KWWIETNIOWO-MAJOWE Mamusie 2014
-
WIADOMOŚĆ
-
AlaAlicja! Zdrówka dla Ciebie i malutkiej!! Obyście szybko wróciły do domku:*
Ja dziś średnio przespana noc. Zasnąć nie mogłam, bo myślałam o porodzie... No i naszły mnie cholerne czarne myśli i się już nie dało pospać, a jak już zasnęłam, to się co chwila budziłam i tak w kółko... Ale nie ma co narzekac;P
Czekam na pieczywko, bom już głodna jak fiks i robię znowu nic:) Pogoda o dziwo jeszcze ładna, więc dom się wietrzy z każdej strony:)
Miłego dnia mamuśki!! -
ALAALICJA wrote:Hej mamy kochane dziękuję bardzo za gratulacje. Odezwę sie jak będę w domu i zdań relacje. Mała jest ok tylko żółtaczkę ma i jesteśmy jeszcze w szpitalu.
Bea-tina mi na tablecie nie pojdzie ten film ale obejrze na kompi.
u mnid dzis brzydko i zimno:( ale trudno mam co robic w domku.
dzis zjezdza mi sie tesciowa i brat meza z rodzina, zobaczymy jak bedzie;)
milego dnia ! -
hej Dzieki Skarby za gratulacje:***
hehe, ja mam tyle mleka ze mogłabym chyba wykarmić przedszkole...Mam nadzieje ze wkrótce moje dyndyny(syn tak na nie mówi) unormują laktacje.
Powiem Wam że jest ogromna satysfakcja jak się urodzi naturalnie dzidzie bez wspomagaczy itp. Ale wiadomo najważniejsze zdrowie dzidzi i mamy.
Ja czułam się tak dobrze po porodzie że 4 godz poźniej wstałam i poszłam do kolezanki na inny oddział w drugi koniec szpitala pokazać zdjęcia Małej. Mąż został wtedy z Hanią i miał mówić ze jestem w wc jakby mnie szukali
Ale za to po pierwszym porodzie byłąm licha i jak tylko wstałam to miałam helikopter w głowie.
madziu- wysłałam Ci priva
bemmomy- jak tam u Ciebie???
Musze się brac za sprzątanie...poki Hania śpi...a syn u babci,hehe
ściskam:***Bea_tina, aga8787, mychowe, judith lubią tę wiadomość
-
magdalena wrote:
hej mirka14 a jak Ty sie miewasz? bo my tu z bolami ale bez akcji porodowej.
u mnie względnie dobrze skurcze są bardzo rzadko jak przesadzę z chodzeniem, tylko puchnięcie strasznie mi dokucza bo jest coraz gorzej mam tylko nadzieję że urodzę w terminie a nie po bo lekarz powiedział że mała będzie duża już tydzień temu miała 2900g więc dzisiaj już napewno ma ponad trzy kilo -
mirka u mnie na puchnięcie działa picie 2-2,5 litra wody(w zasadzie nic innego już nie piję, po za poranną kawą zbożową), a jak już są opuchnięte to leże z nogami u góry. Ale wiem, bo dziewczyny pisały, że to nie zawsze działa, mnie tym razem się udało, bo w pierwszej ciąży jak już opuchłam to tak zostało;P
A my dziś z moim zuchwałym małżem mamy 9 rocznicę spotykania się;P w związku z tym zrobiłam karpatkęznaczy jeszcze się tworzy, ale to już tylko zadanie piekarnika:D oby tylko ciasto wyszło:)
Dziś ma też rozmawiać o tym wolnym od poniedziałku lub czwartku, więc trzymajcie kciuki!zozol, mychowe, judith, aisa, magdalena lubią tę wiadomość
-
Beatina a czemu ty właściwie masz mieć cc? przepraszam za ignorancję jeżeli było o tym wcześniej, być może przeoczyłam albo zapomniałam-co mi się często ostatnio zdarza.
U nas piękna pogoda, i bardzo ciepło, wróciłam z zakupów i jestem wykończona, zaś wieczorem będę zdychać. No i zrobiłam w końcu ostatnie badanie krwi i moczu.
Mirka nasz mały w 35 tygodniu miał 2880g, to jest dopiero wielkie dziecko, aż się boję ile będzie mieć jak się urodzi!
Mnie też ta opuchlizna męczy, palce jak parówki że aż bolą przy zaciskaniu pięścimychowe lubi tę wiadomość
-
zozol, jestem po jednej cesarce. Lekarz stwierdził, że woli nie ryzykować po śmierci pierwszego syna i nie chce mnie za bardzo stresować. Woli w moim przypadku zlecić cc niż poród naturalny. Teoretycznie powiedział, że mogłabym urodzić naturalnie, bo czasu już niby troche minęło i wogóle, ale sama doszłam do wniosku, że może tak będzie lepiej.
-
No tak cc jednak jest bezpieczniejsza dla malucha. U mnie ze względu na dwa poronienia też lekarz od początku nalegał na cc a ja cały czas się upierałam że wolę sn, no ale mały sam zadecydował i się po prostu nie odwrócił. Może tak miało być i już.
-
zozol powiem Ci, że mnie bardzo korci żeby urodzić sn, znaczy jakby mały wyszedł przed terminem cc, to zastanawiam się, czy by poprostu nie dawać skierowania. Jednak jak pomyślę, że jednak mogą wystąpić różne powikłania po cc(przy porodzie sn), a może kiedyś będę jeszcze chciała starać się o malucha, to wolę dla świętego spokoju jednak mieć tą cc. Wiem, że to nie jest obre rozwiązanie dla malucha, jednak patrząc przyszłościowo, to mam nadzieje, że będzie to dobra decyzja:)
Mój pierwszy też był ułożony miednicowo, dlatego miałam pierwszą cc. Teraz jak na "złość" mały ułożony główkowo w zasadzie od samego początku, taki żarcik hehe;P
Ale cc też nie jest najgorszym rozwiązaniem, ja wcześniej w zasadzie po 3 dniach byłam na chodzie, mieliśmy dużo załatwiana z pogrzebem itp, a wszystko sama z mężem załatwiałam, więc jak wszystko "pójdzie" ok to można szybciutko wrócić do siebie nawet po cesarce:) WAŻNE, żeby sie pozytywnie nastawic:) tak mi się wydaje, że nastawienie bardzo dużo daje:) -
zozol wrote:Beatina a czemu ty właściwie masz mieć cc? przepraszam za ignorancję jeżeli było o tym wcześniej, być może przeoczyłam albo zapomniałam-co mi się często ostatnio zdarza.
U nas piękna pogoda, i bardzo ciepło, wróciłam z zakupów i jestem wykończona, zaś wieczorem będę zdychać. No i zrobiłam w końcu ostatnie badanie krwi i moczu.
Mirka nasz mały w 35 tygodniu miał 2880g, to jest dopiero wielkie dziecko, aż się boję ile będzie mieć jak się urodzi!
Mnie też ta opuchlizna męczy, palce jak parówki że aż bolą przy zaciskaniu pięści
Moja mala miała w 36 tygodniu 3111g, a w 38 3774g, to co ja mam powiedzieć o tej malej klusce:)Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 maja 2014, 14:05
zozol lubi tę wiadomość
-
No Mychowe to spora dzidzia hehe
Ja mimo wszystko też liczę na błąd w pomiarze, w końcu musi się jakoś wcisnąć w rozmiar 56
Beatina mam nadzieję że mi też szybko uda się dość do siebie po cc, i będę szybko na chodzie. Już powoli nastawiam się że będzie cc i że musi być dobrze.Bea_tina, mychowe lubią tę wiadomość
-
O matko, zważyłam się dzisiaj i się przeraziłam, w ciągu tygodnia przytyłam 1,8 kg !!!! toż to szok! Podejrzewam o to właśnie wodę która się zbiera i przez która puchnę ale mimo wszystko jestem w szoku. Jeszcze 9 dni do porodu aż się boję ile będę ważyć. Czyli mam już 15 kg do przodu.
-
Zozol ostatnio tez waga troche zaczela szalec, nie ukrywam troche to dolujace, ale wszystko zejdzie, nie ma sie co dolowac:-)
Ja znowu mam 16 na plusie, myslalam ze zmieszcze sie w 15 ale nie wyszlo... chociaz nie zauwazylam zebym wiecej jadla czy cos, moze mimo ze nie puchne to woda i tak sie zbiera, sama nie wiem;) jeszcze 6 dni zostalo:-)zozol, mychowe lubią tę wiadomość
-
Ja też więcej nie jem a wręcz odkąd nie pracuję jem znacznie mniej, w pracy co godzina coś jadłam bo byłam wiecznie głodna, a w domu wcale o jedzeniu nie myślę.
Też miałam nadzieję że w 15 się zmieszczę
Coś tu dzisiaj spokojnie na forum.Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 maja 2014, 15:16
-
mi nic na puchnięcie nie pomaga ani picie wody, ani leżenie z nogami do góry, chłodzące balsamy, moczenie nóg w zimnej wodzie nic dosłownie i w nocy opuchlizna nie schodzi więc z dnia na dzień jest coraz większa, mam tak już od około 7 tygodni i waga przez to szybko rośnie czasami właśnie nawet 2-3 kg tygodniowo, dlatego mam już 25 kg na plusie i generalnie czuję się jakby ktoś mnie napompował, bardzo jestem ciekawa ile mi ubędzie po porodzie
, a co do wagi Eweliny to lekarz powiedział że napewno będzie ponad 4kg, zobaczymy przyrost jej wagi w ostatnim miesiącu przewidział prawie idezlnie pomylił się o 50g, więc trochę się boję, a ja też byłam dużym dzieckiem ważyłam 4350g i miałam 62 cm
mychowe lubi tę wiadomość
-
ja też jestem mocno opuchnięta właściwie od połowy ciąży - wszystkie badania ok, cukier w normie, lekarz zalecił odstawić sól i powiedział, że to przez duże dziecko. Też nic mi nie pomaga, taka już uroda ciąży, nosze 2 rozmiary większe buty, kostek właściwie brak. Pocieszające, że może duża część wagi w ciąży to właśnie ta woda
Nie wiem jak Wam dziewczyny, ale od kilku dni chodzi za mną olbrzymia ochota na zimne gorzkie piwko... w końcu majówka się zaczęła... Echmychowe, agata86 lubią tę wiadomość