🌷KWIETNIOWE MAMY 2026 🌸
-
WIADOMOŚĆ
-
mon08kow wrote:I dostałaś już tę bibułę? Ja trzymam się słów siesiepy 🙈 nie ukrywam że mnie uspokoiła wczoraj tym postem
Tak, wysłali nam pocztą i szło to 10 dni 🤯 położna pobrała jej ponownie krew i jutro powinien być wynik... U nas są podejrzenia wrodzonej niedoczynności tarczycy stąd to ponowne badanie.
U nas ogólnie sporo problemów zdrowotnych do weryfikacji i okropnie mnie to dojeżdża... codziennie gdzieś jeździmy lub załatwiam wizyty. Przez to totalnie zapominam, że powinnam jeść, pić i zaczynają się problemy z laktacją
-
Ojej to długo 🙁🤯 trzymam kciuki za dobry wynikMonimoniii wrote:Tak, wysłali nam pocztą i szło to 10 dni 🤯 położna pobrała jej ponownie krew i jutro powinien być wynik... U nas są podejrzenia wrodzonej niedoczynności tarczycy stąd to ponowne badanie.
U nas ogólnie sporo problemów zdrowotnych do weryfikacji i okropnie mnie to dojeżdża... codziennie gdzieś jeździmy lub załatwiam wizyty. Przez to totalnie zapominam, że powinnam jeść, pić i zaczynają się problemy z laktacją
Monimoniii lubi tę wiadomość
28👩🧔29
PCOS
🩷 06.2024
💔💔 01.06.2025 👼👼
⏸️ 08.2025 ❤️🩹
Jakub 💙04.2026 -
Pawix20 wrote:Położna środowiskowa oceniła że dobrze ssie, ehh ja już sama nie wiem ile wytrzymam
To nie powinno tak wyglądać
Lepiej to skonsultować z kimś do tego kwalifikowanym. Te położone cdl bardziej się znają. Chociaż też trzeba dobrze trafić. Ale na pewno mają większą wiedzę. Na przykład wedzidelko warto ocenić u neurologopedy, bo położna czy pediatra też nie mają wystarczającej wiedzy w tym zakresie. A przyrosty macie dobre? Pieluchy moczy? Po tym się ocenia, czy dziecko się najada. Ja Cie rozumiem, bo gdy moja córka mnie tak potrzebowała jak syn to po prostu siedziałabym z nią na rękach I olala obiad czy porządek w domu. Ale teraz to jest drugie dziecko, starsza mnie potrzebuje. Potrzebuje uwagi, zabawy, przede wszystkim mamy. A ciężko jej to zapewnić jeśli non stop noszę malego i do tego nie śpię w nocy. Staram się odpuszczać i nie dobierać do głowy, że mąż z nią jest w większości czasu. Liczę że to minie. Że będzie lepiej. Jak mam chwilę to staram się jej poświęcać czas czy angażować ją przy synku. Jak się da to karmie koło niej czy razem spacerujemy po domu jak noszę małego. Ale jest ciężko. Na prawdę. Wspomagam się rodzicami dzisiaj też, bo bym nie dała rady. Cały czas żyje myślą, że przyjdą lepsze dni. Ale na pewno potrzeba czasu.Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 kwietnia, 19:32
Pawix20 lubi tę wiadomość
03.2023 🩷
04.2026 💙 -
Pytanie właśnie czy mały moczy i brudzi pieluchy, i ile. I jak z przyrostami? Wiesz, ja też potrafię sobie wmówić że Kuba mi się nie najada, albo że pokarm mi się kończy, a widzę liczby, mimo tego że odciagam już coraz rzadziej na rzecz KP. 🤡Pawix20 wrote:Wydaje mi się że mam za mało
Tak jak dziewczyny mówią, zawsze warto podpytać CDL też.Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 kwietnia, 19:54
walka o pierwsze 🦕 od 7.2022, bez zabezpieczenia od 2019
01.24 LEEP szyjki macicy (CINIII i HPV)
07.24 puste jaja płodowe 💔💔
9 x letrozol ❌
30♀️35♂️
◾PCOS, mała tarczyca, arytmia, łuszczyca, APCA i Castle, hiperlipoproteinemia
◾KIR AA, PAI hetero, MTHFR C677 hetero
◾crossmatch 25,3%
◾MSOME: 0% + 1%
03.25 IMSI 💉13MII →1❄️ 5BB
04.25 FET beta 10dpt <0,1
05.25 IMSI + FertileChip💉14MII→1❄️ 3AB
🌈naturals po scratchingu
30.07 ⏸️
accofil, neoparin, acard, encorton, luteina →neoparin 0,8
Kubuś 💙 5.04.2026 🐣

-
Ostatnio przyrost bardzo ładny, moczy pieluszki a kupki różnie ale zazwyczaj 4 sąsiesiepy wrote:Pytanie właśnie czy mały moczy i brudzi pieluchy, i ile. I jak z przyrostami? Wiesz, ja też potrafię sobie wmówić że Kuba mi się nie najada, albo że pokarm mi się kończy, a widzę liczby, mimo tego że odciagam już coraz rzadziej na rzecz KP. 🤡
Tak jak dziewczyny mówią, zawsze warto podpytać CDL też.
zacznę odciągać by bardziej pobudzić laktację albo najwyżej będę mamą kpi lub mm
28👩🧔29
PCOS
🩷 06.2024
💔💔 01.06.2025 👼👼
⏸️ 08.2025 ❤️🩹
Jakub 💙04.2026 -
Ja też się wspomagam mamą, ale córka jeśli chodzi o usypianie na drzemkę czy jedzenie to tylko do mniePomarańczowa wrote:Lepiej to skonsultować z kimś do tego kwalifikowanym. Te położone cdl bardziej się znają. Chociaż też trzeba dobrze trafić. Ale na pewno mają większą wiedzę. Na przykład wedzidelko warto ocenić u neurologopedy, bo położna czy pediatra też nie mają wystarczającej wiedzy w tym zakresie. A przyrosty macie dobre? Pieluchy moczy? Po tym się ocenia, czy dziecko się najada. Ja Cie rozumiem, bo gdy moja córka mnie tak potrzebowała jak syn to po prostu siedziałabym z nią na rękach I olala obiad czy porządek w domu. Ale teraz to jest drugie dziecko, starsza mnie potrzebuje. Potrzebuje uwagi, zabawy, przede wszystkim mamy. A ciężko jej to zapewnić jeśli non stop noszę malego i do tego nie śpię w nocy. Staram się odpuszczać i nie dobierać do głowy, że mąż z nią jest w większości czasu. Liczę że to minie. Że będzie lepiej. Jak mam chwilę to staram się jej poświęcać czas czy angażować ją przy synku. Jak się da to karmie koło niej czy razem spacerujemy po domu jak noszę małego. Ale jest ciężko. Na prawdę. Wspomagam się rodzicami dzisiaj też, bo bym nie dała rady. Cały czas żyje myślą, że przyjdą lepsze dni. Ale na pewno potrzeba czasu.
ona nawet dwóch lat jeszcze nie ma i też potrzebuje
Ja sobie wmawiam że oby do 3 miesięcy28👩🧔29
PCOS
🩷 06.2024
💔💔 01.06.2025 👼👼
⏸️ 08.2025 ❤️🩹
Jakub 💙04.2026 -
Pawix20 wrote:Ja też się wspomagam mamą, ale córka jeśli chodzi o usypianie na drzemkę czy jedzenie to tylko do mnie
ona nawet dwóch lat jeszcze nie ma i też potrzebuje
Ja sobie wmawiam że oby do 3 miesięcy
Żyje tą samą myślą. Córce też tlumacze, że on będzie większy, że będzie łatwiej. Że już nie trzeba go będzie tak nosić i będziemy się bawić. Oby rzeczywiście przyszły lepsze dni. Udało się nawet że zasnął mi na klatce, bez wybudzania, więc córka położyła się obok nas żebym ja ją uspila. U Was dwulatka to maluszek, któremu jeszcze ciężej coś zrozumieć. Ale na pewno za jakiś czas będą mieć piękną wiez 💛 czesto jak rozmawiam z mamami co mają 2 lub więcej dzieci, to mówią, że to przejście jest trudne i wiadomo, że serce boli jak trzeba odmówić starszakowi czy po prosić kogoś o pomoc. Po 1 połogu, wiem że muszę prosić o pomoc i nie udawać bohaterki, bo też mamy prawo być zmęczone.
Jak przyrosty dobre to najważniejsze
03.2023 🩷
04.2026 💙 -
Pomarańczowa wrote:Nie chcialas skorzystac z pomocy dobrej cdl? Moze bedzie miala jakis pomysl, plan? Oceniał ktoś czy maluch dobrze ssie? Czy dobrze nakręca laktacje?
I wysyłam dużo siły. Ja mam też fatalny dzień. Moze to pocieszy. Mały non stop na rękach. Je po trochu, cofa mu się, ulewa, płacze, denerwuje się. Od 10 nie miał porządnej drzemki. Wmawiam sobie, że może skok bo jutro przestanie być noworodkiem. Ale już zaczely mi gorsze rzeczy przychodzić do głowy. Jest na prawdę dziś ciężko
też płacze już któryś raz
śpi tylko na rękach I muszę chodzić I dosypiac co chwile. Już jest taki zmęczony:( aż mi go zal. Ja nie jadłam śniadania, obiadu, nie mogę pobawić się z córką. Nawet pić nie ma jak.
Ohhh przybijam z tobą piątkę
U nas po fajnej nocy ( spałam ciurkiem ok 2h🔥🥳🥳) kiepski dzień i tak jak u Ciebie- grymasy, głodny ale zaraz wybrzydza, wszystko nerwowo i z płaczem.
Też sobie daje ulgę myśląc że to od skoku który już się zacznie niebawem
Damy radę
U nas też problem z pępkiem ale z kolei przepuklina wyszła i położna zwróciła uwagę że trzeba pilnować bo może tam utknąć jelito to jade jutro do chirurga dziecięcego- może to podklei - macie jakieś doświadczenie w temacie?👩🏻40
( niedoczynność tarczycy, nadciśnienie 1 st. niedrożny jajowód)
👱🏻♂️43
niepłodność z czynników męskich
2013 ciąża jajowodowa
2015 poronienie 6tc
2024 poronienie 4tc
24.07.2025 FET IVF ❤️
1 procedura, blastocysta 4.2.2
19.08.2025 mamy ❤️
29.09.2025 prenatalne 🍀chyba synek
19.11.2025 połówkowe - Franuś ❤️
27.01 wizyta 🩺
04.02 III prenatalne🩺
12.04.2026 - będziemy się przytulać 🍀

-
Kobitki na kp i kpi - ściskam was bardzo mocno, jesteście cholernie dzielne i silne ♥️ mogę wam tylko tej siły pozazdrościć, u mnie psychika siadła. Wiem, jakie to ciężkie i że są te momenty załamania. Gdybym nadal się zdecydowała karmić, pewnie skorzystałabym z doradcy laktacyjnego. I na pewno dała sobie limit czasu „na mękę” w takim stanie rzeczy. Bo albo to pójdzie w lepsza stronę albo można się wykończyć 😞
Nawet najcierpliwsza mama może mieć psychiczne problemy po czymś takim.
My czekamy właśnie na kolejną wizytę patronażową. Wczoraj mieliśmy od 13 do 21 jazdę z małym. Nie umiał się wyregulować i coś tak czułam, że wizyta teściów na 6 godzin to o wiele za dużo. Tak bardzo było mi go żal, zrywał się okropnym płaczem ze snu, prężył. Co go uspokoiłam to znów ryk. Wyczuwał obecność tylko kogoś innego i już znów płacz.
Dopiero po 18 zaczął się regulować na mnie więc miałam go na klatce i sobie tak medytowaliśmy oboje. Bo mnie też ta wizyta przerosła i też płakałam. Może syn ma to po mnie, w każdym razie ukoiliśmy się nawzajem i o 21 poszedł spać, spał ponad 3h i w nocy już tylko na jedzenie i znów w kimę. Ciężkie są takie wieczory ale już wiem, że na razie żadnych odwiedzin i żadnych zakłóceń rytmu. My sami dopiero się uczymy życia sami ze sobą.Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 kwietnia, 08:42
Malowybitna lubi tę wiadomość
-
Wbijam z krótkim przypomnieniem, że dziś / jutro powstanie grupa na Whats app. Tym z Was, które wysłały mi zaproszenie do przyjaciółek podesłałam swój numer, ale nie wszystkie z Was mi odpisały z informacja zwrotną.
Jeśli ktoś jeszcze chce dołączyć, to czekam na info ❤️
Malowybitna lubi tę wiadomość
-
Ja sie poddalam z kp i kpi po rownym miesiacu sciagania ilosci po 10ml. Robilam wszystko co mozliwe i potym jak mi sie cofnal nawal ze stresu i niejedzenia przez moj stan zdrowia (alergia, obrzek po antybiotyki na calym ciele) nie moglam rozkrecic laktacji. Ciezko mi bylo podjac ta decyzje i dalej jest mi przykro z tego powodu.. duzo rzeczy poszlo zle przez szpital

Ale sciaganie takich mikro ilosci tez bylo dla mnie ciezkie i do tego bylam ciagle dodatkowo zmeczona przez siedzenie w nocy z laktatorem wiec postanowilam zadbac o siebie zeby miec sile dla mojego syna. Wiedzialam ze moze byc ciezko ale nigdy bym nie pomyslala ze bedziemy na mm
Uda się, Monimoniii lubią tę wiadomość
-
Pawix20 wrote:Ehh powiem wam że u mnie ciężko, w kółko karmię nie mam czasu na nic więc i płacze i nie śpię ale karmię bo przecież tak trzeba.. szkoda mi najbardziej córki a jeszcze dziś teściowa do małego jadłeś cyca, ssałeś cyca a ja aż rosłam. Naprawdę zazdroszczę kobietom, które mają nawał i mogą ściągać dodatkowo pokarm bo ja niestety chyba nigdy tego nie doświadcze...
Ja już nie wiem co robię nie tak, w kółko go przykładam i dużo pije wody plus piję femilakier może coś podpowiecie co jeszcze mogę więcej ? Jestem wykończona
Dziekuje za odpowiedz co do bólu
Co do karmienia doskonale Cię rozumiem. Też nie mam zbyt wiele do zaoferowania młodemu … też dużo pije wody do tego femaltiker. Muszę dokarmiać bo inaczej by się zakrzyczał. Nawet jak odciągnęłam z maksymalnie napompowanych piersi mleko to w lewym tylko 20 ml a w prawym 40 ml także szału nie ma … do tego widy po 3h na cyckach. Sutki pogryzione. Z lewego jak karmie to aż nie takie bolesne prądy ciągną….
Dokarmiam bo w zeszłym tygodniu na ważeniu za mało przybrał bo powinien osiągnąć wagę urodzeniową. Także zwiększyłam ilość mm i w tym tygodniu odbił z wagą i mamy równe 4kg także w tydzień 390g🙈
Ogólnie podziwiam kobiety które karmią dzieci po 2-3 lata. Dla mnie to katorga brak czasu na cokolwiek i ból niemiłosierny
Max do 5 miesięcy i koniec
Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 kwietnia, 10:52
-
Ja też przy pierwszym dziecku szybko zrezygnowałam z kp bo psychicznie mnie wszystko zgniotlo. I pokarmu też było mało.
U nas jest problem ze starszym bo odmówił drzemki i ma problem ze snem nocnym. Źle znosi te sytuację. Bije brata, staram mu się tłumaczyć. On pięknie spał, sam zasypiał a teraz chyba lek separacyjny się nasilił. Jak wasze 2 latki ? -
Kobea wrote:Ja też przy pierwszym dziecku szybko zrezygnowałam z kp bo psychicznie mnie wszystko zgniotlo. I pokarmu też było mało.
U nas jest problem ze starszym bo odmówił drzemki i ma problem ze snem nocnym. Źle znosi te sytuację. Bije brata, staram mu się tłumaczyć. On pięknie spał, sam zasypiał a teraz chyba lek separacyjny się nasilił. Jak wasze 2 latki ?
Ja mam 3 latke. Jutro Julek ma miesiąc i jest nadal ciężko. Ostatnio chyba przsz to, co tutaj pisalam, nie mam w ogóle dla niej czasu 1:1. Mały jest nieodkladalny i okropny ma ten refluks. Ja jestem przemeczona, więc jak on mi placze na rekach a ona cos non stop chce (co jest zrozumiale) to nie raz odpowiem coś niecierpliwie.
Moja córka nie spi w dzień już długo. Za to ładnie zasypiała na noc I spala do 8-9. Teraz Julek budzi ją o 7 max. Nawet jak śpimy osobno to ona się budzi I mnie szuka. Jest niewyspana. Brata nie bije. Tuli go, głaska. Ale bije innych. Meza, ma brzydkie odzywki. Jest nerwowa. Nie spi w nocy. Wybudza się. Rządzi. Tłumaczenia nie docierają. Wiem, że zmienił się jej cały świat. Tylko czasami już na prawdę robi coś specjalnie i na złość żeby zwrócić swoją uwagę. Tłumaczę, czekam nieraz i mowie, ze nie może tak robić i jak płacze to czekam i mówię, żeby przyszła jak będzie chciała się przytulić. To zdarza się, że mowi: już nigdy nie przyjdę. Albo nie kocham Cię wcale a wcale. Ale to 3 latka. Od 2 latka bym pewnie mniej oczekiwała, bo dla niego jeszcze trudniej
ale myślę że z tym snem mu się czasem ustabilizuje. I może jeszcze wrócą drzemki. Pewnie teraz tak ma z nadmiaru emocji.
Ja po prostu czekam, tlumacze, zwracam uwagę, nie raz muszę być konsekwentna, bo jest Julek, obowiązki domowe i myślę że 3 latka jednak już dużo rozumie, no ale jest ciężko.03.2023 🩷
04.2026 💙 -
U mnie podobnie, moja 2 latka podobnie się zachowuje ale śpi w dzień za to budzi się w nocy z płaczem plus wstajęKobea wrote:Ja też przy pierwszym dziecku szybko zrezygnowałam z kp bo psychicznie mnie wszystko zgniotlo. I pokarmu też było mało.
U nas jest problem ze starszym bo odmówił drzemki i ma problem ze snem nocnym. Źle znosi te sytuację. Bije brata, staram mu się tłumaczyć. On pięknie spał, sam zasypiał a teraz chyba lek separacyjny się nasilił. Jak wasze 2 latki ?
o 5 rano gdzie wcześniej spała nawet do 8...
Wcześniej też nie chciała jeść, dopiero od wczoraj apetyt się jej ponowił
Gdy ja karmię małego ona płacze i tak cały dzień jedno płacze przez drugie a ja jestem bardzo zmęczona bo mąż pracuje, rodzicie pracują i tak naprawdę jestem z nimi sama
Dziś była położna mały ładnie przybrał bo 440 g w 9 dni28👩🧔29
PCOS
🩷 06.2024
💔💔 01.06.2025 👼👼
⏸️ 08.2025 ❤️🩹
Jakub 💙04.2026 -
Pawix20 wrote:U mnie podobnie, moja 2 latka podobnie się zachowuje ale śpi w dzień za to budzi się w nocy z płaczem plus wstaję
o 5 rano gdzie wcześniej spała nawet do 8...
Wcześniej też nie chciała jeść, dopiero od wczoraj apetyt się jej ponowił
Gdy ja karmię małego ona płacze i tak cały dzień jedno płacze przez drugie a ja jestem bardzo zmęczona bo mąż pracuje, rodzicie pracują i tak naprawdę jestem z nimi sama
Dziś była położna mały ładnie przybrał bo 440 g w 9 dni
To super przyrost, jesteście na samej piersi?03.2023 🩷
04.2026 💙 -
U nas młoda ma 2 lata i 9 miesięcy. Jest bardzo różnie.
Ogółem to mądra dziewczynka, ale weszła w tryb NIE na całego.
Niestety uważam, że duży wpływ miało na nią to, że mężowi z cierpliwością nie po drodze. I tam, gdzie można było jakoś spokojnie przejść przez problem, to on z nią niepotrzebnie dyskutował i ją nakręcał. Ale to dłuższy temat.
Generalnie, jak jestem z nią sama, to jest dużo spokojniej, chociaż nie tak, że zupełnie nie ma aferek. Zwykle są to negocjacje o lody na śniadanie albo bajki. 🫠
Do Michasia jest bardzo ciepła, pomocna, delikatna. Nie ma zazdrości jako takiej.
Dziś w ogóle oficjalnie zakończyliśmy przygodę ze żłobkiem. Teraz jest wolnym skrzatem i rusza z nową przygodą we wrześniu jako przedszkolak. 🏫
Kupiłam też wagę niemowlęcą, bo położna nie mogła przyjść w tym tygodniu, a to już dość długa przerwa i byłam ciekawa 😅 niby ma 4420 gramów, więc przybiera średnio ponad 50 g/dobę 💪
Pawix20 lubi tę wiadomość
-
Jestem ciekawa jak tam wasze maluchy przesypiają nocki? Często się wybudzają? Moje pierwsze bobo i nie mam porównania 😆 strasznie się boję terroru w nocy i braku odpoczynku i że to czycha za rogiem…












