KWWIETNIOWO-MAJOWE Mamusie 2014
-
WIADOMOŚĆ
-
Joala wrote:My bardzo dużo spędziliśmy czasu w szpitalu najpierw w dwupaku byłam długo bo wywoływali kilka razy próbą oksytocynową aż w końcu w badaniu zrobili tak ze odeszły wody a potem ponad 6 dni z małą bo w 3 dobie jechała transportem medycznym w inkubatorze do szpitala dziecięcego bo w Usg wyszło że w zatoce duglasa zbiera sier jej w brzuszku płyn .
SZCZERZE-myślałam że ZWARIUJE TEGO DNIA .Najpierw kazali mi ja oddać na intensywna terapie noworodków -żywili ją pozajelitowo jak raz weszłam do niej na ta sale wyleciałam jak opętana jak ja zobaczyłam pod tymi aparatami ,wytrzymałam kilka sekund po prostu i wyłam chyba na cały oddział. Potem zadzwoniłam po męża,przyjechał szybko jemu już nie pozwolili wejść do niej za chwile przyjechał po nią transport z ogromnym inkubatorem wydającym te różne dźwięki i ją zabrali po prostu zabrali i nie wiedzieli na ile czasu i ile będzie to trwać i kiedy wróci . A my mieliśmy zostać i czekać-myślałam że zwariuje. No i czekaliśmy . Po 2h wróciła ale ja już nie mogłam się podnieść ze stołka ze strachu co usłyszę więc mąż zerwał się i poszedł . Okazało się że nie potwierdzili tam tej diagnozy . Ale HORROR JAKI PRZEŻYŁAM WTEDY BYŁ OKROPNY po prostu nie do opisania !!!! Ale już jesteśmy w domku
gratuluje Hanusi. -
Slonkozusa gratulacje!
Natalinka staram się myśleć pozytywnie, mam nadzieję że będzie dobrze
Nie mam tel. z dostępem do neta więc najszybciej dam znać w poniedziałek jak będę w stanie oczywiście, bo będę miała notebooka. O ile tam będzie Wifi. -
nick nieaktualny
-
patulla wrote:Brodawki swoim pokarmem możesz posmarować a jeżeli masz to Bepanthen jest bardzo dobry.
po czym twierdzisz, że nie masz pokarmu? Jak scisniesz pierś to pojawia się kropla mleka? Jeżeli tak to masz mleko:-)
Żeby pobudzić laktacje jeżeli masz to laktatorem możesz próbować coś ściągnąć a jeżeli nie masz to ręcznie możesz próbować pobudzać laktacje.
Spróbuj może na innej zmianie poprosić położna o pomoc, może będzie bardziej pomocna. Tak to jest w szpitalach. Wiem jak takie dokarmianie za plecami wkurza. Mi też tak robili, ale nie martw się, pamiętaj że dobry nastrój i pozytywne myślenie sprzyja produkcji mleka.
Wiesz z jednej strony dzięki temu ich dokarmianiu jeśli ty masz mało pokarmu to dzidziuś nie straci dużo na wadze i szybciutko do domu wyjdziecie.
Pamiętaj, że laktacja dopiero się rozkreca. A druga rzecz to to, że karmienie zaczyna się w głowie i.
A i jeszcze jedno, może masz poranione brodawki bo dziecko źle chwyta pierś, staraj się żeby chwytalo brodawki i jak najwięcej otoczki. Dziecko musi otworzyć szeroko buzię i wtedy przesuń je do piersi, a nie pierś do dziecka.
Przepraszam jeżeli za dużo napisałam i się wymądrzam;-)
I przepraszam, ze pisze bezosobowo, ale zapomniałam czy masz córeczkę czy synka. A pisząc na telefonie miałam problem żeby sprawdzić. Ale już wiem coreczka:-)na pewno sie przydadza.
patulla lubi tę wiadomość
-
patulla wrote:Dziękuję Wam dziewczyny:-) Chyba aż urosłam;-)
A tak prawdę mówiąc to przed komputerem mogę usiąść jak Konrad śpi, bo tak to on od razu chce myszkę, klawiaturę i nie wiadomo co jeszcze;-) I sposobem na to okazał się smartfon i mogę zaglądać do Was często, a zazwyczaj podczas karmienia Kacperka:-)
Powiem Wam, że dopóki nie miałam dzieci i nie karmiłam nie wiedziałam. , że to jest takie fajne. I od tego czasu stałam się ogromną zwolenniczką karmienia. Pokusiła bym się nawet o stwierdzenie, że każda mama jeżeli będzie chciała to da rade wykarmić swoje Dziecko. I karmienie w znacznym stopniu zależy od naszego nastawienia.
Ale wiem tez, ze nie wszystkim karmienie sprawia taka "przyjemnosc".
Pozdrawiam nocną porą pozostałe mamusie:-) A tym w dwupaku zazdroszczę wysypiania się. Oj, jak ja bym się chętnie zamieniła z Wami chociaż na jedną noc:-Ppatulla, aisa lubią tę wiadomość
-
RewolucjaSięDzieje wrote:No co TY, ta maść uratowała moje biedne brodawki, nie wyobrażam sobie karmienia drugiego dzieciaka bez tego specyfiku!
może akurat nie było na stanie?! -
Tak, Magdalena na początku karmienie trochę boli, ale tak jak mówisz, co to jest w porównaniu z porodem:-D
Cieszę się, że mogę komuś pomóc, coś może podpowiedzieć.
W ogóle muszę coś Wam powiedzieć? Bardzo się cieszę, że trafiłam na to forum i Was poznałam (wirtualnie). Zawsze wchodząc na forum zastanawiam się, która coś napisała i co u Was?Uzależniłam się od Was;-)
aisa, evas, agata86, LoLkA, magdalena lubią tę wiadomość
-
Zozol trzymamy kciuki! Będzie dobrze, zaufaj personelowi!
U mnie dziś po prysznicu pojawiła się chyba w końcu siara - maciupko i tylko z prawej piersi, ale coś tam wyszło.
Poza tym dalej, właściwie już co noc silne bóle brzucha(te niby fałszywe porodowe), przez to się nie wysypiam, ale muszę czekać. Mogę się załozyć, że mam największy brzuch na świecie, jaki można mieć w pojedynczej ciąży. -
Gratulacje dla kolejnych mamusi i ich skarbenkow:*
Zozol zaciskam kciuki!! Przez dwa dni bedzie bolec fest, ale jak juz dostaniesz malucha to inna bajka:) czekamy na wiesci:*
Ja wczoraj nic nie pisalam bo mialam kryzys:( lekarze stwierdzili ze ja jak maluch bedzie ok to moge wyjsc do domu, tak sie ucieszylam;) a potem po badaniach malego zalamalam. Bo przez te dwa dni stracil juz 10% wagi, co jest duzo, a karmilam go i wogole. Zoltaczke ma tez juz na granicy. No i wczoraj przez caly dzien sie karmilismy, zgodnie z zasadami co 2,5 godziny, ssanie ok 20-30 min(bo maly sobie lubi przerwy zrobic). No i wieczorem poszlam z nadzieja ze jest ok, bo naprawde ladnie jadl, a tu jeszcze spadek:(
No i dzis przez cala noc karmilam w poradni laktacyjnej, tyle ze moj anielski synus jak zasnal o 20 to spi do teraz, a wybudzenie go graniczy z cudem. No ale cos tam zawsze mu wepchalam. Dobrze ze fajne babki sa w tej poradni:)
A cholera teraz go karmilam, to wszystko ulal, chyba nigdy z tad nie wyjdziemy:( zlote dziecko ze tak spi, ale zeby jeszcze tak jadl ile wlezie... az sie boje dzisiejszych badan:( -
Bea_tina szkoda, że jeszcze do domku nie możecie wyjść. Rozumiem Cię. Mój Kacper tez nie przybieral za bardzo w szpitalu. A może jest za słaby trochę i szybki się męczy przy piersi i zasypia. Może zjadł by więcej jakbyś ściągnęła i podała mu butelka. Żeby wyjść do domu wszystko się robi, a później w domu na spokojnie juz będziesz mogła karmić. Naprawdę nawet nie wiesz jak Cię rozumiem. Tez w szpitalu miałam ciężkie dni. Głowa do góry, Łukaszek jest zdrowy i to najważniejsze - ja tak sobie powtarzała ciągle. A w szpitalu, wiadomo - waga jest najważniejsza. Trzeba to przejść i starać się karmić jak najczęściej, żeby "utuczyć" maluszka.
-
Patulla o to wlasnie chodzi. Maly ciagle spi! Dobudzic go na jedzenie, to znaczy, ze ibudzi sie na pare minut, pocycka cycka maks 10 min i spi dalej. Juz mu podaje mieszanke bo laktator zostawilam w domu, ale dzis mi maz przywiezie i bede fokarmiac swoim. Dziewczyny jestem zalamana tym ze on tak nie je, a nic na niego nie dziala w kwesti wybudzenia:(
-
Betaina widzę że masz identyczną sytuacja ja ja.
Po pierwsze mała spała mi non stop z powody wzrostu bilirubiny -żółtaczki
moja też traciła non stop na wadze przez to że nie mogłam jej dobudzić i nakarmić jakbym chciała bo po kilku pociągnięciach spała jak suseł.
A żeby nie traciła na wadze bo z tego powodu nie chcieli nas na koniec naszych przygód szpitalnych wypuścić dopajałam ją
gotowymi mieszankami tylko tak aby nie zastępować nimi cycka.
najpierw miała zjeść z jednego i z drugiego cycka choć trochę i nie dawałam jej zasnąć przy tym zaczepiaj ja cały czas za policzki czasem nawet delikatnie wstrząsaj niech zje ile się da jak zaśnie to trudno wes ja/jego do góry aby się odbiło żeby nie ulał/a bo moja strasznie ulewała a wręcz zygała pełną gębą ,słynęła tym na całym oddziale. mieszankę KAZALI DAWAĆ MI WIECZOREM PO TWOIM KARMIENIU po chwilowym odpoczynku /drzemce I NAJLEPIEJ PO ŚNIADANIOWYM TAK DO 90ML -DZIENNIE . Poskutkowałoi wyszliśmy po 2 dniach takiej praktyki . Ważne jest to aby nie zastępować mieszanka swojego mleka i to aby odbijało jak najczęściej po jedzeniu dziecko
na moją tez nic nie działało na wybudzenie ale to od żółtaczki tak jest staraj się na wszystkie sposoby aby nie zasypiał dawaj mu cyca po zmianach pieluch wtedy na pewno się rozbudza jak najczęściej dawaj mu jeść kiedy jest świadomy .
Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 maja 2014, 10:40
Bea_tina lubi tę wiadomość
-
hej hej dziewczyny:) Wracamy do Was:))
TYLE SIĘ TUTAJ WYDARZYŁO OJOJOJ:)KOCHANE GRATULUJĘ WSZYSTKIM I KAŻDEJ Z OSOBNA SZCZĘŚLIWEGO ROZWIĄZANIA I NOWEGO STATUSU MAMUSI:))
DUŻO ZDRÓWKA DLA WAS I WASZYCH POCIECH:))magdalena, aisa lubią tę wiadomość