🌷KWIETNIOWE MAMY 2026 🌸
-
WIADOMOŚĆ
-
Ola 🦋 wrote:Gratuluję nowym mamom! Jesteście dzielne
I jednocześnie łączę się w euforii, ale i trudach życia z noworodkiem
Przy okazji, czy doświadczone mamy macie jakieś sposoby na usypianie trudnego do uspania noworodka?
Nasz synek odkąd skończył 3 tygodnie uznał, że wystarczy mu dłuższe spanie na spacerze
jest przebadany nic go nie boli, nie ma problemów z brzuszkiem, po prostu z dnia na dzień stał się nieodkładalny
A czytam, że okno aktywności u takiego malucha powinno trwać do 1,5 godziny, i spanie za każdym razem 2-3 godziny
Też bym chciała poznać sposoby na usypianie 🤔 syn odbija po karmieniu, zdarza się, że ulewa. Często po karmieniu zasypia, ale zaraz robi kupę. I nie wiem czy przebierać go? Wtedy się wybudza i znowu ciężko mu zasnąć. Już miałam sytuację, że wszedł w fazę takiej pobudliwości, że nie mogłam go wyciszyć
więc stwierdziłam, że jak śpi to nie przebieram. Ale też odbija, czasem ulewa, nie raz się prezy. I jest to problematyczne nocą, że nie bardzo wiem co zrobić żeby odłożyć go spokojnie? Może ktoś ma jakieś rady? Bo zje, śpi, odbija ale i tak go dalej męczy.
Corka nie ulewala, nie odbiła. W nocy jadła z reguły na śpiocha i dalej sen. A tutaj widać, że to od brzuszka, że się uczy dopiero itd I nie bardzo wiem jak mu pomóc
Co do ilości snu. Moja córka była nieodkladalna w dużej mierze. Spala na rękach, na spacerze prawie nigdy 😅 nigdy nie spala też po 2-3h. Jeśli spala na rękach to max 1,5h. Wiec myślę, że to są książkowe wytyczne i nie ma co się ich ściśle trzymać
nic jej nie dolegało, poza tym, że ja nie miałam na nic czasu. Co do usypiania to na pewno będę próbować chuste. Syn też się robi ciezki w odkładaniu, ale jak się uda to działa na niego ściśnięty kokon.
03.2023 🩷
04.2026 💙 -
Noi niestety się potwierdziło - wody się sączą, na pomiarach Tosia wychodzi 3950g i lekarze chcą mnie dziś ciąć 😭 Przykre jest to dla mnie, z jednej strony się łudziłam, że poród się zacznie sam i że na pomiarach Tosia będzie mniejsza, a z drugiej strony głowa mi ciągle podpowiadała, że na bank w tym 40tc będzie już 4kg ważyć. Całą ciążę na USG słyszałam „duży ten pani maluch”…
Leżę na KTG na sali przedporodowej i przez to, że ostatni posiłek jadłam o 12:30 to czekamy minimum 6h z operacją.
No przykro mi jest cholera, wierzyłam w siebie i w swoje ciało, że dam radę z porodem naturalnym. Nie chcę kolejnego cięcia. To jest głupie co napiszę, ale czuję że zawiodłam drugie dziecko.94’ 👫 94’
03.2023 córeczka 💖
29.07.2025 ⏸️ 12dpo
20.08.2025 5mm 🦐
30.09.2025 I prenatalne - ryzyka niskie
25.11.2025 (20+2) 340g - połówkowe - dziewczynka 💖
22.12.2025 (24+1) 710g
07.01.2026 (26+4) 985g
29.01.2026 (29+4) 1715g
12.02.2026 (31+4) 1997g 😍
13.03.2026 (35+5) 3000g 🤭
18.03.2026 (36+3) 3320g 🤨
13.04.2026 (40+1) 🩺 USG i KTG w szpitalu

-
@Monimonii, ja przerabiałam z dzieciakami różniste opcje... Generalnie chodzi o to, żeby były jak najmniejsze (tzn jak najbardziej dopasowane do brodawek). W moim przypadku wszystkie były za duże, więc po prostu szukałam jak najmniejszych. Kształtem mają przypominać jak najbardziej brodawkę i muszą być jak najcieńsze. Z pomocą cld wybrałam Lovi, bo serio cieńszych i bardziej elastycznych nie widziałam, a i rozmiar mi odpowiadał.
-
Pomarańczowa, z jednej strony jest mi lżej, że to normalne, a z drugiej chciałabym dowiedzieć się czegoś odkrywczego

U nas jest podobnie z tym odkładaniem w nocy - bo to najbardziej problematyczne. W dzień jestem tylko dla niego więc możemy się tulić większość czasu. Ale w nocy fajnie by było pospać.
Kilka dni zasypiał na leżaco przy piersi i spał długo, ale teraz to już nie działa. Dzisiaj najlepiej zasypiał w ruchu. Takze tez planuje opanować chustę.
Jakie wiazanie polecacie na poczatek?
-
Ola ja w nocy wkładałam małej butelkę z ciepłą wodą do rożka, żeby nie miała szoku termicznego jak ją z rąk przekładałam do łóżeczka. Możesz też karmić już zawinięte dziecko, jeśli ładnie je i nie przysypia. Ja młodą zawsze odkrywałam do karmienia, bo zasypiała na piersi i nic nie jadła.
Potem jest łatwiej, czym dziecko większe. Po okresie noworodkowym spała już w śpiworku i zanim nakarmiłam to zawsze zmieniałam pieluchę, potem karmienie i jeśli zrobiła kupę to znowu zmiana pieluchy i potem szybka pierś na zaśnięcie (ale już mała cała owinięta w śpiwór, więc cieplutko jej było).
To jeśli chodzi o karmienia nocne. Z kolei te w dzień to robiłam najczęściej drzemki kontaktowe lub karmiłam na leżąco w pozycji biologicznej i później delikatnie centymetr po centymetrze zsuwałam małą z siebie na łóżko haha. Zazwyczaj się udawało, ale jestem świadoma, że każdy dzidziuś jest inny i może te moje sposoby tym razem przy Tosi nie zadziałają i trzeba będzie szukać nowych 😅
Zdarzało mi się też odpalać w nocy suszarkę byleby tylko młoda zasnęła i przestała płakać 😅
Czasami też tatusiowie mają magiczną moc i super sobie radzą z bujaniem i odkładaniem maluszków.
Ola 🦋, Pomarańczowa lubią tę wiadomość
94’ 👫 94’
03.2023 córeczka 💖
29.07.2025 ⏸️ 12dpo
20.08.2025 5mm 🦐
30.09.2025 I prenatalne - ryzyka niskie
25.11.2025 (20+2) 340g - połówkowe - dziewczynka 💖
22.12.2025 (24+1) 710g
07.01.2026 (26+4) 985g
29.01.2026 (29+4) 1715g
12.02.2026 (31+4) 1997g 😍
13.03.2026 (35+5) 3000g 🤭
18.03.2026 (36+3) 3320g 🤨
13.04.2026 (40+1) 🩺 USG i KTG w szpitalu

-
Hermiona5 wrote:Noi niestety się potwierdziło - wody się sączą, na pomiarach Tosia wychodzi 3950g i lekarze chcą mnie dziś ciąć 😭 Przykre jest to dla mnie, z jednej strony się łudziłam, że poród się zacznie sam i że na pomiarach Tosia będzie mniejsza, a z drugiej strony głowa mi ciągle podpowiadała, że na bank w tym 40tc będzie już 4kg ważyć. Całą ciążę na USG słyszałam „duży ten pani maluch”…
Leżę na KTG na sali przedporodowej i przez to, że ostatni posiłek jadłam o 12:30 to czekamy minimum 6h z operacją.
No przykro mi jest cholera, wierzyłam w siebie i w swoje ciało, że dam radę z porodem naturalnym. Nie chcę kolejnego cięcia. To jest głupie co napiszę, ale czuję że zawiodłam drugie dziecko.
Przykro mi, że nie wyszło zgodnie z Twoimi planami
ostatecznie najistotniejsze jest, żebyście zdrowo przeszli ten proces, a cc ma swoje zalety
A Twoje dziecko będzie kochane i zadbane i to będzie najważniejsze
Jak już będziesz tulić maleństwo to droga jego przyjścia na świat stanie się dużo mniej istotna
Hermiona5, mon08kow lubią tę wiadomość
-
Hermiona5 wrote:Ola ja w nocy wkładałam małej butelkę z ciepłą wodą do rożka, żeby nie miała szoku termicznego jak ją z rąk przekładałam do łóżeczka. Możesz też karmić już zawinięte dziecko, jeśli ładnie je i nie przysypia. Ja młodą zawsze odkrywałam do karmienia, bo zasypiała na piersi i nic nie jadła.
Potem jest łatwiej, czym dziecko większe. Po okresie noworodkowym spała już w śpiworku i zanim nakarmiłam to zawsze zmieniałam pieluchę, potem karmienie i jeśli zrobiła kupę to znowu zmiana pieluchy i potem szybka pierś na zaśnięcie (ale już mała cała owinięta w śpiwór, więc cieplutko jej było).
To jeśli chodzi o karmienia nocne. Z kolei te w dzień to robiłam najczęściej drzemki kontaktowe lub karmiłam na leżąco w pozycji biologicznej i później delikatnie centymetr po centymetrze zsuwałam małą z siebie na łóżko haha. Zazwyczaj się udawało, ale jestem świadoma, że każdy dzidziuś jest inny i może te moje sposoby tym razem przy Tosi nie zadziałają i trzeba będzie szukać nowych 😅
Zdarzało mi się też odpalać w nocy suszarkę byleby tylko młoda zasnęła i przestała płakać 😅
Czasami też tatusiowie mają magiczną moc i super sobie radzą z bujaniem i odkładaniem maluszków.
O to może spróbuje karmić go już w rożku. Śpiworek u nas póki co się nie sprawdza.
Moc tatusiowa działała przez tydzień i ładnie się usypiali w nocy w gnieździe w naszym łóżku. Ale już straciła moc działania
teraz słyszę jak mąż do małego mówi "synu, ty przestajesz być noworodkiem, a ze spaniem coraz gorzej"
-
A jak te wody Ci się sączyły ? Bo ja mam wrażenie że ciągle mam mokro jak się podcieram ale nic się typowo nie sączy …Hermiona5 wrote:Noi niestety się potwierdziło - wody się sączą, na pomiarach Tosia wychodzi 3950g i lekarze chcą mnie dziś ciąć 😭 Przykre jest to dla mnie, z jednej strony się łudziłam, że poród się zacznie sam i że na pomiarach Tosia będzie mniejsza, a z drugiej strony głowa mi ciągle podpowiadała, że na bank w tym 40tc będzie już 4kg ważyć. Całą ciążę na USG słyszałam „duży ten pani maluch”…
Leżę na KTG na sali przedporodowej i przez to, że ostatni posiłek jadłam o 12:30 to czekamy minimum 6h z operacją.
No przykro mi jest cholera, wierzyłam w siebie i w swoje ciało, że dam radę z porodem naturalnym. Nie chcę kolejnego cięcia. To jest głupie co napiszę, ale czuję że zawiodłam drugie dziecko.
Przykro mi że nie jest tak jak byś chciała
ale niestety nie mamy na to wpływu
mimo wszystko dzis będziesz tulić swoją córeczkę ❤️
Lianaa lubi tę wiadomość
👩🏻 35 🧔🏻 37
👶2018
Starania o drugie👶
od: 04.23
❌️MTHFR_1298A- hetero
❌️PAI-1 4G hetero
❌️AMH- 0,711 > 0,758
✅️MUCHA- negatywna
✅️Białko wolne s 78,2%
✅️PPJ ANA 1 ujemne
✅️Komórki NK 9%
✅️Zespół antyfosfolipidowy-ujemny
✅️Trombofilia wrodzona-ujemne
✅️Kariotyp-prawidłowy XX XY
✅️Histeroskopia-CD-138-brak stanu zapalnego
08.23 poronienie puste jajo płodowe💔
07.24Aniołek 9+1(zatrzymany 6+3)💔
IN VITRO GAMETA
Punkcja7pobrano- 5 dojrzałych- mamy :
3.1.1❄️4.2.2❄️ zdrowe okruszki po PGT-A
FET I 27.06 4.2.2 10dpt beta 8,88cb💔
FET II 30.07.25 3.1.1 7dpt ⏸️ 10dpt -330🍀 12dpt- 678 🍀14dpt- 1506🍀26dpt- 27360🍀27dpt- 0,39cm kruszynki z
9.09- 1,92cm bobo 
8.10- prenatalne 6,5 cm kruszynki
25.11 228 gram słodkości
Niskie ryzyka, panorama -zdrowa dziewczynka

-
Ccarolinaa wrote:A jak te wody Ci się sączyły ? Bo ja mam wrażenie że ciągle mam mokro jak się podcieram ale nic się typowo nie sączy …
Przykro mi że nie jest tak jak byś chciała
ale niestety nie mamy na to wpływu
mimo wszystko dzis będziesz tulić swoją córeczkę ❤️
Wczoraj po wstaniu miałam jeden większy wypływ (i tak dosyć mały - tyle co lekko majtki mokre), ale właśnie wydzielina była dosyć wodnista (jeszcze się łudziłam, że to taki wodnisty śluz po prostu), bo kolor mleczno-słomkowy, nie sama woda. Dzisiaj powtórka, plus przy kucaniu faktycznie coś tam jeszcze leciało, ale to już mikroilości (najwięcej było po wstaniu rano). Na wkładce zapach bym określiła jako słodki, mi pachniało jak pączek 🍩 😆
Ccarolinaa lubi tę wiadomość
94’ 👫 94’
03.2023 córeczka 💖
29.07.2025 ⏸️ 12dpo
20.08.2025 5mm 🦐
30.09.2025 I prenatalne - ryzyka niskie
25.11.2025 (20+2) 340g - połówkowe - dziewczynka 💖
22.12.2025 (24+1) 710g
07.01.2026 (26+4) 985g
29.01.2026 (29+4) 1715g
12.02.2026 (31+4) 1997g 😍
13.03.2026 (35+5) 3000g 🤭
18.03.2026 (36+3) 3320g 🤨
13.04.2026 (40+1) 🩺 USG i KTG w szpitalu

-
Hermiona5 wrote:Noi niestety się potwierdziło - wody się sączą, na pomiarach Tosia wychodzi 3950g i lekarze chcą mnie dziś ciąć 😭 Przykre jest to dla mnie, z jednej strony się łudziłam, że poród się zacznie sam i że na pomiarach Tosia będzie mniejsza, a z drugiej strony głowa mi ciągle podpowiadała, że na bank w tym 40tc będzie już 4kg ważyć. Całą ciążę na USG słyszałam „duży ten pani maluch”…
Leżę na KTG na sali przedporodowej i przez to, że ostatni posiłek jadłam o 12:30 to czekamy minimum 6h z operacją.
No przykro mi jest cholera, wierzyłam w siebie i w swoje ciało, że dam radę z porodem naturalnym. Nie chcę kolejnego cięcia. To jest głupie co napiszę, ale czuję że zawiodłam drugie dziecko.
A masz skurcze ?
U mnie zaś na odwrót, mówią że dziecko 4 kg jest normalne na tym etapie😀
Tak nawet nie myśl, że zawiodłaś bo dałaś mu piękny domek na 9 m-cy a teraz trzeba jak najbezpieczniej przyjść na ten świat 🙂
Hermiona5 lubi tę wiadomość
-
Hermiona myślami z Tobą 🥰 nie zawiniłaś w niczym, jesteś dzielna 🌸🤗 już za parę godzin będziesz tulić mała 🥰
Hermiona5 lubi tę wiadomość
-
Kobea wrote:A masz skurcze ?
U mnie zaś na odwrót, mówią że dziecko 4 kg jest normalne na tym etapie😀
Tak nawet nie myśl, że zawiodłaś bo dałaś mu piękny domek na 9 m-cy a teraz trzeba jak najbezpieczniej przyjść na ten świat 🙂
Tylko przepowiadające, takie jak w domu. W temacie skurczy nic się nie zmieniło, może jakby wody mocno chlusnęły 🤷🏻♀️
O widzisz, a mi tutaj nie dali już wyboru żadnego.94’ 👫 94’
03.2023 córeczka 💖
29.07.2025 ⏸️ 12dpo
20.08.2025 5mm 🦐
30.09.2025 I prenatalne - ryzyka niskie
25.11.2025 (20+2) 340g - połówkowe - dziewczynka 💖
22.12.2025 (24+1) 710g
07.01.2026 (26+4) 985g
29.01.2026 (29+4) 1715g
12.02.2026 (31+4) 1997g 😍
13.03.2026 (35+5) 3000g 🤭
18.03.2026 (36+3) 3320g 🤨
13.04.2026 (40+1) 🩺 USG i KTG w szpitalu

-
Śliczny maluszek 😍siesiepy wrote:Cześć dziewczyny. Nadrobiłam Was, ale oczywiście nie jestem w stanie odpowiedzieć wszystkim. :p Właśnie sobie siedzę i obkładam piersi mrożoną fasolką.
U mnie taki nawał pokarmu, że zostałam chwilowo KPI, bo nie jestem w stanie podać swojej piersi nawet w kapturku, jest taka twarda a brodawka taka płaska. Młodego tylko to frustruje, a nam zależy w tym momencie na przybraniu na wadze i pokonaniu żółtaczki, więc ciśniemy na flaszkach philips avent. Laktatory canpol smartsense dają radę i jestem z nich mega zadowolona. Ściągają być może wolniej niż standardowe, ale ściągają i jestem wtedy mobilna. Mleka produkuję… No jak dla bliźniaków minimum. Mam nadzieję, na szybkie dostosowanie laktacji do potrzeb Kuby, bo wolałabym też jednak karmić piersią, ale ważnejszy dla mnie jest szczęśliwe, najedzone dziecko i niesfrustrowana ja – która może normalnie się wyspać, a nie 2h w nocy walczyć o przystawienie do piersi, które może się uda na 5 minut. Wszystko notuję, co gdzie i ile zjada, bo okazało się, że właśnie mały nie dojada przez chyba taki standard jak płytki chwyt (a teraz jest jeszcze gorzej). Walczę z burzą hormonalną też i nawet zaczynam robić sobie jakieś normalne plany na dzień. Sam fakt, że odkopałam laptopa, włączyłam sobie film dzisiaj, dużo dla mnie znaczy.
Czasem łapię się na tym, że nie wierzę, że mamy dziecko. Po takim czasie wciąż ciężko mi w to uwierzyć…
Lolcia młody też był z początku tak ustawiony – na słoneczko się to nazywa jakoś? Mi się przekręcił dopiero w kanale rodnym na partych... Nie będę się rozwodzić nad tym jak bolało, bo sama nie lubiłam takich historii. :p
Pati dzięki że się tym dzielisz. To ważne. U mnie na szczęście zero efektów ubocznych po antybiotyku, ale dla innych może to być bardzo pomocne.
Pomarańczowa spóźnione wszystkiego najlepszego.
Ola mi położna właśnie też kazała kupić aventa nakładki, są super miękkie i młodemu strasznie podpasowały kształtem, bo są stożkowe a nie takie bajbole wielkie. Co do magicznych umiejętności położnych… No cóż, sama nie potrafię odtworzyć karmienia z jej pomocą na nakładkach canpol babies, na których jakimś cudem zaliczył mleczny odlot stulecia.
Truskawkowykompot spokojnie, jak wykryli że nie wyszło całe łożysko (swoją drogą, ciekawostka – u mnie pępowina przyczepiona była skrajnie, a nie centralnie, to pewnie był powód takiego odejścia łożyska) to od razu przyszli do mnie z pytaniem, czy łyżeczkujemy, czy nie. Od razu się zgodziłam, bo wiedziałam, z czym może się wiązać zgrywanie heroski, a to było ostatnie czego potrzebowałam w nowej rzeczywistości. 😊 Co do terminu to tak, powinni go skorygować i nie patrzeć na OM, ale na owulację albo właśnie USG prenatalne, bo masz właśnie te 10 dni różnicy. Czyli odejmij sobie od wieku ciąży z OM te 10 dni. Bardzo mi przykro, że spotkał Cię tak trudny i długi poród. Mam nadzieję, że mimo wszystko, podobnie jak u mnie, szkrab wynagradza Ci ten cały ból i trud, jaki musiałaś przejść.
Idawoll, królik, zazdroszczę podejścia. Ja na razie mam gęsią skórkę na myśl, że miałabym to przechodzić jeszcze raz. ALE w ciąży mogłabym być. Może się podzielimy? Ja ponoszę a wy urodzicie.
Mama90, Monimonii ogromne gratulacje dla Was, korzystajcie ze wspólnych chwil po drugiej stronie brzuszka.
Idawoll co tam u ciebie z tą żółtaczką? Pytam, bo my też mamy, wypuścili nas z fizjologiczną, ale na 3-5 dobę przypadł nam szczyt, chyba teraz schodzi w końcu.
Ja wczoraj widząc swoje „dojki” w lustrze uznałam, że wyglądam jak z anime…
Tosik o dziwo bardzo dobrze, goi się jak na psie wszystko, mogę już nieźle smigać ale wiadomo, ograniczam się z uwagi na świadomość. Mleko kapie, cycki rosną, hormony szaleją… 10kg na wadze mniej.
A zapach noworodka czuję pod nosem w całym domu i poproszę takie perfumy.
Hermiona jak leżałam na lewym boku to czułam wilgoć. Warto udać się do toalety, wsadzić jakiś biały ręcznik papierowy między nogi, kucnąć, kaszlnąć kilka razy i zweryfikować czy papier jest mokry i jaki to ma kolor. Wody płodowe pachną słodko. Mi pachniały akurat jak jakiś dziwnie zapachowy papier toaletowy. Dobrze, że w szpitalu był taki szary zwykły, to nie mógł pachnieć w ogóle. :p
Dorka oh wow :o czyli mamy na wątku poród w aucie! Gratulacje! To musiało być oryginalne przeżycie. Ile czasu minęło od urodzenia do… nie wiem w sumie czego, wejścia do IP? Zawołania kogoś do Was?
Liaana ja bym określiła po tych raptem paru dniach, że macierzyństwo to… sztuka odpuszczania rzeczywistości jaką sobie sami wykreowaliśmy na ten temat w swojej głowie.
Widzę, że rozmawiałyście o odwiedzinach i pokoju rodzinnym. Powiem wam, że jestem tak wdzięczna za ten pokój, że nawet nie wiecie. Pomoc starego i świadomość, że on jest ze mną cały czas, serio była nieoceniona. Zwłaszcza, gdy młodego dopadł kryzys drugiej doby, lub gdy byliśmy w dobie 0 po porodzie.
I co do znieczulenia, no miałam tylko ZZO, chociaż też nie chciałam nic ZANIM nie zaczęłam rodzić… I szczerze nie wzięłabym go ponownie, bo u mnie wiecie jak zadziałało. A samo jego podanie było też dość traumatyczne dla mojej psychiki (mój mózg panicznie boi się wkłuć w kręgosłup, a jeszcze w trakcie miałam skurcze). Brr.
Miałam nie odpisywać wszystkim, ale i tak ładna ściana tekstu mi się nazbierała.

Nie wiem kiedy się tak ustawiła, bo jak przyjechałam do szpitala to już nie było czasu na usg, lekarka tylko sprawdziła czy główka jest na dole i nie zwróciła pewnie uwagi jak buzia jest ustawiona.04.2020 synek 💙
08.2024 córeczka 🩷
04.2026 córeczka 🩷 -
Siesiepy - prześliczny kawaler 😍 życzę szybkiego wyrównania nawału ale widzę, że problemów z niedoborem mleka u ciebie nie widać 🙈😅 możesz telepatycznie nam trochę przekazać swojej mocy, to żadna nie będzie miała problemów 🥹 ale tylko troszkę, bo moc widzę duża! Trzymajcie się, docierajcie i cieszcie soba 🥹
Hermiona - przykro mi, że nie poszło po twojej myśli 😔 masz dokładnie takie same myśli jak ja, też się przygotowywałam do porodu naturalnego a tu raczej przeczuwam marne szanse. Ale myślę sobie, że ważne, żeby było ostatecznie wszystko ok 🥹 Ty spisałaś się na medal, starałaś się, przygotowałaś i to na pewno nie pójdzie na marne! Pomyśl o połogu, to też wymaga siły i ty na pewno dołożyłaś do tego cegiełkę ♥️ i za chwilę zobaczysz się z dzidzia! I będzie po wszystkim 🥹 trzymam mocno za was kciuki.
Kobea - no ja mam dwa kotki i jeszcze kilka lat temu byłam szczęśliwa i dumną z siebie bezdzietną lambadziarą 😅🤣 oboje z mężem mieliśmy nawet kiedyś myśli, że nie chcemy ślubu ani dzieci. Związek przez 8 lat trochę jak widać ewoluował 🤣 i plany z deńka zmieniły. Także obecnie czekamy na małego klopsika w obrączkach na palcach.
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 18:32
📝Agata
👩🏼💼31 🤵🏽 28 🗓️4 CS
18.08.25 ⏸️ 🤫🙏🙌
•Utrogestan - plamienie w 7HBD
•Acard•PueriaDuo•Nexpram
19.08.25 •BETA 720,69
21.08.25 •BETA 1488
10.09.25 • 7+1 HBD 10,6mm z ❤️ 🪲
24.09.25 • 9+2 HBD 2,7 cm 🦐 172 ❤️
13.10.25• I prenki: ryzyka: preeklampsja 1:24; reszta:niskie 😍08.12.25 •II prenatalne - Daniel 🩵
10.04.26•37+4 3560g Kluseczki 😳
🔜 Indukcja 🐣
Cukrzyca ciążowa na czczo 😔 ➡️ Insulina Lantus 💉

-
To wszystko tylko teorie, każdy maluch jest inny, moja środkowa córka to nigdy nie spala 2-3 h, max 1h i zdarzało się nawet krócej, miała bardzo długie okna aktywności, ale dzięki temu jest bardzo sprawna motorycznie i fizycznie, długo leżała na macie na brzuchu i ćwiczyła. Na macie leżała oczywiście jak ja siedziałam z nią. Miałam wtedy aneks kuchenny z salonem, to nie było mowy żebym ja samą zostawiła i w kuchni coś robiła. Poza drzemkami nie mogłam odejść od niej. Dla pocieszania mogę napisać jedynie tyle, że ten okres niemowlęcy tak szybko mija, że później człowiek tęskni za tym, żeby dziecko nie chciało schodzić z rąk.Ola 🦋 wrote:Gratuluję nowym mamom! Jesteście dzielne
I jednocześnie łączę się w euforii, ale i trudach życia z noworodkiem
Przy okazji, czy doświadczone mamy macie jakieś sposoby na usypianie trudnego do uspania noworodka?
Nasz synek odkąd skończył 3 tygodnie uznał, że wystarczy mu dłuższe spanie na spacerze
jest przebadany nic go nie boli, nie ma problemów z brzuszkiem, po prostu z dnia na dzień stał się nieodkładalny
A czytam, że okno aktywności u takiego malucha powinno trwać do 1,5 godziny, i spanie za każdym razem 2-3 godziny04.2020 synek 💙
08.2024 córeczka 🩷
04.2026 córeczka 🩷 -
To muszę się przyjrzećHermiona5 wrote:Wczoraj po wstaniu miałam jeden większy wypływ (i tak dosyć mały - tyle co lekko majtki mokre), ale właśnie wydzielina była dosyć wodnista (jeszcze się łudziłam, że to taki wodnisty śluz po prostu), bo kolor mleczno-słomkowy, nie sama woda. Dzisiaj powtórka, plus przy kucaniu faktycznie coś tam jeszcze leciało, ale to już mikroilości (najwięcej było po wstaniu rano). Na wkładce zapach bym określiła jako słodki, mi pachniało jak pączek 🍩 😆
muszę założyć wkładkę bo ostatnio nie nosiłam
no nic trzymam za was kciuki ✊❤️
👩🏻 35 🧔🏻 37
👶2018
Starania o drugie👶
od: 04.23
❌️MTHFR_1298A- hetero
❌️PAI-1 4G hetero
❌️AMH- 0,711 > 0,758
✅️MUCHA- negatywna
✅️Białko wolne s 78,2%
✅️PPJ ANA 1 ujemne
✅️Komórki NK 9%
✅️Zespół antyfosfolipidowy-ujemny
✅️Trombofilia wrodzona-ujemne
✅️Kariotyp-prawidłowy XX XY
✅️Histeroskopia-CD-138-brak stanu zapalnego
08.23 poronienie puste jajo płodowe💔
07.24Aniołek 9+1(zatrzymany 6+3)💔
IN VITRO GAMETA
Punkcja7pobrano- 5 dojrzałych- mamy :
3.1.1❄️4.2.2❄️ zdrowe okruszki po PGT-A
FET I 27.06 4.2.2 10dpt beta 8,88cb💔
FET II 30.07.25 3.1.1 7dpt ⏸️ 10dpt -330🍀 12dpt- 678 🍀14dpt- 1506🍀26dpt- 27360🍀27dpt- 0,39cm kruszynki z
9.09- 1,92cm bobo 
8.10- prenatalne 6,5 cm kruszynki
25.11 228 gram słodkości
Niskie ryzyka, panorama -zdrowa dziewczynka

-









