🌞 Letnie Maluchy 2025 🌞
-
WIADOMOŚĆ
-
Milka1991 wrote:A coś Ty. Nudy masakryczne. Nie można wychodzić z sali. Jesteśmy sami 😵💫
W krytycznych momentach wjeżdżają piosenki...a tak to wszystkie zabawki tu mamy, jeszcze dokupujemy nowe. Chodzi po sali, wspina się, trenuje. Nie wiem jak ja tu wytrzymałam tyle czasu. Dzisiaj nic się nie dowiemy też na pewno. Jutro dopiero będzie śmietanka neurologiczna
Czemu nie można wychodzić z sali ? Przecież to nie jest choroba zaraźliwa ? Czy boją się o atak ?2019🩷
2025🩵 -
No bez żartów z tym nie wychodzeniem?!?! Czemu tak?
A ktoś w ogóle rzucił okiem na wyniki i coś skomentował? Czy na razie jesteś w totalnej niewiedzy? -
ReginaPhalange wrote:Czemu nie można wychodzić z sali ? Przecież to nie jest choroba zaraźliwa ? Czy boją się o atak ?
Dlatego że to jest pododdział neurologiczno infekcyjny 🙈 wychodzimy na chwilę po herbatę czy do lodówki. Boją się żeby nic nie złapał ale i tak złapał kipę 😅
Osiecka EEG było w piątek a na weekend zostają tylko lekarze dyżurni. Więc dopiero jutro jakiś neurolog będzie mógł obejrzeć EEG. A tak w ogóle taki oficjalny opis to ma być na tygodniu od jakiegoś profesora z innego miasta. No jutro to już musi się wszystko rozstrzygnąć -
Milka1991 wrote:Dlatego że to jest pododdział neurologiczno infekcyjny 🙈 wychodzimy na chwilę po herbatę czy do lodówki. Boją się żeby nic nie złapał ale i tak złapał kipę 😅
Osiecka EEG było w piątek a na weekend zostają tylko lekarze dyżurni. Więc dopiero jutro jakiś neurolog będzie mógł obejrzeć EEG. A tak w ogóle taki oficjalny opis to ma być na tygodniu od jakiegoś profesora z innego miasta. No jutro to już musi się wszystko rozstrzygnąć
Ech no to przerabane, że trzeba czekać i w zasadzie bezczynnie "kiblowac". Niech jutro szybko nadchodzi i wychodźcie stamtąd. Pamiętaj też w tym wszystkim o sobie. Bajki, głośne zabawki wszystko co da ci chwilę wytchnienia dozwolone 😏 i nie miej wyrzutów sumienia. Ja sobie mogę tylko wyobraźic jakie tam treningi Wojtek urządza 😅 -
Milka1991 wrote:Dlatego że to jest pododdział neurologiczno infekcyjny 🙈 wychodzimy na chwilę po herbatę czy do lodówki. Boją się żeby nic nie złapał ale i tak złapał kipę 😅
Osiecka EEG było w piątek a na weekend zostają tylko lekarze dyżurni. Więc dopiero jutro jakiś neurolog będzie mógł obejrzeć EEG. A tak w ogóle taki oficjalny opis to ma być na tygodniu od jakiegoś profesora z innego miasta. No jutro to już musi się wszystko rozstrzygnąć
Na szczęście jutro już poniedziałek, dla jednych koszmar bo nowy tydzień, a dla ciebie zbawienie. Jutro już muszą coś powiedzieć, ale tak weekendy w szpitalu to jest masakra. Dobrze, że już chociaż nie jest upał to nie macie problemu z duchotą, jakieś plusy są. 😅
My za to próbki musimy przez tą salmonelle oddać do sanepidu i zbieram je od piątku, żeby się dowiedzieć, że babka mi złe hasło podała i nie mam skierowania i nic jutro nie oddam. Mam nadzieję, że się uda dodzwonić tam i oddać we wtorek… bo jak nie to w przyszły weekend czeka mnie powtórka grzebania w kupie 🤣Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 września, 23:11
Milka1991 lubi tę wiadomość
2019🩷
2025🩵 -
Rzelka współczuję tego stresu. W ogóle to współczuję wszystkim matkom, które muszą oddać dziecko do żłobka, a wolałyby mieć je przy sobie 😥. Regina dobrze napisała, że macierzyński powinien trwać o wiele dłużej. Trochę śmiechłam z tej rozmowy z panią 😅, przepraszam 🙏 i przykro mi, że adaptacja nie idzie do przodu. Panie sugerują co robić w takiej sytuacji? Może jak mąż małego zaprowadzi, to będzie lepiej, o ile ma taką możliwość i gratuluję nowej pracy! Pomysł z nianią też jest fajny.
Jasmin1517 współczuję drogi powrotnej. Ja w pierwszą i drugą stronę też siedziałam na środku i nie jest to najwygodniejsze miejsce 😵💫. Od teraz żadnych dalekich wyjazdów powyżej 3 dorosłych osób nie będzie. Fajnie, że udał się wyjazd. Mała przekonała się trochę do dziadków? O kurczę, to mieliście trochę nieprzyjemności po tym szczepieniu. Nam z czwartku odwołali, bo lekarzy nie było. I w sumie dobrze, bo od piątku mały jest tak marudny i jęczący, że mi się pierwsze pół roku jego życia przypomina ☠️.
Ciekawe, kiedy teraz nas umówią.
Szczepi któraś z Was pirorixem? Albo ma jakąś wiedzę o tej szczepionce? Podobno jest mniej bolesna i ma mniej składników🤔
Anuśla super, że chrzciny się udały i że dzieci oraz Ty jesteście zadowoleni z miejsca, które wybrałaś 🫶
Oo ciekawie z tym księdzem, może nam zdradzisz kilka smaczków? 🤪 Jak dobrze kojarzę, to Jasmin też miała jakieś nieprzyjemności z księdzem, jak umawiała chrzest.
Fajnie to sobie z babciami zorganizowałaś.
Oby wszystko szło zgodnie z założeniami i dzieci były zaopiekowane. Wiecznie trwać to nie będzie, dacie radę, widać, że już dostrzegasz plusy tej sytuacji 👍
Dobrze, że piszesz o takich sprawach. Ja mimo że nie planuję rodzeństwa dla syna (choć przez ostatnie 2 miesiące nachodziły mnie takie myśli🤡), to fajnie wiedzieć o czymś takim. Mam znajomych, którzy mają więcej niż jedno dziecko lub będą mieli, to zwrócę im na tę kwestię uwagę. Nie miej sobie nic za złe. Nie da się wszystkiego przewidzieć. Jesteś super mamą. Mała jest zaopiekowana, a jeżeli masz możliwość skorzystać z wwr to korzystaj.
Wszystko się ułoży.❤️
Ja wracam w lutym + zaległy urlop, to pewnie bliżej kwietnia. Póki co staram się o tym nie myśleć.
Niby z mężem, jak jeszcze byłam w ciąży, mieliśmy plany, że będę z młodym w domu minimum 3 lata. Teraz trochę się pozmieniało, bo może będziemy ruszać z budową w przyszłym roku i wiadomo, że dwie wypłaty to nie jedna. Tylko co teraz małym. Lekarze zalecają nam zostawić go w domu te 3 lata, jeżeli sytuacja nam na to pozwoli. Niby teściowa zaoferowała swoją pomoc, tylko czy ona da radę, skoro sama ostatnio ma problemy ze zdrowiem? W każdym razie temat do przegadania jeszcze. Ciąża by ten problem rozwiązała🤪, może dlatego miałam takie myśli.
U nas też nocne pobudki i oa. Dalej karmię, ale raczej już bliżej końca niż dalej, choć ja mogłabym karmić nawet do 2 rż 🫣 gdyby młody współpracował. Obecnie jestem kp w nocy, kpi za dnia i dokarmiam mm, jak mam za mało pokarmu.
Mój maluch dalej w łupinie jeździ chyba jako jedyny już 😅 choć nowy fotelik stoi od czerwca u dziadków. Nasz jest do 87 cm wzrostu i można do 2 roku życia wozić w nim dziecko 🤔 wiec nie wiem czy zmieniać tym bardziej, że jakoś lepiej zaczął znosić jazde tfu, tfu.
Osiecka wow, 5 stałych posiłków 🤩 co ile mu proponujesz jedzenie?
Gratulacje przestawienia się z napędu z 4 na 2🎉 Kiedy zaczął Ci tak popylać? Jak pisałaś, to przepraszam, musiałam gdzieś pominąć.
Ja wiem, że tam polotu nie ma, ale człowiek ratuje się wszystkim 🤭 nie wiem czy to ta sama nuta, ale u mnie ma zielony berecik! xD w każdym razie mój maluch już nawet zaczął to śpiewać, jak leci w aucie. Słyszę tylko bla, bla, ba z tyłu 🤭
Mój też nie lubi wracać do domu z dworu. Mógłby cały dzień siedzieć xD. Ostatnio nawet polubił jazdę w wózku, szkoda tylko, że to ostatnie dni pogody były. Także ten, lepiej późno jak wcale. Na balkon też strach z nim wychodzić, bo jest zaraz płacz, jak wracamy do środka.
Osiecka zmiana mieszkania czy miejscowości?🙂
Jak to się stało z tymi kluczami? Przynajmniej mąż się nie nudzi i macie atrakcje🤣
Regina gratki za piękne nocki. Dobra robota, zazdroszczę.🙂
Dzięki za polecajkę skarpetek. Kupiłam mu od razu śliczny dresik w dynie😍.
Nam też te skarpetkowe buciki zjeżdżają. Ja zamówiłam jakieś buciki podobne na Allegro, ale rozmiar za duże i będę odsyłać. Może skuszę się na te ze Smyka.
Zadzwoń koniecznie, może nowe wystawią albo poprawią skierowanie i uda sie jutro. A jak mały po tej salmonella? Pewnie nie widać, że chorował 🙂
Ewa, no bardzo nieładnie z jej strony. Powodzenia w szukaniu pracy. Obyś szybko coś znalazła i nie musiała się małpą przejmować.
Milka trzymam kciuki za Wojtusia. Widzę, że Was też nie oszczędza drugi rok życia. Jak Ty się czujesz? Jesteście w CZD? Weekend to najgorszy czas. Nic sie nie dzieje, a trzeba czekać.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 września, 00:54
-
Tak, karierowiczka a jej dziecko teraz juz 13 letnie cały czaz z babcią. No nic. Kombinuje dalej co tu zrobić.ReginaPhalange wrote:Masakra, że ci to tak powiedziała!!!! Kobieta kobiecie ? Serio ?Ona 44 On 34 + 12 lenia suczka 🐕🌈
IVF 09.2023 nieudane 😔
IVF 08.2024 nieudane 😔
IVF 10.2024 start procedury z KD Bocian Poznań
IVF 23.11.2024 transfer świeży 5.1.1
4.1.1 i 3.1.1 na zimowisku ❄❄
9dpt - 288
11dpt - 584, progesteron 26
25dpt mamy ❤ 6mm
9w5d CRL 3,12 cm
13w3d CRL 7cm I prenatalne
19w4d 315g
20w5d II prenatalne 407g 💙
21w4d Echo serca wszystko ok
24w4d 794g chłopaka 💙
28w4d 1470g 💙
30w5d III prenatalne 1688g 💙
33w4d 2259g 💙
37w4d 3299g 💙
37w6d 3280g 💙 urodził się A przez cc na cito. Stan przedrzucawkowy. -
Kafka jesteśmy u siebie w mieście. Już bym się nie zdecydowała na szpital z dala od domu. Mam traumę...
Przetrwaliśmy weekend ale dalej jesteśmy w szpitalu. Dzisiaj rezonans w sedacji. Będą usypiać miśka. Właśnie leży pod kroplówką z glukozą. Lekarki czekają jeszcze na oficjalny opis z EEG i ten rezonans ale prawdopodobnie trzeba będzie włączyć leczenie... -
KaFka, właśnie mąż tak luzacko do tego podchodzi, że aż mnie okropnie irytuje. Chcę wrócić do pracy w jakimś tam komforcie, że mojemu dziecku nie dzieje się żadna krzywda, więc mówię, żeby już składał o rodzicielski. A ten, że nie ma się co śpieszyć, że jak wrócę do pracy to zobaczymy. Ale kurcze co zobaczymy?!
Ja już postanowiłam, że 19 października zaczynam, dłużej już nie chcę czekać, wstępnie jestem dogadana. Niania na razie jednak nie wchodzi w grę, nie zarobię tyle, żeby to się opłacało, więc mąż musi wziąć jakiś rodzicielski, a potem będziemy chyba babcię prosić w razie czego.
Teraz drugi dzień siedzimy w domu, bo mały w niedzielę zaczął brzydko kaszleć. Dzisiaj idziemy do lekarza, ale nie sądzę, żebyśmy w tym tygodniu jeszcze poszli do żłobka. 😒
Milka, ciągle trzymam za was kciuki.
Milka1991 lubi tę wiadomość
Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
Milka1991 wrote:Kafka jesteśmy u siebie w mieście. Już bym się nie zdecydowała na szpital z dala od domu. Mam traumę...
Przetrwaliśmy weekend ale dalej jesteśmy w szpitalu. Dzisiaj rezonans w sedacji. Będą usypiać miśka. Właśnie leży pod kroplówką z glukozą. Lekarki czekają jeszcze na oficjalny opis z EEG i ten rezonans ale prawdopodobnie trzeba będzie włączyć leczenie...
Milka jak to zniosłaś?2019🩷
2025🩵 -
Milka1991 wrote:Kafka jesteśmy u siebie w mieście. Już bym się nie zdecydowała na szpital z dala od domu. Mam traumę...
Przetrwaliśmy weekend ale dalej jesteśmy w szpitalu. Dzisiaj rezonans w sedacji. Będą usypiać miśka. Właśnie leży pod kroplówką z glukozą. Lekarki czekają jeszcze na oficjalny opis z EEG i ten rezonans ale prawdopodobnie trzeba będzie włączyć leczenie...
Boże Milka tak mi przykro 🫂 ja sie czujesz? Jak mały po rezonansie? -
Rzelka wrote:KaFka, właśnie mąż tak luzacko do tego podchodzi, że aż mnie okropnie irytuje. Chcę wrócić do pracy w jakimś tam komforcie, że mojemu dziecku nie dzieje się żadna krzywda, więc mówię, żeby już składał o rodzicielski. A ten, że nie ma się co śpieszyć, że jak wrócę do pracy to zobaczymy. Ale kurcze co zobaczymy?!
Ja już postanowiłam, że 19 października zaczynam, dłużej już nie chcę czekać, wstępnie jestem dogadana. Niania na razie jednak nie wchodzi w grę, nie zarobię tyle, żeby to się opłacało, więc mąż musi wziąć jakiś rodzicielski, a potem będziemy chyba babcię prosić w razie czego.
Teraz drugi dzień siedzimy w domu, bo mały w niedzielę zaczął brzydko kaszleć. Dzisiaj idziemy do lekarza, ale nie sądzę, żebyśmy w tym tygodniu jeszcze poszli do żłobka. 😒
Milka, ciągle trzymam za was kciuki.
Rozumiem. Wcale Ci sie nie dziwię. Spokojna głowa to dużo tym bardziej jeśli chodzi o dziecko.
Te chłopy to czasem dziwnie myślą. Jak babcia chce i da radę pomóc to korzystajcie.
Jak po wizycie u lekarza? -
Po wizycie u lekarza:
Na szczęście bez zapalenia płuc czy oskrzeli, ale dostaliśmy zalecenie nebulizacji i odciągania glutów. Kto trochę zna moje niedotykalskie dziecko, ten się domyśla, jak wyglądał nasz wieczór...
Próba nebulizacji zakończyła się półgodzinną histerią. W końcu udało się uspokoić małego, podać pierś i o 18 padł na drzemkę, a to oznacza usypianie na noc dopiero po 21. 😑
Jak mały się obudził i powiedziałam do męża, że jeszcze trzeba spróbować ściągnąć te fluki, to mi zabrał dziecko i zamknął się z nim w drugim pokoju xD
Zatem nie udało się zrobić ani nebulizacji, ani dobrze odciągnąć glutów. No cóż, na razie liczymy na samowyleczenie...Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
Milka1991 wrote:Kafka jesteśmy u siebie w mieście. Już bym się nie zdecydowała na szpital z dala od domu. Mam traumę...
Przetrwaliśmy weekend ale dalej jesteśmy w szpitalu. Dzisiaj rezonans w sedacji. Będą usypiać miśka. Właśnie leży pod kroplówką z glukozą. Lekarki czekają jeszcze na oficjalny opis z EEG i ten rezonans ale prawdopodobnie trzeba będzie włączyć leczenie...
Milka ale ch**** Czy chociaż jesteście już bliżej wyjścia stamtąd? Jak mały po usypianiu i badaniu?
Naprawdę jest mi bardzo przykro. Ogromne uściski dla twojego bąka!♥️
-
Rzelka wrote:Po wizycie u lekarza:
Na szczęście bez zapalenia płuc czy oskrzeli, ale dostaliśmy zalecenie nebulizacji i odciągania glutów. Kto trochę zna moje niedotykalskie dziecko, ten się domyśla, jak wyglądał nasz wieczór...
Próba nebulizacji zakończyła się półgodzinną histerią. W końcu udało się uspokoić małego, podać pierś i o 18 padł na drzemkę, a to oznacza usypianie na noc dopiero po 21. 😑
Jak mały się obudził i powiedziałam do męża, że jeszcze trzeba spróbować ściągnąć te fluki, to mi zabrał dziecko i zamknął się z nim w drugim pokoju xD
Zatem nie udało się zrobić ani nebulizacji, ani dobrze odciągnąć glutów. No cóż, na razie liczymy na samowyleczenie...
Good, że nic poważnego!
Próbowałaś go przekupić jakąś bajką itp.? My się bujalismy z katarem ponad 3 tygodnie 🫠i zalecenie odciągania maks 3 razy na dobę chyba.
Co do adaptacji to współczuję. Podejście męża też ekhm 😏na "jakoś to się ułoży" nie ma za wiele czasu. Wiesz ten pomysł z babcią to może jest jakaś myśl? -
Kafka a jak twój mały? Lepiej?_KaFka_ wrote:Rzelka współczuję tego stresu. W ogóle to współczuję wszystkim matkom, które muszą oddać dziecko do żłobka, a wolałyby mieć je przy sobie 😥. Regina dobrze napisała, że macierzyński powinien trwać o wiele dłużej. Trochę śmiechłam z tej rozmowy z panią 😅, przepraszam 🙏 i przykro mi, że adaptacja nie idzie do przodu. Panie sugerują co robić w takiej sytuacji? Może jak mąż małego zaprowadzi, to będzie lepiej, o ile ma taką możliwość i gratuluję nowej pracy! Pomysł z nianią też jest fajny.
Jasmin1517 współczuję drogi powrotnej. Ja w pierwszą i drugą stronę też siedziałam na środku i nie jest to najwygodniejsze miejsce 😵💫. Od teraz żadnych dalekich wyjazdów powyżej 3 dorosłych osób nie będzie. Fajnie, że udał się wyjazd. Mała przekonała się trochę do dziadków? O kurczę, to mieliście trochę nieprzyjemności po tym szczepieniu. Nam z czwartku odwołali, bo lekarzy nie było. I w sumie dobrze, bo od piątku mały jest tak marudny i jęczący, że mi się pierwsze pół roku jego życia przypomina ☠️.
Ciekawe, kiedy teraz nas umówią.
Szczepi któraś z Was pirorixem? Albo ma jakąś wiedzę o tej szczepionce? Podobno jest mniej bolesna i ma mniej składników🤔
Anuśla super, że chrzciny się udały i że dzieci oraz Ty jesteście zadowoleni z miejsca, które wybrałaś 🫶
Oo ciekawie z tym księdzem, może nam zdradzisz kilka smaczków? 🤪 Jak dobrze kojarzę, to Jasmin też miała jakieś nieprzyjemności z księdzem, jak umawiała chrzest.
Fajnie to sobie z babciami zorganizowałaś.
Oby wszystko szło zgodnie z założeniami i dzieci były zaopiekowane. Wiecznie trwać to nie będzie, dacie radę, widać, że już dostrzegasz plusy tej sytuacji 👍
Dobrze, że piszesz o takich sprawach. Ja mimo że nie planuję rodzeństwa dla syna (choć przez ostatnie 2 miesiące nachodziły mnie takie myśli🤡), to fajnie wiedzieć o czymś takim. Mam znajomych, którzy mają więcej niż jedno dziecko lub będą mieli, to zwrócę im na tę kwestię uwagę. Nie miej sobie nic za złe. Nie da się wszystkiego przewidzieć. Jesteś super mamą. Mała jest zaopiekowana, a jeżeli masz możliwość skorzystać z wwr to korzystaj.
Wszystko się ułoży.❤️
Ja wracam w lutym + zaległy urlop, to pewnie bliżej kwietnia. Póki co staram się o tym nie myśleć.
Niby z mężem, jak jeszcze byłam w ciąży, mieliśmy plany, że będę z młodym w domu minimum 3 lata. Teraz trochę się pozmieniało, bo może będziemy ruszać z budową w przyszłym roku i wiadomo, że dwie wypłaty to nie jedna. Tylko co teraz małym. Lekarze zalecają nam zostawić go w domu te 3 lata, jeżeli sytuacja nam na to pozwoli. Niby teściowa zaoferowała swoją pomoc, tylko czy ona da radę, skoro sama ostatnio ma problemy ze zdrowiem? W każdym razie temat do przegadania jeszcze. Ciąża by ten problem rozwiązała🤪, może dlatego miałam takie myśli.
U nas też nocne pobudki i oa. Dalej karmię, ale raczej już bliżej końca niż dalej, choć ja mogłabym karmić nawet do 2 rż 🫣 gdyby młody współpracował. Obecnie jestem kp w nocy, kpi za dnia i dokarmiam mm, jak mam za mało pokarmu.
Mój maluch dalej w łupinie jeździ chyba jako jedyny już 😅 choć nowy fotelik stoi od czerwca u dziadków. Nasz jest do 87 cm wzrostu i można do 2 roku życia wozić w nim dziecko 🤔 wiec nie wiem czy zmieniać tym bardziej, że jakoś lepiej zaczął znosić jazde tfu, tfu.
Osiecka wow, 5 stałych posiłków 🤩 co ile mu proponujesz jedzenie?
Gratulacje przestawienia się z napędu z 4 na 2🎉 Kiedy zaczął Ci tak popylać? Jak pisałaś, to przepraszam, musiałam gdzieś pominąć.
Ja wiem, że tam polotu nie ma, ale człowiek ratuje się wszystkim 🤭 nie wiem czy to ta sama nuta, ale u mnie ma zielony berecik! xD w każdym razie mój maluch już nawet zaczął to śpiewać, jak leci w aucie. Słyszę tylko bla, bla, ba z tyłu 🤭
Mój też nie lubi wracać do domu z dworu. Mógłby cały dzień siedzieć xD. Ostatnio nawet polubił jazdę w wózku, szkoda tylko, że to ostatnie dni pogody były. Także ten, lepiej późno jak wcale. Na balkon też strach z nim wychodzić, bo jest zaraz płacz, jak wracamy do środka.
Osiecka zmiana mieszkania czy miejscowości?🙂
Jak to się stało z tymi kluczami? Przynajmniej mąż się nie nudzi i macie atrakcje🤣
Regina gratki za piękne nocki. Dobra robota, zazdroszczę.🙂
Dzięki za polecajkę skarpetek. Kupiłam mu od razu śliczny dresik w dynie😍.
Nam też te skarpetkowe buciki zjeżdżają. Ja zamówiłam jakieś buciki podobne na Allegro, ale rozmiar za duże i będę odsyłać. Może skuszę się na te ze Smyka.
Zadzwoń koniecznie, może nowe wystawią albo poprawią skierowanie i uda sie jutro. A jak mały po tej salmonella? Pewnie nie widać, że chorował 🙂
Ewa, no bardzo nieładnie z jej strony. Powodzenia w szukaniu pracy. Obyś szybko coś znalazła i nie musiała się małpą przejmować.
Milka trzymam kciuki za Wojtusia. Widzę, że Was też nie oszczędza drugi rok życia. Jak Ty się czujesz? Jesteście w CZD? Weekend to najgorszy czas. Nic sie nie dzieje, a trzeba czekać.
No i super z budową domu! Jaki planujecie? Chcesz się podzielić? Wśród moich znajomych jesteśmy tą parą, która się nie buduje i nie kupuje domu, ale ten temat bardzo lubię 😅
I tak kafka, chodzi o tego Krecika. Mnie skręca jak słyszę ten utwór 😂 mój syn póki co w ogóle nie czai tańca czy pląsów. Muzyka u nas bardziej do uspokojenia.
I nas mały ruszył jakoś pod koniec lipca. Teraz po ponad 2 mięsiacach mamy bieganie😈. I jest już ten etap, że znowu jest latwiej🙏🏻nie muszę go tak asekurować i pilnować. Jedynie wyjścia do sklepu to o matulu. Tylko małe zakupy, bo ściąga wszystko z półek i nie nadążam. Aha i pchanie koszyków, oczywiście nie tylko naszych.
Z tym jedzeniem to u nas czasem 4 a czasem 6 posiłków. Na śniadanie zawsze jakaś kaszka czy płatki plus owoc. Potem owoc/warzywo/mus. Obiad to obowiązkowo kasza albo makaron i mięso. Podwieczorek i kolacja to jogurtu jakimś dodatkiem/zupa/jajecznica. Je bardzo powtarzalnie. Nie wybrzydza. Na wakacjach wcina mule czy ośmiornicę ♥️ i na wakacjach też wlatują słoiki ofc. Ale odstawienia w nocy póki co nie widzę 🥲 a to mój warunek na starania 🤷🏻♀️
Dziewczyny jak u was ząbkowanie? U nas od połowy maja idą 3 i ja już parę razy miałam wrażenie, że one z nami są, ale no chowają się i pojawiają się. Płacze i jęki kosmiczne jak coś z zębami (od razu widać, że to zęby bo ręce w buzi i hektolitry śliny). Teraz się zastanawiam czy to może te 3 i jakieś inne? -
O to ja też mam wrażenie, że te zęby już od kilku miesięcy wychodzą i wyjść nie mogą. Na dole po lewej już od dawna prześwituje czwórka i co jakiś czas działu robi się czerwone i obrzęknięte, ale zaraz mija i wraca do poprzedniego stanu. Kły z góry też zaczerwienione co jakiś czas, ale żaden się jeszcze nie wychylił.Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
U was już czwórki na dole ? U nas dopiero dwójki idą, jedna się przebiła ostatnio. Co do tych zaczerwienionych dziąseł to ja też miałam wrażenie, że to się pojawia i znika i teraz tak myślę, że to od gryzienia każdej zabawki 😅.
Co do podawania leków i inhalacji i odciągania to raz z dziećmi jest męka raz ok. My jak nic nie daje to stosujemy przy odciąganiu chwyt pediatryczny i nikt się nie patyczkuje, u nas mały katar to zaraz zapalanie ucha było i antybiotyki.2019🩷
2025🩵 -
U nas wszystkie jedynki i dwójki już od dawna, wyszły chyba do końca 7 miesiąca, ale już od kilku miesięcy nic dalej. W sumie to dobrze, mniejsza szansa że się któryś ząb popsuje. Siekacze przynajmniej łatwo umyć, trzonowce to już wyższa szkoła jazdy.
Wiesz, my też umiemy trzymać małego do badań i krótkich zabiegów, ale ta wczorajsza histeria była naprawdę koszmarna.Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 września, 09:51
Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
Cześć dziewczyny. Dziękuję za kciuki i dobre słowo. Dziś wychodzimy 🥳
Sytuacja jest mocno średnia. EEG wyszło nieprawidłowo, rezonans podobny do tego ostatniego jak był malutki, ani lepiej ani gorzej. Lekarze zdecydowali o włączeniu leczenia. Ale my z mężem bardzo tego nie chcemy. Wojtuś nie ma mocnych i częstych tych napadów. Ot zapatrzy się mocno i długo raz na trzy dni. Te wzdrygniecia to mówią że raczej nie padaczkowe tylko takie fizjologiczne. Tylko tymi zawieszeniami się przejmują. Spróbuję skontaktować się z naszą neurolog z poradni w czd ale nie wiem czy będzie chciała go konsultować poza wizytą, a terminy mega odległe. Zobaczymy czy się odezwia. Ale umówiłam się też na wideo wizytę z bardzo dobrym polecanym neurolog z Warszawy w niedzielę. Zanim włączymy leki muszę mieć pewność że naprawdę trzeba.
A co do samego rezonansu to nic fajnego. Byłam przy nim jak dostawał leki usypiające. Rozpłakałam się. Okropny widok jak Twoje dziecko odpływa i ma taki splatany wzrok, widzi Cię ale nie poznaje. Jak się budził to znów łzy. No nie wiem jak to wytłumaczyć...jak już się wybudził mocno to był mega agresywny, taki zły że szok. Nigdy go takiego nie widziałam. Nie mogłam go utrzymać. Biedny, taki był pogubiony
osiecka89 lubi tę wiadomość





