🌞 Letnie Maluchy 2025 🌞
-
WIADOMOŚĆ
-
Milka dobrze, że już wracacie do domu. Oby po kolejnych konsultacjach okazało się, że nie jest tak źle i obyło się bez leków.. 😮💨
U nas od 3 miesięcy „spokój” z zębami. Mamy nadal 8, nic nowego nie wyszło. Ale noce tragedia, co kilka dni dziąsła krwiste i zapuchnięte i marzę żeby w końcu coś się z tego wykluło. No i u nas to na pewno nie wina gryzienia zabawek, bo to już dawno nie było grane. Podobnie ze ślinieniem się.. Jedynie widać, że jest maruda i kiepsko śpi, najlepiej z cyckiem w buzi 🫠
A co do kataru i odciągania to też młoda nie znosi, ale po zeszłorocznym pobycie w szpitalu już tego nie bagatelizujemy.. wtedy też miała lekki katar, który w niczym jej nie przeszkadzał, a że odciąganie to była wielka drama to jakoś się nie przykładaliśmy 🫣 Aż nagle w nocy zaczęła się dusić.. Nawet wtedy na sor osłuchowo było czysto, kilkanaście godzin później przy przyjęciu do szpitala również, dopiero na rentgenie wyszło początkowe zapalenie płuc 🫣 -
Rzelka wrote:U nas wszystkie jedynki i dwójki już od dawna, wyszły chyba do końca 7 miesiąca, ale już od kilku miesięcy nic dalej. W sumie to dobrze, mniejsza szansa że się któryś ząb popsuje. Siekacze przynajmniej łatwo umyć, trzonowce to już wyższa szkoła jazdy.
Wiesz, my też umiemy trzymać małego do badań i krótkich zabiegów, ale ta wczorajsza histeria była naprawdę koszmarna.
A to tak, to masz rację, czasami lepiej po prostu odpuścić.2019🩷
2025🩵 -
Milka1991 wrote:Cześć dziewczyny. Dziękuję za kciuki i dobre słowo. Dziś wychodzimy 🥳
Sytuacja jest mocno średnia. EEG wyszło nieprawidłowo, rezonans podobny do tego ostatniego jak był malutki, ani lepiej ani gorzej. Lekarze zdecydowali o włączeniu leczenia. Ale my z mężem bardzo tego nie chcemy. Wojtuś nie ma mocnych i częstych tych napadów. Ot zapatrzy się mocno i długo raz na trzy dni. Te wzdrygniecia to mówią że raczej nie padaczkowe tylko takie fizjologiczne. Tylko tymi zawieszeniami się przejmują. Spróbuję skontaktować się z naszą neurolog z poradni w czd ale nie wiem czy będzie chciała go konsultować poza wizytą, a terminy mega odległe. Zobaczymy czy się odezwia. Ale umówiłam się też na wideo wizytę z bardzo dobrym polecanym neurolog z Warszawy w niedzielę. Zanim włączymy leki muszę mieć pewność że naprawdę trzeba.
A co do samego rezonansu to nic fajnego. Byłam przy nim jak dostawał leki usypiające. Rozpłakałam się. Okropny widok jak Twoje dziecko odpływa i ma taki splatany wzrok, widzi Cię ale nie poznaje. Jak się budził to znów łzy. No nie wiem jak to wytłumaczyć...jak już się wybudził mocno to był mega agresywny, taki zły że szok. Nigdy go takiego nie widziałam. Nie mogłam go utrzymać. Biedny, taki był pogubiony
Milka, ciężko się to czyta. Jesteś dzielna dziewczyno, ten widok musiał być ciężki, dobrze że to już za wami! Super, że wychodzicie już do domu i rób tak jak czujesz, dodatkowa konsultacja to nic złego.2019🩷
2025🩵 -
Jasmin1517 wrote:Milka dobrze, że już wracacie do domu. Oby po kolejnych konsultacjach okazało się, że nie jest tak źle i obyło się bez leków.. 😮💨
U nas od 3 miesięcy „spokój” z zębami. Mamy nadal 8, nic nowego nie wyszło. Ale noce tragedia, co kilka dni dziąsła krwiste i zapuchnięte i marzę żeby w końcu coś się z tego wykluło. No i u nas to na pewno nie wina gryzienia zabawek, bo to już dawno nie było grane. Podobnie ze ślinieniem się.. Jedynie widać, że jest maruda i kiepsko śpi, najlepiej z cyckiem w buzi 🫠
A co do kataru i odciągania to też młoda nie znosi, ale po zeszłorocznym pobycie w szpitalu już tego nie bagatelizujemy.. wtedy też miała lekki katar, który w niczym jej nie przeszkadzał, a że odciąganie to była wielka drama to jakoś się nie przykładaliśmy 🫣 Aż nagle w nocy zaczęła się dusić.. Nawet wtedy na sor osłuchowo było czysto, kilkanaście godzin później przy przyjęciu do szpitala również, dopiero na rentgenie wyszło początkowe zapalenie płuc 🫣
No i u nas takich akcji było parę. Może ze dwa katary w ciągu 5 lat u córki bez naszej ingerencji przeszły bez echa. Reszta to zawsze zapalenie ucha, albo gorzej. U nas ogólnie problem się skończył właśnie jak nauczyła się dmuchać nos, bo z tego co nam doktor powiedziała, to ona wcześniej wciągała to wszystko głębiej bo ciagnęła zamiast dmuchać dlatego tak ciężko wiecznie z tym było...2019🩷
2025🩵 -
Milka1991 wrote:Cześć dziewczyny. Dziękuję za kciuki i dobre słowo. Dziś wychodzimy 🥳
Sytuacja jest mocno średnia. EEG wyszło nieprawidłowo, rezonans podobny do tego ostatniego jak był malutki, ani lepiej ani gorzej. Lekarze zdecydowali o włączeniu leczenia. Ale my z mężem bardzo tego nie chcemy. Wojtuś nie ma mocnych i częstych tych napadów. Ot zapatrzy się mocno i długo raz na trzy dni. Te wzdrygniecia to mówią że raczej nie padaczkowe tylko takie fizjologiczne. Tylko tymi zawieszeniami się przejmują. Spróbuję skontaktować się z naszą neurolog z poradni w czd ale nie wiem czy będzie chciała go konsultować poza wizytą, a terminy mega odległe. Zobaczymy czy się odezwia. Ale umówiłam się też na wideo wizytę z bardzo dobrym polecanym neurolog z Warszawy w niedzielę. Zanim włączymy leki muszę mieć pewność że naprawdę trzeba.
A co do samego rezonansu to nic fajnego. Byłam przy nim jak dostawał leki usypiające. Rozpłakałam się. Okropny widok jak Twoje dziecko odpływa i ma taki splatany wzrok, widzi Cię ale nie poznaje. Jak się budził to znów łzy. No nie wiem jak to wytłumaczyć...jak już się wybudził mocno to był mega agresywny, taki zły że szok. Nigdy go takiego nie widziałam. Nie mogłam go utrzymać. Biedny, taki był pogubiony
Milka jesteście bardzo dzielni, ty i Wojtek 💪🏻 polubiłam, że już wychodzicie do domu 🙌🏻 też bym szła w dodatkowe konsultacje. Kurcze z tą babką z czd obowiązkowo powinniście dostać termin czy coś. Przecież jesteście pod ich opieką, więc taka kompleksowa opieka powinna być zagwarantowana 😑 oby te leki nie były potrzebne!
Przepraszam, że zapytałam o samo badanie i uśpienie. Nie potrzebnie ci to przywolywalam.
Obyście byli już w domu i Wojtek szalał z pozostała dwójka ♥️ -
Dziewczyny my już w domu. Oddzwoniła do mnie nasza neurolog z Warszawy. Włączamy leczenie. Ona nie miała też żadnych wątpliwości. To padaczka Petit Mal. Doszedł jeszcze opis EEG od lekarki z innego miasta i on też jasno wskazuje padaczkę. Próbowałem zaklinać rzeczywistość ale niestety realia są jakie są. Od jutra zaczynamy przyjmowanie leków. Wstępnie bierze się je dwa lata i co pół roku kontrolne EEG. Musimy je podawać dwa razy dziennie o tej samej porze. I zawsze nosić przy sobie dodatkowe leki ratunkowe w razie wystąpienia drgawek...muszę się z tym wszystkim oswoić i zapoznać. Pocieszające jest to że Wojtek ładnie się rozwija i to wszystko przez co przeszedł nie wpłynęło mocno na niego
Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 września, 21:16
-
Milka, tulę mocno. Pocieszające jest jeszcze to, że z czasem może to minąć. Co prawda może to być kilka-kilkanaście lat, ale jednak.
Trzymajcie się.
Milka1991 lubi tę wiadomość
Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
Milka1991 wrote:Dziewczyny my już w domu. Oddzwoniła do mnie nasza neurolog z Warszawy. Włączamy leczenie. Ona nie miała też żadnych wątpliwości. To padaczka Petit Mal. Doszedł jeszcze opis EEG od lekarki z innego miasta i on też jasno wskazuje padaczkę. Próbowałem zaklinać rzeczywistość ale niestety realia są jakie są. Od jutra zaczynamy przyjmowanie leków. Wstępnie bierze się je dwa lata i co pół roku kontrolne EEG. Musimy je podawać dwa razy dziennie o tej samej porze. I zawsze nosić przy sobie dodatkowe leki ratunkowe w razie wystąpienia drgawek...muszę się z tym wszystkim oswoić i zapoznać. Pocieszające jest to że Wojtek ładnie się rozwija i to wszystko przez co przeszedł nie wpłynęło mocno na niego
Milka ty jesteś tu i teraz i tobie ciężko w nowej sytuacji, ale powoli wejdzie rutyna i nie będzie to już dla was nic nowego. Jestem pod wrażeniem, że lekarka odpisała i tak szybko wiadomo co i dalej, można żyć w nowej rzeczywistości. Czytam, że ten rodzaj może przejść z czasem i ja afirmuję, że tak właśnie będzie. Jedyne co to mam nadzieję, że na dzień dzisiejszy małemu posmakują leki 😅
Milka1991 lubi tę wiadomość
2019🩷
2025🩵 -
ReginaPhalange wrote:Milka ty jesteś tu i teraz i tobie ciężko w nowej sytuacji, ale powoli wejdzie rutyna i nie będzie to już dla was nic nowego. Jestem pod wrażeniem, że lekarka odpisała i tak szybko wiadomo co i dalej, można żyć w nowej rzeczywistości. Czytam, że ten rodzaj może przejść z czasem i ja afirmuję, że tak właśnie będzie. Jedyne co to mam nadzieję, że na dzień dzisiejszy małemu posmakują leki 😅
No to mnie teraz zastrzeliłas. W ogóle o tym nie pomyślałam. O fuck. Oby posmakowały ! -
Podpisuje się pod tym co Regina napisała! Niech to będzie przejściowe. I fajnie, że dostałaś tyle i tak sprawnie odpowiedzi od lekarzy. Człowiek nie musi edukować się, bo jeden tak a drugi srak.
I tak jak piszesz, synek rozwija się super 💪🏻♥️
Milka1991 lubi tę wiadomość
-
Milka bardzo mi przykro, że diagnoza się potwierdziła 🫂 nie tak miało być. Mam wielką nadzieję, że ta choroba minie z czasem. Trzymajcie się ciepło ❤️
Rzelka jak tam? Mały już lepiej się czuje?
Osiecka od czwartku już jest ok ❤️ (za to dzisiaj się budzi co chwila 😮💨 już się boję jutra). Także uff... W ciągu dnia są kryzysy mniejsze i większe, jak na króla dramatu przystało, ale jakoś dajemy radę gasić te pożary 😅
Powiem szczerze, że tak dał mi przez tamten tydzień w kość, że przez głowę przechodziły mi myśli, żeby dziewczynom na staraczkowym napisać, żeby przemyślały swoje decyzje jeszcze raz xD tak było grubo!
To projekt, który kupiliśmy:
https://www.archon.pl/projekty-domow/projekt-dom-w-przebisniegach-3-g2-m70a23a32e42a3
Parę rzeczy jeszcze będziemy w nim zmieniać.
Nasz fajnie się kiwa do muzyki🥰. Z miesiąc temu zaczęliśmy mu ją puszczać właśnie po to, żeby załapał, bo u nas w domu to się nawet radia nie słucha. Śmiesznie to musiało wyglądać, jak mały siedział na łóżku w sypialni, a my przed nim staliśmy i się bujaliśmy w rytm🤡 dobrze, że nie będzie tego pamiętał🙈.
U nas problemu z zakupami nie ma, mamy na to genialne rozwiązanie – nie zabieramy go. Mąż przeważnie robi zakupy sam, bo z małym to nie ma szans, zaraz jest afera.
Może jak zacznie chodzić, to to sie zmieni i będziemy częściej chodzić w trójkę, kto wie xD.
Spoko, u mnie też jest monotonia, tym bardziej że nie je jajek. Tak bym mu od czasu do czasu zrobiła jajecznicę lub jajko na twardo, a tak to raczy się kaszkami lub kanapkami xD
Jeżeli mogę spytać, to czemu kp jest przeciwwskazaniem do starań?🤔
W każdym razie trzymam kciuki, żeby sprawnie poszło i z jednym i z drugim🤞
Co do zębów, to mój ma 8. Czy u Waszych maluchów też one tak wolno wychodzą?
Pod koniec lipca przebiły się górne jedynki i dolna dwójka i do tej pory jeszcze całe nie wyszły, a mijają już 2 miesiące. Też co chwila dziąsła ma spuchnięte i czerwone, a 3 i 4 jak nie było, tak nie ma. Za to tak jak u Osieckiej mamy pełno śliny i rączki w buzi (i nie tylko).
Regina jak spanie w łóżeczku? 🙂Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 września, 02:07
Milka1991 lubi tę wiadomość
-
Cześć Milko, bardzo przykro mi z powodu diagnozy Twojego synka. Być może jestem w stanie coś zasugerować w związku z tym z czym się mierzycie.
Moje dziecko jest w niepełnosprawności nabytej związanej z padaczkami i miokloniami. Zaakceptuj moje zaproszenie do przyjaciółek abym mogła rozwinąć myśl.
Milka1991 lubi tę wiadomość
-
Moje dziecko dzisiaj już w żłobku, ale szczerze to jeszcze taki zupełnie zdrowy to on nie jest. Najgorzej, że przez ten tydzień nic mu się nie zapomniało, w szatni wszedł w fazę kleszcza i od razu rozpacz 😢 pani zapytała, czy dzisiaj na dwie godziny, no absolutnie nie! Przecież cały tydzień nie był...
Teraz ja się rozchorowałam. Fakt tydzień czułam się źle i myślałam, że przez weekend już wyzdrowieję, a w sobotę dostałam mega kataru i teraz jestem kompletnie chora. Dziwne te choroby teraz, że przez tydzień jest takie niewiadomo co, a potem się rozkręca i znowu tydzień chorowania.Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
Rzelka wrote:Moje dziecko dzisiaj już w żłobku, ale szczerze to jeszcze taki zupełnie zdrowy to on nie jest. Najgorzej, że przez ten tydzień nic mu się nie zapomniało, w szatni wszedł w fazę kleszcza i od razu rozpacz 😢 pani zapytała, czy dzisiaj na dwie godziny, no absolutnie nie! Przecież cały tydzień nie był...
Teraz ja się rozchorowałam. Fakt tydzień czułam się źle i myślałam, że przez weekend już wyzdrowieję, a w sobotę dostałam mega kataru i teraz jestem kompletnie chora. Dziwne te choroby teraz, że przez tydzień jest takie niewiadomo co, a potem się rozkręca i znowu tydzień chorowania.
Przeczytałam twój wpis i się zastanawiałam czy to nie ja napisałam! Mnie wzięła choroba tydzień temu w niedzielę i dopiero w piątek zaczęło się mocno i do dzisiaj się męczę…, nie wiem ocb, nikt inny nie jest chory. Zakładam zapalenie zatok…, ale zazwyczaj bierze mocno i w tydzień się kończy a tutaj bardzo wolno się się rozkręca.
Kafka u nas już spanie w łóżeczku się przyjęło, ale jak w nocy marudzi to biorę go do siebie. Co do zakupów to my zawsze go bierzemy, ale ja mu po prostu daje zakupy do ręki i co chwila zmieniamy. Biorę chleb to on go trzyma, później papier to zabieram chleb i tak dalej inaczej marudzi chyba że mu jakąś przekąskę wcisnę to wtedy jest spokój.2019🩷
2025🩵 -
U nas od 3 tygodni młodemu coś w nosie furczało. Niby nie jakoś bardzo, ale inhalowałam go jak tylko miałam chwilę. Jak widać, bez większych efektów, bo dzisiaj już mu przeszkadza w spaniu i się wybudza z płaczem...
Mam nadzieję, że ten katar nie rozwinie się bardziej. Kurczę, gdzie on mógł go złapać, jak my nigdzie nie chodzimy.
A jutro miałam odwiedzić koleżankę, która miesiąc temu urodziła 😑 już pojechałam.
Regina super, że dobrze Wam idzie. W końcu łóżko dla siebie.👍
U nas słabo z tymi zakupami, bo nawet jak mu dajemy coś potrzymać, to to jest chwila, bo się chłopak szybko nudzi. Często mamy tak, że nie zdążę mu dać, a już to jest na podłodze, a w większości przypadków to nic mu nie odpowiada i nawet do ręki nie chce brać tylko kreci aferę bo chce na ręce. Tylko rób wtedy zakupy z dwoma wózkami i z nim na ręku 😅. Kiedyś pojechałam z nim do Lidla jakoś w połowie maja. Też mu dawałam różne rzeczy, żeby go zająć, a zakupy i tak szybko skończyłam, bo ciągle jęczał i marudził. Tak sie spieszyłam, że jak go wyciągałam z wózka przy samochodzie to zobaczyłam, że młody trzyma awokado, za które ja oczywiście nie zapłaciłam, więc musiałam wracać z nim do tego sklepu, żeby zapłacić, tak mnie koleś załatwił.🫣
Od tamtej pory żadnych samotnych zakupów chyba, że śpi xD
-
_KaFka_ wrote:U nas od 3 tygodni młodemu coś w nosie furczało. Niby nie jakoś bardzo, ale inhalowałam go jak tylko miałam chwilę. Jak widać, bez większych efektów, bo dzisiaj już mu przeszkadza w spaniu i się wybudza z płaczem...
Mam nadzieję, że ten katar nie rozwinie się bardziej. Kurczę, gdzie on mógł go złapać, jak my nigdzie nie chodzimy.
A jutro miałam odwiedzić koleżankę, która miesiąc temu urodziła 😑 już pojechałam.
Regina super, że dobrze Wam idzie. W końcu łóżko dla siebie.👍
U nas słabo z tymi zakupami, bo nawet jak mu dajemy coś potrzymać, to to jest chwila, bo się chłopak szybko nudzi. Często mamy tak, że nie zdążę mu dać, a już to jest na podłodze, a w większości przypadków to nic mu nie odpowiada i nawet do ręki nie chce brać tylko kreci aferę bo chce na ręce. Tylko rób wtedy zakupy z dwoma wózkami i z nim na ręku 😅. Kiedyś pojechałam z nim do Lidla jakoś w połowie maja. Też mu dawałam różne rzeczy, żeby go zająć, a zakupy i tak szybko skończyłam, bo ciągle jęczał i marudził. Tak sie spieszyłam, że jak go wyciągałam z wózka przy samochodzie to zobaczyłam, że młody trzyma awokado, za które ja oczywiście nie zapłaciłam, więc musiałam wracać z nim do tego sklepu, żeby zapłacić, tak mnie koleś załatwił.🫣
Od tamtej pory żadnych samotnych zakupów chyba, że śpi xD
Hahaha no to nieźle naprawdę, ja myślałam że mój to maruda xd jego ulubione słowo to daj bez j i jak nie dam to volume tylko rośnie aż w uszach piszczy. Słyszę tylko daj i daj, a czasami nawet nie wiem co, chyba dla zasady.
Mojemu też coś w nosie słychać, ale w dzień nic nie ma tylko w nocy. Akurat nam dwojka na dole wyszła to może dlatego, mam nadzieję że wyjdzie zaraz druga i nadrobimy do was 8 ząbków.
U nas chodzenie na pełnej, już nawet nie chodzi jak stara baba z problemami z biodrami tylko zgina już kolana 😅 na szczęście jeszcze nie biega 🤣. Ogólnie to co chwila się gdzieś walnie, jak jeden siniak zjedzie to zaraz coś drugiego wyjdzie. Niby mieszkanie zabezpieczone, ale ostatnio walnął czołem w pustą ścianę…, folia bąbelkową to ja nie będę mieszkania obklejać. Chyba 😅.
Ostatnio weszła mu faza na pluszaki tylko by je tulił i chodzi z nimi i całuje, oczywiście najlepszy ten co siostra się nim bawi 😂.
Najlepiej to ostatnio zrzuca mi pudełka z kallaxa i wchodzi na drugą półkę i raz tak jakoś wlazł, że spadł do tyłu… dobrze, że tam pranie było. Ogólnie jakby mógł to by się wyskrobał na lampę…
_KaFka_ lubi tę wiadomość
2019🩷
2025🩵 -
Kafka fajny dom wybraliście, my też się rozglądamy za jakimś, ale kiedy to będzie to nie wiemy. Moje marzenie to już nie mieszkać w bloku, duszę się tutaj. Marzy mi się ogród i móc wyjść na swój taras… Wielkościowo wychodzi nam podobnie bo inne to naprawdę małe domki wychodzą, ale my celujemy w piętrowy z pokojami na dole. Mam nadzieję, że u was to z tym basenem co na wizualizacji będzie ?
2019🩷
2025🩵 -
Hahaha z tym "daj" to tak jak u nas. Też jest "da i da", a najlepiej, że czasem ręką pokazuje, a ja dalej nie wiem o co chodzi 🤡.
Kochana, teraz to jest i tak bajka z tym jego marudzeniem. Jak sobie przypomnę te pierwsze pół roku, to sama się zastanawiam, jak to przeżyłam. Ale nie powiem, trochę zryło mi to beret, bo teraz jak dłużej jęczy bez powodu, to mi się nerw załącza 😔. Najgorzej jest przed okresem, mam wtedy jeszcze mniej cierpliwości i obrywa mąż 🫢. Przed ciążą tak nie miałam. Może to jakiś psm, albo zmęczenie daje osobie znać🤔
To u nas z tym nosem tak samo było. Za dnia nic, tylko w nocy było słychać i to też nie codziennie. Aż do wczoraj. Dzisiaj to mu już ciurkiem leciało i miał stan podgorączkowy, ale póki co dzisiejsza noc zapowiada się lepiej, tfu, tfu, tfu.
Oby u Was to były zeby 🤞
Gratulacje chodzenia! 🎉 Ja już chyba też bym chciała, żeby i mój zaczął chodzić, ale on dopiero co zaczął sam stać i to też jak się chłopak zapomni😅, trwa to kilka sekund.
Także jeszcze trochę czasu potrzebuję. My mamy słabo pozabezpieczane mieszkanie i co chwila sobie palce przycina 🫣 – a to w szufladzie, a to drzwiami od szafy lub szafki 🙈. Z tymi pluszakami to jest mega urocze 🥰 nasz też tak ma. Wszystkie misie tuli ❤️.
Ma szczęście bo już miałam zamiar gdzieś je oddać.
A to Ci gagatek, chyba rośnie Ci mały alpinista🧗♂️. Mój jak już włazi, to na stolik manipulacyjny, paczkę pampersów i na tackę od krzesełka xD.
Regina, znając siebie i męża, to bardzo możliwe, że jeszcze nas przegonicie z budową xD. My problem mamy, żeby wakacje wybrać, a co tu mówić o budowie🤡 no ale jak dobrze pójdzie, to ruszamy na wiosnę.
Właśnie też bym chciała mieć trochę podwórka. Móc znajomych zaprosić, grilla zrobić. Latem się poopalać i mieć spokój. Nikt nad głową nie będzie tupał, krzyczał, drzwiami trzaskał czy słuchał głośno muzyki. A i jak będzie mi zimno, to włączę ogrzewanie, a nie będę siedzieć w 20 stopniach jak teraz.
Tak, tak, oczywiście, że z basenem 🤣Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 września, 01:22
-
Kafka ale super dom! I ile salonu, prawie tyle co moje mieszkanie 😂🥲!!! Ekstra. Zamierzasz sama urządzać czy z projektantem?
Milka jak u was? Jak po lekach?
Ja dziś planuje pierwsza noc w jego pokoju. Mąż skończył skręcać łóżko W KOŃCU 😅 od soboty...
A w przyszłą środę zaczynamy żłobek, także Rzelka dołącze do twojego klubu 🙌🏻
_KaFka_ lubi tę wiadomość
-
osiecka89 wrote:Kafka ale super dom! I ile salonu, prawie tyle co moje mieszkanie 😂🥲!!! Ekstra. Zamierzasz sama urządzać czy z projektantem?
Milka jak u was? Jak po lekach?
Ja dziś planuje pierwsza noc w jego pokoju. Mąż skończył skręcać łóżko W KOŃCU 😅 od soboty...
A w przyszłą środę zaczynamy żłobek, także Rzelka dołącze do twojego klubu 🙌🏻
Osiecka salon + kuchnia to tez całe nasze mieszkanie😅 i trochę przeraża mnie ta wielkość. Chcieliśmy z początku zrezygnować z kominka w salonie bo uważamy, że jest zbyteczny (przynajmniej dla nas), ale mam wrażenie, że bedzie strasznie pusto i jeszcze sie zastanawiamy.
O urządzeniu to ja jeszcze nie myślę 😅. Ja nie mam poczucia gustu. Do tego nie umiem podejmować decyzji więc pewnie kogoś będziemy musieli poszukać.
Nie czepiaj sie męża. Ważne, że skręcił 🤣 pewnie chciał mieć Was dłużej przy sobie.
Będziesz spać razem z małym czy będziesz próbowała, żeby sam spał? W każdym razie powodzenia 🙂
Jak nastawienie co do żłobka?Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 października, 00:48







