 😅 chociaż dla mnie chyba nawet na plus 🤭
Dorka mega gratulacje. Właśnie ja 3ci poród też miałam taki ekspresowy. Gdyby nie odeszły mi wody, to na bank urodziła bym w domu. Ale na szczęście udało się zacisnąć nogi i urodzić w szpitalu.
Dzisiaj mieliśmy pierwsze odwiedziny P przyszedł ze swoim szwagrem i powiem wam, że jestem pod wrażeniem, że chłop, a kupił same mega fajne rzeczy Frankowi, bo dwa super gryzaczki, dresik na 74, urocze body z długim rękawem na 68, żel do kąpieli od Onlybio, a miała dzisiaj wybrać się do Rossmanna właśnie po żel 😅 i paka pampersów.
Od dwóch dni co zmienię pieluchę przed karmieniem, to pach i kupa. Muszę zmienić strategię.
I nie wiem czy nie zaczynają się delikatne problemy brzuskowe, bo czasami Franek tak ciśnie i stęka przy kupie zastanawiam się czy coś w jakie kropelki antykolkowe się zaopatrzyć i czy zacząć podawać czy poczekać z nadzieją, że się nie przydadzą 🙄
krolik napisz ✍🏻
Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 kwietnia, 08:57
Lianaa, Dorkaa87 lubią tę wiadomość
-
Liana bywa też tak że mam w głowie no i po co mi to było z kotem było tak fajnie i kolorowo 🤣 a zaraz potem patrzę na kamerkę jak śpi i się wzruszam 🤪
Siesiepy ale wyprodukowałaś ślicznego Kubusia 🙂♥️
Ja sobie czekam dalej w szpitalu, nie zgodzę się na indukcję i pewnie będzie CC. Ale przynajmniej sobie wypoczęłam aż nie wiem co robić z nudów- dziwnie mi z tym 😄
Moje dziecko nawet nie zauważa, że mnie nie ma ... No i widzicie jak to się opłaca męczyć i rodzić 😀 wczoraj był u mnie i winda była bardziej atrakcyjna niż mama ... -
Słodkie są te Wasze bejbiki ♥️ też już chcę swoją mieć 🙈
Chyba pojadę sprawdzić dziś czy ta wydzielina u mnie to faktycznie wody. Wczoraj tylko rano miałam po wstaniu właśnie dosyć mokro, ale później cały dzień cisza. Dzisiaj znów po wstaniu wypłynęło mi trochę takiej wodnistej wydzieliny, ale w przeciwieństwie do wczoraj to dzisiaj co jakiś czas się pojawiają jeszcze takie mini wypływy, więc pojadę sprawdzić 🤔 GBS mam ujemny na szczęście.
Jeśli się potwierdzi to nawet dobrze, że mnie zostawią na oddziale, nie będzie stresu z dojazdem do szpitala 😅 -
Kitana wrote:@Sallvie, o matko, to już miesiąc? 🥹 Kiedy to minęło... Cudnie, że u Was taka sielanka 🥰
Nic nie mów. Za szybko te dni uciekają
już mi przykro, że tyle urosła, że już nie jest tak malutka, że zaraz przestanie być takim bobaskiem
-
Uff w końcu udało mi się was nadrobić 🤭 Nowym mamom gratulacje! ❤️
U nas już tydzień razem i był to bardzo ciężki tydzień. W szpitalu miałam ostry kryzys, Klara miała problem z przystawianiem do piersi,ciężko jej było zassać brodawkę mimo tego,że pokarm był. Przez mało efektywne karmienie dużo spadła na wadze i nie mogła przybrać, nastraszyli mnie,że przy takim spadku mogą nas nie wypuścić, więc dzień przed planowanym wypisem zaczęłam ściągać pokarm i karmić butelką. Kolejna sprawa okazało się,że macica mi się bardzo słabo obkurcza, ale po badaniu i USG lekarz powiedział,że wszystko na USG jest ok, widocznie taka moja natura. Jak już się okazało,że odciąganie laktatorem co 2h pomogło, mała przez dobę przybrała te 20g i pediatra nie miała zastrzeżeń,żeby ją wypisać to mi z tych nerwów ciśnienie skoczyło i znowu się zaczęło,że mnie mogą nie wypuścić. Na szczęście po drugim pomiarze, gdy polezalam było już w normie i wypisali nas w ten poniedziałek. We wtorek przyszła położna środowiskowa i tak jak wcześniej na wizytach miałam o niej bardzo dobre opinie, tak po tej wizycie zmieniam zdanie. Przeorała nas w tym tygodniu. Zobaczyła,że mała jest żółta, kazała jechać sprawdzić poziom bilirubiny, okazało się,że ma jakieś 14, a przy wypisie było 12, przez cały tydzień próbowała nas wysłać do szpitala, a to było ostatnie czego bym chciała, więc sprawdzaliśmy codziennie i mimo wszystko,że było to nadal w normie i inne położne,które nas uspokajały,że to nie jest jeszcze wynik z którym trzeba jechać do szpitala. Jedna z tych pań położnych poradziła nam,aby dokarmiać małą mm nawet po te 20ml po każdym karmieniu,bo to zbija poziom bilirubiny i faktycznie w czwartek było na poziomie 15, tak po dobie takiego dokarmiania zbiliśmy do 12 i w końcu nasza położna środowiskowa się odczepiła. Teraz wiem,że przy następnym dziecku jej nie wybiorę na swoją położna, tylko dołożyła nam stresu,przyczepiła się,że smoczek dla małej nie taki,że słabe krwawienie i chciała już mnie do ginekologa wysyłać, dopiero jak jej powiedziałam,że już mnie badał i jest wszystko ok to odpuściła. Kolejna rzecz to wymyśliła sobie,że grzybica mi na sutkach się robi, a to poprostu sucha skóra wokół brodawki. Kazała kupić najmniejsze kapturki do karmienia,żeby było łatwiej małej się przyssać,bo mam za duża brodawkę, a oczywiście najmniejsza okazała się za mała... Na szczęście mała już lepiej się przystawia, więc obyło się bez tego.
Ehh wybaczcie, musiałam się wyżalić i uważajcie kogo wybieracie na swoją położną środowiskową,bo potrafi napsuć krwi...👩1997
➡️Pcos + IO
👉Starania naturalne od 05.2023
👉W klinice od 05.2025
✅05. 2025 CB 💔
✅06.2025 ✖️
✅07.2025 CLO+menopur⏸
👶03.04.2026 🩷Klara -
Pomarańczowa, Hermiona5, Monimoniii, Ccarolinaa, Idawoll, Ola 🦋, Lianaa, Kitana, lady_89, mon08kow, Lolcia37, krolik, siesiepy, Tosik712, Dorkaa87 lubią tę wiadomość
-
Dorka akcja jak z filmu 🫣 najważniejsze że z maluszkiem wszystko ok i że stało się to zaraz pod szpitalem 🫣
Kitana mała chyba dość oporna 🫣wczoraj bardzo dużo czopa mi odeszło i dziś z rana znowu , zastanawiam się ile tego 🫣😅podbrzusze cały czas boli , więc tak naprawdę odliczam już do jutra i z rana jadę do szpitala 🫣chyba ze rozkręci się coś szybciej w co nie wierzę bo cały czas mam wrażenie że coś tam się dzieje …
Dorkaa87 lubi tę wiadomość
👩🏻 35 🧔🏻 37
👶2018
Starania o drugie👶
od: 04.23
❌️MTHFR_1298A- hetero
❌️PAI-1 4G hetero
❌️AMH- 0,711 > 0,758
✅️MUCHA- negatywna
✅️Białko wolne s 78,2%
✅️PPJ ANA 1 ujemne
✅️Komórki NK 9%
✅️Zespół antyfosfolipidowy-ujemny
✅️Trombofilia wrodzona-ujemne
✅️Kariotyp-prawidłowy XX XY
✅️Histeroskopia-CD-138-brak stanu zapalnego
08.23 poronienie puste jajo płodowe💔
07.24Aniołek 9+1(zatrzymany 6+3)💔
IN VITRO GAMETA
Punkcja7pobrano- 5 dojrzałych- mamy :
3.1.1❄️4.2.2❄️ zdrowe okruszki po PGT-A
FET I 27.06 4.2.2 10dpt beta 8,88cb💔
FET II 30.07.25 3.1.1 7dpt ⏸️ 10dpt -330🍀 12dpt- 678 🍀14dpt- 1506🍀26dpt- 27360🍀27dpt- 0,39cm kruszynki z
9.09- 1,92cm bobo 
8.10- prenatalne 6,5 cm kruszynki
25.11 228 gram słodkości
Niskie ryzyka, panorama -zdrowa dziewczynka

-
siesiepy wrote:Cześć dziewczyny. Nadrobiłam Was, ale oczywiście nie jestem w stanie odpowiedzieć wszystkim. :p Właśnie sobie siedzę i obkładam piersi mrożoną fasolką.
U mnie taki nawał pokarmu, że zostałam chwilowo KPI, bo nie jestem w stanie podać swojej piersi nawet w kapturku, jest taka twarda a brodawka taka płaska. Młodego tylko to frustruje, a nam zależy w tym momencie na przybraniu na wadze i pokonaniu żółtaczki, więc ciśniemy na flaszkach philips avent. Laktatory canpol smartsense dają radę i jestem z nich mega zadowolona. Ściągają być może wolniej niż standardowe, ale ściągają i jestem wtedy mobilna. Mleka produkuję… No jak dla bliźniaków minimum. Mam nadzieję, na szybkie dostosowanie laktacji do potrzeb Kuby, bo wolałabym też jednak karmić piersią, ale ważnejszy dla mnie jest szczęśliwe, najedzone dziecko i niesfrustrowana ja – która może normalnie się wyspać, a nie 2h w nocy walczyć o przystawienie do piersi, które może się uda na 5 minut. Wszystko notuję, co gdzie i ile zjada, bo okazało się, że właśnie mały nie dojada przez chyba taki standard jak płytki chwyt (a teraz jest jeszcze gorzej). Walczę z burzą hormonalną też i nawet zaczynam robić sobie jakieś normalne plany na dzień. Sam fakt, że odkopałam laptopa, włączyłam sobie film dzisiaj, dużo dla mnie znaczy.
Czasem łapię się na tym, że nie wierzę, że mamy dziecko. Po takim czasie wciąż ciężko mi w to uwierzyć…
Lolcia młody też był z początku tak ustawiony – na słoneczko się to nazywa jakoś? Mi się przekręcił dopiero w kanale rodnym na partych... Nie będę się rozwodzić nad tym jak bolało, bo sama nie lubiłam takich historii. :p
Pati dzięki że się tym dzielisz. To ważne. U mnie na szczęście zero efektów ubocznych po antybiotyku, ale dla innych może to być bardzo pomocne.
Pomarańczowa spóźnione wszystkiego najlepszego.
Ola mi położna właśnie też kazała kupić aventa nakładki, są super miękkie i młodemu strasznie podpasowały kształtem, bo są stożkowe a nie takie bajbole wielkie. Co do magicznych umiejętności położnych… No cóż, sama nie potrafię odtworzyć karmienia z jej pomocą na nakładkach canpol babies, na których jakimś cudem zaliczył mleczny odlot stulecia.
Truskawkowykompot spokojnie, jak wykryli że nie wyszło całe łożysko (swoją drogą, ciekawostka – u mnie pępowina przyczepiona była skrajnie, a nie centralnie, to pewnie był powód takiego odejścia łożyska) to od razu przyszli do mnie z pytaniem, czy łyżeczkujemy, czy nie. Od razu się zgodziłam, bo wiedziałam, z czym może się wiązać zgrywanie heroski, a to było ostatnie czego potrzebowałam w nowej rzeczywistości. 😊 Co do terminu to tak, powinni go skorygować i nie patrzeć na OM, ale na owulację albo właśnie USG prenatalne, bo masz właśnie te 10 dni różnicy. Czyli odejmij sobie od wieku ciąży z OM te 10 dni. Bardzo mi przykro, że spotkał Cię tak trudny i długi poród. Mam nadzieję, że mimo wszystko, podobnie jak u mnie, szkrab wynagradza Ci ten cały ból i trud, jaki musiałaś przejść.
Idawoll, królik, zazdroszczę podejścia. Ja na razie mam gęsią skórkę na myśl, że miałabym to przechodzić jeszcze raz. ALE w ciąży mogłabym być. Może się podzielimy? Ja ponoszę a wy urodzicie.
Mama90, Monimonii ogromne gratulacje dla Was, korzystajcie ze wspólnych chwil po drugiej stronie brzuszka.
Idawoll co tam u ciebie z tą żółtaczką? Pytam, bo my też mamy, wypuścili nas z fizjologiczną, ale na 3-5 dobę przypadł nam szczyt, chyba teraz schodzi w końcu.
Ja wczoraj widząc swoje „dojki” w lustrze uznałam, że wyglądam jak z anime…
Tosik o dziwo bardzo dobrze, goi się jak na psie wszystko, mogę już nieźle smigać ale wiadomo, ograniczam się z uwagi na świadomość. Mleko kapie, cycki rosną, hormony szaleją… 10kg na wadze mniej.
A zapach noworodka czuję pod nosem w całym domu i poproszę takie perfumy.
Hermiona jak leżałam na lewym boku to czułam wilgoć. Warto udać się do toalety, wsadzić jakiś biały ręcznik papierowy między nogi, kucnąć, kaszlnąć kilka razy i zweryfikować czy papier jest mokry i jaki to ma kolor. Wody płodowe pachną słodko. Mi pachniały akurat jak jakiś dziwnie zapachowy papier toaletowy. Dobrze, że w szpitalu był taki szary zwykły, to nie mógł pachnieć w ogóle. :p
Dorka oh wow :o czyli mamy na wątku poród w aucie! Gratulacje! To musiało być oryginalne przeżycie. Ile czasu minęło od urodzenia do… nie wiem w sumie czego, wejścia do IP? Zawołania kogoś do Was?
Liaana ja bym określiła po tych raptem paru dniach, że macierzyństwo to… sztuka odpuszczania rzeczywistości jaką sobie sami wykreowaliśmy na ten temat w swojej głowie.
Widzę, że rozmawiałyście o odwiedzinach i pokoju rodzinnym. Powiem wam, że jestem tak wdzięczna za ten pokój, że nawet nie wiecie. Pomoc starego i świadomość, że on jest ze mną cały czas, serio była nieoceniona. Zwłaszcza, gdy młodego dopadł kryzys drugiej doby, lub gdy byliśmy w dobie 0 po porodzie.
I co do znieczulenia, no miałam tylko ZZO, chociaż też nie chciałam nic ZANIM nie zaczęłam rodzić… I szczerze nie wzięłabym go ponownie, bo u mnie wiecie jak zadziałało. A samo jego podanie było też dość traumatyczne dla mojej psychiki (mój mózg panicznie boi się wkłuć w kręgosłup, a jeszcze w trakcie miałam skurcze). Brr.
Miałam nie odpisywać wszystkim, ale i tak ładna ściana tekstu mi się nazbierała.

U nas też problemy z przystawieniem. Mała ulewala wodami i wcale nie chciała się przystawiać ani jeść z butelki. W szpitalu walczyłam o przystawienie z położnymi i doradcą laktacyjnym z marnym skutkiem. Doradcy udało się raz przystawiać małą na 10 minut...
W domu udało się rozkręcić laktacje na tyle, że wystarcza nam na kpi i zeszłyśmy z mm. Karmimy się butelką philips avent, lansinoh nam się nie sprawdził jeśli chodzi o szybkość przepływu.
Dalej będziemy próbować przystawiać żeby było trochę łatwiej - kpi to wyzwanie...
Czy którejś z was sprawdziły się jakieś inne nakładki niż philips avent? Muszę spróbować kupić, więc przyjmę polecajki. Jak dobrać rozmiar, czym się sugerować? Powinny być dopasowane do brodawek Czy luźniejsze? -
Gratuluję nowym mamom! Jesteście dzielne
I jednocześnie łączę się w euforii, ale i trudach życia z noworodkiem
Przy okazji, czy doświadczone mamy macie jakieś sposoby na usypianie trudnego do uspania noworodka?
Nasz synek odkąd skończył 3 tygodnie uznał, że wystarczy mu dłuższe spanie na spacerze
jest przebadany nic go nie boli, nie ma problemów z brzuszkiem, po prostu z dnia na dzień stał się nieodkładalny
A czytam, że okno aktywności u takiego malucha powinno trwać do 1,5 godziny, i spanie za każdym razem 2-3 godziny














https://zapodaj.net/plik-8mjc45La9p


