LIPCOWE mamy 2025 👶🌞🏝️
-
WIADOMOŚĆ
-
Hej, super że dajcie znać co u Was!
U nas drzemki i sen się popsuł od kilku dni, położenie na drzemkę graniczy z cudem, a wczoraj w ogóle miał 5.5h OA, plus ostatnie 2 noce robi sobie OA między 3 a 5 rano a potem dosypia 1-2h jeszcze. Nigdy tak nie było, więc oczy na zapałki mam.
Nadal nie siada na pupie, ale pracujemy nad tym z fizjo, za to w tym tygodniu zaczął wstawać na nogi przy meblach i siadać w klęku, kilka razy stracił równowagę i się cały poobijał
Pod koniec marca mamy jeszcze nimernix. Miał tez epizod pleśniawek, nic nie jadł prawie, ale po tygodniu z nystatyna przeszło.
Wagowo dość szybko przybiera odkąd zjada zwykłe posiłki, dostaje II śniadanie koło 10, około 14 przekąska np. mus i chrupka, koło 17-18 obiadokolacja. Butelek mleka nie liczę bo często zjada albo cała albo tylko 30-60ml i wylewam, więc nie wiem
Pozdrawiamy wiosennie 🌷🌷🌷 -
My już siadamy od kilku dni i ćwiczymy często i gęsto, więc mały już naprawdę fajnie siada, przechodzi z czworaków do siadu i z siadu do czworaków i też dzięki temu w końcu potrafi ładnie zejść ze stania, więc już też tak nie muszę się spinać, że mi upadnie.
Co najważniejsze w końcu mogę się pozbyć wanienki i wymienić ją na siedzisko do wanny, dzisiaj będzie test.
Mój też włazi po schodach, a barierek dalej nie zamontowaliśmy, nie wiem kiedy to nastąpi 😅
U nas sen też się zmienił - przede wszystkim odpuszczamy już trzecią drzemkę, do tej pory one jeszcze były, choć już gdzieś z miesiąc strasznie walczył z zaśnięciem na nie. Ale od kilku dni już nie ma opcji. Niestety drzemki znowu nam się trochę skróciły i czasami tego snu łącznie w ciągu dnia jest 1-1,5 h. Najczęściej ostania drzemka się kończy gdzieś o 14, więc generalnie koło 17:30 już jest lekka drama 😬 przez to muszę mu zmienić porę obiadokolacji, bo już jest taki rozwścieczony wtedy, że nic praktycznie nie ląduje w buzi. Na spacerze w spacerówce nie ma opcji, że zaśnie, więc ta forma drzemania też opada.
Jest też więcej problemu z usypianiem na drzemki, chociaz i tak wciąż jest spoko. Jeśli chodzi o sen nocny to częściej sie wybudza znowu.
Zobaczymy czy się jeszcze pogorszy 😅
-
A moja Gabrysia właśnie przechodzi RSV, chyba starszaczka przyniosła ze żłobka. Cały nos zawalony katarem, kichanie, okropny kaszel, śpi troszkę więcej niż zwykle, widzę że ją to bardzo męczy. Oczywiście byliśmy u lekarza i osłuchowo czysto... Jutro po południu mamy rodzinnego więc jeszcze raz ją lekarz obejrzy. Starsza tylko ma kaszel i katar ale dobrze funkcjonuje. Ja jestem za smarkana, kicham, mąż najlepiej to znosi.
Poza tym to mała jeszcze nie robi prób siadania, dopiero co odpycha się troszkę nóżkami i podnosi tyłek do góry. Starsza pamiętam że już usiadła jak miała 8,5 miesiąca. Tutaj poczekamy troszkę dłużej👰🤵 2016 married
👶🩷 .17.08.2023
18.10.2024 ⏸️
Niedoczynność tarczycy - letrox 100
Wizyta 7.11 0,5cm
Wizyta 19.11 1,54cm ❤️169ud/min
Wizyta 26.11 2,25cm
Wizyta 21.12 6,74cm
Prenatalne 23.12 6,9cm🩷 girl 164ud/min
07.01 wizyta 9,79cm🩷
04.02 wizyta 295g🩷
17.02 połówkowe 388g🩷
04.03 wizyta 590g🩷
25.03 wizyta 965g
22.04 wizyta 1800g
23.04 prenatalne 1600g🩷
22.05 wizyta 2,5kg
03.06 wizyta 2,9kg
17.06 wizyta 3,4kg
24.06 wizyta 3,5kg
01.07 wizyta 3,9kg

-
Czy tylko moje dziecko jest amebą? 😂 nawet dobrze nie umie pełzac. Siadać nie probuje, czworakowac tez nie 🤷♀️ Jeszcze sie nie stresuje, ale troche mi to dziwne ze wszystko stanęło.
Nocki przesypia całe(19.30-6) ale drzemki w dzień mamy az 4! Tyle ze każda drzemka co do minuty trwa 30 minut...
-
@Vilka, trzymajcie się tam 😷
@Shaylen, może pewnego dnia wstanie i wszystko jednego dnia ogarnie, siadanie, raczkowanie i was zaskoczy 😎
U nas dziś pierwszy raz usiadł sam, Ale tylko raz 😅
Zrobiliśmy dziś też pierwszy spacer w spacerówce, no rosną nam te dzieci nie da się ukryć 🥹
Nocki się naprawiły, drzemki raz wypadają 2
, raz 3 dziennie. Właśnie pisze ze śpiochem na mnie, bo na 3 drzemkę nie zasnął, ale padł przed 18 i teraz nie wiem co z nim zrobić, pewnie noc z głowy się szykuje…
Milka676 lubi tę wiadomość
-
@Vilka jejku ale Was poskładało😔 trzymam kciuki żebyście szybko doszli do siebie❤️
@Shaylen spokojnie, ma jeszcze czas. Nim się obejrzysz będzie zasuwać. Ja zaczynam tęsknić za czasami gdy tylko leżała tam gdzie ją położyłam😂 w tym tygodniu zaczęła siadać i wstawac łapiąc się za oparcie łóżka. Oczywiście od razu się wywraca na plecy. Pół biedy na łóżku ale jak zrobi mi tak na podłodze 🫠
W kojcu nie chce siedzieć, chyba że siedzę z nią. W łóżeczku ryczy jak oparzona choćbym jej tam milion zabawek wrzuciła. Drzemki spowrotem kontaktowe na rękach. Na dworze też najlepiej nosić. Czasem udaje się w nosidle ale jednak częściej chce na rękach przodem do świata. Spacerowka spoko na 20 minut max. Rozszerzanie diety idzie fajnie, ale noc to dalej maraton cyckowy.
Nie wiem sama, mam ostatnio jakiś kryzys chyba. Lepiej sobie radziłam gdy była mniejsza 😔 miałam ogarnięte mieszkanie, siebie. A teraz żeby cokolwiek zrobić muszę prosić mamę o przyjazd, bo mąż nadal jest tylko w weekendy. W poprzedni w niedzielę wieczorem stwierdził, że on nie wie jak ja daję radę i podziwia. Tylko. że ja nie daje rady 😔 -
@Letycja, ściskam Cię. Z poprzednich postów kojarzę, że też masz wymagające dziecko.
My z gondoli prawie nie korzystaliśmy, tak nienawidzila tam jeździć 🙈 w spacerówce jest trochę lepiej, ale też tak 20-30 min max i to nie zawsze. Oczywiście spacery najlepsze byłyby na rękach, przodem do świata tak jak u Was, ale ja nie mam już siły by tak ją nosić. W domu jeszcze okej, ale na spacerach jest mi ciężko.
Podziwiam Cię, że w tygodniu jesteś sama. Ja codziennie czekam na powrót męża z pracy. Chociaż wieczorami Mała i tak ma mamozę, więc to ja ją usypiam.
I mnie też na tym etapie ciężko jest coś zrobić, bo jej ulubionym zajęciem jest pełzanie do moich nóg i wyciąganie rąk, żebym ją wzięła. -
Dziękuję ❤️ Ja już sama nie wiem czy córka jest wymagająca czy ja niedomagająca...Serio gdyby nie to, że mam mamę na wyciągnięcie ręki to nie wiem co bym zrobiła. Nie wiem jak sobie radzą samodzielne mamy, albo te które mają mężów na weekendy i nikogo więcej do pomocy...Karla_ wrote:@Letycja, ściskam Cię. Z poprzednich postów kojarzę, że też masz wymagające dziecko.
My z gondoli prawie nie korzystaliśmy, tak nienawidzila tam jeździć 🙈 w spacerówce jest trochę lepiej, ale też tak 20-30 min max i to nie zawsze. Oczywiście spacery najlepsze byłyby na rękach, przodem do świata tak jak u Was, ale ja nie mam już siły by tak ją nosić. W domu jeszcze okej, ale na spacerach jest mi ciężko.
Podziwiam Cię, że w tygodniu jesteś sama. Ja codziennie czekam na powrót męża z pracy. Chociaż wieczorami Mała i tak ma mamozę, więc to ja ją usypiam.
I mnie też na tym etapie ciężko jest coś zrobić, bo jej ulubionym zajęciem jest pełzanie do moich nóg i wyciąganie rąk, żebym ją wzięła.
U nas gondola była okej tak do 4 miesiąca max, chociaż też zdarzały się akcje "wyprowadźmy wózek na spacer z bobasem na rękach". Myślałam, że spacerówka będzie game changerem no i zawiodłam się 😅
W ogóle to mam przyjaciółkę, która jest teraz w pierwszej ciąży, też z lipcowym bobasem i ojeju jak ja jej zazdroszczę, że jest na etapie wylegiwania się i kompletowania wyprawki 😄Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 marca, 20:58
-
U nas ostatnio identycznie, na pół metra nie mogę się ruszyć bo już jest obok i wyciąga ręce, a jak za długo nie reaguję to szarpie za nogawkę i stęka 😅Karla_ wrote:@Letycja, ściskam Cię. Z poprzednich postów kojarzę, że też masz wymagające dziecko.
My z gondoli prawie nie korzystaliśmy, tak nienawidzila tam jeździć 🙈 w spacerówce jest trochę lepiej, ale też tak 20-30 min max i to nie zawsze. Oczywiście spacery najlepsze byłyby na rękach, przodem do świata tak jak u Was, ale ja nie mam już siły by tak ją nosić. W domu jeszcze okej, ale na spacerach jest mi ciężko.
Podziwiam Cię, że w tygodniu jesteś sama. Ja codziennie czekam na powrót męża z pracy. Chociaż wieczorami Mała i tak ma mamozę, więc to ja ją usypiam.
I mnie też na tym etapie ciężko jest coś zrobić, bo jej ulubionym zajęciem jest pełzanie do moich nóg i wyciąganie rąk, żebym ją wzięła.
___
Spokojnych Świąt Wielkanocnych 🐣🥚🐰'92 🫶🏻🧔🏼♂️'89
🌸
1cs 😱
16.11.24 (4+2) - ⏸️beta - 39,4 🤰🏼
28.11.24 (6+0) - pierwsza wizyta - pęcherzyk 🥹
13.12.24 (8+1) - jest serduszko ❤️ CRL 1,42cm.
20.01.25 (13+4) - I prenatalne - 1:365 ryzyko ZD 💔
31.01.25 (15+1) - wyniki NIFTY - zdrowa dziewczynka 🩷 🧬
06.03.25 (20+0) - połówkowe - 336g maleństwa. Czekamy na zamknięcie się VSD 💕
15.05.25 (30+0) - III prenatalne - 1569g 👣 VSD się zamyka 🥹
11.06.25 (33+6) - 2460g Akrobatki 🍭
11.07.25 (38+1) - 13:44 nasz skarb jest z nami 🩷🥹
⚖️ 3280g
📏53cm
❤️ 10/10

-
carolka wrote:U nas ostatnio identycznie, na pół metra nie mogę się ruszyć bo już jest obok i wyciąga ręce, a jak za długo nie reaguję to szarpie za nogawkę i stęka 😅
___
Spokojnych Świąt Wielkanocnych 🐣🥚🐰
Już coraz bardziej świadome i sprytne te nasze Dzieciaczki 😄🩷
-
Milka676 wrote:Dziewczyny, ile aktualnie u was trwają OA? U nas jest ok 3,5 h, ale od kilku dni zauważyłam, że zasypianie trwa dłużej i mały ma nadal dużo energii. Nie wiem jednak czy dłuższe okna w tym wieku są ok.
U mnie tak 2,5 do 3 godzin. Choć czasami rano nawet 1,5h. Ale to widzę, że jest zmęczona i wtedy się częściej tuli.
Moim zadaniem to wszystko zależy od dziecka. Możesz spróbować go przeciągnąć do tych 4 h i zobaczyc czy szybciej zaśnie i jak długo śpi.
Aaa moja to może i ma krótsze okna aktywności,ale czasem pośpi 30 minut i się budzi 🙈 Także,chyba wolałabym dłuższe okna aktywności i dłuższe spanie 😄
Milka676 lubi tę wiadomość
-13.06.25r.- 2500 g 🦔
-15.05.25r.- 1500 g 🍍
-02.05. 25r.- 30+4 ok. 1300 g 🍉
-24.04.25r.- III prenatalne, ok. 1066 g kruszynki 🍇
-11.04. 25r.- Echo serduszka ok, 850 g
-4.04.25r.-26+4, 750 g małej bokserki 🥊
-7.03. 25r.- 22+4, 480 g Panny 🍊
-26.02.25r.- Połówkowe, 350 g małej damy 🍒
-13.02.25r.- 230 g dziewuszki 💜
-07.02.25r.- 5 wizyta (nadal nie wiemy kogo tam gościmy💚) 18+4?
-10.01.- 4 wizyta (14+4)
-13.12- 3 wizyta (10+4) szalejące dzidzi 🍒
-22.11- 2 wizyta (7+2) mamy serduszko ❤️
-14.11.- 1 wizyta(6+3)pęcherzyk ciążowy
-8 ms ( 28 październik II kreski) 🌱🍀👣
-7 ms (wrzesień) 💔 ciąża biochemiczna 💔
-Podejrzenie Hashimoto, guzki na tarczycy,Niedowaga, od dzieciństwa problemy z serduchem 💔💉
ASD II,arytmia od 2021r. anemia (Czerwiec 2024r.)
👱♀️29🧑29
❤️H❤️ 07.07.2025r. 2820g 51 cm do kochania ❤️ -
U nas pierwsze OA bardzo krótkie, około 1.5 max 2 h, tak jakby była niedospana z nocy. No ale ciężko być wyspanym skoro pobudki są co chwilę... Później OA tak około 3h. I drzemki po 30 minut. Kontaktowe 🙈Milka676 wrote:Dziewczyny, ile aktualnie u was trwają OA? U nas jest ok 3,5 h, ale od kilku dni zauważyłam, że zasypianie trwa dłużej i mały ma nadal dużo energii. Nie wiem jednak czy dłuższe okna w tym wieku są ok.
Ja już z tym nie walczę, podążam za nią bo i tak na nic się zdawało to pilnowanie z zegarkiem w ręku. Wystarczy mi, że jest pogodna w dzień więc chyba tyle snu jej wystarcza.
Tak, że ja nie doradze za bardzo 😅
Milka676 lubi tę wiadomość
-
Dzięki dziewczyny! Generalnie u nas zmienił się sposób zasypiania, mały zaczął się przewalać po łóżku zanim zaśnie, barankowac mnie, przytulać się, chwytać ręce itd. Zaakceptowałam sytuacje i okazało się, że jednak okna pozostały takie same, ale prostu jemu coś sie poprzestawiało i potrzebuje chwilę dłużej na wyciszenie i wylądowanie emocji.
A czy ja któraś z was już kitchen Helper czy to jeszcze trochę za wcześnie? Myślę nad zakupem takiego z przegródką z tyłu zabezpieczającą przed wypadaniem. Mały się bał bardzo interesuje co robimy w kuchni i to byłoby duże ułatwienie. -
Milka676 wrote:Dzięki dziewczyny! Generalnie u nas zmienił się sposób zasypiania, mały zaczął się przewalać po łóżku zanim zaśnie, barankowac mnie, przytulać się, chwytać ręce itd. Zaakceptowałam sytuacje i okazało się, że jednak okna pozostały takie same, ale prostu jemu coś sie poprzestawiało i potrzebuje chwilę dłużej na wyciszenie i wylądowanie emocji.
A czy ja któraś z was już kitchen Helper czy to jeszcze trochę za wcześnie? Myślę nad zakupem takiego z przegródką z tyłu zabezpieczającą przed wypadaniem. Mały się bał bardzo interesuje co robimy w kuchni i to byłoby duże ułatwienie.
Ja się zastanawiałam nad nim, u nas jest podobnie. Jerzyna chodzi przy meblach, zabawki stały się dla niego mało atrakcyjne. Jego głównym życiowym celem jest wspinaczka, po mnie, po ścianach, po meblach. Uwielbia eksplorować nowe miejsca, chodzimy na różne zajęcia, wczoraj byliśmy w bibliotece na czytaniu bajek i jako jedyne dziecko zupełnie nie chciał spędzać czasu razem z nami tylko sobie latał po całej sali i planował ucieczkę. Nie jest totalnie HNB jak się zapowiadał w okresie noworodkowym, mamy fajne dni…. Za to nocka to typowo HNB, cycek i tylko tak nam śpi.
Ruchowo rozwija się naprawdę super, ale gorzej z komunikacją umie tylko mówić „tatatatata” „a gu” i tyle xd.
Nadal mamy tylko dwa zęby na dole, góra od dwóch miesięcy daje o sobie znać ale nic nie widać na horyzoncie.
Czy są tu jakieś mamy które są KP i planują wysłać dziecko do żłobka i odstawić całkowicie od cycka po roczku? Lub czy ktoś ma doświadczenie na tyle aby móc mi podpowiedzieć jak to zrobić bez boleśnie ?
Mam nadzieję że Wasze maluchy są zdrowe i jest to dla Was piękny czas
.
Na wątku czerwcowym podczytywałam że niektóre planują już rodzeństwo:) i u nas ta myśl kiełkowała, ale patrząc jak znosiłam poprzednią ciążę myślę że byłby to samobój dla mojej głowy, a szkoda bo rodzeństwo to super sprawa
-
Hej hej. Dawno mnie tu nie bylo, ale widze ze ten wątek juz troche umarł. Kto wie, moze z niektórymi z Was spotkamy sie na innych wątkach

Alicja rośnie, ale jest mega mega "opozniona"
Siedzi tylko gdy sie ja posadzi, nie raczkuje. Jedyne co to czołga sie jak w wojsku😂 Czasami mam wrazenie, ze ja troche zaniedbałam pod tym kątem, wiec od jakiegoś czasu staram sie bardziej z nia siedziec i ją czegoś uczyć.
Zostały 3 miesiące do skończenia roczku, a my dalej w martwym punkcie 🤡 Miałam zapisac Alicje do żłobka, ale w sumie czy starając sie teraz o rodzeństwo, jest sens? Tylko co, jeśli znowu nam zejdzie dluzej z tym... Ciężka sprawa😅
Letynia lubi tę wiadomość
-
Hej, mam nadzieję, że super spędziłyście ten piękny majówkowy weekend ☺️
Mało tu zaglądam, odkąd synek ruszył to ciężko za nim nadążyć, za nami pierwsze upadki z fotela i zdarte stopy od raczkowania po betonie…
Dopiero niedawno usiadł, myślę że dużo dała mu fizjoterapia bo skupialiśmy się na tym, bo wstaje, raczkuje a nie siedział…
Byliśmy na urlopie w Azji na własną rękę, bałam się co i jak ale wyjazd się udał, więc możemy myśleć o kolejnym 🌴
Niestety łapie nam co chwilę jakąś infekcję, nic groźnego, ale od dłuższego czasu ma gila, chore gardło, mała przerwa k znowu coś łaple. Na zajęciach zorganizowanych nie byliśmy od dawna bo ciągle jest przeziębiony, lekarz kazała się wstrzymać.
Trzymajcie się cieplutko ☀️
Letynia lubi tę wiadomość
-
Mój też jeszcze nie siedzi, ale próbuje i jest coraz bliżej. No ale on ma to obniżone napięcie i to z tego wynika. Chodzimy na basen i wydaje mi się, że odkąd ma te zajęcia to coraz lepiej sobie radzi. Zaczął od tego czasu pełzać, wchodzić w czworak, robić amfibię i właśnie próbować usiąść z czworaka.shaylen wrote:Hej hej. Dawno mnie tu nie bylo, ale widze ze ten wątek juz troche umarł. Kto wie, moze z niektórymi z Was spotkamy sie na innych wątkach

Alicja rośnie, ale jest mega mega "opozniona"
Siedzi tylko gdy sie ja posadzi, nie raczkuje. Jedyne co to czołga sie jak w wojsku😂 Czasami mam wrazenie, ze ja troche zaniedbałam pod tym kątem, wiec od jakiegoś czasu staram sie bardziej z nia siedziec i ją czegoś uczyć.
Zostały 3 miesiące do skończenia roczku, a my dalej w martwym punkcie 🤡 Miałam zapisac Alicje do żłobka, ale w sumie czy starając sie teraz o rodzeństwo, jest sens? Tylko co, jeśli znowu nam zejdzie dluzej z tym... Ciężka sprawa😅
Także my też w tyle do innych ale już przestałam go nawet porównywać, bo chyba nie ma sensu.
Gosiaczek.prosiaczek, shaylen lubią tę wiadomość
👶🏻 Witek
🗓️ 19.07.2025
🕰️ 11.12
⚖️ 3920 g -
shaylen wrote:Hej hej. Dawno mnie tu nie bylo, ale widze ze ten wątek juz troche umarł. Kto wie, moze z niektórymi z Was spotkamy sie na innych wątkach

Alicja rośnie, ale jest mega mega "opozniona"
Siedzi tylko gdy sie ja posadzi, nie raczkuje. Jedyne co to czołga sie jak w wojsku😂 Czasami mam wrazenie, ze ja troche zaniedbałam pod tym kątem, wiec od jakiegoś czasu staram sie bardziej z nia siedziec i ją czegoś uczyć.
Zostały 3 miesiące do skończenia roczku, a my dalej w martwym punkcie 🤡 Miałam zapisac Alicje do żłobka, ale w sumie czy starając sie teraz o rodzeństwo, jest sens? Tylko co, jeśli znowu nam zejdzie dluzej z tym... Ciężka sprawa😅
U nas samodzielny siad pojawil sie dopiero niedawno, po skonczonym 9 msc, ale czworakowania nie ma. My chodzimy do fizjo, ale u nas obnizone napiecie i duza masa, wiec trudniej z wszelkimi aktywnosciami.
My tez myslimy o rodzenstwie, ale tez podobne mysli ze moze znowu zejdzie dluzej z tym..
Na razie ciesze sie bo mimo kp wrocil cykl.
Do zlobka na razie nie zapisuje. Wybiore urlop wypoczynkowy, pozniej kilka mscy wychowawczego a dalej sie pomysli..
shaylen lubi tę wiadomość









