Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Suplementacja w ciąży a wytyczne ekspertów. Poznaj kluczowe składniki dla mamy i dziecka 👇
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

DHA z alg czy ryb? Sprawdzamy, dlaczego DHA z alg zyskuje na popularności wśród przyszłych mam.
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Przytłoczona zbyt wieloma zaleceniami?
Poznaj 7 składników rekomendowanych przez ginekologów w jednej formule👌
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Przytłoczona zbyt wieloma zaleceniami?
Poznaj 7 składników rekomendowanych przez ginekologów w jednej formule👌
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne KWWIETNIOWO-MAJOWE Mamusie 2014
Odpowiedz

KWWIETNIOWO-MAJOWE Mamusie 2014

Oceń ten wątek:
  • Bea_tina Autorytet
    Postów: 2760 3068

    Wysłany: 4 stycznia 2014, 23:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj pipi:-)

    Dziewczyny jestesmy na polmetku, albo troche blizej, ostatni trymestr bedzie najciezszy chyba wagowo hehe, ale damy rade:-)

    natalinka, niunia, magdalena lubią tę wiadomość

    1usapiqvs8bdmaac.png
  • natalinka Autorytet
    Postów: 1873 1190

    Wysłany: 4 stycznia 2014, 23:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pipi - witamy w gronie mamusiek :)
    Niunia- mój mąż ma takie samo zdanie na temat zachowania rodziców. Zawsze ich usprawiedliwiałam, ale widzę, że głową muru nie przebiję. Zawsze trzeba było pomagać siostrze, czy to zostać z dzieckiem, czy pobawić, czy pomóc przy kąpaniu. A teraz się okazuje, że to ja mam być dozgonnie wdzięczna za to,że raz zawiozła mnie do szpitala. Jest mi okropnie przykro, a nawet nie mam się komu wygadać, bo boję się, że mąż zaraz zrobi awanturę, a my nie mamy gdzie pójść. Chociaż coraz bardziej doskwiera mi ta sytuacja i czuję się okropnie. Gdyby nie ta budowa kilkaset metrów dalej, to wyprowadziłabym się dla świętego spokoju. Niech już dalej roztkliwiają się nad nią. Dziecko ma 3,5 roku, a siostra zawsze je zostawia rodzicom, bo musi chodzić z mężem na jedną mszę, nie pójdą osobno. Mój mąż się irytuje i już mi zapowiedział, że nie będziemy się tak zachowywać. Ja też tak sądzę - nasze dziecko - nasza odpowiedzialność. Niestety mam wrażenie, że siostra bawi się w dom. Niby dorosła i odpowiedzialna, ale wszystko wymuszone. I dziecko, i ślub i oświadczyny, bo przecież prawie zmusiła szwagra do oświadczyn, a zanim to nastąpiło w domu było piekło. Podobnie zanim zaszła w ciążę, kilka cykli nieudanych i depresja. Całe dnie spędzała w łóżku przy zasłoniętych oknach, nikomu nie otwierała, tylko ciągle płakała i krzyczała. To był horror, bardzo źle to wspominam.

    201404234670.png

    cfc61914ad.png
  • Pipi26 Autorytet
    Postów: 326 332

    Wysłany: 4 stycznia 2014, 23:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej mamuśki ;) mam pytanie.
    Czy u którejś na badaniu prenatalnym połówkowym lekarz zauważył ognisko hiperechogeniczne ( bright spot)u dziecka.
    Moja mała niestety to ma , lekarz nie kazał sie przejmować podobno to znika koło 30 tyg i jesli nie ma innych nieprawidłowości to wszystko powinno być w porzadku. Staram sie tym nie przejmowac, różnie mi to wychodzi :D
    Jeśli macie jakies informacje o ognisku hiperechogenicznym to piszcie :)

    iv09df9h5nm7nn0s.png
  • niunia Autorytet
    Postów: 1319 666

    Wysłany: 4 stycznia 2014, 23:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj pipi26-gratuluje córci ;-)

    beatina-aż boje sie pomysłeć mi stuknęło już 9kg a do końca długa droga :-(

    Natalinka-to horror!!!! Musicie jak tylko to będzie możliwe sie z tamtąd zwijać bo nie będzie lepiej a wręcz gorzej,ty urodzisz a ona będzie narzekać że dziecko płacze to tamto to siamto zawsze coś wymyśli ,poprostu wszystko żeby być w centrum uwagi!!! A jak pójdziecie na śwoje to w końcu odetchniesz ;-)

    eikt3e3kgdbujljc.png
    ijpbio4pdn6hzzzp.png
  • patulla Autorytet
    Postów: 2533 2103

    Wysłany: 5 stycznia 2014, 09:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    oj natalinka współczuję Ci bardzo, strasznie nie fajnie masz:/ Tylko staraj się dużo nie denerwować dla siebie i dla maleństwa;)

    Witaj Pipi26, nie słyszałam do tej pory o ognisku hiperechogenicznym, co to takiego?

    dqprj44jb8yg6zfw.png9f7jx1hpfxfexs93.png
    l22ne6ydz3bwmwg9.png
  • Bea_tina Autorytet
    Postów: 2760 3068

    Wysłany: 5 stycznia 2014, 10:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    natalinka, ale z tego co piszesz, to za 3 miesiace konczycie budowe i sie przeprowadzacie tak? To moze jeszcze przecierpisz jakos ten czas, a pozniej juz bedziesz sie delektowac wolnoscia:)

    1usapiqvs8bdmaac.png
  • natalinka Autorytet
    Postów: 1873 1190

    Wysłany: 5 stycznia 2014, 10:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    oj nie, 4 mies. różnicy będzie pomiędzy dziećmi, a my mamy dopiero zalany drugi strop, więc jeszcze jakieś 1,5 - 2 lata i to jak weźmiemy kredyt. Pomyślałam więc, że po 3 mies. od mojego porodu, a przed jej wyprowadzimy się, by uniknąć konfliktów. Teraz zbiega z góry jak ktoś coś głośniej powie, bo śpi starsza córka, to już nie wiem co będzie jak pojawi się kolejne dziecko. Ja miałam tą świadomość, ona nie albo wie, że i tak rodzice zawsze staną po jej stronie.

    201404234670.png

    cfc61914ad.png
  • Bea_tina Autorytet
    Postów: 2760 3068

    Wysłany: 5 stycznia 2014, 11:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    to wybacz, źle zrozumialam... Powiem Ci, że bardzo dziwi mnie postawa Twojej mamy! U nas nigdy nie było żadnego faworyzowania, jak jednej to i drugiej, bez zadnych świrowań, a tu jakaś masakra! Nie wiem, ale jak będziecie mieć możliwość przeprowadzki, to dla Waszego spokoju lepiej to zróbcie! Bo chyba zwariujesz! Skoro nic nie możesz robic, mówić, a oni sie zachowują jak ... to nie ma co!

    1usapiqvs8bdmaac.png
  • Bea_tina Autorytet
    Postów: 2760 3068

    Wysłany: 5 stycznia 2014, 11:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pipi, pierwszy raz słysze o tym schorzeniu. Ale skoro lekarz powiedzial ze nie powinnas się martwić, to widocznie nie powinnas:) A dla swojego spokoju zapytaj lekarza dokładnie co to jest i skąd, bo szkoda, żebys się męczyła i stresowała!

    Pipi26 lubi tę wiadomość

    1usapiqvs8bdmaac.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 stycznia 2014, 11:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natalinka rozumiem Cię w 100% sama mam młodszą siostrę o 2,5 roku i mama ją faworyzuje twierdząc że traktuje nas na równi ale to nie prawda nawet obcy ludzie widzą różnice no ale ja się nie będę z nią o to spierać na szczęście nie mieszkamy razem. Ogólnie mama mieszka w Szwajcarii siostra w mieszkaniu u mamy a my z mężem wzięliśmy kredyt na mieszkanie i mieszkamy u siebie. Niestey do tej pory jest faworyzowanie jak ja to mówię gówniary ona ma 21 lat nie pracuje mama ją utrzymuje i problemu nie widzi. A jak mi czasem rzuci jakiś grosz chociaż nie proszę to wypomina później rok !!!! Ja mając 18 lat od razu po maturze spakowałam się i zaczęłam mieszkać na stancji z Czarkiem poszłam do pracy i ani grosza od niej nie dostawałam ale tego już nie pamięta poszłam na studia co prawda po przerwie 2 letniej od szkoły ale nie miałam jak praca w Rossmanie była o tyle ciężka że nie dawałam rady gdy zmieniłam prace na prace w przedszkolu poszłam na studia i pracuje studiuje i jakoś żyje :) a ta ani do szkoły nie chciała ani do pracy :/ no teraz już studiuje zaocznie ale po wielkich bólach bo żaden kierunek jej nie odpowiadał do roboty nie chce się wziąć a zresztą co się dziwić jak wszystko na tacy dostaje i zawsze była ta lepsza :/ w święta babcia oznajmiła że przepisuje dom i działki na nas dwie na pół jaką awanturę obydwie zrobiły że jak to na pół że co ona sobie myśli że to ma być Dominiki i już bo ja mam mieszkanie babcia się tak zapieniła na nie i powiedziała że na pół po ja kredyt wzięłam na mieszkanie a mała gówniara ma mieszkanie po mamie bez kredytu myślałam że oczy biednej babci wydrapią we dwie :/ ja to się kucic nie lubie wiec powiedziałam żeby się tym domem wypchały i ja niczego nie oczekuje :D ale babcia i tak swoje że to jej wola i będzie tak jak ona chce :) no ale takie dzielenie skóry na niedźwiedziu i po co jak babcia żyje i ma się dobrze :D po świętach przyjechały do mnie we dwie na 3 dni syfu narobiły traktowały mnie jak służącą kopciły fajki jedna za drugą wytrzymać się nie dało w domu ale przecież która królewna wyjdzie do ogródka jak zimno tylko było zrób kawe zrób śniadanie zawieź tu przywieź tu i nie patrzyły na to że jestem w ciąży i mi cięzko ... :/ miałam ich po dziurki w nosie Czarek remontował sypialnie z kolegą zamiast pomuc sprzatać narobiły goszego syfu :/ nawet szklanki po sobie nie zmyły :/ tylko zakupy zakupy zakupy maraton po galeriach nie wiem ile mamuśka na siostre kasy wydała ale napewno dobre pare tysięcy a mi kupiła spodnie ciążowe i kurtke i to już mi wypomina chociaz o nic nie prosiłam na dodatek jedzie dziś do mnie mam nadzieje że tylko na chwile i pojedzie już do tej swojej szwajcari bo krew mnie zlaeje jak znowu syfu narobi !

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia 2014, 11:30

  • natalinka Autorytet
    Postów: 1873 1190

    Wysłany: 5 stycznia 2014, 11:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie wiem dlaczego te relacje bywają takie trudne. Do dziś w uszach dźwięczy mi wiele słów, na myśl nasuwa się wiele sytuacji. Choćby to, że z siostrą objechali wszystkie salony ślubne w poszukiwaniu sukni, a ze mną powiedzieli, że nie pojadą, a jeśli już tylko do jednego. Później problem co zrobić z siostrzenicą podczas wesela, więc mama powiedziała, że szkoda, że to moje, bo gdyby nie pełniła takiej funkcji, to sama by z nią została. Jakoś nie umiem się pozbierać, bo mi żal, że tak wiele już od nich usłyszałam. Za każdym razem, gdy byłam gdzieś w sklepie starałam się małej coś kupić, a to skarpetki, rajstopy, bajkę, zabawkę, bo mąż jest jej chrzestnym, więc ja czułam się zobowiązana. A jak poszłam powiedzieć po prenatalnych, że będzie chłopak, to siostra się odwróciła i nie chciała słuchać. USG nie chciała oglądnąć i ciągle przede mną uciekała. Przykro mi teraz, że mama zarzuca mi, że się siostrą nie interesuje. Przecież o ciąży wie od 2-3 dni, to co ja mam robić wywiady, skoro się nie odzywa? Zmęczona jestem tym wszystkim, aż stres chyba obniżył mi znów odporność i znów boli mnie gardło. Obiecałam sobie, że po połówkowym nawet nie zadzwonię po wizycie. Mają już ciężarną córkę, to niech się roztkliwiają. Dziś i jutro znów cały dzień przesiedzi na kawce, a od wtorku zacznie się całodniowy maraton z małą, bo szwagier pójdzie do pracy.

    Limerikowo lubi tę wiadomość

    201404234670.png

    cfc61914ad.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 stycznia 2014, 12:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A siostra jest starsza czy młodsza? U mojego męża znów jest na odwrót teściowa faworyzuje starszego syna ale wydaje mi się że dlatego żee on ma już 2 dzieci jak przyjdzie mała pewnie to się wyrówna mam taka nadzieje chociaż kiedyś powiedziała że jak zaszła w ciąze z czarkiem to 3 miesiace wieczorami plakała w wannie bo rok po urodzeniu to za szybko ja nigdy bym takich sow nie powiedziała przy dziecku :/ tymbardziej że starszy to tez wpadka była i na szybko ślub z tesciem

  • natalinka Autorytet
    Postów: 1873 1190

    Wysłany: 5 stycznia 2014, 12:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Siostra starsza (29), mam jeszcze młodszą, która ma 15 lat.

    201404234670.png

    cfc61914ad.png
  • niunia Autorytet
    Postów: 1319 666

    Wysłany: 5 stycznia 2014, 13:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miriam-to też ci sie rodzinka udała tzn siostra i matka ;-) ja z moją niemam kontaku od ponad półtora roku i w sumie jest super niema plotek i wypominania i sioŕa też z nią nie gada bo plotek narobiła do mnie na siostre do siostry na mnie i myślała że nigdy nie wyjdzie ;-) a teraz obydwie mamy spokój ;-) brat ma przerąbane bo z nią gada i teraz on ukochany synuś ;-) a dla mnie spokój najważniejszy ;-) i wnusi też nie pozna ,by sie dziecko wystraszyło tjakiej wiedzmy hehe

    Natalinka-twoja siostra podejrzewam chciałaby mieć synka bo ty masz,taka głupia zazdrość ;-) Dlatego dostanie za kare i takie gadanie drugą córcie ;-) chamstwo jak nic a siostra to ci się udała hehe wredna @ heh


    Moja córcia zawsze ta gorsza,słuchy nawet mnie dochodzą że matka chodzi i gada że bękarta urodze!!!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia 2014, 13:11

    eikt3e3kgdbujljc.png
    ijpbio4pdn6hzzzp.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 stycznia 2014, 13:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myślałam ze młodsza i dlatego taka ukochana

    No ja miałam spokój 5 miesięcy bo obrażona była jak jej powiedziałam co myśle ale jej przeszło a ja jak to ciele znowu przytakuje i słucham zreszta już mu słabo bo zaraz bedzie u mnie a ja rozlizylam łóżko w salonie i leże będę mówić ze cos kiepsko sie czuje to może szybciej pojedzie :)

  • niunia Autorytet
    Postów: 1319 666

    Wysłany: 5 stycznia 2014, 13:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miriam-ja jestem u mnie najmłodsza i zawsze miałam przerąbane i słuchanie że matka wcale mnie niechciała tylko babka ;-) to wiesz ;-) a u mnie to mój brat ukochany,mamin synek ;-) ale tyle dobrze,że mam wszystkich na odległość 800km ;-) chociaż moja matka i tak umie namącić i na koniec w żywe oczy sie wypsze że nic nie gadała ;-)

    eikt3e3kgdbujljc.png
    ijpbio4pdn6hzzzp.png
  • slonkozusa Ekspertka
    Postów: 161 128

    Wysłany: 5 stycznia 2014, 14:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pipi witaj , ja miałam coś takiego podczas jednego usg to i gdy zapytałam się gin. co to jest to powiedział że tkanka w moim przypadku macica odbijała jaśniejsze fale niż powinna i było to spowodowane tym iż moja macica powoli się złuszczała i za dzień dostałam okresu więc '' skóra '' endometrium było cieńsze więc może i twoja dzizia ma w tym miejscu cieńszą skórę tak mi się wydaje i dlatego nie powinnaś się tym martwić bo to na pewno się zmieni MAM NADZIJĘ ŻE POMODŁAM

    czekamy na ciebie mikołajku
    dahva3q.png
    hkqloxz.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 stycznia 2014, 15:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hey ,jestem nowa i termin mam na 10 maja ;)
    to dziewczynka.

    pipi -moja mała ma obszar hiperechogenny w prawej komorze serduszka . Na razie nie kazali się przejmować i nam ale łatwo im mówić.
    A twoja gdzie ma umiejscowiony ten obszar?

    Jejku piszecie o tych waszych rodzinach i rozpuszczonych rodzeństwach a ja mam dokładnie taką samą sytuacje ze swoja siostrą i rodzicami . Szkoda mówić na ten temat cokolwiek bo brakuje mi już słów.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia 2014, 15:07

    Limerikowo, Pipi26, natalinka lubią tę wiadomość

  • Limerikowo Autorytet
    Postów: 4981 4381

    Wysłany: 5 stycznia 2014, 15:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Prawda relacje rodzinne to chyba tylko na fotografiach ok wychodza , bo w realu niezly kipisz czlowieka umorduje
    f2w39n73qolnajph.png

    nick nieaktualny, niunia, natalinka lubią tę wiadomość

    201406062165.png
    3i49sg18rif9ypsm.png
    relgj44ju5k6m78v.png
  • natalinka Autorytet
    Postów: 1873 1190

    Wysłany: 5 stycznia 2014, 16:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My dziś oglądnęliśmy w internecie mieszkania do wynajęcia. 1000 zł/mies. za ładną kawalerkę. Trudno będzie budować się i wynajmować mieszkanie, ale po porodzie może będę trochę więcej pracować

    201404234670.png

    cfc61914ad.png
‹‹ 178 179 180 181 182 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Jak przygotować się do ciąży i czy na pewno warto?

Czy zastanawiałaś się nad tym czy powinnaś jakoś szczególnie przygotować się do ciąży? Może odwiedzić lekarza, zmienić dietę lub styl życia? Tylko po co…tyle kobiet tego nie robi i zachodzi w ciążę?! Jednak eksperci są zgodni - kobiety, które świadomie planują swoją ciążę i przygotowują się do niej, w większości przypadków łatwiej w nią zachodzą i ich ciąża jest zdrowsza i częściej przebiega prawidłowo. Przeczytaj zatem co możesz zrobić, żeby bardziej świadomie i szczęśliwie wejść w macierzyństwo. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Mięśniaki macicy - przyczyny, objawy, leczenie

Mięśniaki macicy mogą występować nawet u 3 na 4 kobiety, w dowolnym momencie życia. U kogo jednak występują najczęściej? Czy znane są przyczyny powstawania mięśniaków macicy? Jakie są najczęstsze objawy i co powinno skłonić do wizyty u lekarza?

CZYTAJ WIĘCEJ