🌷KWIETNIOWE MAMY 2026 🌸
-
WIADOMOŚĆ
-
W poprzednich ciążach też Ci odpadał wcześniej czop? On chyba nie zawsze musi wyjść no nie?krolik wrote:Wypadło ze mnie galaretowate coś 🙈 i nie było to małe 😅
U mnie nic.. chyba za dużo razy mówiłam że tak mi dobrze w tej ciąży 🫣
Mała pokazuje ze nie jest z tych aktywniejszych chyba po tatusiu, do obrotu się nie zbierała teraz do wychodzenia też 😅 no nic, czekamy dalej a 40+3 dzis 😳Niedoczynność tarczycy
Celiakia
MTHFR homo
SERPINE1 hetero -
MaryLu ze starszą kojarzę, że odchodził po kawałeczku i jeszcze tak pochodziłam chwilę, a z młodszą go nie zarejestrowałam wcale. Także nadal coś się szykuje, ale jeszcze pewnie trochę czasu mamy 😅 nastraszyła mnie jednak wczoraj wieczorem, bo położyłam się spać i nagle taki intensywny mocniejszy ból miesiączkowy. Wstałam, pochodziłam i zasnęłam już normalnie. Moje dwie akcje porodowe zaczęły się inaczej także ciekawe co ta wymyśli 😂
Ps. Męża wczoraj pierwszy raz nie udało mi się na nic namówić 😂 ma dziś jakieś ważne wydarzenie z pracy, na którym musi być i tak się przestraszył, że chyba siłą musiałabym go brać 😂Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 kwietnia, 08:12
Lianaa, Tosik712, Kitana, Hermiona5 lubią tę wiadomość
-
Hermiona5 wrote:Noi niestety się potwierdziło - wody się sączą, na pomiarach Tosia wychodzi 3950g i lekarze chcą mnie dziś ciąć 😭 Przykre jest to dla mnie, z jednej strony się łudziłam, że poród się zacznie sam i że na pomiarach Tosia będzie mniejsza, a z drugiej strony głowa mi ciągle podpowiadała, że na bank w tym 40tc będzie już 4kg ważyć. Całą ciążę na USG słyszałam „duży ten pani maluch”…
Leżę na KTG na sali przedporodowej i przez to, że ostatni posiłek jadłam o 12:30 to czekamy minimum 6h z operacją.
No przykro mi jest cholera, wierzyłam w siebie i w swoje ciało, że dam radę z porodem naturalnym. Nie chcę kolejnego cięcia. To jest głupie co napiszę, ale czuję że zawiodłam drugie dziecko.
A ja właśnie uważam, że zrobiłaś dla malucha więcej, niż myślisz. Zobacz - całą ciążę nosisz Tosię pod swoim sercem, dbasz o nią, odżywiasz, przygotowujesz siebie, dom. Mało tego, teraz, kiedy coś Cię zaniepokoiło, zaufałaś swojej intuicji, dzięki czemu Tosia bezpiecznie przyjdzie na świat. Jesteś dzielną i mądrą mamą. I ma nadziej, tulisz się już z córeczką ❤️
krolik coś chyba jest na rzeczy, jak tak. U mnie czop zauważyłam w drugiej ciąży, w pierwszej też nie wiedziałam, jak to wygląda.Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 kwietnia, 08:36
Lianaa, siesiepy, Hermiona5 lubią tę wiadomość
-
Krolik, coś jest na rzeczy 😀
Ja za to zaliczyłam świąteczną opiekę w nocy. Cały dzień czułam lekki bol podczas siku, ale nic szczególnego. Za to wieczorem nasiliło się to tak bardzo, że nie mogłam małego karmić bez pójścia do lazienki. Do tego na początku lekki krwiomocz, a potem dosłownie żywa krew z cewki moczowej. Z bólu płakałam w łazience. Na świątecznej po objawach stwierdzili zapalenie pęcherza i zapisali Monural. O 24 jeździł mąż za lekiem. Okazało się, że najblizsza dyżurującą apteka jest 50 km od nas
przypomniało mi się, że ten sam lek lekarka przepisała mi w ciąży, ale finalnie go nie brałam. Całe szczęście moja mama go znalazła. Wzięłam w nocy i jest ciut lepiej.
Podobno monural bezpieczny przy kp wg e lactancia, lekarka na swiatecznej też tak mówiła, że małe ryzyko dla dziecka. Chociaż i tak mam wyrzuty sumienia.
Uważajcie na siebie dziewczyny, ja nie wiem skąd mi się to wzięło, czy brak odpoczynku itd bo dosłownie w momencie się rozwinęło:(03.2023 🩷
04.2026 💙 -
Kobea wrote:Dziewczyny nie ma co romantyzowac porodu sn🙂 fajnie bo szybko się dochodzi do siebie dlatego mi teraz bardzo na tym zależało tym bardziej,że ze znieczuleniem moze być bardzo znośny bolowo a po CC to wiadomo jak jest i jak się chodzi... Także łatwiejsza droga bym tego z pewnością nie nazwała a wręcz przeciwnie.
No ale nie będę też ryzykować pęknięciem macicy przy dużej wadze dziecka, dodatkowej indukcji i oxy.
Zabawne jest, jak różnie można podjeść do rodzenia, jedne z kobiet załatwiają sobie specjalnie zaświadczenia, żeby mieć CC a drugie płaczą, że nie mogą urodzić SN 🙈 to są skrajne podejścia i powiem szczerze… rozumiem oba! Każda z kobiet ma „swoje demony” Technicznie rzecz ujmując, jest mi wszystko jedno jak wyjdzie dziecko, jeżeli miałoby być niebezpiecznie rodzic SN to w życiu bym się na to nie zdecydowala 🙈 poród to nie miejsce na ambicje dla mnie. Tylko czasami wizja się rozjeżdża i potrzeba chwili by ogarnąć szara rzeczywistość 😁
Pomarańczowa - biedna 😟 szybkiego powrotu do siebie życzę! Pamiętaj, że Twoje zdrowie jest równie ważne jak zdrowie dziecka. Bez tego nic nie zagra 🙏Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 kwietnia, 09:00
-
U mnie jeśli to jest faktycznie czop to odchodzi po małym kawałku ( taka galaretowata wydzielina ale nie większe niż ziarenko groszku).
Wczoraj miałam silne bóle krzyżowe i już myślałam że coś się rozkręci a tu nadal nic dalej mnie boli w krzyżu ale na razie mniej niż wczoraj za to mała wczorajszy dzień więcej odpoczywała po dwóch dniach intensywnych harców.
Jak tam wasze samopoczucie?
Gratuluję kolejnych maluszków tulących się do Was.
Lianaa lubi tę wiadomość
starania od 2013 roku
04.2021 💔poronienie samoistne
2025 pierwsze ivf
26.05.25 punkcja
29.07.25 pierwszy transfer
09.08.25 beta 169
12.08.25 beta 611
21.08.25 pierwsze USG i💖
08.09.25 CRL 1.95 cm
15.09.25 CRL3.03 cm i 💖177/min
07.10.25 Badania prenatalne
07.11.25 202g dziewczynki
01.12.25 Badania połówkowe

-
No u mnie doszło lekkie przeziębienie do całej tej sytuacji 🤣 powiem wam, tyle mnie spotyka ostatnio kiepskich sytuacji, że nawet nie umiem się załamać tylko biorę na klatę każdy gówniary scenariusz 😅 może to jakiś znak, może powinnam coś w sobie zmienić bo byłam niefajnym człowiekiem czy coś 😅
-
To wszystko siedzi w naszych głowach. Ja też bym bardzo chciała urodzić SN i wręcz przeraża mnie CC ten cały proces, ale też wiem że nie można nastawiać się na jedną opcję bo wtedy psychicznie jest trudniej przez to przejść. Może też bierze się to z otoczenia bo wśród moich najbliższych nikt nie miał CC i to też chyba akurat u mnie wpływa na myślenie i obawy przed nieznanym.Lianaa wrote:Zabawne jest, jak różnie można podjeść do rodzenia, jedne z kobiet załatwiają sobie specjalnie zaświadczenia, żeby mieć CC a drugie płaczą, że nie mogą urodzić SN 🙈 to są skrajne podejścia i powiem szczerze… rozumiem oba! Każda z kobiet ma „swoje demony” Technicznie rzecz ujmując, jest mi wszystko jedno jak wyjdzie dziecko, jeżeli miałoby być niebezpiecznie rodzic SN to w życiu bym się na to nie zdecydowala 🙈 poród to nie miejsce na ambicje dla mnie. Tylko czasami wizja się rozjeżdża i potrzeba chwili by ogarnąć szara rzeczywistość 😁
Pomarańczowa - biedna 😟 szybkiego powrotu do siebie życzę! Pamiętaj, że Twoje zdrowie jest równie ważne jak zdrowie dziecka. Bez tego nic nie zagra 🙏
Lianaa lubi tę wiadomość
starania od 2013 roku
04.2021 💔poronienie samoistne
2025 pierwsze ivf
26.05.25 punkcja
29.07.25 pierwszy transfer
09.08.25 beta 169
12.08.25 beta 611
21.08.25 pierwsze USG i💖
08.09.25 CRL 1.95 cm
15.09.25 CRL3.03 cm i 💖177/min
07.10.25 Badania prenatalne
07.11.25 202g dziewczynki
01.12.25 Badania połówkowe

-
sallvie Michasia jest mega słodka 🥰
siesiepy Kubuś piękny chłopaczek 😍 a żółtaczka u nas schodzi głównie dzięki karmieniom. Nasilenie było w 3-4 dobie I wtedy podawałam pierś co około 2 godziny. W piątek była u nas położna i zmierzyła poziom bilirubiny - wynosił 7. Widać, że już mały robi się coraz bardziej różowy.☺️
Lianaa, siesiepy lubią tę wiadomość
-
lady_89 wrote:To wszystko siedzi w naszych głowach. Ja też bym bardzo chciała urodzić SN i wręcz przeraża mnie CC ten cały proces, ale też wiem że nie można nastawiać się na jedną opcję bo wtedy psychicznie jest trudniej przez to przejść. Może też bierze się to z otoczenia bo wśród moich najbliższych nikt nie miał CC i to też chyba akurat u mnie wpływa na myślenie i obawy przed nieznanym.
Rozumiem Twoje obawy 🙈 u mnie siostra miała CC i była wniebowzięta, gdy lekarze podjęli taka decyzję, jak nasłuchała się krzyczących kobiet na bloku🤣 także podejścia mogą być różne.
Poród sam w sobie, nie ważne jaki - jest trudny. Ale na im się nie kończy. Jeszcze trzeba zająć się dzieckiem, przejść połóg i myśli przechodzą na inny tor z czasem 🥹 staram się pocieszać tym, że poród to wierzchołek góry lodowej, a reszta to dopiero będzie przygoda i to na niej się skupiam 🥹
lady_89, Tosik712 lubią tę wiadomość
-
Pomarańczowa współczuję. Kup sobie Prenacaps URO formeds, nigdy w żadnej ciąży nie miałam tak super wyników moczu jak teraz. Są bezpieczne w ciąży i przy kp.
Co do CC to dla mnie to nigdy nie jest pójście na łatwiznę, bardzo poważna operacja, ale fakt jedną się będzie czuć super, druga przeora i tak samo SN. Jak mnie nacieli przy pierwszym porodzie to dużo gorzej dochodziłam do siebie jak po drugim gdzie nacięcia nie było i w ogóle nie czułam żebym rodziła 🙄wiem, że dla dobra maluszka gdyby była konieczność to zgodziłabym się na CC, ale też czułabym w sobie wewnętrzną porażkę. Każda z Nas jest inna, każda ma inne oczekiwania i każda ma prawo do swoich oczekiwań wobec porodu, najważniejsze to nie oceniać kto idzie jaką drogą i nie czuć się gorzej, gdy coś nie pójdzie po naszej myśli. Dajemy życie maleńkim istotkom, bardzo kochanym i wyczekiwanym, a później prowadzimy je przez życie, to ogrom pracy!
Pomarańczowa, Lianaa lubią tę wiadomość
-
Hej, wpadam tylko z wieściami, nadrobię później 🥰
Antonina urodzona 11.04.2026 o godz. 18:33 - 52cm i 3450g (🫣). Podczas cięcia usłyszałam od lekarki „niezależnie od tego jaka będzie waga decyzja o cięciu była słuszna, bo jest rozejście mięśnia macicy na 3cm i poród i tak zakończyłby się cesarskim cięciem, tylko że nagłym”.
Tosia jest cudowna, póki co bardzo spokojna, więc uciekam na drzemkę, bo druga noc może być trudniejsza 😉
Pomarańczowa, Chmurka21, krolik, Tosik712, Malowybitna, MaryLu, Ola 🦋, Idawoll, Kobea, mon08kow, Lolcia37, Kitana, siesiepy, Migotka96, HimalayanDream, lady_89, eM 🌺, Monimoniii, Świeżynka97, Angellka, Dorkaa87 lubią tę wiadomość
-
Dziewczyny ja się melduję z porodówki, nadal 4 cm rozwarcia ale skurczy brak więc wleciała oksytocyna 🫣trzymajcie kciuki żeby ruszyło 🫣
Tosik712, Malowybitna, MaryLu, Ola 🦋, Idawoll, Pomarańczowa, Kobea, mon08kow, Lianaa, Lolcia37, krolik, Kitana, siesiepy, Migotka96, HimalayanDream, Hermiona5, lady_89, eM 🌺, Monimoniii, Świeżynka97 lubią tę wiadomość
👩🏻 35 🧔🏻 37
👶2018
Starania o drugie👶
od: 04.23
❌️MTHFR_1298A- hetero
❌️PAI-1 4G hetero
❌️AMH- 0,711 > 0,758
✅️MUCHA- negatywna
✅️Białko wolne s 78,2%
✅️PPJ ANA 1 ujemne
✅️Komórki NK 9%
✅️Zespół antyfosfolipidowy-ujemny
✅️Trombofilia wrodzona-ujemne
✅️Kariotyp-prawidłowy XX XY
✅️Histeroskopia-CD-138-brak stanu zapalnego
08.23 poronienie puste jajo płodowe💔
07.24Aniołek 9+1(zatrzymany 6+3)💔
IN VITRO GAMETA
Punkcja7pobrano- 5 dojrzałych- mamy :
3.1.1❄️4.2.2❄️ zdrowe okruszki po PGT-A
FET I 27.06 4.2.2 10dpt beta 8,88cb💔
FET II 30.07.25 3.1.1 7dpt ⏸️ 10dpt -330🍀 12dpt- 678 🍀14dpt- 1506🍀26dpt- 27360🍀27dpt- 0,39cm kruszynki z
9.09- 1,92cm bobo 
8.10- prenatalne 6,5 cm kruszynki
25.11 228 gram słodkości
Niskie ryzyka, panorama -zdrowa dziewczynka

-
Hermiona gratulacje Tosieńki 🥰 jak widać czasami los tak to wszystko kieruje, że doświadczamy tego co byłoby i tak nieuniknione. Dobrze, że CC odbyło się na spokojnie, bez nerwów i strachu oraz niepotrzebnego bólu gdybyś miała najpierw rodzic SN i przeżywać te wszystkie skurcze.
Dużo sił.
Ccarolinaa kciuki za sprawny poród 🤞🏻
Pomarańczowa współczuję, oby szybko Ci infekcja minęła.
Krolik haha P praktycznie miesiąc przed porodem miał jakiś paraliż (szkoda, że nie tej części ciała co trzeba 🤣) przed seksem. "bo jeszcze urodzisz" taaaa a tu jak rodzić trzeba było to nawet indukcja nie pomogła 🤦🏻
U nas 10 dni razem. Zasuwa ten czas. Franuś cudowny je i śpi praktycznie. Coś tam brzuszek go męczy czasami, ale jeszcze tragedii nie ma. Pomaga masaż i delikatne zginanie kolanek do brzuszka. Mam za to problem z odbiciem go. No nie zawsze się to udaje i od wczoraj zdarza mu się ulać, gdzie nie ulewał. Podaję tylko probiotyk i Wit D.
Co do spania w dzień najlepiej mu na brzuszku. W nocy rożnie. Śpi na plecach. Noc wcześniej spał w śpiworku gdzie nadmiar materiału z nóżek podwinęłam pod pupę tak, że rączki miał luzem, nóżki zaś podkurczone i super spał. Dzisiaj zaś w nocy śpiworek był beeee. I jedynie kokonik pomógł i Franio budził się co 3h na jedzenie. Czasami sprawdza się przykrycie kocykiem i delikatne owinięcie w rożku, gdzie mam ograniczone ruchy rączkę i przez odruch moro nie wybudza sam siebie.
Dzisiaj spał tak. Przed 7 zasnął i o 10 sama musiałam go budzić żeby ulżył moim piersiom 😅

Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 kwietnia, 14:46
Idawoll, Lianaa, Kobea, Kitana, siesiepy, Hermiona5, lady_89, Dorkaa87, Angellka lubią tę wiadomość
-
Gratulacje 🙌🏻 🎉Hermiona5 wrote:Hej, wpadam tylko z wieściami, nadrobię później 🥰
Antonina urodzona 11.04.2026 o godz. 18:33 - 52cm i 3450g (🫣). Podczas cięcia usłyszałam od lekarki „niezależnie od tego jaka będzie waga decyzja o cięciu była słuszna, bo jest rozejście mięśnia macicy na 3cm i poród i tak zakończyłby się cesarskim cięciem, tylko że nagłym”.
Tosia jest cudowna, póki co bardzo spokojna, więc uciekam na drzemkę, bo druga noc może być trudniejsza 😉
Tulcie się odpoczywajcie ❤️
Ccarolinaa powodzenia! 🤞🏻
Pomarańczowa zdrowiej. Ależ Was te choroby nie chcą opuścić. Obyście już wykorzystali cały limit i teraz tylko zdrowie dopisywało.
Tosik712 ależ Franek ma fantastyczną czuprynkę 😍Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 kwietnia, 12:37
Tosik712, Hermiona5, Ccarolinaa lubią tę wiadomość
-
Hermiona5 wrote:Hej, wpadam tylko z wieściami, nadrobię później 🥰
Antonina urodzona 11.04.2026 o godz. 18:33 - 52cm i 3450g (🫣). Podczas cięcia usłyszałam od lekarki „niezależnie od tego jaka będzie waga decyzja o cięciu była słuszna, bo jest rozejście mięśnia macicy na 3cm i poród i tak zakończyłby się cesarskim cięciem, tylko że nagłym”.
Tosia jest cudowna, póki co bardzo spokojna, więc uciekam na drzemkę, bo druga noc może być trudniejsza 😉
Gratuluję 😍 a to maleństwo jednak! Fajnie straszą na tych pomiarach 🫨
Odpoczywaj i ciesz się kruszynką ♥️ dużo zdrówka!
Tosik - synuś jak marzenie 😍 cieszcie się sobą ile się da! Rozczulają mnie dzidzie w kokonikach 🥹
Ccarolinaa - powodzenia, trzymamy kciuki ♥️
Tosik712, Hermiona5, Ccarolinaa lubią tę wiadomość
-
Gratulacje 🥳 Dużo zdrówka dla Was 🥰Hermiona5 wrote:Hej, wpadam tylko z wieściami, nadrobię później 🥰
Antonina urodzona 11.04.2026 o godz. 18:33 - 52cm i 3450g (🫣). Podczas cięcia usłyszałam od lekarki „niezależnie od tego jaka będzie waga decyzja o cięciu była słuszna, bo jest rozejście mięśnia macicy na 3cm i poród i tak zakończyłby się cesarskim cięciem, tylko że nagłym”.
Tosia jest cudowna, póki co bardzo spokojna, więc uciekam na drzemkę, bo druga noc może być trudniejsza 😉
Hermiona5 lubi tę wiadomość
04.2020 synek 💙
08.2024 córeczka 🩷
04.2026 córeczka 🩷 -
Hermiona5 wrote:Hej, wpadam tylko z wieściami, nadrobię później 🥰
Antonina urodzona 11.04.2026 o godz. 18:33 - 52cm i 3450g (🫣). Podczas cięcia usłyszałam od lekarki „niezależnie od tego jaka będzie waga decyzja o cięciu była słuszna, bo jest rozejście mięśnia macicy na 3cm i poród i tak zakończyłby się cesarskim cięciem, tylko że nagłym”.
Tosia jest cudowna, póki co bardzo spokojna, więc uciekam na drzemkę, bo druga noc może być trudniejsza 😉
Gratulacje 🌸
Hermiona5 lubi tę wiadomość











