🌷KWIETNIOWE MAMY 2026 🌸
-
WIADOMOŚĆ
-
Lianaa wrote:Dodałam do przyjaciółek 🥹
Obecnie postanowiłam w trybie pilnym załatwić teleporade u psychiatry by może zmodyfikować leczenie, jest źle. Gdyby nie mąż, nie dałabym rady 😭 mam przebłyski normalności ale ranki do południa to najgorszy okres, mam lęki, dreszcze z nerwów i poczucie zastygnięcia.
Wiedziałam, że będzie mi ciężko ale to jest koszmar to przeżywać. Ciężko mi znaleźć pozytywy, czuję się jak najgorsza matka na świecie. Na dodatek ciągle myślę sobie, że każda mama jakoś sobie radzi kierowana uczuciami i to wszystko jakoś wynagradza a ja czuję pustkę. Tak jakby to miało trwać wiecznie 😭
Super Liana że się zapisałas. Byłaś już wcześniej też bardziej obciążona także się nie obwiniaj bo jesteś najlepsza mama na świecie dla swojego maleństwa 😘
Cami lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny, bardzo dziękuję za wsparcie 😭♥️ wasze słowa mnie motywują. Mam wrażenie, że żadna mama tak nie miała i jestem dziwna/bezduszna/bezuczuciowa. Tej rany już chyba nigdy nie zasklepię. Nawet jeśli dojdę do siebie i zbuduje więź i będzie lepiej to tego uczucia nie wymażę z glowy 😞
Przepraszam za smęty dziewczyny🙈 mam nadzieje ze napisze następnym razem z lepszym nastawieniem 🙏 -
Lianaa wrote:Dodałam do przyjaciółek 🥹
Obecnie postanowiłam w trybie pilnym załatwić teleporade u psychiatry by może zmodyfikować leczenie, jest źle. Gdyby nie mąż, nie dałabym rady 😭 mam przebłyski normalności ale ranki do południa to najgorszy okres, mam lęki, dreszcze z nerwów i poczucie zastygnięcia.
Wiedziałam, że będzie mi ciężko ale to jest koszmar to przeżywać. Ciężko mi znaleźć pozytywy, czuję się jak najgorsza matka na świecie. Na dodatek ciągle myślę sobie, że każda mama jakoś sobie radzi kierowana uczuciami i to wszystko jakoś wynagradza a ja czuję pustkę. Tak jakby to miało trwać wiecznie 😭
Wiem że nawet jeśli racjonalnie wiesz, że robisz wszystko co możesz i jesteś najlepszą mama dla swojego dziecka jakie może mieć, to ta druga, emocjonalna strona ciebie tego nie dostrzega w tym momencie. Dobrze, że działasz, że sięgasz po pomoc i najważniejsze, że masz w tym trudnym czasie kogoś, kto tak mocno Cię wspiera. 💕
mon08kow, Lianaa lubią tę wiadomość
walka o pierwsze 🦕 od 7.2022, bez zabezpieczenia od 2019
01.24 LEEP szyjki macicy (CINIII i HPV)
07.24 puste jaja płodowe 💔💔
9 x letrozol ❌
30♀️35♂️
◾PCOS, mała tarczyca, arytmia, łuszczyca, APCA i Castle, hiperlipoproteinemia
◾KIR AA, PAI hetero, MTHFR C677 hetero
◾crossmatch 25,3%
◾MSOME: 0% + 1%
03.25 IMSI 💉13MII →1❄️ 5BB
04.25 FET beta 10dpt <0,1
05.25 IMSI + FertileChip💉14MII→1❄️ 3AB
🌈naturals po scratchingu
30.07 ⏸️
accofil, neoparin, acard, encorton, luteina →neoparin 0,8
Kubuś 💙 5.04.2026 🐣

-
Czym przemywacie pępek?
I jak wasza waga po porodzie? U mnie standardowo 3 dni po i dopiero 5kg spadłam 😂 ale za to moje piersi są tak ogromne🙈 brzuszek został maleńki i z dnia na dzień coraz mniejszy, a moje córki "mama czemu masz jeszcze taki gruby brzuch". Kochane 😂 -
Lianaa wrote:Dziewczyny, bardzo dziękuję za wsparcie 😭♥️ wasze słowa mnie motywują. Mam wrażenie, że żadna mama tak nie miała i jestem dziwna/bezduszna/bezuczuciowa. Tej rany już chyba nigdy nie zasklepię. Nawet jeśli dojdę do siebie i zbuduje więź i będzie lepiej to tego uczucia nie wymażę z glowy 😞
Przepraszam za smęty dziewczyny🙈 mam nadzieje ze napisze następnym razem z lepszym nastawieniem 🙏
Pisz, smęć, to pomaga
a my wspieramy, bo każda ma prawo czuć się inaczej w nowej roli.
Lianaa lubi tę wiadomość
-
W szpitalu mi powiedzieli, że jak bym widziała że jest jakaś ropa, to nie bać się octeniseptu, mimo, że nie jest „polecany”. Użyłam faktycznie dwa razy, a tak to przegotowana woda i osuszanie - kikut odpadł dokładnie tydzień po porodzie.krolik wrote:Czym przemywacie pępek?
I jak wasza waga po porodzie? U mnie standardowo 3 dni po i dopiero 5kg spadłam 😂 ale za to moje piersi są tak ogromne🙈 brzuszek został maleńki i z dnia na dzień coraz mniejszy, a moje córki "mama czemu masz jeszcze taki gruby brzuch". Kochane 😂
Co do wagi, to przytyłam równe 20 kg (55->75), po porodzie spadło 5, a teraz idzie po kilogramie na tydzień. Ale moja docelowa waga nie jest ta sprzed ciąży, bo wtedy już byłam trochę za chuda. Celuję w 58-60 kg
Brzuszka nie mam, ale wciąż nie mieszczę się w swoje ubrania (zwłaszcza jeansy czy jakieś bardziej dopasowane ciuchy), nadal też nie włożę obrączki na palec 🙆🏼♀️Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 kwietnia, 16:41
-
krolik wrote:Czym przemywacie pępek?
I jak wasza waga po porodzie? U mnie standardowo 3 dni po i dopiero 5kg spadłam 😂 ale za to moje piersi są tak ogromne🙈 brzuszek został maleńki i z dnia na dzień coraz mniejszy, a moje córki "mama czemu masz jeszcze taki gruby brzuch". Kochane 😂
Widzę że możesz liczyć na wsparcie i dobre słowo córek 😂
Ja psikam na pępek 1 x dziennie octeniseptem… i wycieram gazikiem do sucha… w szpitalu tak robili i położna też tak zaleca. Chociaż nastawiałam się na przemywanie solą fizjologiczną i patyczkiem wg zaleceń zaufaj położnej. Jednak położna środowiskowa mnie przekonała. Pępek odpadł w sumie po 5 dniach, obecnie mamy strupek który stopniowo się zmniejsza.
Co do wagi to po powrocie do domu miałam -8,5kg 🙈 ale ja przybrałam 18 kg w ciąży. No i tak się buja teraz w tych okolicach. Brzuch z dnia na dzień coraz mniejszy. 🙂
I podobnie jak idawoll nie mieszczę się jeszcze w moje ciuchy i obrączki też nie włożę 🤷♀️😅Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 kwietnia, 16:45
-
Ja też psikam octaniseptem i gazą albo patyczkiem wycieram, u nas kikut odpadł dość szybko , teraz co jakiś czas zbiera się tak taka zaschnięta krewka więc wycieramy , ale goi się dobrze . U mnie waga sprzed ciąży 56 , przed porodem 70 aktualnie 62, brzuch już mniejszy ske nadal mały jest :p liczę że do wakacji wrócę do wagi sprzed ciąży

Jeju ten cycocholik mnie wykończy 🫣ciągle wisi na cycu …👩🏻 35 🧔🏻 37
👶2018
Starania o drugie👶
od: 04.23
❌️MTHFR_1298A- hetero
❌️PAI-1 4G hetero
❌️AMH- 0,711 > 0,758
✅️MUCHA- negatywna
✅️Białko wolne s 78,2%
✅️PPJ ANA 1 ujemne
✅️Komórki NK 9%
✅️Zespół antyfosfolipidowy-ujemny
✅️Trombofilia wrodzona-ujemne
✅️Kariotyp-prawidłowy XX XY
✅️Histeroskopia-CD-138-brak stanu zapalnego
08.23 poronienie puste jajo płodowe💔
07.24Aniołek 9+1(zatrzymany 6+3)💔
IN VITRO GAMETA
Punkcja7pobrano- 5 dojrzałych- mamy :
3.1.1❄️4.2.2❄️ zdrowe okruszki po PGT-A
FET I 27.06 4.2.2 10dpt beta 8,88cb💔
FET II 30.07.25 3.1.1 7dpt ⏸️ 10dpt -330🍀 12dpt- 678 🍀14dpt- 1506🍀26dpt- 27360🍀27dpt- 0,39cm kruszynki z
9.09- 1,92cm bobo 
8.10- prenatalne 6,5 cm kruszynki
25.11 228 gram słodkości
Niskie ryzyka, panorama -zdrowa dziewczynka

-
Tak jak dziewczyny piszą jesteś cudowna mamą. Nawet fakt tego że tym się martwisz to pokazuje jak bardzo Ci zależy. Mi również jest bardzo ciężko z myślami , emocjami plus mój mąż bardzo mało mnie wspiera i tylko się kłócimy ( staram się chronić młodą przed jego i swoimi nerwami ale lekko nie jest) zapisałam się na grupę wsparcia w fundacji.Lianaa wrote:Dziewczyny, bardzo dziękuję za wsparcie 😭♥️ wasze słowa mnie motywują. Mam wrażenie, że żadna mama tak nie miała i jestem dziwna/bezduszna/bezuczuciowa. Tej rany już chyba nigdy nie zasklepię. Nawet jeśli dojdę do siebie i zbuduje więź i będzie lepiej to tego uczucia nie wymażę z glowy 😞
Przepraszam za smęty dziewczyny🙈 mam nadzieje ze napisze następnym razem z lepszym nastawieniem 🙏
Trzeba o siebie zadbać żeby móc dbać o innych ❤️🌸
👱♀️84🧔🏻♂️93
Amh 0.37 -0.83 / słabe nasienie(rak jądra)/ Kir’y ok, badanie genetyczne ok
Invicta Warszawa
2024 :
- Maj - Inv :pick up 5 ☁️
1 blastka 5.2.2. /Transfer świeży- nieudany
- Lipiec - Inv: PU 7☁️ / 1 blastka 5.2.2. / transfer świeży- nieudany
2025:
- Styczeń -inv: pu 7 ☁️
1 blastka 5.2.2. /transfer świeży
5dpt - 2
7dpt - 13.4
10dpt - 8.5 c.b.💔
- Kwiecień / Maj - dwa PU 11 i 9 ☁️ mamy 5 blastek ❄️❄️❄️❄️❄️ ( 5.1.2 reszta 5.2.2.) ; po PGTa 2 🌸🌸
- 24.07.25: Transfer 5.1.2
4dpt 6.1
5dpt dwie kreski na teście
6dpt 38.1
8dpt 114.6
11dpt 367.7 / godz 7
13dpt 571.6 / godz 13
15dpt 968.5 / godz 10
18 dpt 2828 / godz 9 - widoczny pęcherzyk ciążowy i żółtkowy
19/08 USG CRL 0.44 / HR 134❤️
26/08 USG CRL 1.3 / HR 141❤️
Wszystkie prenatalne bardzo dobre - małe ryzyka.
👧Wiktoria 09/04/2026🦄, 10pkt abgar, 3300,58cm🌸 -
Liana, wspieram i tule 💛 dobrze, że szukasz pomocy I że mąż jest dla Ciebie wsparciem. Sam fakt, że tej pomocy szukasz i robisz co możesz świadczy, że chcesz dla dziecka jak najlepiej. Trzymam za Was kciuki 💛 i za ten trudny czas.
Ja się nie ważyłam, ale chyba mało mi spadło. Ja po porodzie odzyskałam apetyt. W ciąży na dużo rzeczy nie miałam ochoty. Teraz bardzo mi wróciły chęci do jedzenia. Do tego jak mąż był w domu to zawsze do kawy coś słodkiego 😅 no widzę po sobie, że kiepsko. Ze to cialo srednie. Uda spore, brzuch tez. W nocy podjadam jak nosze malego. Ale na razie się tym nie zadręczam. W dzinsy się nie wbijam, bo po 1 porodzie za szybko założyłam spodnie, które pasowały ale opinały mi pępek i załatwiłam sobie zapalenie wtedy
Jestem dziś pierwsze po południe sama z 2 i jest hardcore. Córka wybudziła małego Jak zasypiał i od 15 do 17:30 wisiał mi na rekach. Odłożony płakał. Jak głodny a nie chciał zjeść. Aż mi serce pękało. Jak zasnął to się nie dał odłożyć. Ale udało się, szybko wykompalam siebie i córkę. I czeka nas jeszcze usypianie, aż się boję czy obydwoje nie będą mnie potrzebować w tym samym czasie. Do tego mały bardzo ciężko zasypia na noc. To jest noszenie po 1,5h i szalenie na piersi. I coraz bardziej się boję, bo córka miała ten sam schemat i czy jednak nie jest coś co utrudnia mu jedzenie, że on nie umie się wyciszyc
i że będzie jak z nią, że przestanie jeść. Wczoraj minęło 2,5h od ostatniego karmienia, był trochę aktywny, przebrany w piżame itd I nie chciał ładnie zjeść. Odrywał się, wiercił, rzucał. Patrzyl na piers, mial w ustach a za chwile wypluwal, rozgladal sie. Jakby jednak nie byl glodny. W dzien też potrafi się tak wkurzać. Miałyście kiedyś coś takiego? Czy Wasze maluszki zawsze ładnie piją cycusia? Ktoś ma pomysł?
czy to może jeszcze minąć
03.2023 🩷
04.2026 💙 -
Pomarańczowa u mnie tez mała się tak wierciła jakby chciała się dostawić ale jak już się udało to się odsuwała i bardzo wyginała. Ponosiłam ja troszkę pionowo i przebrałam pampersa i nagle ten atak minął i ładnie przystawiła się do piersi 😊
Możliwe że tez mu cos nie do końca pasuje, może cos w brzuszku uciska
Pomarańczowa lubi tę wiadomość
👱🏼♀️ 30 lat
🆘 Endometrioza (laparoskopia 03.2025)
❌ Czynnik V(R2) hetero, MTHFR- hetero, PAI-1 homo
❌ USG piersi BIRADS-3 (10.2025)
❌ KIR BX (+ 2DS2, - 2DS1, - 2DS3, - 2DS5, - 3DS1)
17cs (Accofil, acard, heparyna)
28.07 ⏸️ beta 32.10, prog. 31.14
30.07 beta 54.60, prog. 36.52
01.08 beta 98.30, prog. 38.50
05.08 beta 827,30
06.08 4+4 pęcherzyk 2,8mm 🥹
20.08 6+4 CRL 0,69 cm z ❤️
04.09 8+5 CRL 2,1 cm 🥹
29.09 12+4 CRL 6 cm 🐻(prenatalne, ryzyka niskie)
07.11 18+1 222g córeczki 🩷
24.11 20+4 badania połówkowe - 335g
03.02 30+5 III prenatalne - 1400g
26.02 34+0 2000g kruszynki
17.03 36+5 2600g
02.04 39+0 3000g
09.04 40+0 3200g
Jesteś tam maluszku ❤️🙏🏼
21.04.2026 41+5 urodził się nasz mały wielki cud ! 💕 3180g

-
Ja to w ogóle mam myśli czy nie walnąć tego wszystkiego i przejść na mm … jestem taka zła, tak walczyłam o tego cycka a teraz mała ciągle na cycku wisi , nic nie mogę zrobić a drugie dziecko w domu , zaraz mąż wyjeżdża na 2 tyg … ja zostaje z tym sama a mała totalnie nie odkładalna… wisiała ciągle na cycku , dostała przedchwila moją odciągnięte 50 ml i dorobiłam teraz 50 mm to zjadła z 20 ml z tego … mam wrażenie że cyckiem się nie najada …👩🏻 35 🧔🏻 37
👶2018
Starania o drugie👶
od: 04.23
❌️MTHFR_1298A- hetero
❌️PAI-1 4G hetero
❌️AMH- 0,711 > 0,758
✅️MUCHA- negatywna
✅️Białko wolne s 78,2%
✅️PPJ ANA 1 ujemne
✅️Komórki NK 9%
✅️Zespół antyfosfolipidowy-ujemny
✅️Trombofilia wrodzona-ujemne
✅️Kariotyp-prawidłowy XX XY
✅️Histeroskopia-CD-138-brak stanu zapalnego
08.23 poronienie puste jajo płodowe💔
07.24Aniołek 9+1(zatrzymany 6+3)💔
IN VITRO GAMETA
Punkcja7pobrano- 5 dojrzałych- mamy :
3.1.1❄️4.2.2❄️ zdrowe okruszki po PGT-A
FET I 27.06 4.2.2 10dpt beta 8,88cb💔
FET II 30.07.25 3.1.1 7dpt ⏸️ 10dpt -330🍀 12dpt- 678 🍀14dpt- 1506🍀26dpt- 27360🍀27dpt- 0,39cm kruszynki z
9.09- 1,92cm bobo 
8.10- prenatalne 6,5 cm kruszynki
25.11 228 gram słodkości
Niskie ryzyka, panorama -zdrowa dziewczynka

-
Lianaa ściskam, dobrze, że szukasz pomocy i nie bagatelizujesz sprawy🫂
U nas pępek przemywam octeniseptem.
Co do wagi to przytyłam 15 kg i aktualnie zostały mi 2 kg. Ale ciało mam okrutnie "obwisłe", pośladki, brzuch, rozciagnieta skóra... no jest co robić... ubrania są już dobre a nawet za luźne, ale to akurat wina tego zaniku mięśni mam wrażenie. -
Ccarolinaa wrote:Ja to w ogóle mam myśli czy nie walnąć tego wszystkiego i przejść na mm … jestem taka zła, tak walczyłam o tego cycka a teraz mała ciągle na cycku wisi , nic nie mogę zrobić a drugie dziecko w domu , zaraz mąż wyjeżdża na 2 tyg … ja zostaje z tym sama a mała totalnie nie odkładalna… wisiała ciągle na cycku , dostała przedchwila moją odciągnięte 50 ml i dorobiłam teraz 50 mm to zjadła z 20 ml z tego … mam wrażenie że cyckiem się nie najada …
Kochana,tak bardzo cię rozumiem 😔 u mnie pielęgnacja rany, zastrzyki, zastój i nawał… ogaranianiw tego po prostu nie było możliwe gdy karmiłam piersią. Jeszcze na dodatek mimo, że mały super się umiał dostawić to ciągle mu coś przeszkadzało, płakał. Prężył się przy cycu, potem strasznie ulewał. On mniej ulewa przy mm niż po moim mleku. A ja się orientowałam, że już dawno powinnam brać zastrzyk a nie wzięłam bo znów karmienie z jazdą z przystawianiem trwało 1,5h… i ten płacz. Stąd decyzja o przejściu na mm. Dzięki temu mój mąż dużo mnie odciąża a teraz gdy weszło mi to załamanie, realnie pomaga ogarnąć opiekę. Ta decyzja była okrutnie ciężka. Płakałam okropnie przy odciąganiu mleka by zahamować laktację i robiąc okłady. Także czasem trzeba wybrać swój ból 😞 ściskam! Najważniejsze, by wybrać tak, żeby móc funkcjonować bo to jest najważniejsze. Dziecko ma być najedzone i ogarnięte a matka nie może zwariować.. o ile się da.
Ccarolinaa lubi tę wiadomość
-
Pomarańczowa a Julek tak walczy za każdym razem przy piersi? Bo np ja zauważyłam, że młody tak robił, gdy go karmiłam w klasycznej pozycji. Po kilku łykach się odginał, prężył i krztusił (zawał 10 razy dziennie(). Zmieniłam taktykę, karmię na leżąco, tak jak w nocy, dodatków odbijam go (a beka, jak stary 😅) i odpukać - jest lepiej.
-
On tak robi gdy jest zmęczony. Próbowałam innej pozycji i też ma problem wtedyIdawoll wrote:Pomarańczowa a Julek tak walczy za każdym razem przy piersi? Bo np ja zauważyłam, że młody tak robił, gdy go karmiłam w klasycznej pozycji. Po kilku łykach się odginał, prężył i krztusił (zawał 10 razy dziennie(). Zmieniłam taktykę, karmię na leżąco, tak jak w nocy, dodatków odbijam go (a beka, jak stary 😅) i odpukać - jest lepiej.
wczoraj to już płakał przy piersi, a ja razem z nim, że głodny nie może zjeść i że znowu ta sama historia. On trochę jakby buzię mało szeroko otwierał. Może rzeczywiście rozdrażniony nie umie tego ogarnąć i schinronizowac. A zaraz po drzemce czy śpiący sobie radzi. No nie mogę przeżyć, że znowu nie jest po prostu głodne dziecko, które je, tylko takie cudowanie. Liczę na tą konsultacje co umówiłam, może jakieś masaże buźki. Nie daje smoczka, bo właśnie nie wiem jak to wpłynie na kp czy on dobrze ssie, ale tak ciężko mi go uspic. Wczoraj o 19 zjadł, przysnął i się wybudził przez cofki. Wzięłam go do wózka i poszłam usypiac córkę. Córka jak na złość jak zawsze czytamy książeczki i zasypiamy, to wymyślała, wydziwiała. On już zaczął marudzić, bo senny. I właśnie cycek go nie uspokajał. Złościł się. A finalnie tak się przeciążył, że nic nie działało. Płakał jak z głodu, a nie mógł zjeść. Zmęczony tak że nie mógł zasnąć. Jak już padł i spał mi na klacie to ja balam się ruszyć. Chyba go muszę zważyć, bo boję że może zaczął się nie najadac
03.2023 🩷
04.2026 💙 -
Jeju, współczuję trudnego wieczoru, wszystko się sypało, jak domino.Pomarańczowa wrote:On tak robi gdy jest zmęczony. Próbowałam innej pozycji i też ma problem wtedy
wczoraj to już płakał przy piersi, a ja razem z nim, że głodny nie może zjeść i że znowu ta sama historia. On trochę jakby buzię mało szeroko otwierał. Może rzeczywiście rozdrażniony nie umie tego ogarnąć i schinronizowac. A zaraz po drzemce czy śpiący sobie radzi. No nie mogę przeżyć, że znowu nie jest po prostu głodne dziecko, które je, tylko takie cudowanie. Liczę na tą konsultacje co umówiłam, może jakieś masaże buźki. Nie daje smoczka, bo właśnie nie wiem jak to wpłynie na kp czy on dobrze ssie, ale tak ciężko mi go uspic. Wczoraj o 19 zjadł, przysnął i się wybudził przez cofki. Wzięłam go do wózka i poszłam usypiac córkę. Córka jak na złość jak zawsze czytamy książeczki i zasypiamy, to wymyślała, wydziwiała. On już zaczął marudzić, bo senny. I właśnie cycek go nie uspokajał. Złościł się. A finalnie tak się przeciążył, że nic nie działało. Płakał jak z głodu, a nie mógł zjeść. Zmęczony tak że nie mógł zasnąć. Jak już padł i spał mi na klacie to ja balam się ruszyć. Chyba go muszę zważyć, bo boję że może zaczął się nie najadac
Z tego, co opisujesz, to faktycznie może być jakiś kłopot z chwytaniem brodawki. Te masaże to pewnie dobry kierunek. Będę trzymać kciuki, żeby pomogło.
Na cofki działa też dobrze pozycja biologiczna, bo jest pod górkę, ale ja np jej nie lubię. Nie umiem się w niej wygodnie ułożyć, a maluch wyczuwa moje napięcie i też się kręci. Że starsza miałam tak samo. Jednak wiem, że niektórym się sprawdza.
-
Pocieszające, że z tą wagą nie jestem sama. Niby trzeci raz przechodzę to samo, a nadal jakoś dziwnie 😅 nie przejmuje się tym teraz, patrząc na swoje ciało to jestem i tak nim zachwycona, że poraz kolejny przez to wszystko przeszło. Po pierwszym porodzie była załamka, ale teraz już umiem docenić. Brakuje mi trochę brzuszka i tego dreszczyku wyczekiwania czy to już się zaczyna 😂
Moja mała jest takim ssakiem i ciągle tylko tulić się chce ze mną, tata ok, ale jak słyszy mój głos obok, byłam się kąpać i musiał być ze mną w łazience i mała, a ja gadałam inaczej jak wychodzili to ryk🙈 ciekawy egzemplarz. Jak jestem przeciwna takiemu wczesnemu smoczkowaniu to nie wiem czy u nas się zaraz nie skończy smokiem, bo najchętniej piersi nie wypuszczłaby z buzi 🙄 zobaczę jak przyrosty i może chwilami będę się ratować.
Pomarańczowa, a macie wizyty położnej ? Żeby ta wagę skontrolować. Jak będzie dobrze to może rzeczywiście ten smoczek Was trochę podratuje. Ja wiem po sobie, że jak jest jedno dziecko to sobie można pozwolić tylko na to żeby się na nim skupić, a jak masz już wiecej to trzeba sobie trochę pomóc. Moje są w placówkach w ciągu dnia, ale jak przychodzą to też fajnie byłoby coś z nimi porobić. -
Też mam wrażenie że mała ulewa po moim mleku i wydaje mi się że może to być spowodowane tym że zasypia przy cycku i dobrze tego nie połknie ? Potem jej się cofa … pojęcia nie mam 🫣bardzo Cię rozumiem bo jeśli będę miała zrezygnować z kp to też będzie to obarczone pewnie płaczem i porażka dla mnie …. Póki co pije od początku ten felmaltiker , rano i wieczorem odciągam swoje i jakoś ciągniemy … w tym tygodniu ma być znowu położna zobacyzmy ile mała przybrała i czy dobrze przybiera , to też będzie dla mnie wyznacznik czy robię dobrze czy też nie …Lianaa wrote:Kochana,tak bardzo cię rozumiem 😔 u mnie pielęgnacja rany, zastrzyki, zastój i nawał… ogaranianiw tego po prostu nie było możliwe gdy karmiłam piersią. Jeszcze na dodatek mimo, że mały super się umiał dostawić to ciągle mu coś przeszkadzało, płakał. Prężył się przy cycu, potem strasznie ulewał. On mniej ulewa przy mm niż po moim mleku. A ja się orientowałam, że już dawno powinnam brać zastrzyk a nie wzięłam bo znów karmienie z jazdą z przystawianiem trwało 1,5h… i ten płacz. Stąd decyzja o przejściu na mm. Dzięki temu mój mąż dużo mnie odciąża a teraz gdy weszło mi to załamanie, realnie pomaga ogarnąć opiekę. Ta decyzja była okrutnie ciężka. Płakałam okropnie przy odciąganiu mleka by zahamować laktację i robiąc okłady. Także czasem trzeba wybrać swój ból 😞 ściskam! Najważniejsze, by wybrać tak, żeby móc funkcjonować bo to jest najważniejsze. Dziecko ma być najedzone i ogarnięte a matka nie może zwariować.. o ile się da.
I to prawda szczęśliwa matka to i szczęśliwe dziecko , ja chcę dać jej to co najlepsze ale też nie chce kosztem swojego zdrowia psychicznego , póki co jeszcze walczymy zobacyzmy ją długo , trzymam za Ciebie kciuki ✊✊✊jesteś najlepszą mamą dla swojego dziecka pamiętaj ❤️👩🏻 35 🧔🏻 37
👶2018
Starania o drugie👶
od: 04.23
❌️MTHFR_1298A- hetero
❌️PAI-1 4G hetero
❌️AMH- 0,711 > 0,758
✅️MUCHA- negatywna
✅️Białko wolne s 78,2%
✅️PPJ ANA 1 ujemne
✅️Komórki NK 9%
✅️Zespół antyfosfolipidowy-ujemny
✅️Trombofilia wrodzona-ujemne
✅️Kariotyp-prawidłowy XX XY
✅️Histeroskopia-CD-138-brak stanu zapalnego
08.23 poronienie puste jajo płodowe💔
07.24Aniołek 9+1(zatrzymany 6+3)💔
IN VITRO GAMETA
Punkcja7pobrano- 5 dojrzałych- mamy :
3.1.1❄️4.2.2❄️ zdrowe okruszki po PGT-A
FET I 27.06 4.2.2 10dpt beta 8,88cb💔
FET II 30.07.25 3.1.1 7dpt ⏸️ 10dpt -330🍀 12dpt- 678 🍀14dpt- 1506🍀26dpt- 27360🍀27dpt- 0,39cm kruszynki z
9.09- 1,92cm bobo 
8.10- prenatalne 6,5 cm kruszynki
25.11 228 gram słodkości
Niskie ryzyka, panorama -zdrowa dziewczynka













